Więc jedną z dynamik, z którą musisz się uporać, jest ta idea, że możesz zająć stanowisko odpowiedzialności — że możesz prowadzić odważną rozmowę, nie będąc bezbronnym. Więc napisałem ten krótki fragment w mojej książce Consolations , o bezbronności, ponieważ jest to jedno z naszych największych podstawowych złudzeń. Czy mam przeczytać ten krótki fragment?
Tippett: Tak, poproszę.
Whyte: To ma być pocieszenie, ale czasami jest jak cios w duszę. [ śmiech ]
Tippett: [ śmiech ] Zauważyłem to.
Whyte: „Wrażliwość”: „Wrażliwość nie jest słabością, przemijającą niedyspozycją ani czymś, bez czego możemy się obejść, wrażliwość nie jest wyborem, wrażliwość jest podstawowym, zawsze obecnym i trwałym nurtem naszego naturalnego stanu. Uciekanie od wrażliwości jest ucieczką od istoty naszej natury, próba bycia niezniszczalnym jest daremną próbą stania się kimś, kim nie jesteśmy, a przede wszystkim zamknięciem naszego zrozumienia żalu innych. Co poważniejsze, odrzucając naszą wrażliwość, odmawiamy pomocy potrzebnej na każdym zakręcie naszego istnienia i unieruchamiamy podstawowe, pływowe i konwersacyjne podstawy naszej tożsamości.
„Posiadanie tymczasowego, odosobnionego poczucia władzy nad wszystkimi wydarzeniami i okolicznościami jest pięknym, iluzorycznym przywilejem i być może najważniejszym i najpiękniej skonstruowanym wyobrażeniem człowieczeństwa, a zwłaszcza bycia człowiekiem w młodości, ale jest to przywilej, którego musimy się wyrzec wraz z tą samą młodością, ze złym stanem zdrowia, z wypadkiem, ze stratą bliskich, którzy nie dzielą naszych nietykalnych mocy; mocy, których ostatecznie i najdobitniej się wyrzekamy, gdy zbliżamy się do naszego ostatniego tchnienia.
„Jedyny wybór, jaki mamy, gdy dojrzewamy, to sposób, w jaki zamieszkujemy naszą wrażliwość” — sposób, w jaki zamieszkujemy naszą wrażliwość — „jak stajemy się więksi, odważniejsi i bardziej współczujący poprzez naszą bliskość ze zniknięciem. Nasz wybór polega na zamieszkiwaniu wrażliwości jako hojni obywatele straty, silnie i w pełni, lub odwrotnie, jako skąpcy i narzekający, niechętni i bojaźliwi, zawsze u bram istnienia, ale nigdy odważnie i całkowicie nie próbujący wejść, nigdy nie chcący ryzykować, nigdy nie przechodząc w pełni przez drzwi”.
Wrażliwość.
Tippett: Kilka innych słów z książki Consolations , które bardzo mi się podobały: „Odpoczynek” — bardzo mi się to podobało — „to rozmowa między tym, co kochamy robić, a tym, jacy kochamy być”.
Whyte: Tak. Brzmi jak definicja idealnego niedzielnego poranka.
Tippett: Intryguje mnie również samotność. Rozmawialiśmy o tym, że „samotność” jest pierwszym słowem w tej książce, a między samotnością a przynależnością jest taniec, który nazywasz i wyczarowujesz.
Whyte: Tak, cóż, są dwie różne formy przynależności, jak sądzę. A poczucie przynależności do świata zewnętrznego, gdzie czujesz poczucie wolności, pochodzi z tej zdolności dotknięcia tej głębokiej podstawy samotności. I czuję, że jeśli możesz dotknąć tego poczucia samotności, możesz żyć z każdym.
Tippett: Jest piękny wiersz — jest dość długi — „Dom przynależności”. Ale te ostatnie wersy zapisałem: „To jest jasny dom / w którym mieszkam, / to jest miejsce, do którego / proszę / moich przyjaciół / żeby przyszli, / to jest miejsce, w którym chcę / kochać wszystkie rzeczy / tak długo zajęło mi / nauczenie się kochać. // To jest świątynia / mojej dorosłej samotności / i należę / do tej samotności / tak jak należę do swojego życia. // Nie ma domu / lepszego od domu przynależności”.
Whyte: Cudownie. Miło jest to usłyszeć odczytywane.
Tippett: To naprawdę cudowne, to zestawienie samotności i przynależności, ta nierozerwalność.
Whyte: Tak. I mam ten wiersz, który napisałem, kiedy byłem w bardzo intensywnym okresie, z którego pochodzi ten wiersz, „The House of Belonging”, kiedy napisałem książkę zatytułowaną The House of Belonging , i pisałem dniem i nocą. Ale zauważyłem, kiedy siedziałem przy tym ślicznym małym biurku, które nadal mam na podeście u szczytu schodów, zauważyłem, że mam zupełnie inną relację ze światem, kiedy piszę w nocy. Był ten inny horyzont za oknem, który mnie przyciągał i który kontekstualizował to, co pisałem. Więc napisałem ten utwór. Nazywa się „Sweet Darkness” i dotyczy tego samego miejsca.
