Back to Stories

Eckhart Tolle: Łatwiejsza Droga

Znany nauczyciel duchowy opowiadający o tym, jak zatrzymać się w przyszłości i ocalić planetę.

Dla niewtajemniczonych Eckhart Tolle może być mylony z fotografem przyrody. Jego osobowość — miękki głos z niemieckim akcentem, chłopięca twarz, miłość do kamizelek — nie krzyczy „guru!”. A jednak Tolle jest jednym z najpopularniejszych na świecie nauczycieli duchowych i potęgą literacką, której bestsellerowe książki The Power of Now i A New Earth wywarły wpływ na miliony.

Urodzony w Niemczech, wykształcony na uniwersytetach w Londynie i Cambridge, a obecnie mieszkaniec Vancouver w Kanadzie, Tolle pisze i wykłada na temat ewolucji ludzkiej świadomości. Jego praca syntetyzuje wiele światopoglądów i nauk duchowych, w tym buddyzmu, Nowego Testamentu, Bhagawadgity i niemieckiego mistyka Bo Yin Ra — wszystkie przekazywane z ironicznymi, łagodnymi spostrzeżeniami.

Tolle przyjął nową technologię, aby połączyć się z innymi, emitując filmy i transmisje na żywo swoich wykładów i medytacji z przewodnikiem na swoim kanale internetowym Eckhart Tolle TV. W czerwcu planuje być w San Francisco, gdzie nagra nowy materiał do udostępnienia. Redaktor naczelna S&H Karen Bouris rozmawiała niedawno z Tolle o tym, jak najlepiej radzić sobie z codziennymi wyzwaniami ludzkimi — zarówno osobistymi, jak i zbiorowymi — i przekształcać je w możliwości.

Dlaczego ludzie tak bardzo skupiają się na idei oświecenia?

Jeśli ludzie skupiają się na oświeceniu — lub jakimkolwiek innym słowie, którego używają do opisania samorealizacji lub przebudzenia — przynajmniej zdają sobie sprawę, że odpowiedź nie leży w rzeczach zewnętrznych. Zrozumieli, że odpowiedź leży w nas, a nie w zdobywaniu większej ilości dóbr, osiąganiu tego czy tamtego, czy zmienianiu świata na zewnątrz. Więc to dobra rzecz. To etap przejściowy od normalnego stanu świadomości, gdzie wszystkie rozwiązania i problemy są postrzegane jako zewnętrzne, do zrozumienia, że ​​cokolwiek doświadczamy jako naszej zewnętrznej rzeczywistości, jest odbiciem naszego wewnętrznego stanu świadomości.

To prawda, że ​​ludzie szukający oświecenia stanowią mniejszość. W zwykłym ludzkim życiu ludzie chcą znaleźć idealnego partnera, zdobyć więcej rzeczy, zyskać władzę lub zdobyć lepsze ciało. A w zwykłym stanie świadomości szukasz w tych rzeczach zbawienia, spełnienia i szczęścia. Kiedy zaczynasz się budzić, zdajesz sobie sprawę, że tego nie ma. Ale nawet u tych, którzy zaczynają się budzić, stary wzorzec umysłu — głęboko zakorzeniony wzorzec, który zawsze patrzy w przyszłość w poszukiwaniu spełnienia i zbawienia — nadal ma tendencję do działania.

Czyli nawet gdy „szukamy”, wciąż patrzymy w przyszłość?

Tak. Ten wzorzec myślenia zakłada, że ​​przyszłość będzie ważniejsza niż teraźniejszość. Ignoruje obecną chwilę, nie szanuje jej i nie oddaje jej należnego szacunku. Spotkałem ludzi, którzy byli duchowymi poszukiwaczami przez 20 lat, przeczytali setki książek, uczestniczyli w warsztatach, pojechali do aszramów w Indiach — i frustrują się, pytając: „Kiedy to osiągnę? Kiedy osiągnę oświecenie?”

Rzeczywiste doświadczenie przebudzenia może mieć miejsce tylko w chwili obecnej. Przyszłość nie istnieje, ponieważ nikt jej nigdy nie doświadczył. Możesz doświadczyć tylko chwili obecnej. Przyszłość jest projekcją mentalną, którą masz w chwili obecnej. Nie mówię o praktycznych aspektach przyszłości, takich jak rezerwacja lotu lub planowanie tego, co chcesz zrobić w tym roku, ale o przyszłości psychologicznej. To właśnie tam możemy wpaść w pułapkę. Jeśli zawsze skupiasz się na przyszłości, tracisz rzeczywistość życia, którą jest chwila obecna.

