
Kilka tygodni temu pianista Jonathan Biss miał poprowadzić kurs online poświęcony sonatom Beethovena. W momencie uruchomienia kursu zapisało się na niego aż 32 000 osób, co wprawiło Bissa – który spodziewał się zaledwie 1000 – w osłupienie. Trafnie nazwane Masowe Otwarte Kursy Online (MOOC) to tylko jedna z wielu sił redefiniujących edukację, jaką znamy.
Niezależnie od tego, czy chodzi o odświeżenie wiedzy z algebry liniowej w Khan Academy, opanowanie podstaw programowania komputerowego w CodeAcademy, czy o zdobycie punktów ECTS w internetowych instytucjach nastawionych na zysk, takich jak StraighterLine czy Uniwersytet Phoenix, miliony osób korzystają obecnie z bogatej oferty zasobów edukacyjnych. A co najważniejsze, nie ma znaczenia, czy mieszkają w apartamencie na Upper West Side, slumsach w Lahore, czy chacie w Himalajach. Teraz każdy, kto ma połączenie z internetem, może korzystać z najwyższej jakości lekcji dostępnych 24/7.
Tego typu wydarzenia to tylko jeden z efektów wartej wiele bilionów dolarów Gospodarki Rozwiązań – funkcjonującej na styku sektora publicznego, prywatnego i non-profit – która powstała w celu walki z chronicznymi problemami społecznymi.
Sztywne podziały tradycyjnego przemysłu, rządu – a nawet wielu fundacji – stoją w sprzeczności z destrukcyjnym myśleniem gospodarki rozwiązań. Zamiast więc poruszać się po rozdrobnionych hierarchiach, by realizować swój program, przedsiębiorcy społeczni i „intraprzedsiębiorcy” w organizacjach zaczynają od samego problemu. Dlaczego wynalazca, bardziej znany z robotycznych kończyn i podrasowanych skuterów, nie może stworzyć urządzenia oczyszczającego wodę, jak zrobił to Dean Kamen, wynalazca Segwaya, i zlecić firmie takiej jak Coca-Cola jego dystrybucję w krajach rozwijających się? A może wielomiliardowa firma nie miałaby przejąć inicjatywy w edukacji mieszkańców wiejskich Indii w zakresie higieny, jak zrobił to Unilever?
Przełamanie tradycyjnych sposobów myślenia pozwala całym ekosystemom rozwijać się wokół problemów takich jak oczyszczanie środowiska, rewolucja w szkolnictwie wyższym, a nawet walka z handlem ludźmi. Połączeni obywatele dzielą się swoimi obawami i zainteresowaniem danym tematem (w rozmowach, które są łatwiejsze dzięki mediom społecznościowym i internetowi). Popyt rynkowy rośnie. Przedsiębiorczy współpracownicy spotykają się, aby wypełnić niewypełnioną lukę na rynku i… rodzi się nowy ekosystem.
Niektóre ekosystemy korzystają z organizacji szkieletowej, która pełni rolę centralnego organizatora i źródła odpowiedzialności. W sektorze społecznym rola ta często kształtuje się poprzez inteligentne partnerstwa publiczno-prywatne, w których często istnieje integrator, który spaja cały ekosystem – duże instytucje akademickie, takie jak MIT i Harvard, na rynku edukacji online, oraz Ashoka w ekosystemie mieszkań komunalnych.
Rozważmy d.light, ambitny start-up, którego celem jest pomoc jednej na cztery osoby na świecie pozbawionej prądu. Innowacyjne projekty d.light zainteresowały sieć Omidyar Network, ale pomiędzy obiecującym projektem a miliardami ludzi, którzy go potrzebowali w odległych regionach, istniały ogromne wyzwania związane z dystrybucją.
Następnie, na przyjęciu Omidyar Network, prezes d.light został przedstawiony przedstawicielowi BRAC, największego i najbardziej dojrzałego dostawcy usług w Bangladeszu. Zaowocowało to projektem pilotażowym, mającym na celu wprowadzenie produktów d.light do pięciu społeczności BRAC. Obecnie d.light dociera do dziesięciu milionów osób w ponad trzydziestu krajach.
