Back to Stories

Świat, W którym Ufamy Obcym

Porozmawiajmy o zaufaniu. Wszyscy wiemy, że zaufanie jest fundamentalne, ale jeśli chodzi o zaufanie ludziom, dzieje się coś głębokiego.

Proszę podnieść rękę, jeśli kiedykolwiek byłeś gospodarzem lub gościem na Airbnb. Wow. To sporo od Ciebie.

Kto jest właścicielem Bitcoina? Nadal wielu z was. OK.

Proszę, podnieś rękę, jeśli kiedykolwiek używałeś Tindera, żeby znaleźć drugą połówkę.

(Śmiech)

To jest naprawdę trudne do policzenia, bo robisz to mniej więcej w ten sposób.

(Śmiech)

To wszystko przykłady tego, jak technologia tworzy nowe mechanizmy, które pozwalają nam ufać nieznanym ludziom, firmom i pomysłom. A jednak w tym samym czasie zaufanie do instytucji — banków, rządów, a nawet kościołów — załamuje się. Co więc się tu dzieje i komu ufasz?

Zacznijmy we Francji od platformy — powinienem powiedzieć, od firmy — o dość zabawnie brzmiącej nazwie, BlaBlaCar. To platforma, która łączy kierowców i pasażerów, którzy chcą wspólnie odbywać dalekie podróże. Średni dystans przejazdu wynosi 320 kilometrów. Dlatego dobrym pomysłem jest rozważny wybór współpodróżujących. Profile społecznościowe i recenzje pomagają ludziom dokonywać wyboru. Możesz zobaczyć, czy ktoś pali, jaką muzykę lubi, czy zabierze ze sobą psa. Okazuje się jednak, że kluczowym identyfikatorem społecznym jest to, ile będziesz rozmawiać w samochodzie.

(Śmiech)

Bla, niewiele, bla bla, chcesz trochę pogawędzić, i bla bla bla, nie przestaniesz gadać przez całą drogę z Londynu do Paryża.

(Śmiech)

To niezwykłe, prawda, że ​​ten pomysł w ogóle działa, ponieważ jest sprzeczny z lekcją, której większość z nas uczyła się w dzieciństwie: nigdy nie wsiadaj do samochodu z nieznajomym. A mimo to BlaBlaCar przewozi ponad cztery miliony osób miesięcznie. Dla porównania, to więcej pasażerów niż przewożą linie lotnicze Eurostar lub JetBlue. BlaBlaCar to piękna ilustracja tego, jak technologia pozwala milionom ludzi na całym świecie na skok zaufania.

Skok zaufania ma miejsce, gdy podejmujemy ryzyko zrobienia czegoś nowego lub innego niż zawsze. Spróbujmy to sobie zwizualizować. OK. Chcę, żebyś zamknął oczy. Jest mężczyzna, który patrzy na mnie szeroko otwartymi oczami. Jestem na tym dużym czerwonym okręgu. Widzę. Więc zamknij oczy.

(Śmiech) (Oklaski)

Zrobię to z tobą. I chcę, żebyś wyobraził sobie, że istnieje przepaść między tobą a czymś nieznanym. Ta nieznana może być kimś, kogo właśnie poznałeś. Może to być miejsce, w którym nigdy nie byłeś. Może to być coś, czego nigdy wcześniej nie próbowałeś. Rozumiesz? OK. Możesz teraz otworzyć oczy. Aby skoczyć z miejsca pewności, zaryzykować z tą kimś lub czymś nieznanym, potrzebujesz siły, która wyciągnie cię ponad przepaść, a tą niezwykłą siłą jest zaufanie.

Zaufanie to nieuchwytne pojęcie, a jednak polegamy na nim, aby nasze życie funkcjonowało. Ufam moim dzieciom, gdy mówią, że zgaszą światło w nocy. Ufałem pilotowi, który mnie tu przywiózł, że zapewni mi bezpieczeństwo. To słowo, którego używamy często, nie zawsze zastanawiając się, co ono naprawdę oznacza i jak działa w różnych kontekstach naszego życia.

Istnieją w rzeczywistości setki definicji zaufania, a większość z nich można sprowadzić do pewnego rodzaju oceny ryzyka, jak prawdopodobne jest, że wszystko pójdzie dobrze. Ale nie podoba mi się ta definicja zaufania, ponieważ sprawia, że ​​zaufanie brzmi racjonalnie i przewidywalnie, i tak naprawdę nie oddaje ludzkiej istoty tego, co nam umożliwia i jak daje nam siłę do łączenia się z innymi ludźmi.