Kiedy ludzie się starzeją, nie ma już wiele przyszłości, więc skupiają się głównie na przeszłości. Ale nadal nie żyją chwilą obecną. Życie jest teraz.

Jak powstrzymać się przed dryfowaniem w przeszłość lub przyszłość, a nawet unikaniem chwili obecnej?

Kiedykolwiek zostaniesz wciągnięty z powrotem do umysłu i w przyszłość, zauważysz to, ponieważ zazwyczaj nie czujesz się już tak dobrze. Stajesz się zdenerwowany, niezadowolony, zirytowany, przygnębiony. Oznacza to, że straciłeś chwilę obecną, straciłeś wymiar pionowy i straciłeś świadomość siebie jako świadomości. [Wracasz do bycia] osobą stworzoną przez umysł z tą ograniczoną historią osobistą i stworzonym przez umysł „małym ja”, ego. Nigdy nie jest ono zaspokojone na długo.

Możesz przebić się na głębszy poziom siebie tylko w pionowym wymiarze chwili obecnej. Niezależnie od okoliczności twojego życia. Tak wiele osób mówi: „Och, gdybym miał więcej wolnego czasu, gdybym nie musiał martwić się o finanse, albo nie miałbym tego czy tamtego, mógłbym poświęcić całe swoje życie duchowemu przebudzeniu. Czyż to nie byłoby wspaniałe?”

Tak, chodzi o mnicha siedzącego spokojnie na szczycie góry.

Nie byłoby to świetne, ponieważ to właśnie poprzez wyzwania codziennego życia stajesz się bardziej zmotywowany do przebudzenia. Możesz faktycznie wykorzystać wszelkie okoliczności i zamiast działać przeciwko nim, sprawdź, czy możesz dostosować się do obecnej chwili wewnętrznie.

Kiedy jednak ludzie mówią o byciu obecnym, pojawia się myśl, że napotkają tylko dobre, pozytywne uczucia. Czy możesz opowiedzieć o obserwowaniu obecności, jak to nazywasz, w obliczu negatywnych uczuć lub sytuacji?

Ważne jest, aby mieć świadomość tego, co pojawia się w chwili obecnej. Pojawiają się negatywne uczucia, a „negatywne” nie jest osądem moralnym; oznacza po prostu, że nie czujemy się dobrze.

Różnica między byciem świadomym a nieświadomym negatywnych uczuć polega na tym, że gdy brakuje świadomości, to zostajesz całkowicie przejęty przez te negatywne uczucia. Nie ma już wewnętrznej przestrzeni i myślisz, mówisz i robisz rzeczy, które są kontrolowane przez tę negatywną energię w tobie.

Często zdarza się, że ludzie chwilowo dają się temu ponieść, a potem, gdy odzyskują świadomość, mówią: „Och, jak mogłem to zrobić?” lub „Jak mogłem to powiedzieć?”

Różnica jest taka, że ​​kiedy to samo dzieje się ponownie i stajesz się zirytowany, zły, cokolwiek to jest — reaktywny w jakiś sposób — smutny lub przygnębiony, istnieje świadomość, że to się z tobą dzieje. Masz obserwującą obecność w tle, która jest bardziej tym, kim jesteś, niż emocją. Nadal jesteś tam, gdy to się dzieje.

Czy możesz podać przykład obecności obserwującej?

Powiedzmy, że stoisz w długiej kolejce w supermarkecie lub na lotnisku. Kolejka się nie przesuwa, a ty się irytujesz i złościsz. Jeśli jesteś przy tym obecny, możesz zdać sobie sprawę, że to nie kolejka powoduje, że jesteś zły. To twój umysł, cokolwiek ci mówi. A emocje to reakcje twojego ciała na twoje myśli o sytuacji. To bardzo ważne uświadomienie sobie, ponieważ teraz pojawia się element wyboru. Widzisz, że odczuwanie tych rzeczy po prostu sprawia, że ​​twoje życie staje się nieprzyjemne — irytacja i złość nie mają żadnego celu. To nie zmienia sytuacji. A teraz masz wybór, aby pozbyć się tych myśli, aby poeksperymentować, aby zobaczyć, jak wygląda sytuacja, gdy nie przywiązujesz się
te myśli do tego. Jesteś w tej samej sytuacji, całkowicie
wolny od negatywności.

A co z kontaktami z innymi ludźmi? Czy to nie jest trudniejsze?