Tippett: Świetnie. Gdzie byłeś? Gdzie to napisałeś? Na zachodnim wybrzeżu?
Whyte: Tak. Napisałem to na wyspie Whidbey, w Langley, w Puget Sound, na północ od Seattle.
„Kiedy twoje oczy są zmęczone / świat jest również zmęczony. // Kiedy twój wzrok zaginął / żadna część świata nie może cię znaleźć. // Nadszedł czas, aby udać się w noc / gdzie ciemność ma oczy / by rozpoznać swoje własne.” Nadszedł czas, aby udać się w ciemność, gdzie noc ma oczy, by rozpoznać swoje własne. „Tam możesz być pewien / że nie jesteś poza miłością. // Ciemność stworzy dla ciebie dom / tej nocy. / Noc da ci horyzont / dalej, niż możesz zobaczyć. // Musisz się nauczyć jednej rzeczy.” Musisz się nauczyć jednej rzeczy. „Świat został stworzony, aby być wolnym.” Musisz się nauczyć jednej rzeczy. Świat został stworzony, aby być wolnym. „Porzuć wszystkie inne światy / oprócz tego, do którego należysz. // Czasami potrzeba ciemności i słodkiego / ograniczenia twojej samotności / aby nauczyć się // że cokolwiek lub ktokolwiek / nie czyni cię żywym / jest dla ciebie zbyt mały.”
[ muzyka: „Púsi” Amiina ]
Tippett: Nazywam się Krista Tippett i dziś w ramach cyklu On Being gościem jest poeta-filozof David Whyte.
[ muzyka: „Púsi” Amiina ]
Oto kilka wersów z tego wiersza, „O czym pamiętać po przebudzeniu”. „Być człowiekiem to stać się widocznym / niosąc to, co ukryte, jako dar dla innych”. Co to znaczy?
Whyte: Cóż, to naprawdę działa z tą wcześniejszą dynamiką, nad którą pracowaliśmy, wcieleniem, stawaniem się widocznym w świecie. A jednak dar, który zamierzasz dać i nadal dajesz, jest niewidzialnym darem, który przybierze wiele różnych form i o którym dowiadujesz się więcej za każdym razem, gdy pozwalasz mu przybrać inną formę. I przechodzisz z 20. do 30. i nagle znajdujesz dla niego inną, większą formę lub inny kształt, który tworzy inne połączenie.
A potem pogłębiasz to w wieku 40 lat, a w wieku 50 lat przytłacza cię to, a potem wraca do ciebie w dojrzalszych formach, ustalonych formach, w wieku 60 lat. Więc to jest dar, który ciągle daje. I to jest to wewnętrzne, głębsze źródło. To ty stajesz się coraz bardziej realny i coraz bardziej widoczny na świecie.
Tippett: Innym słowem z książki Consolations jest „geniusz”, który opisujesz jako coś, co już posiadamy. Więc proponujesz to jako coś, co nie jest tylko dla Alberta Einsteina, ale jest dostępne dla reszty z nas. I mówisz: „Ludzki geniusz leży w geografii ciała i jego rozmowie ze światem”. Oto twoja „rozmowa”, „[s]potkanie dziedziczenia z horyzontem”. Więc pomóż mi to zrozumieć.
Whyte: Cóż, w starożytnym świecie słowo „genius” nie było używane w odniesieniu do poszczególnych osób, lecz do miejsc, i prawie zawsze ze słowem „loci”. Tak więc „genius loci” oznaczało ducha miejsca.
I wszyscy wiemy, co to intuicyjnie oznacza; wszyscy mamy ulubione miejsca na świecie, i może to być wybrzeże, gdzie masz tę starożytną rozmowę między oceanem a lądem i szczególną geografię sposobu, w jaki formują się klify lub plaże. Ale mogło być tak samo w starożytnym świecie, w pobliżu małego mostu przecinającego strumień z basenem z tyłu i wierzbą zwisającą nad basenem. To miejsce można by nazwać genius loci.