Więc definiuję zaufanie trochę inaczej. Definiuję zaufanie jako pewną relację z nieznanym. Teraz, gdy spojrzysz na zaufanie przez ten pryzmat, zaczynasz wyjaśniać, dlaczego ma ono wyjątkową zdolność, aby umożliwić nam radzenie sobie z niepewnością, pokładanie naszej wiary w nieznajomych, aby iść naprzód.

Ludzie są niesamowici w podejmowaniu skoków zaufania. Czy pamiętasz, kiedy po raz pierwszy podałeś dane swojej karty kredytowej na stronie internetowej? To skok zaufania. Wyraźnie pamiętam, jak powiedziałem tacie, że chcę kupić granatowego używanego Peugeota na eBayu, a on słusznie zauważył, że nazwa sprzedawcy to „Invisible Wizard” i że prawdopodobnie nie jest to dobry pomysł.

5:21 (Śmiech)

5:23Moja praca, moje badania skupiają się na tym, jak technologia przekształca spoiwo społeczne, zaufanie między ludźmi, i jest to fascynujący obszar do badania, ponieważ wciąż jest tak wiele, czego nie wiemy. Na przykład, czy mężczyźni i kobiety ufają inaczej w środowiskach cyfrowych? Czy sposób, w jaki budujemy zaufanie twarzą w twarz, przekłada się na internet? Czy zaufanie przenosi się? Więc jeśli ufasz znalezieniu partnera na Tinderze, czy bardziej prawdopodobne jest, że zaufasz znalezieniu przejazdu na BlaBlaCar?

Ale z badania setek sieci i rynków wynika, że ​​ludzie podążają za pewnym wspólnym schematem, który nazywam „wspinaczką po stosie zaufania”. Pozwólcie, że użyję BlaBlaCar jako przykładu, aby go ożywić. Na pierwszym poziomie musisz zaufać idei. Więc musisz zaufać, że idea współdzielenia przejazdów jest bezpieczna i warta wypróbowania. Drugi poziom polega na zaufaniu do platformy, że BlaBlaCar pomoże ci, jeśli coś pójdzie nie tak. A trzeci poziom polega na wykorzystaniu małych fragmentów informacji, aby zdecydować, czy druga osoba jest godna zaufania.

Teraz, gdy po raz pierwszy wspinamy się po stosie zaufania, wydaje się to dziwne, a nawet ryzykowne, ale dochodzimy do punktu, w którym te idee wydają się całkowicie normalne. Nasze zachowania zmieniają się, często stosunkowo szybko. Innymi słowy, zaufanie umożliwia zmianę i innowację.

Więc pomysł, który mnie zaintrygował i chciałbym, abyście rozważyli, to czy możemy lepiej zrozumieć główne fale zakłóceń i zmian w jednostkach w społeczeństwie przez pryzmat zaufania. Cóż, okazuje się, że zaufanie ewoluowało tylko w trzech znaczących rozdziałach w trakcie historii ludzkości: lokalnym, instytucjonalnym i tym, w co teraz wchodzimy, rozproszonym.

Tak więc przez długi czas, aż do połowy XIX wieku, zaufanie budowano wokół ścisłych relacji. Powiedzmy, że mieszkam w wiosce z pierwszymi pięcioma rzędami tej publiczności i wszyscy się znaliśmy, i mówię, że chcę pożyczyć pieniądze. Człowiek, który miał szeroko otwarte oczy, mógł mi pożyczyć, a jeśli mu nie oddam, wszyscy wiedzielibyście, że jestem podejrzany. Zyskałbym złą reputację i odmówilibyście robienia ze mną interesów w przyszłości. Zaufanie było głównie lokalne i oparte na odpowiedzialności.

W połowie XIX wieku społeczeństwo przeszło przez ogromną zmianę. Ludzie przenieśli się do szybko rozwijających się miast, takich jak Londyn i San Francisco, a miejscowego bankiera zastąpiły duże korporacje, które nie znały nas jako jednostek. Zaczęliśmy pokładać zaufanie w czarnych skrzynkach systemów autorytetu, takich jak umowy prawne, regulacje i ubezpieczenia, a mniej zaufania bezpośrednio do innych ludzi. Zaufanie stało się instytucjonalne i oparte na prowizjach.

Szeroko mówi się o tym, jak zaufanie do instytucji i wielu marek korporacyjnych stale spada i nadal spada. Ciągle jestem oszołomiony poważnymi naruszeniami zaufania: podsłuchem telefonicznym News Corp, skandalem emisyjnym Volkswagena, powszechnymi nadużyciami w Kościele katolickim, faktem, że tylko jeden marny bankier trafił do więzienia po wielkim kryzysie finansowym, czy ostatnio Panama Papers, które ujawniły, jak bogaci mogą wykorzystywać zagraniczne systemy podatkowe. I co mnie naprawdę zaskakuje, to dlaczego liderzy tak trudno przeprosić, mam na myśli szczerze przeprosić, kiedy nasze zaufanie zostało nadszarpnięte?

