Back to Stories

Siedem sposobów, Aby pomóc Uczniom szkół średnich znaleźć Cel

W ciągu ostatniej dekady miałem okazję zapytać tysiące nastolatków, co myślą o szkole. Odkryłem, że zdecydowana większość z nich czuje się na jeden z dwóch sposobów: zniechęcona lub pod ogromną presją.

Prawie wszyscy nastolatkowie zgadzają się, że większość wiedzy, której uczą się w szkole średniej, nie ma związku z ich życiem poza szkołą ani z przyszłą karierą zawodową. Jedno z badań wykazało, że najczęstszymi uczuciami uczniów szkół średnich są zmęczenie i nuda. Inne badanie wykazało, że 65% zawodów, które dzisiejsi absolwenci szkół średnich będą wykonywać w ciągu swojego życia , jeszcze nie istnieje . Mimo to nadal uczymy ich tego samego, co sto lat temu, kiedy szkoliliśmy pracowników przemysłowych.

Rozumiem tych uczniów: ukończyłem dużą, tradycyjną publiczną szkołę średnią, gdzie pamiętam, że czułem się okropnie znudzony i zmęczony, i ciągle zerkałem na zegarek. Moje intelektualne pasje zdawały się dziwnie oderwane od czasu spędzonego w szkole. Byłem dobry w zapamiętywaniu faktów przez 24 godziny i wypełnianiu testów skantronowych, ale praca wydawała mi się bezsensowna.

Poza tym, że nie rozwinęłam w sobie zamiłowania do nauki, z pewnością niewiele uczyłam się o życiu poza szkołą. Miałam niewiele prawdziwych relacji z nauczycielami. Kiedy pomyślałam o studiach, czułam ogromną presję, by pójść na „dobrą uczelnię”, ale nie rozumiałam, dlaczego to takie ważne. Moim jedynym „celem” w liceum było dostanie się na „właściwą uczelnię”; to było coś, co trzeba było przejść, żeby naprawdę zacząć odkrywać swoje życie na studiach wyższych. Dla mniej uprzywilejowanych kolegów z klasy liceum było po prostu miejscem, gdzie można było spędzić kilka lat, zanim ruszyło się na studia i znalazło pracę.

Jak zatem wnieść zaangażowanie, praktyczną naukę i poczucie sensu do edukacji w szkołach średnich? Opierając się na własnym doświadczeniu i obserwacjach, które zaobserwowałem, odwiedzając ponad 100 szkół średnich w ciągu ostatniej dekady i ucząc w sześciu bardzo różnych szkołach średnich – w tym elitarnych szkołach prywatnych, tradycyjnych szkołach publicznych, szkołach czarterowych dla osób o niskich dochodach oraz szkołach doskonalących – wierzę, że odpowiedź leży w rozwijaniu pasji i celu ucznia.

Czym jest cel?

William Damon, dyrektor Centrum ds. Adolescencji na Uniwersytecie Stanforda , definiuje cel jako „stały i ogólny zamiar osiągnięcia czegoś, co jest jednocześnie znaczące dla jednostki i ma znaczenie dla świata poza nią”.

Badania Damona dzielą uczniów na cztery kategorie na drodze do celu : marzycieli, amatorów, zdystansowanych i ambitnych (każda z tych kategorii reprezentuje około jednej czwartej populacji nastolatków). Uczniowie z wyjątkowo ambitnym celem wykazują wysoki poziom wytrwałości, zaradności, odporności i zdolności do podejmowania zdrowego ryzyka.

Wykładowcy z d.school na Uniwersytecie Stanforda stworzyli poniższy wykres, który identyfikuje trzy powiązane ze sobą czynniki niezbędne do wspierania poczucia celu u studentów: 1) umiejętności i mocne strony studenta; 2) to, czego potrzebuje świat; 3) to, co student lubi robić.

cel dzieci umiejętności mocne strony potrzeby

Według badań Kendalla Cottona Bronka , psychologa rozwojowego z Claremont Graduate University, prawdziwe odnalezienie swojego celu wymaga czterech kluczowych elementów: zaangażowania, poczucia sensu życia, ukierunkowania na cel oraz wizji wykraczającej poza własne możliwości. Nie są to umiejętności, które zazwyczaj są kształtowane w dzisiejszych amerykańskich szkołach średnich. Większość doświadczeń w szkole średniej koncentruje się na osiągnięciach zewnętrznych, odhaczaniu zadań i realizacji celów krótkoterminowych.

