Back to Stories

Desmond Tutu: Dlaczego Wybaczamy

Gdy uwolnimy się od dawnych krzywd, możemy uleczyć nie tylko siebie, ale także nasze rodziny, społeczności i cały świat.

Było tak wiele nocy, kiedy jako młody chłopiec musiałem bezradnie patrzeć, jak mój ojciec znęcał się słownie i fizycznie nad moją matką. Wciąż pamiętam zapach alkoholu, widzę strach w oczach matki i czuję beznadziejną rozpacz, która pojawia się, gdy widzimy, jak ludzie, których kochamy, ranią się nawzajem w niezrozumiały sposób. Gdy rozpamiętuję te wspomnienia, czuję, że chcę odwdzięczyć się ojcu, tak jak on zranił moją matkę, i w sposób, do którego ja sam nie byłem zdolny jako mały chłopiec. Widzę twarz matki i widzę tę łagodną istotę, którą tak bardzo kochałem i która niczym nie zasłużyła na zadany jej ból.

Kiedy przypominam sobie tę historię, uświadamiam sobie, jak trudny jest proces wybaczania. Rozumowo wiem, że mój ojciec sprawił mi ból, ponieważ sam cierpiał. Duchowo wiem, że moja wiara podpowiada mi, że mój ojciec zasługuje na przebaczenie, tak jak Bóg przebacza nam wszystkim. Ale to wciąż trudne. Traumy, których byliśmy świadkami lub doświadczyliśmy, wciąż żyją w naszych wspomnieniach. Nawet po latach mogą powodować nowy ból za każdym razem, gdy je wspominamy.

Czy jesteś zraniony i cierpisz? Czy uraz jest nowy, czy to stara, niezagojona rana? Wiedz, że to, co ci zrobiono, było złe, niesprawiedliwe i niezasłużone. Masz prawo być oburzony. I to jest całkowicie normalne, że chcesz odwzajemnić się, gdy zostałeś zraniony. Ale odwzajemnienie się bólem rzadko daje satysfakcję. Myślimy, że tak będzie, ale tak nie jest. Jeśli uderzę cię po tym, jak ty mnie uderzyłeś, nie zmniejszy to bólu, który czuję na własnej twarzy, ani nie zmniejszy mojego smutku z powodu faktu, że mnie uderzyłeś. Odwet daje, w najlepszym razie, tylko chwilowe wytchnienie od naszego bólu. Jedynym sposobem na doświadczenie uzdrowienia i spokoju jest wybaczenie. Dopóki nie będziemy w stanie wybaczyć, pozostaniemy zamknięci w naszym bólu i pozbawieni możliwości doświadczenia uzdrowienia i wolności, pozbawieni możliwości bycia w pokoju.

Bez przebaczenia pozostajemy przywiązani do osoby, która nas skrzywdziła. Jesteśmy spętani łańcuchami goryczy, spętani, uwięzieni. Dopóki nie wybaczymy osobie, która nas skrzywdziła, ta osoba będzie dzierżyć klucze do naszego szczęścia; będzie naszym strażnikiem. Kiedy wybaczamy, odzyskujemy kontrolę nad własnym losem i uczuciami. Stajemy się swoimi wyzwolicielami. Nie wybaczamy, by pomóc drugiej osobie. Nie wybaczamy dla innych. Wybaczamy dla siebie.

Nauka przebaczenia

W ciągu ostatniej dekady pojawiło się coraz więcej badań nad przebaczeniem. Podczas gdy wcześniej dyskusja na ten temat była pozostawiona osobom religijnym, obecnie zyskuje ono na znaczeniu jako dyscyplina akademicka, zgłębiana nie tylko przez filozofów i teologów, ale także psychologów i lekarzy. Nawet neurobiolodzy badają biologię przebaczenia i badają bariery ewolucyjne w mózgu, które utrudniają akt przebaczenia. Niektórzy badają nawet, czy w naszym DNA nie znajduje się gen odpowiedzialny za przebaczenie.

