Back to Stories

Przyjęcie świętej zazdrości: „Allahu Akbar”

Wnętrze meczetu Szejka Lotf Allaha w Isfahanie w Iranie . Zdjęcie: Phillip Maiwald (Nikopol) - Praca własna .

Mówię „Allahu akbar” dziesiątki razy dziennie. Mówię to podczas modlitwy. Mówię to jako wyraz potwierdzenia i wdzięczności Bogu.

Powiedziałem to, gdy rodziła się moja córka, i będzie ktoś, kto powie to nade mną, gdy zostanę pochowany.

Mówię tak, gdy jestem świadkiem piękna.

'Allah akbar.'

W 1985 roku luterański biskup Krister Stendahl , broniąc budowy świątyni mormońskiej przez Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich w Sztokholmie, sformułował „ Trzy zasady zrozumienia religijnego ”:

„Próbując zrozumieć inną religię, należy pytać jej wyznawców, a nie jej wrogów”.

„Nie porównuj swoich najlepszych z najgorszymi” i:

„Zostaw miejsce na świętą zazdrość”.

Stendahl zachęca nas, byśmy byli otwarci na rozpoznawanie elementów innych religii — nawet tych, które mogą wydawać się obce lub groźne — i byśmy zastanowili się, w jaki sposób moglibyśmy wspierać, przyjmować, naśladować lub dalej badać te elementy, które mogą pomóc nam pogłębić nasze zrozumienie własnych tradycji religijnych i nawiązać głębszą więź z innymi: aby przyjąć „świętą zazdrość”.

Abdullah, mój saudyjski przyjaciel, którego drzewo genealogiczne sięga czasów proroka Mahometa w Mekce, co roku na Boże Narodzenie podróżuje z rodziną do Kairu.

On, z dziećmi i wnukami, a może nawet teraz z prawnukami, ogląda wystawy sklepowe, chodzi na przyjęcia bożonarodzeniowe, śpiewa kolędy i wspólnie świętuje narodziny Jezusa, uważanego przez muzułmanów za najbardziej czczonego proroka po proroku Mahomecie.

W Wigilię Bożego Narodzenia uczestniczą w Pasterce w kościele anglikańskim w Zamalek. Abdullah nie przyjmuje Eucharystii, ale kocha Jezusa — i pudding bożonarodzeniowy (egipscy przyjaciele robią mu wersję bezalkoholową).

Przed Nowym Rokiem wracają do Arabii Saudyjskiej, odnowieni dzięki spotkaniu z tradycją chrześcijańską i na nowo zaangażowani w ekumeniczne porozumienie, zgodnie z którym potomkowie Abrahama mają o wiele więcej wspólnego pod względem wiary niż różnic politycznych.

Podobnie jak Stendahl, Abdullah i ja wierzymy, że otwarcie się na świętą zazdrość pomaga nam nawiązywać kontakty z innymi, łagodzić napięcia i budować mosty.

Niedawno przypomniałem sobie o Stendahlu i Abdullahu, gdy słuchałem dyskusji, która miała miejsce po ataku terrorystycznym w Nowym Jorku 31 października 2017 r., kiedy to osiem osób zginęło, a 12 zostało rannych w wyniku wypadku ciężarówki prowadzonej przez uzbekistę Sayfullo Saipova . Podobno Saipov krzyknął „ Allahu Akbar” , gdy ciężarówka wjechała na ścieżkę rowerową na dolnym Manhattanie.

'Allah akbar.'

Z dokumentów ujawnionych przez FBI po 11 września wiemy, że w liście napisanym przez porywacza Mohameda Attę nawoływał napastników do krzyczenia „ Allauhu akbar”, ponieważ „wzbudza to strach w sercach niewierzących”.

Wiemy z Fort Hood, Nowego Jorku, Londynu, Paryża, Brukseli, Mogadiszu, Stambułu, Bagdadu i Bejrutu, że terroryści nadal krzyczą „Allahu Akbar ”, mimo że większość ich ofiar to osoby wierzące.

Dla terrorystów niewierzący to ci, którzy nie nienawidzą tak jak oni – muzułmanie i niemuzułmanie.

Z drugiej strony, podczas ceremonii pogrzebowej Muhammada Alego odbyło się czterokrotne odmówienie „ Allahu Akbar ” wraz z modlitwami, czytaniami i błogosławieństwami pomiędzy.

'Allah akbar.'