Jak zatem powinna wyglądać szkoła średnia, która pomaga uczniom aktywnie poszukiwać sensu życia? Opierając się na moich doświadczeniach w klasie – jako ucznia i nauczyciela – oraz na wieloletnich badaniach naukowych, przedstawiam poniżej siedem zasad przewodnich, które zastosowałbym w programie nauczania ukierunkowanym na cel dla uczniów szkół średnich.

Stawiaj motywację wewnętrzną ponad osiągnięcia zewnętrzne

We współczesnych szkołach uczniowie rywalizują ze sobą o oceny i uwagę nauczycieli oraz uczelni. System rankingowy w większości szkół średnich przekazuje uczniom sygnał, że ich wartość zależy wyłącznie od średniej ocen. Wzmacnia to przekonanie, że zewnętrzne osiągnięcia są drogą do sukcesu i sposobem na zdobycie nagrody.

Ale w rzeczywistości jest to przeciwieństwo tego, co rozwija poczucie celu: uczniowie, którzy wykazują poczucie celu, mają głęboko rozwiniętą wewnętrzną motywację do osiągnięcia celu lub wzięcia udziału w jakimś działaniu. Oznacza to, że nie są zmotywowani do osiągnięcia czegoś tylko dlatego, że mogą, że jest to trudne, albo że są za to nagradzani lub doceniani. Robią to, ponieważ mają głęboki, wewnętrzny interes w dążeniu do tego celu – i czerpią z tego przyjemność.

To prawda, że ​​uczniowie muszą mieć możliwość rozwijania swoich umiejętności i mocnych stron w szkole średniej. Muszą jednak również odkryć, co kochają robić i czego świat tak naprawdę potrzebuje – a często uczniowie nie otrzymują zewnętrznych nagród za zgłębianie tych kwestii.

Wspieranie współpracy

Pomyśl, jak inaczej wyglądałaby szkoła średnia, gdyby uczniowie współpracowali z rówieśnikami, zamiast ciągle z nimi konkurować? Co by było, gdyby oceny w szkole średniej opierały się na tym, jak dobrze współpracujesz z innymi ludźmi oraz jak dobrze doradzasz i doradzasz swoim rówieśnikom? To o wiele bardziej odzwierciedlałoby większość miejsc pracy, gdzie praca zespołowa i współdziałanie należą do głównych umiejętności pożądanych przez dzisiejszych pracodawców.

Częścią rozwijania poczucia celu jest posiadanie wizji wykraczającej poza własne możliwości. Jeśli w liceum martwisz się tylko o siebie i swój rozwój – a takie nastawienie wzmacnia dzisiejszy system – zostaniesz wyszkolony w dbaniu tylko o siebie. Dzięki pracy w zespołach nasi młodzi ludzie mogą zacząć rozwijać umiejętności i nastawienie, które są niezbędne zarówno do odniesienia sukcesu na dzisiejszym rynku pracy, jak i do prowadzenia życia, które ma sens.

Postrzegaj nauczycieli jako mentorów i trenerów

Który dorosły wywarł na Ciebie największy wpływ w liceum? Jeśli jesteś jak większość ludzi, zapewne pamiętasz któregoś ze swoich mentorów, trenerów lub nauczycieli, który naprawdę interesował się Twoim samopoczuciem. Ludzie rzadko wspominają o kimś, kto pomógł im wbić sobie do głowy najwięcej lub nauczył ich czegoś, co ich nie interesowało.

Z drugiej strony, jeśli porozmawiasz z większością nauczycieli szkół średnich o tym, co ich zmotywowało do zostania nauczycielami, zazwyczaj okaże się, że chodziło o budowanie relacji. Wybór nauczania lub kierowania szkołą to nie tylko przekazywanie treści, ale także pomoc młodym ludziom w odnalezieniu swojej drogi w świecie.