Wraz z rozwojem współczesnych badań nad przebaczaniem, wyniki wyraźnie pokazują, że przebaczanie zmienia ludzi psychicznie, emocjonalnie, duchowo, a nawet fizycznie. W książce „Forgive for Good: A Proven Prescription for Health and Happiness” psycholog Fred Luskin pisze: „Wnikliwe badania naukowe wykazały, że trening przebaczania łagodzi depresję, zwiększa nadzieję, zmniejsza gniew, poprawia więź duchową [i] zwiększa pewność siebie”. Badania pokazują również, że osoby bardziej wyrozumiałe zgłaszają mniej problemów zdrowotnych i psychicznych oraz mniej fizycznych objawów stresu.

Wraz z tym, jak coraz więcej naukowców dokumentuje uzdrawiającą moc przebaczenia, coraz częściej zwracają uwagę na destrukcyjne skutki braku przebaczenia, zarówno psychiczne, jak i fizyczne. Trwanie w gniewie i urazie, życie w ciągłym stresie, może zaszkodzić zarówno sercu, jak i duszy. Badania wykazały, że brak przebaczenia może być czynnikiem ryzyka chorób serca, nadciśnienia tętniczego i wielu innych przewlekłych chorób związanych ze stresem. Badania medyczne i psychologiczne wykazały również, że osoba pielęgnująca gniew i urazę jest bardziej narażona na lęk, depresję i bezsenność, a także na nadciśnienie tętnicze, wrzody żołądka, migreny, bóle pleców, zawały serca, a nawet raka. Działa to również w drugą stronę. Prawdziwe przebaczenie może odmienić te dolegliwości.

W końcu nauka udowodni to, co ludzie wiedzą od tysiącleci: wybaczanie jest dla ciebie dobre. Korzyści zdrowotne to dopiero początek. Wybaczanie to także uwolnienie się od wszelkich traum i trudności, których doświadczyłeś, i odzyskanie swojego życia.

Uzdrawianie całości

Kiedy jesteśmy obojętni, kiedy brakuje nam współczucia, kiedy nie wybaczamy, zawsze zapłacimy za to cenę. Nie tylko my cierpimy. Cierpi cała nasza społeczność, a ostatecznie cierpi cały nasz świat. Jesteśmy stworzeni do istnienia w delikatnej sieci współzależności. Jesteśmy siostrami i braćmi, czy nam się to podoba, czy nie. Traktowanie kogokolwiek jak kogoś gorszego od człowieka, gorszego od brata czy siostry, niezależnie od tego, co zrobił, jest naruszeniem samych praw naszego człowieczeństwa.

W mojej rodzinie kłótnie między rodzeństwem przerodziły się w międzypokoleniowe wyobcowanie. Kiedy dorosłe rodzeństwo odmawia ze sobą kontaktu z powodu jakiejś urazy, niedawnej lub dawnej, ich dzieci i wnuki mogą stracić radość silnych więzi rodzinnych. Dzieci i wnuki mogą nigdy nie dowiedzieć się, co spowodowało zamrożenie. Wiedzą tylko, że „nie odwiedzamy tej ciotki” lub „tak naprawdę nie znamy tych kuzynów”. Przebaczenie między członkami starszych pokoleń może otworzyć drzwi do zdrowych i wspierających relacji między młodszymi pokoleniami.

Jeśli twoje własne dobro – twoje zdrowie fizyczne, emocjonalne i psychiczne – nie wystarcza, jeśli twoje życie i twoja przyszłość nie wystarczają, to być może wybaczysz dla dobra tych, których kochasz, dla rodziny, która jest dla ciebie cenna. Gniew i gorycz nie tylko cię zatruwają, ale zatruwają wszystkie twoje relacje, w tym te z twoimi dziećmi.

Uwalniamy się

Przebaczenie nie zależy od działań innych. Owszem, z pewnością łatwiej jest przebaczyć, gdy sprawca wyraża skruchę i oferuje jakąś formę zadośćuczynienia lub zadośćuczynienia. Wtedy możesz poczuć, że w jakiś sposób ci się odwdzięczono. Możesz powiedzieć: „Jestem gotów wybaczyć ci kradzież mojego długopisu, a kiedy mi go oddasz, wybaczę ci”. To najbardziej znany wzorzec przebaczenia. W tym rozumieniu przebaczenie jest czymś, co ofiarowujemy drugiej osobie, darem, który jednak wiąże się z pewnymi ograniczeniami.