Łatwo byłoby dojść do wniosku, że zaufanie instytucjonalne nie działa, ponieważ mamy dość bezczelności nieuczciwych elit, ale to, co dzieje się teraz, jest głębsze niż powszechne kwestionowanie wielkości i struktury instytucji. Zaczynamy zdawać sobie sprawę, że zaufanie instytucjonalne nie zostało zaprojektowane dla ery cyfrowej. Konwencje dotyczące tego, jak zaufanie jest budowane, zarządzane, tracone i naprawiane — w markach, liderach i całych systemach — są wywracane do góry nogami.

To jest ekscytujące, ale też przerażające, bo zmusza wielu z nas do ponownego przemyślenia, w jaki sposób buduje się i niszczy zaufanie w relacjach z klientami, pracownikami, a nawet bliskimi.

Pewnego dnia rozmawiałem z CEO wiodącej międzynarodowej marki hotelowej i jak to często bywa, zeszliśmy na temat Airbnb. Przyznał mi, że jest zdumiony ich sukcesem. Był zdumiony tym, jak firma, która polega na chęci zaufania sobie nawzajem przez nieznajomych, może tak dobrze działać w 191 krajach. Więc powiedziałem mu, że muszę się do czegoś przyznać, a on spojrzał na mnie trochę dziwnie, a ja powiedziałem — i jestem pewien, że wielu z was też to robi — nie zawsze zawracam sobie głowę wieszaniem ręczników po skończeniu w hotelu, ale nigdy nie zrobiłbym tego jako gość na Airbnb. A powodem, dla którego nigdy nie zrobiłbym tego jako gość na Airbnb, jest to, że goście wiedzą, że zostaną ocenieni przez gospodarzy, a te oceny prawdopodobnie wpłyną na ich zdolność do dokonywania transakcji w przyszłości. To prosty przykład tego, jak zaufanie online zmieni nasze zachowania w prawdziwym świecie, sprawi, że będziemy bardziej odpowiedzialni w sposób, którego jeszcze nie możemy sobie wyobrazić.

Nie mówię, że nie potrzebujemy hoteli ani tradycyjnych form autorytetu. Ale nie możemy zaprzeczyć, że sposób, w jaki zaufanie przepływa przez społeczeństwo, ulega zmianie i powoduje to duże przesunięcie od XX wieku, który był definiowany przez zaufanie instytucjonalne, w stronę XXI wieku, który będzie napędzany przez rozproszone zaufanie. Zaufanie nie jest już odgórne. Jest rozdzielane i odwracane. Nie jest już nieprzejrzyste i liniowe. Pojawia się nowy przepis na zaufanie, który ponownie jest rozprowadzany między ludźmi i opiera się na odpowiedzialności.

A ta zmiana będzie tylko przyspieszać wraz z pojawieniem się blockchain, innowacyjnej technologii rejestru, na której opiera się Bitcoin. Teraz bądźmy szczerzy, zrozumienie sposobu działania blockchain jest oszałamiające. A jednym z powodów jest to, że wymaga przetwarzania dość skomplikowanych koncepcji o okropnych nazwach. Mam na myśli algorytmy kryptograficzne i funkcje skrótu oraz ludzi zwanych górnikami, którzy weryfikują transakcje — wszystko to zostało stworzone przez tajemniczą osobę lub osoby o imieniu Satoshi Nakamoto. To jest ogromny skok zaufania, który jeszcze się nie wydarzył.

12:43(Oklaski)

Ale spróbujmy to sobie wyobrazić. Tak więc „The Economist” elokwentnie opisał blockchain jako wielki łańcuch pewności co do rzeczy. Najłatwiej mogę to opisać, wyobrażając sobie bloki jako arkusze kalkulacyjne, które są wypełnione aktywami. To może być tytuł własności. To może być transakcja giełdowa. To może być kreatywny zasób, taki jak prawa do piosenki. Za każdym razem, gdy coś przenosi się z jednego miejsca w rejestrze do innego, ten transfer aktywów jest oznaczany znacznikiem czasu i publicznie rejestrowany w blockchain. To takie proste. Jasne.

Tak więc prawdziwą konsekwencją blockchaina jest to, że eliminuje on potrzebę jakiejkolwiek strony trzeciej, takiej jak prawnik, zaufany pośrednik, a może nawet pośrednik rządowy, aby ułatwić wymianę. Tak więc jeśli wrócimy do stosu zaufania, nadal musisz ufać idei, musisz ufać platformie, ale nie musisz ufać drugiej osobie w tradycyjnym sensie.