Masz dużo mocy i wolności, aby uwolnić się wewnętrznie od warunków zewnętrznych. Dotyczy to innych ludzi i wszystkiego, co robią i jak się zachowują. Nie mają już mocy, aby określać twój wewnętrzny stan świadomości.

Jeśli spotkasz osobę, która jest dla ciebie nieuprzejma, na przykład, twoje myśli automatycznie brzmią: Nie powinieneś się tak zachowywać! Ale oczywiście te myśli są sprzeczne z rzeczywistością, ponieważ ta osoba zachowuje się w ten sposób. [Kiedy obserwujesz], jesteś w stanie uwolnić się od tych myśli. Zdałeś sobie sprawę z błędu wewnętrznego kłócenia się z tym, co jest. I możesz po prostu być z tym, co jest w danej sytuacji.

Jak powinniśmy patrzeć na globalne wyzwania — takie jak zmiany klimatu — z tego miejsca świadomości? Czy to reakcja mojego ego, na przykład, na myślenie, że mam
odpowiedzialność za ratowanie planety?

Wyzwania osobiste mogą być czasami dość duże, czy to wyzwania związane ze zdrowiem, finansami czy związkami. Jednak czasami te osobiste wyzwania są w rzeczywistości powiązane z większymi wyzwaniami w zbiorowości.

Oczywiście, że musimy uratować planetę. Tak, to prawda, że ​​musimy uratować planetę. Ale nie popadajmy w błędne myślenie, że wszystkie rozwiązania są gdzieś tam. Ponieważ większość problemów — przemoc, zanieczyszczenie, wojna, terroryzm — wszystkie te rzeczy mają swoje źródło w ludzkiej świadomości lub nieświadomości. Więc twoją główną odpowiedzialnością jest nie robienie niczego poza tobą; twoją główną odpowiedzialnością jest twój własny stan świadomości. A gdy to zostanie osiągnięte, to wszystko, co robisz i z kimkolwiek się stykasz, a nawet wiele osób, z którymi nie masz bezpośredniego kontaktu, jest dotkniętych twoim stanem
świadomości.

Jeśli nie bierzesz odpowiedzialności za swój stan świadomości i wierzysz, że wszystkie rozwiązania są dostępne, to popełniasz błędy, takie jak te, które popełniono w przypadku komunizmu. Początkowa motywacja komunizmu była w rzeczywistości idealistyczna; była dobra. Zwolennicy powiedzieli: „Na świecie jest tak wiele niesprawiedliwości — są ludzie, którzy wykorzystują miliony innych”, co było prawdą. Chcieli stworzyć społeczeństwo, które byłoby bardziej sprawiedliwe i uczciwe, i znieść własność osobistą. Wszystko to brzmiało wspaniale, ale zaniedbali to, że ich stan świadomości nie uległ zmianie. A gdy już doszli do władzy, odtworzyli to samo zło. To, z czym skończyli, było równie złe, jeśli nie gorsze, niż to, z czym walczyli. Tak wiele rewolucji skończyło się w ten sposób. Początkowo ludzie mieli dobre intencje, ale dobre intencje nie wystarczą, jeśli przyniesiesz im swój stary stan świadomości.

A więc jeśli masz świadomość, to możesz zacząć angażować się w „przebudzone działanie”?

Tak. Przebudzone działanie ma miejsce, gdy nie stwarzasz już cierpienia innym — ani sobie — poprzez swoje własne działania. Oznacza to również, że Twoja główna intencja, skupienie Twojej uwagi, jest na „działaniu” w chwili obecnej, a nie na wyniku, który chcesz dzięki temu osiągnąć. Radość płynie do tego, co robisz, a nie stres. Stresująca energia pojawia się, gdy myślisz, że jakaś przyszła chwila jest ważniejsza niż chwila obecna, a działanie staje się tylko środkiem do celu. Wiele osób zawsze patrzy na koniec dnia pracy, koniec tygodnia, następne wakacje lub lepszą pracę. Miliony ludzi żyje w niemal ciągłym stresie, ponieważ nie są zsynchronizowani z chwilą obecną.

W niektórych swoich książkach wspominasz o nierównowadze między energią męską i żeńską. Czy możesz powiedzieć o tym więcej?