Problem polega na tym, że więzy, które wiążemy z darem przebaczenia, stają się łańcuchami, które wiążą nas z osobą, która nas skrzywdziła. To łańcuchy, do których sprawca ma klucz. Możemy ustalić warunki, na jakich chcemy przebaczyć, ale to osoba, która nas skrzywdziła, decyduje, czy są one zbyt uciążliwe do spełnienia. Nadal jesteśmy ofiarą tej osoby.

Bezwarunkowe przebaczenie to inny model przebaczenia niż dar z ograniczeniami. To przebaczenie jako łaska, dar ofiarowany bez ograniczeń. W tym modelu przebaczenie uwalnia osobę, która wyrządziła krzywdę, od ciężaru kaprysu ofiary – tego, czego ofiara może żądać, aby uzyskać przebaczenie – i groźby zemsty. Ale uwalnia również osobę, która przebacza. Osoba, która ofiarowuje przebaczenie jako łaskę, zostaje natychmiast uwolniona od jarzma, które wiązało ją z osobą, która wyrządziła krzywdę. Kiedy przebaczasz, możesz iść dalej przez życie, rozwijać się, przestać być ofiarą. Kiedy przebaczasz, zrzucasz jarzmo, a twoja przyszłość jest uwolniona od przeszłości.

Nasza wspólna ludzkość

Ostatecznie przebaczenie jest wyborem, którego dokonujemy, a zdolność do przebaczania innym wynika ze zrozumienia, że wszyscy jesteśmy wadliwi i wszyscy jesteśmy ludźmi. Wszyscy popełniliśmy błędy i skrzywdziliśmy innych. Zrobimy to ponownie. Łatwiej nam praktykować przebaczenie, gdy zdajemy sobie sprawę, że role mogły się odwrócić. Każdy z nas mógł być sprawcą, a nie ofiarą. Każdy z nas ma zdolność do popełnienia krzywd wobec innych, które zostały popełnione wobec nas. Chociaż mógłbym powiedzieć: „Nigdy bym…”, prawdziwa pokora odpowie: „Nigdy nie mów nigdy”. Raczej powiedz: „Mam nadzieję, że w tych samych okolicznościach nie…”. Ale czy kiedykolwiek możemy naprawdę wiedzieć?

Prawdę mówiąc, nie jest to dychotomia. Nikt nie zawsze będzie po stronie sprawcy. Nikt nie zawsze będzie ofiarą. W niektórych sytuacjach zostaliśmy skrzywdzeni, a w innych sami skrzywdziliśmy. A czasami stoimy okrakiem na obu obozach, jak wtedy, gdy w ferworze małżeńskiej kłótni wymieniamy się krzywdami z partnerami. Nie wszystkie krzywdy są równoważne, ale tak naprawdę nie o to chodzi. Ci, którzy chcą porównać, jak bardzo skrzywdzili siebie, z tym, jak bardzo zostali skrzywdzeni, znajdą się w wirze poczucia bycia ofiarą i zaprzeczenia. Ci, którzy myślą, że są bez zarzutu, nie spojrzeli uczciwie w lustro.

Ludzie nie rodzą się z nienawiścią do siebie nawzajem i pragnieniem wyrządzenia krzywdy. To stan wyuczony. Dzieci nie marzą o tym, by wyrosnąć na gwałcicieli czy morderców, a przecież każdy gwałciciel i morderca był kiedyś dzieckiem. I są chwile, kiedy patrzę na niektórych z tych, których określa się mianem „potworów” i szczerze wierzę, że gdyby nie łaska Boża, ja bym nimi nie był. Nie mówię tego, bo jestem jakimś wyjątkowym świętym. Mówię to, ponieważ siedziałem ze skazanymi na śmierć mężczyznami, rozmawiałem z byłymi policjantami, którzy przyznali się do zadawania najokrutniejszych tortur, odwiedzałem dzieci-żołnierzy, które dopuściły się aktów odrażającej deprawacji i rozpoznałem w każdym z nich głębię człowieczeństwa, która była odbiciem mojego własnego.