Ale bardziej wyrafinowane zrozumienie zrozumie, że to jest jak front pogodowy wszystkich tych cech, które spotykają się w tym miejscu. Więc myślę, że to bardzo miłosierne myśleć o istotach ludzkich w ten sam sposób; to znaczy, że twój geniusz jest po prostu sposobem, w jaki wszystko spotyka się w tobie. I to jest twoje zadanie po prostu —
Tippett: Fizycznie — fizycznie, jak również —
Whyte: Dokładnie, dosłownie: wszystkie zmagania twoich dziadków i twoich rodziców, aby się spotkać i urodzić twoich rodziców i ciebie, krajobraz, w którym zostałeś wychowany, dialekt lub język, w którym zostałeś wyedukowany na świecie, zapachy lokalnego środowiska. Mam na myśli, że kiedy wracam do Yorkshire, smak wody z wrzosowisk jest zupełnie inny. Kiedy jadę do hrabstwa Clare, woda tam, znowu, ma ducha, ponieważ pochodzi z wapienia.
I tak naprawdę miłosiernie jest nie myśleć o geniuszu jako o czymś, co osiągnę ciężką pracą, jeśli będę ćwiczyć na skrzypcach 15 godzin dziennie. To wrodzony dar sprawia, że chcę ćwiczyć na skrzypcach. To sposób, w jaki wszystko spotyka się we mnie.
Czy będę miał tę rozmowę? I to jest doświadczenie spełnienia, pełnego wcielenia w świecie.
Tippett: Miałem tę samą rozmowę z Johnem O'Donohue, którą teraz z wami przeprowadzę, i to jest piękno tej myśli, ale rzeczywistość, że ta geografia, dla wielu ludzi w danym momencie, jest tak trudna, a życie w tej rzeczywistości naszego globalnego ciała również — to zagadka.
Whyte: Tak, to prawda. I zawsze tak było i zawsze tak było. I kto wie? Każdy z nas może w każdej chwili znaleźć się w okropnych okolicznościach, a wielu z nas przechodzi przez te mroczne lata, kiedy czujesz, że to po prostu twój własny ruch — twój własny ruch, który po prostu wytwarza ciepło ciała, aby utrzymać cię przy życiu. Przechodzimy przez te bardzo, bardzo wąskie miejsca.
A John zwykł mówić o tym, jak kształtujesz piękniejszy umysł; że to prawdziwa dyscyplina, bez względu na okoliczności, w jakich się znajdujesz. Ja to interpretowałem jako dyscyplinę zadawania pięknych pytań i że piękne pytanie kształtuje piękny umysł. I tak umiejętność zadawania pięknych pytań — często w bardzo niepięknych momentach — jest jedną z wielkich dyscyplin ludzkiego życia. A piękne pytanie zaczyna kształtować twoją tożsamość tak samo przez zadawanie go, jak przez otrzymywanie na nie odpowiedzi. I nie musisz nic z tym robić, po prostu musisz pytać. I zanim się zorientujesz, odkryjesz, że faktycznie kształtujesz inne życie, spotykasz innych ludzi, znajdujesz rozmowy, które prowadzą cię w kierunkach, których wcześniej nawet nie widziałeś.
Tippett: Rilke nazwał to „życiem pytania”.
Whyte: Dokładnie. On zawsze jest tam przed tobą. [ śmiech ]
Tippett: Tak, jest.
Ponadto, jednym ze sposobów, w jaki zacząłem myśleć o pytaniach — o sile pytań, jest to, że pytania wywołują odpowiedzi na ich podobieństwo. Więc wywołujesz coś pięknego, zadając piękne pytanie.
Whyte: Tak, masz. Masz. A druga część tego wszystkiego jest taka, że za każdym pytaniem kryje się taka ciężka cisza. I żyć z tym poczuciem niepokoju, co nazywam pięknym niepokojem, poczuciem, że coś ma się wydarzyć, czego pragniesz, ale boisz się, że naprawdę się wydarzy — [ śmiech ] to — tak; nikt z nas tak naprawdę nie czuje, że zasługuje na swoje szczęście.
Tippett: Chcę cię zapytać, zanim usłyszymy więcej poezji, to starożytne, ożywiające pytanie, co to znaczy być człowiekiem? Mam na myśli, że to coś, nad czym zastanawiałeś się językiem i w myślach przez całe swoje życie, ale jak zacząłbyś teraz odpowiadać na to pytanie. I czego wciąż się uczysz? Czego uczysz się na nowo w tym momencie swojego życia, o tym, co to znaczy być człowiekiem?
Whyte: Cóż, jedną z interesujących cech bycia człowiekiem jest to, że, patrząc na to, jesteśmy jedyną częścią stworzenia, która może faktycznie odmówić bycia sobą. I o ile mogę stwierdzić, nie ma innej części świata, która mogłaby to zrobić. Chmura jest chmurą. Góra jest górą. Drzewo jest drzewem. Jastrząb jest jastrzębiem. A zimorodek nie budzi się pewnego dnia i nie mówi: Wiesz, Boże, mam już serdecznie dość tej całej wyprawy zimorodka. Czy mogę spędzić dzień jako wrona? Wiesz, spędzić czas z moimi kumplami, od czasu do czasu zlecieć na trochę padliny? To jest życie dla mnie. Nie. Zimorodek jest po prostu zimorodkiem. A jedną z uzdrawiających rzeczy w świecie przyrody, dla istot ludzkich, jest to, że jest po prostu sobą.