Jednak obecnie w szkołach średnich dominuje przekazywanie treści, pozostawiając nauczycielom niewiele miejsca na budowanie znaczących relacji z uczniami w klasie. W liceum, do którego ostatnio chodziłem, jeden z uczniów powiedział, że nie ma żadnych znaczących relacji z żadnym dorosłym w szkole.

Jeśli przyjrzeć się badaniom dotyczącym osób, które odnalazły swoje powołanie, często mieli co najmniej trzech „Trenerów Iskry” – osoby, które interesowały się ich pasjami w szkole i poza nią. Instytut Search udokumentował siłę dorosłych, niebędących rodzicami mentorów i wzorców do naśladowania w życiu uczniów. Musimy stworzyć struktury i kultury, które pozwolą uczniom rozwijać tego rodzaju znaczące, mentorskie relacje z nauczycielami. Musimy też zadbać o to, aby nauczyciele zostali przeszkoleni na „Trenerów Iskry”, aby pomóc swoim uczniom odnaleźć pasje i cele.

Zabierz uczniów w świat

Według Bronka, uczniowie często zaczynają rozwijać poczucie celu podczas „poszukiwania celu” – okazji do przekroczenia strefy komfortu i eksploracji. Okazje te składają się z co najmniej jednego z trzech aktywnych elementów: ważnego wydarzenia w życiu, służenia innym w znaczący sposób lub zmiany okoliczności życiowych.

Dlatego zabieranie uczniów poza mury szkoły może być dla nich ogromną przemianą, niezależnie od tego, czy będzie to wycieczka w nowe miejsce, trudna wyprawa na łono natury, czy praca nad czymś ważnym dla nich w ich społeczności — nie robią tego, bo „muszą” lub po prostu ze względu na przyjęcie na studia, ale dlatego, że naprawdę im na tym zależy.

Jednak obecnie niemal cała edukacja w szkole średniej odbywa się w klasach. Musimy poszerzyć przestrzeń klasową o realny świat i aktywnie włączyć więcej możliwości poszukiwania sensu. Wtedy będziemy mogli przenieść te doświadczenia z powrotem do klasy, zsyntetyzować je z rówieśnikami i nauczycielami oraz połączyć te aktywności bezpośrednio z materiałem lekcyjnym, czyniąc je istotnymi i angażującymi.

Wyciąganie wniosków z porażek

Nasz obecny model szkoły średniej nagradza perfekcję i zniechęca do podejmowania ryzyka. Uczniowie, którzy dążą do elitarnych szkół, uczęszczają na najwięcej zajęć, gdzie mogą uzyskać najlepsze oceny i poprawić średnią ocen. W niektórych szkołach średnich nawet jedna ocena B może ich wykluczyć z ubiegania się o prestiżowe uczelnie lub nagrody. Uczniowie o niższych osiągnięciach akademickich są zawstydzani złymi ocenami. Innymi słowy, uczniowie są albo nagradzani za perfekcjonizm, albo zawstydzani za niepowodzenia.

Ale to właśnie porażki nas uczą. Paul Tough dobrze to dokumentuje – jak nauka porażek rozwija kluczowe umiejętności życiowe. Trudno wyobrazić sobie przywódcę politycznego lub kogokolwiek, kto osiągnął coś ważnego, i nie poniósł porażek po drodze – w rzeczywistości porażka często była katalizatorem ich ostatecznego sukcesu . Nauka wytrwałości jest często najważniejszą częścią tego procesu. Nie dajemy jednak uczniom możliwości poniesienia porażki bez poważnych konsekwencji. Dlatego kiedy wychodzą do prawdziwego świata, nie potrafią sobie poradzić z porażką.

Nasz tradycyjny system szkolnictwa średniego całkowicie pomija wewnętrzne życie uczniów. Często najbardziej rozbudowaną częścią programu nauczania w szkole średniej, która dotyka wewnętrznego życia uczniów, są trwające semestr zajęcia o zdrowiu (które prawie nigdy nie są traktowane poważnie przez uczniów szkół średnich – wystarczy zapytać jednego). Jednak nie dbając o ich wewnętrzne życie, ryzykujemy, że zepchniemy uczniów z drogi do celu.