Wierzę, że „Allahu Akbar ” wzbudzi strach tylko wtedy, gdy pozwolimy, poprzez ignorancję i uprzedzenia, terrorystom definiować nasz stosunek do Boga.

Dla muzułmanów „Allahu Akbar” oznacza „największy”, choć językoznawcy tłumaczą to jako „większy”.

Dla muzułmanów oznacza to, że nie ma nic większego od Boga.

„Allahu akbar” nie znajduje się w Koranie, ale jest częścią codziennej modlitwy i czci, zakorzenioną w naszej świadomości. Jako określenie wdzięczności Bogu jest nawet używane przez niektórych chrześcijan mówiących po arabsku.

Dziś muzułmanie modlący się o „Allahu Akbar” znajdują się między terrorystami, którzy próbują wzbudzać strach, a islamofobami, którzy próbują zaszczepić ignorancję i strach przed Innym.

W USA uczymy się, by nie definiować wszystkich chrześcijan poprzez praktykę Kościoła Baptystów Westboro („Bóg nienawidzi pedałów”) lub skrajnie prawicowego, antymuzułmańskiego sędziego Roya Moore’a , albo przez tych, którzy chcą zakazać Harry’ego Pottera, Halloween i tańców.

Dowiedzieliśmy się, że chrześcijaństwo nie jest monolitem.

Dziś musimy się także nauczyć, że islam nie jest monolitem i że nie wszyscy muzułmanie są definiowani przez Sayfullo Saipova i Mohameda Attę.

Musimy przyjąć więcej świętej zazdrości i mniej nieświętej ignorancji.

Mój przyjaciel, ksiądz episkopalny, który podróżował po Bliskim Wschodzie, odczuwa świętą zazdrość, jeśli chodzi o muzułmańską tradycję mówienia „insha'Allah”.

„Często chciałabym, żeby coś takiego było w naszej tradycji” – powiedziała mi kiedyś – „stałe przypomnienie – ' insha' Allah' – że tylko Bóg zna przyszłość”.

„Insha'Allah” – jeśli   Bóg tego chce — polega na uznaniu Bożej wszechmocy, Bożej łaski, obecności i autorytetu w naszym życiu.

Czy mogę jutro pożyczyć twoją odśnieżarkę? Insha'Allah.
Czy możemy zjeść kolację dzisiaj wieczorem? Insha'Allah.
Czy możesz spotkać się ze mną jutro? 'Insha'Allah.'

Uwielbiam Święto Dziękczynienia. Lubię choinki. Uwielbiam menory i historię, którą opowiadają. Uwielbiam dźwięk szofaru , bicie dzwonów kościelnych i dźwięk muezinów wzywających wiernych do modlitwy. Musimy być świadkami, a nasze dzieci muszą być świadkami, religii, tradycji, symboli i praktyk innych.

Potrzeba nam więcej świętej zazdrości – ' insha'Allah.'

Musimy patrzeć na świat nie jako na coś, co należy dzielić i czego należy się bać, ale jako na źródło zaangażowania i bogactwa, które odżywia całą ludzkość.

Naszym dzisiejszym wyzwaniem jest odmowa pozwolenia terrorystom i bigotom na przejmowanie, uzbrajanie i przywłaszczanie języka w celu siania strachu, ignorancji i podziałów. Wierzę, że nasze przestrzenie publiczne są bogatsze, a nasze narody zdrowsze, gdy walczymy o zachowanie i wzmocnienie pluralistycznego doświadczenia, które definiuje nasze społeczeństwa w najlepszym wydaniu.

Nie jest to tylko powołanie Abrahama: czy jesteśmy świeccy, żydzi, chrześcijanie, muzułmanie czy kwakrzy – niezależnie od tego, jaką tradycję wiary wyznajemy, czy nie – wierzę, że wszyscy jesteśmy powołani, zgodnie z naszymi Konstytucjami i Prorokami, do służby zapomnianym i pozbawionym własności, a także do szanowania sumienia oraz godności i człowieczeństwa innych.

'Allah Akbar.'

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

1 PAST RESPONSES

User avatar
Tony Scimeca Mar 14, 2020

Sad to not have the Baha'i Faith included in this piece. It is The Faith that brings all former religions into proper prospective. One God, One Religion, and One Human Race. Progressive Revelation. All chapters of one book. "The earth is but one country, and mankind it's citizens" All the former prophets have longed for this day. Please tell the whole story!