Ale my jako istoty ludzkie jesteśmy naprawdę niezwykli, ponieważ możemy faktycznie odmówić bycia sobą. Możemy bać się tego, jacy jesteśmy, i możemy tymczasowo założyć maskę na twarz i udawać kogoś innego lub coś innego. I co ciekawe, możemy wtedy zrobić kolejny krok wirtuozerii i zapomnieć, że udawaliśmy kogoś innego i stać się osobą, którą byliśmy, przynajmniej na powierzchni, którą po prostu udawaliśmy być na początku.
Tak więc jedną z zadziwiających cech bycia człowiekiem jest miara naszej niechęci do bycia tutaj, w rzeczywistości. I myślę, że jedną z wielkich potrzeb samopoznania jest zrozumienie, a nawet skosztowanie esencji single malt twojej własnej niechęci do bycia tutaj: wszystkie sposoby, w jakie nie chcesz prowadzić rozmowy, wszystkie sposoby, w jakie nie chcesz być w małżeństwie, nie chcesz być rodzicem, nie chcesz być widoczny na stanowisku kierowniczym, nie chcesz wykonywać tej pracy.
I nie chodzi o to, żeby to zdradzić. Chodzi tylko o to, żeby zrozumieć, co leży między tobą a poczuciem wolności w tym.
I myślę, że samowspółczucie ma związek z tą zdolnością do zrozumienia, a nawet do wyrobienia sobie poczucia humoru na temat wszystkich sposobów, w jakie po prostu nie chcesz tu być — więc ucieleśnij swoją niechęć, a zatem, gdy już się ucieleśni, pozwól jej faktycznie zacząć się zmieniać w coś innego. Rzeczy krzepną tylko wtedy, gdy są trzymane na dystans. Gdy tylko się ucieleśnią, zaczynają przybierać pewnego rodzaju sezonowość. I tak naprawdę, ucieleśniając to, czując to w pełni, pozwalasz, aby zaczęło się zmieniać w coś innego.
Tippett: Czy mógłbyś przeczytać jeszcze jeden? Przeczytać „Working Together”?
Whyte: „Współpraca”.
Tippett: Masz to tam?
Whyte: Tak naprawdę mam to w pamięci. „Kształtujemy siebie / by pasować do tego świata” — „Współpraca”. „Kształtujemy siebie / by pasować do tego świata // i dzięki światu / jesteśmy kształtowani ponownie. // Widzialne / i niewidzialne // pracują razem / we wspólnej sprawie, // by stworzyć / coś cudownego. / Myślę o sposobie, w jaki / niewidzialne powietrze // przemieszczało się z prędkością / wokół ukształtowanego skrzydła // z łatwością / utrzymuje nasz ciężar”. Myślę o sposobie, w jaki niewidzialne powietrze // przemieszczało się z prędkością / wokół ukształtowanego skrzydła z łatwością / utrzymuje nasz ciężar. „Tak więc możemy, w tym życiu / zaufać // tym elementom / których jeszcze nie widzieliśmy // lub sobie nie wyobraziliśmy, / i znaleźć prawdziwy // kształt naszego własnego ja, / dobrze go kształtując // do wielkich / niematerialnych rzeczy w nas”. I znaleźć prawdziwy kształt, prawdziwy kształt naszego własnego ja, dobrze go kształtując do wielkich / niematerialnych rzeczy w nas.
[ muzyka: „Summer Colour” zespołu I Am Robot And Proud ]
Tippett: Książki Davida Whyte'a obejmują The Heart Aroused: Poetry and the Preservation of the Soul in Corporate America , Consolations: The Solace, Nourishment, and Underlying Meaning of Everyday Words i The Bell and The Blackbird . Jego nowa kolekcja z 2022 r. to Still Possible .
W tym tygodniu szczególne podziękowania należą się Thomasowi Crockerowi i wszystkim wspaniałym ludziom z Many Rivers Press za udzielenie nam pozwolenia na wykorzystanie poezji Davida.
COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
3 PAST RESPONSES
"You must learn one thing. The world was made to be free in. “Give up all the other worlds / except the one to which you belong. // Sometimes it takes darkness and the sweet / confinement of your aloneness / to learn // anything or anyone / that does not bring you alive / is too small for you.”
Thank you♡
The nature of my work was often very ambiguous and at least a bit confusing. I have always found his perspective on nature of our relationship with ourselves and each other, what he refers to as conversations, clarifying and affirming.
I'm about to publish a management book based on several decades of my work that I have felt very unsure about the merits of.
I come away from reading David's words with renewed vigor and confidence, ready for what comes next in my relationship with my Life's work.
Thank you for this interview.