Przebaczenie jest prawdziwą łaską, dzięki której pozwalamy innej osobie podnieść się, podnieść się z godnością i zacząć wszystko od nowa.

Zaproszenie do przebaczenia

Zaproszenie do wybaczenia nie jest zaproszeniem do zapomnienia. Nie jest też zaproszeniem do twierdzenia, że krzywda jest mniej bolesna, niż jest w rzeczywistości. Nie jest też prośbą o zatuszowanie pęknięcia w związku, o powiedzenie, że wszystko jest w porządku, gdy tak nie jest. Nie jest w porządku być zranionym. Nie jest w porządku być wykorzystywanym. Nie jest w porządku być gwałconym. Nie jest w porządku być zdradzonym.

Zaproszenie do przebaczenia jest zaproszeniem do odnalezienia uzdrowienia i spokoju. W moim ojczystym języku, Xhosa, o przebaczenie prosi się słowami: Ndicel' uxolo – „Proszę o pokój”. Przebaczenie otwiera drzwi do pokoju między ludźmi i otwiera przestrzeń dla pokoju w każdym człowieku. Ofiara nie może zaznać spokoju bez przebaczenia. Sprawca nie zazna prawdziwego spokoju, dopóki nie otrzyma przebaczenia. Nie może być pokoju między ofiarą a sprawcą, dopóki krzywda leży między nimi. Zaproszenie do przebaczenia jest zaproszeniem do poszukiwania człowieczeństwa sprawcy. Kiedy przebaczamy, uznajemy, że gdyby nie łaska Boża, nie byłoby mnie.

Gdybym zamienił się z ojcem życiem, gdybym doświadczył stresu i presji, z jakimi zmagał się mój ojciec, gdybym musiał dźwigać ciężary, które on dźwigał, czy zachowałbym się tak jak on? Nie wiem. Mam nadzieję, że postąpiłbym inaczej, ale nie wiem.

Mój ojciec dawno zmarł, ale gdybym mógł z nim dziś porozmawiać, chciałbym mu powiedzieć, że mu wybaczyłem. Co bym mu powiedział? Zacząłbym od podziękowania mu za wszystkie wspaniałe rzeczy, które zrobił dla mnie jako mój ojciec, ale potem powiedziałbym mu, że jest jedna rzecz, która bardzo mnie zraniła. Powiedziałbym mu, jak to, co zrobił mojej matce, wpłynęło na mnie, jak bardzo mnie zraniło.

Może by mnie wysłuchał; może nie. Ale i tak bym mu wybaczył. Skoro nie mogę z nim rozmawiać, muszę mu wybaczyć w głębi serca. Gdyby mój ojciec był tu dzisiaj, niezależnie od tego, czy prosiłby o wybaczenie, czy nie, i nawet gdyby odmówił przyznania się do winy lub nie potrafił wyjaśnić, dlaczego to zrobił, i tak bym mu wybaczył. Dlaczego? Bo wiem, że to jedyny sposób, by uleczyć ból w moim chłopięcym sercu. Wybaczenie ojcu mnie uwalnia. Kiedy nie mam już do niego pretensji o jego przewinienia, moje wspomnienie o nim nie ma już żadnej kontroli nad moimi nastrojami ani usposobieniem. Jego przemoc i moja niezdolność do ochrony matki już mnie nie definiują. Nie jestem małym chłopcem trzęsącym się ze strachu przed jego pijacką furią. Mam nową, inną historię. Wybaczenie wyzwoliło nas oboje. Jesteśmy wolni.