Jest coś głęboko duchowego w rozwijaniu poczucia celu. Nic więc dziwnego, że nowe badania pokazują, że nastolatki z większym poczuciem duchowości deklarują wyższy poziom celu i sensu. Jednak nasze szkoły średnie niewiele robią, aby pielęgnować ten rodzaj rozwoju osobistego, w rezultacie czego wyrasta na nas zupełnie nowe pokolenie uczniów, którzy na zewnątrz wyglądają wspaniale, a w środku są puści.

Była dziekan pierwszego roku na Uniwersytecie Stanforda, Julie Lythcott-Haims, tak wypowiada się o nowym pokoleniu studentów: „Naszym celem jest wyeliminowanie wszelkich zagrożeń życiowych i zapewnienie studentom dostępu do uczelni z odpowiednią marką. W ten sposób pozbawiliśmy nasze dzieci szansy na ukształtowanie i poznanie samego siebie ”.

Aby mieć poczucie celu, niezbędne jest poznanie samego siebie: czego chcesz od życia – nie tego, czego inni chcą dla ciebie lub czego się od ciebie oczekuje – ale tego, co naprawdę cię ożywia. Jeśli pozbawimy naszych uczniów szansy na prawdziwe zgłębienie tego, kim są, stracą szansę na poczucie celu.

Zacznij od „dlaczego”

Musimy przywrócić do edukacji poczucie tego, co nazywam „ powodem ”. Wielu uczniów szkół średnich ciężko pracuje, ale nie wie, dlaczego. Albo w ogóle nie pracują ciężko, ponieważ nie widzą w tym żadnych realnych korzyści.

Przede wszystkim uczniowie muszą jasno określić , dlaczego uczą się tego , czego się uczą. Jeśli nie zrozumieją, praca domowa będzie dla nich nudna lub bezsensowna, powodując mnóstwo zmartwień i stresu. Będą to robić tylko po to, by przejść przez kolejny etap – ukończenie szkoły średniej lub dostanie się na studia – a nie dla wartości samej w sobie.

Nie twierdzę, że programy nauczania oparte na celach powinny „łagodzić” uczniów lub nie uczyć ich ciężkiej pracy. Wszyscy, których znam i którzy mają poczucie celu, ciężko pracują. Ale co najważniejsze, wiedzą, dlaczego ciężko pracują. Mają wizję świata, rozumieją, jak ich praca przybliża ich do jej realizacji i wierzą, że ich praca jest zgodna z ich głęboko zakorzenionymi wartościami.

Kiedy pracujesz z pozycji zorientowanej na wartości i cel, ciężka praca nie wydaje się aż tak ciężka. Wręcz przeciwnie, wydaje się naturalna i często wprowadza cię w stan „ flow ”, co oznacza, że ​​czujesz się całkowicie zanurzony w danej czynności, poświęcasz jej całą swoją uwagę i czerpiesz z niej przyjemność.

Niedawno obserwowałem ucznia w liceum, który należał do klubu robotyki. Bardzo ciężko pracuje w programie i zostaje tam na weekendy podczas zawodów, ale robi to z pasji i zainteresowania, a nie z konieczności . To jest właśnie taki rodzaj doświadczenia w liceum, jaki powinien mieć każdy: gdzie ma szansę odkrywać swoje pasje, dążyć do nich i ciężko pracować, aby to, co jest dla niego ważne, stało się rzeczywistością.

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

4 PAST RESPONSES

User avatar
Chris Grant McMahon Aug 6, 2017

Link is still broken. Would love to read the full article.

User avatar
Linda Jul 12, 2017

Tried to read the article and no wonder you are not getting any reads! Fix the link!

User avatar
Bryan Jun 29, 2017

Please fix the link on this article - thanks!

User avatar
Sunil Apr 29, 2017

Link is broken on this for taking to the detailed article. (Read More link )