Implikacje są ogromne. Tak samo jak internet otworzył drzwi do ery informacji dostępnej dla każdego, blockchain zrewolucjonizuje zaufanie na skalę globalną.

1Teraz celowo poczekałem do końca, aby wspomnieć o Uberze, ponieważ zdaję sobie sprawę, że jest to kontrowersyjny i powszechnie nadużywany przykład, ale w kontekście nowej ery zaufania jest to świetne studium przypadku. Teraz zobaczymy przypadki nadużywania rozproszonego zaufania. Widzieliśmy to już wcześniej i może to pójść strasznie źle. Nie jestem zaskoczony, że widzimy protesty stowarzyszeń taksówkarskich na całym świecie, które próbują nakłonić rządy do zakazania Ubera w oparciu o twierdzenia, że ​​jest niebezpieczny. Tak się złożyło, że byłem w Londynie w dniu, w którym odbyły się te protesty, i tak się złożyło, że zauważyłem tweeta Matta Hancocka, brytyjskiego ministra ds. biznesu.

I napisał: „Czy ktoś ma jakieś szczegóły na temat tej aplikacji #Uber, o której wszyscy mówią?

(Śmiech)

Nigdy wcześniej o tym nie słyszałem, aż do dziś.

Teraz stowarzyszenia taksówkarskie zalegalizowały pierwszą warstwę zaufania. Zalegalizowały ideę, którą próbowały wyeliminować, a liczba zapisów wzrosła o 850 procent w ciągu 24 godzin. To naprawdę mocny przykład tego, jak po zmianie zaufania w zachowaniu lub całym sektorze nie można odwrócić tej historii. Każdego dnia pięć milionów ludzi wykona skok zaufania i pojedzie z Uberem. W Chinach, na platformie Didi do współdzielenia przejazdów, każdego dnia odbywa się 11 milionów przejazdów. To 127 przejazdów na sekundę, co pokazuje, że jest to zjawisko międzykulturowe.

A fascynujące jest to, że zarówno kierowcy, jak i pasażerowie twierdzą, że widząc czyjeś imię, zdjęcie i ocenę, czują się bezpieczniejsi, a jak być może doświadczyłeś, zachowują się nawet trochę bardziej uprzejmie w taksówce. Uber i Didi to wczesne, ale mocne przykłady tego, jak technologia buduje zaufanie między ludźmi w sposób i na skalę, która nigdy wcześniej nie była możliwa.

Dzisiaj wielu z nas czuje się komfortowo wsiadając do samochodów prowadzonych przez nieznajomych. Spotykamy się z kimś, kogo przesunęliśmy w prawo, aby się z nim sparować. Dzielimy nasze domy z ludźmi, których nie znamy.

To dopiero początek, ponieważ prawdziwe zakłócenie nie jest technologiczne. To zmiana zaufania, którą ona tworzy, a ja ze swojej strony chcę pomóc ludziom zrozumieć tę nową erę zaufania, abyśmy mogli zrobić to dobrze i móc wykorzystać okazje do przeprojektowania systemów, które będą bardziej przejrzyste, inkluzywne i rozliczalne.

Dziękuję bardzo.

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

3 PAST RESPONSES

User avatar
Kiran Jul 24, 2018

Every coin has two sides on the brighter side online strangers can also be helpful in gaining mutual benefits if approached through trustworthy and certified mediums. One such medium I found is Reputationaire website https://reputationaire.com/. Has anyone heard about it?

User avatar
deborah j barnes Jan 25, 2017
I do not think its trusting the stranger in Uber case. Riders are trusting Uber to track and log the ride (risk control) So this is trusting technology and corporations creating the dependency and control that markets dig. The down sides get little mainstream media attention while the ads pushing want buttons and false reals get that mainstream attention . The looping is serious. Companies that are tossing off responsibilities- in Uber case its insurance, car maintenance and the like, while the company can and is saturating the market in some areas,to gain more bottom line attention.This won't mess Uber up too much- at least short term. But driver trust in company? So its about the lens of perception once again. Building trust in communities is another thing entirely and would benefit more people and allow new ways, means, stories to develop-if it was encouraged, supported and seen as a way to nurture the better sides of "our human natures."."Trust is the glue of life...It's the foun... [View Full Comment]
User avatar
Kristin Pedemonti Jan 22, 2017

Thought you might enjoy this talk too on Trust and the fact that once we open ourselves to connecting, even if that connection is brief, trust is built. https://www.youtube.com/wat...