Medytacja: Otwarcie się na Światło

1. Zamknij oczy i śledź swój oddech.
2. Kiedy poczujesz się spokojny, wyobraź sobie, że jesteś w bezpiecznym miejscu.
3. W centrum Twojej bezpiecznej przestrzeni znajduje się pudełko z wieloma szufladami.
4. Szuflady są opisane. Napisy pokazują krzywdy, których jeszcze nie wybaczyłeś.
5. Wybierz szufladę i otwórz ją. Zwinięte, złożone lub zgniecione w środku są wszystkie myśli i uczucia, które wywołało to zdarzenie.
6. Możesz opróżnić tę szufladę.
7. Wyciągnij swój ból na światło dzienne i zbadaj go.
8. Rozpraw się z urazą, którą czułeś i odłóż ją na bok.
9. Wygładź ból i pozwól mu unieść się na światło słoneczne i zniknąć.
10. Jeśli jakieś uczucie wydaje ci się zbyt silne lub zbyt nie do zniesienia, odłóż je na bok i przyjrzyj się mu później.
11. Gdy szuflada będzie pusta, usiądź na chwilę z nią na kolanach.
12. Następnie usuń etykietę z tej szuflady.
13. Gdy etykieta się odklei, zobaczysz, jak szuflada zamienia się w piasek. Wiatr ją porwie. Już jej nie potrzebujesz.
14. W polu karnym nie będzie już miejsca na tę kontuzję. To miejsce nie jest już potrzebne.
15. Jeśli masz jeszcze jakieś szuflady do opróżnienia, możesz powtórzyć tę medytację teraz lub później.

Przyznanie się do szkody

Słuchać.
Nie próbuj uśmierzyć bólu.
Nie minimalizuj straty.
Nie udzielaj rad.
Nie reaguj własną stratą i żalem.
Zachowaj poufność.
Ofiaruj swoją miłość i troskę.
Okaż empatię i zaoferuj pocieszenie

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

5 PAST RESPONSES

User avatar
John D Mar 25, 2025
Thank you for sharing this article on forgiveness. My experience with my father is similar to the author. For most of my teenage life, I struggled with anxiety, depression and loneliness. I was always bitter until I had a 'Holy moment' , -one that would forever change me from the inside. I had no other choice but to forgive, and seek his forgiveness for the hatred I festered in my heart for him.
User avatar
alexa Mar 19, 2025
forgiveness is a form of self love and care, thank you for sharing deep and powerful reflections of truth.
User avatar
Niki Flow May 19, 2015
I believe the paths of pain are taken by those who will masterfully teach others, on the other side of the pain, how to bear it as you have shown here dear Desmond and Mpho Tutu. It comforts me to think we chose those paths and the people on them before we came here to this sweet old world. Once here, we get to decide if we run from the lesson or learn it, and so predestination and free-will beautifully intertwine. My paths of pain began when I was only small. They included every form of cruelty and abuse that can be inflicted on a helpless child. Those who should have protected me didn't hear or believe my attempts to explain the horror. Instead of breaking free, I chose as an adult partners who re-created the chaos of my childhood. It took decades to get free mentally too. On the other side, I began to experience with profound gratitude the healing power of forgiveness. At least a dozen times a year, I set aside a few hours to open the drawers and take out something new to l... [View Full Comment]
User avatar
Sleepy Learjet May 7, 2014
Thank you for sharing these ideas with the world. When I find gems like these, it is always when I need them the most. I will warn anyone reading on that this comment may be a little heavy.I was sexually assaulted by a trusted family member but never shared my pain until 14 years later. When thinking in a rational way I claimed to forgive them because I could only think about what wrongs they must have experienced. Emotionally, I wanted revenge/justice/and for them to just die. Well he finally was killed in an accident and I felt more pain than I had ever had before. I was angry because even though they were dead, my long list of negative, residual problems were still present, carrying his legacy. The analogy of slapping someone because they hit you first describes how I felt at that time. It doesn't take away the sting of being hurt. It just causes the pain to spread exponentially like a virus from person to person when it could have been treated with a well thought out, honest forg... [View Full Comment]
User avatar
Kristin Pedemonti May 6, 2014

Thank you Daily Good & Desmond Tutu. Hugs from my heart to yours. The most powerful passage for me was: "The invitation to forgive is not an invitation to forget. Nor is it an invitation to claim that an injury is less hurtful than it really is. Nor is it a request to paper over the fissure in a relationship, to say it’s okay when it’s not. It’s not okay to be injured. It’s not okay to be abused. It’s not okay to be violated. It’s not okay to be betrayed.

The invitation to forgive is an invitation to find healing and peace. In my native language, Xhosa, one asks forgiveness by saying, Ndicel’ uxolo—“I ask for peace.” Forgiveness opens the door to peace between people and opens the space for peace within each person."