Back to Stories

Przyjmowanie wartości wszędzie

Nazywają to „ stażem życzliwości ”. Mój 14-letni kuzyn i jego najlepszy przyjaciel postanowili, z własnej woli, spędzić większość lata na tworzeniu spontanicznych i w większości anonimowych okazji do rozwoju życzliwości. Więc na obozie letnim był na czatach. Jest popularnym dzieciakiem, a bycie życzliwym nie zawsze jest „cool”, więc to sprawiło, że jego późniejsze przemyślenia były tym bardziej przejmujące:

„Zauważyłam, że był jeden dzieciak, z którym nikt tak naprawdę nie rozmawiał. Miał poważną niepełnosprawność, a niektóre dzieciaki trochę bały się do niego podejść. Więc podeszłam i się przedstawiłam. I wiecie co? Nauczył mnie kilku niesamowitych ruchów tanecznych!”

Dzielenie się swoją obecnością było samo w sobie czymś wspaniałym, ale jego perspektywa była jeszcze bardziej niezwykła. Ktoś go zapytał: „A co, gdyby nie był w stanie cię niczego nauczyć? Czy i tak byś to zrobił?”

„Cóż, każdy jest w czymś dobry. Trzeba tylko słuchać wystarczająco długo”.

To głęboka lekcja z czasów wczesnej młodości: zakładaj wartość wszędzie. Orientując się w ten sposób, biorę odpowiedzialność za dostrojenie się do tego, co oferują inni, i otwieram się na inne perspektywy. To, jak widzę świat, jest produktem moich doświadczeń, więc moja własna akumulacja perspektyw ma niezaprzeczalną wartość. Ale ograniczam się, gdy tak bardzo przywiązuję się do swojego jednego sposobu widzenia rzeczy. Faktem jest, że korzystam z bardziej zrównoważonego poglądu — aby docenić inne punkty widzenia, muszę uświadomić sobie inherentne ograniczenia mojego własnego.

Moja przyjaciółka Rachel dowiedziała się o tym w niezapomniany sposób. Lata temu dzwoniła z automatu telefonicznego w Berkeley i poczuła, że ​​coś uderzyło ją w stopę. Sądząc, że ktoś przypadkowo ją otarł, gdy przechodziła obok, nawet nie odwróciła się od rozmowy. Ale kilka sekund później sytuacja powtórzyła się, a potem po raz trzeci. Teraz już całkowicie zirytowana, odwróciła się, gotowa dać ją osobie, która ją zaczepiała. Wtedy zobaczyła, że ​​to niewidomy mężczyzna, próbujący znaleźć drogę za pomocą laski.

Doświadczenia takie jak to sprawiają, że podchodzimy do naszych założeń z większą pokorą. W całkiem dosłowny, biologiczny sposób, wszyscy mamy martwe punkty. Autor Michael Talbot wyjaśnia : „W środku siatkówki, gdzie nerw wzrokowy łączy się z okiem, mamy martwy punkt, w którym nie ma fotoreceptorów. Kiedy patrzymy na świat wokół nas, zupełnie nie zdajemy sobie sprawy, że w naszym polu widzenia są ziejące dziury”. Tak więc to, co postrzegamy jako cały obraz, jest w rzeczywistości ekstrapolacją, projekcją, która wypełnia nieznane na podstawie znanego.

Jako inteligentne istoty ludzkie, słusznie rozwinęliśmy zestaw skrótów myślowych, które dają nam impuls do zrozumienia tego, co jest przed nami. Ale pozostawione bez kontroli, zamiast nam służyć, te projekcje stają się sztywne. Tak więc z jednej strony ryzykujemy, że nasze nieświadome nawyki interpretacyjne szybko popadną w stagnację w sztywną zamkniętość umysłu i blokujemy się przed nauką. Z drugiej strony, w imię otwartości umysłu, jeśli nie jesteśmy w stanie rozwinąć świadomych przekonań opartych na naszym doświadczeniu, nie możemy budować na naszej nauce. Jak wiele rzeczy, sprowadza się to do równowagi: rozwijania jasności i zrozumienia, przy jednoczesnym zachowaniu świadomości, jak wiele nie wiemy.

Kiedy myślimy, że wiemy, patrzymy w kierunku domniemanej odpowiedzi. Wiedząc, że nie wiemy wszystkiego, tworzymy wystarczająco dużo przestrzeni, aby móc powstrzymać się od konkluzji, stając się otwartym na wszystkie kierunki. Z interpersonalnego punktu widzenia, ten rodzaj pokory otwiera nas na potencjał synergii i na korzyści płynące z przyjmowania innych poglądów. Pogłębiając moją zdolność słuchania w ten sposób, mogę badać rzeczy z wielu punktów widzenia, a w obszarach, w których muszę zmienić swoje zrozumienie, a nawet oduczyć się sprzecznej perspektywy, daję sobie taką możliwość. Ale w swojej istocie prawdziwa wartość wykracza poza to. 2500 lat temu indyjski mędrzec Mahavira zdefiniował podstawowe zasady religii dżinijskiej, a kluczową zasadą była zasada Anekantavada , czyli „wielostronność”. Jest to zachęta do bycia świadomym wielości punktów widzenia, z uznaniem, że każdy pojedynczy punkt widzenia jest stronniczy. Jak mówi nauczyciel medytacji SN Goenka: „Człowiek widzi rzeczy tylko z jednego punktu widzenia, częściowego, który z pewnością zostanie zniekształcony; a mimo to akceptuje ten punkt widzenia jako pełną prawdę”.

Siła słuchania wielu poglądów pochodzi z elastyczności umysłu, jaką to zapewnia. Uwalnia mnie od nieświadomego trzymania nieprzeanalizowanych poglądów — a duża część mojego poczucia własnej wartości pochodzi z połączenia takich poglądów. Mój 14-letni kuzyn wpadł na coś głębokiego: Niezależnie od tego, czy słucham danej osoby, czy nie, jeśli słucham wystarczająco długo, otwiera się. W każdym takim otwarciu mogę wybrać, czy zaakceptować, czy odłożyć na bok wszystko, co odkryję. Jednak w tym procesie, jeśli mogę objąć nieznane — będąc mocno zakorzenionym w rozwijaniu mądrości poprzez własne doświadczenie — uwalniam się z więzienia ograniczonej tożsamości.

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

1 PAST RESPONSES

User avatar
charles Dec 4, 2011
great essay. it brought to mind the words empathy, compassion, self improvement, oneness.i wasn't sure of the difference between empathy and compassion. empathy is feeling any feeling of another. compassion is seeing another's suffering and wanting to help. the idea in this essay goes beyond either, i think, because it recognizes the healthy part of each person that we meet, that is not suffering, which gives us the opportunity to find the valuable ability or quality within our self and therefore, appreciate its value and our self. that's where the self improvement comes in not just for the observer but for the observed  individual if positive feedback is given to help any part of the observed individual that needs compassion since we are not monolithic. when karma is talked about, i think of it not as having a relationship with others but what i see in the other shows me a relationship that i have with myself. so, seeing value everywhere, i.e., of another, shows the positive side of ... [View Full Comment]