Innym przykładem jest Globalny Sojusz na rzecz Szczepionek i Szczepień (GAVI). Zrzesza on pod jednym dachem przemysł szczepionkowy, różne organizacje pozarządowe, kraje-darczyńców i kraje rozwijające się, a jego efekty są ogromne – zaszczepiono 370 milionów dodatkowych dzieci, zapobiegając 5,5 milionom przyszłych zgonów – po prostu poprzez integrację istniejących głównych graczy.
W ekosystemach rozwiązań organizacje partnerskie zyskują, gdy jedna organizacja rozwija swoją odrębną rolę, aby uzupełnić wkład drugiej. Razem różne grupy mogą dążyć do swojego celu znacznie bardziej efektywnie niż gdyby każda grupa dążyła do niego osobno.
Weźmy na przykład projekt City Bee Project, znany jako Bybi (po duńsku „pszczoła miejska”). Ten eksperyment ma na celu rozwiązanie zaskakująco trudnego problemu: wyginięcia pszczół miodnych. Pszczoły miodne masowo wymierają w niektórych częściach Europy i Ameryki, a ich przetrwanie, a także znaczna część naszej żywności, w coraz większym stopniu zależy od pszczelarzy – zawodu zagrożonego przez starzenie się siły roboczej.
Bybi to pomysł brytyjskiego przedsiębiorcy społecznego Olivera Maxwella, który chciał sprowadzić miliony pszczół miodnych do Kopenhagi, aby stworzyć zrównoważony przemysł miodowy. Współpracując z miastem, organizacjami społecznymi, pszczelarzami i duńskimi firmami, projekt szkoli osoby bezdomne i długotrwale bezrobotne, aby stały się niezależnymi pszczelarzami. Osoby znajdujące się w trudnej sytuacji materialnej w mieście zyskują sensowną pracę (utrzymywanie uli na dachach lokalnych firm), a pszczoły miodne zyskują bezpieczne, miejskie przestrzenie do zapylania i rozwoju. Co więcej, organizacja tworzy maszynę marketingową dla lokalnego przemysłu miodowego i stymuluje rozwój biznesu.
Podobnie jak unikalne, zbieżne przyczyny problemu, powstający w ten sposób ekosystem rozwiązywania problemów powstaje i rozwija się w ramach własnego, odrębnego procesu. Wraz z zastępowaniem silosów przez ekosystemy, rozwiązania nawet najbardziej przytłaczających wyzwań są teraz w naszym zasięgu.
COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
3 PAST RESPONSES
Here's to utilizing technology and social media to inspire, connect and be the change we wish to see. Thank you Daily Good! HUG!
Daily good has been my home page for at least 4 years. It inspires real
people who don't whine about those who seem to have more than us, don't
spit on those who appear to have less, or care from where our good
comes. We know HOW and WHY it comes. We're too busy having fun
receiving and sharing that good to waste our time envying others. Please continue to interview or quote whoever you want.
I am disappointed that DailyGood has chosen a very Tyrannical statement from Bill Gates in attempt to demonstrate altruism. "show people the problems" has no connotation of discussion, and additionally implies that "people" is separate from the entity showing them the problem. By example, Bill Gates and other wealthy individuals not only unleash the solution by force; but they frequently are behind creating the original problem. "show them the solutions they will be moved to act" has all the earmarks of propaganda and Tyranny.
[Hide Full Comment]The shameless rhetoric of Elite Powers have no place in a discussion of DailyGood. We must develop a sense of Understanding and Compassion, this NEVER imposes any belief-system upon other individuals or groups. Positive change happens within you and not by your expectations and/or interference with others, no matter how RIGHT you think you are. To believe YOU are right to the exclusion of others with conflicting opinions, is the first and last step to Tyranny.