Tak. Energia męska niekoniecznie oznacza mężczyzn, a energia żeńska niekoniecznie oznacza ograniczenie do kobiet. Ale energia męska rezonuje bardziej z działaniem, a energia żeńska rezonuje bardziej z byciem. Świat jest niezrównoważony, ponieważ skupia się głównie na działaniu, a świadomość bycia zanika. To wtedy pojawia się stres i negatywność: kiedy ludzie próbują coś zrobić i nie są już skupieni w tej świadomej przestrzeni bycia. Nie możesz już czuć swojego bycia; nie możesz czuć świadomości stojącej za całym działaniem. Tak wiele kobiet w dzisiejszych czasach zinternalizowało brak równowagi i również straciło kontakt z byciem bardziej skupionym na działaniu.

Zarówno społeczeństwo jako całość, jak i poszczególni ludzie muszą znaleźć pewien rodzaj wewnętrznej równowagi między zdolnością do bycia w bezruchu a zdolnością do działania. Osobiście jestem bardziej w sferze kobiecej niż męskiej. Znacznie bardziej pociąga mnie bycie niż działanie. Każdy człowiek musi zajrzeć do środka, aby znaleźć pewien rodzaj równowagi. W słynnym symbolu yin i yang, dwie strony obejmują się nawzajem. Ale na środku białej strony jest czarna plama, a na środku czarnej strony jest biała plama. Nawet w bezruchu musi być dynamiczna jakość działania, aby nie zasnąć. A kiedy działasz, musi być bezruch w centrum. W przeciwnym razie zatracisz się w działaniu.

Brzmi tak prosto, idea równoważenia obecności i spokoju. Dlaczego więc wydaje się to trudne?

Trudność polega na przejściu ze starej świadomości do nowej, ponieważ stara świadomość wciąż ma za sobą pęd. Kiedy wychodzimy ze starej świadomości, tak, przejście może być trudne, ale im bardziej ucieleśniamy i żyjemy nową świadomością, tym życie staje się dla nas łatwiejsze. Nie oznacza to, że nie będzie już wyzwań; wyzwania będą się pojawiać, ale odkryjesz, że jesteś bardziej zdolny do stawiania czoła wyzwaniom, kiedy nie tworzysz wokół nich negatywności. —S&H

Jedno idealne zdanie

„Możesz pamiętać książkę Droga mniej uczęszczana . Pierwsze zdanie tej książki brzmi: „Życie jest trudne”. Myślę, że to najlepszy początek ze wszystkich książek, jakie przeczytałem” — mówi Tolle, odnosząc się do klasyki z 1978 roku autorstwa M. Scotta Pecka, psychiatry, który połączył teologię i naukę w badaniu zachowań człowieka. „Mówi, że gdy zaakceptujesz fakt, że życie jest trudne, to już nie jest naprawdę trudne. Dopiero gdy myślisz, że nie powinno takie być, staje się bardzo trudne. Jesteśmy tutaj, życie powinno stawiać nam wyzwania i to jest część ewolucji świadomości”.

Tolle prosi nas, abyśmy wyobrazili sobie świat, w którym moglibyśmy sami wybierać okoliczności swojego życia. „Każdy powiedziałby: 'Chcę miłości. Chcę mieć absolutne bezpieczeństwo finansowe. Chciałbym mieć idealne zdrowie. Chciałbym mieć wspaniały i szczęśliwy związek bez konfliktów, dzieci, które nie są problemem. Dobrą pracę, satysfakcjonującą pracę'”. Ale gdybyś faktycznie miał takie idealne życie, mówi, „nie przyczyniłoby się to do twojego przebudzenia. To właśnie rzeczy, których nie chcemy, motywują do stania się bardziej świadomym”.

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

5 PAST RESPONSES

User avatar
Doris Fraser Aug 24, 2023
Be blessed by Eckhart (after Meister Eckhart, German mystic)
Tolle. He is the REAL deal I am most grateful for. His truths work!!!
User avatar
Mamta Aug 24, 2023
Love this. Lots of affirmations for how I have been navigating life. I feel I am on the right path. I have lots to learn on this journey of life. I trust that what life is bringing my way will help guide me to the next step on this path. Thanks.
User avatar
Larry Mar 31, 2018

"....It’s the very things that we don’t want that provide the motivation for becoming more conscious.”
We need those contrasts in our life. We know what we want if we know we we don't want. Reminds me of verse 2 of the Tao Te Ching.

User avatar
Ze Tristan Jun 25, 2013

If the ideal life would leave us less conscious, smite us all with that and may we never recover!

(borrowing from Fiddler on the Roof)

User avatar
DenisKhan Jun 23, 2013

To be conscious of Being, you need to reclaim consciousness from the mind. This is one of the most essential tasks on your spiritual journey by Eckhart Tolle