Back to Stories

Dziesięć Kontrproduktywnych zachowań Ludzi O Dobrych Intencjach

Ten artykuł pierwotnie ukazał się na The Body Is Not An Apology i jest przedrukowywany za pozwoleniem. Więcej tekstów Cody'ego Charlesa można znaleźć tutaj .

To kontynuacja mojego poprzedniego tekstu zatytułowanego Dziesięć kontrproduktywnych zachowań edukatorów sprawiedliwości społecznej . Ten ostatni został napisany dla osób, które uważają pracę na rzecz równości za główny cel swojego życia. Napisałem Dziesięć kontrproduktywnych zachowań ludzi o dobrych intencjach dla osób, które uważają się za dobrych ludzi zaangażowanych w sprawiedliwość społeczną i rozmowy na temat równości, ale które najczęściej pojawiają się w roli sojusznika. Ludzie o dobrych intencjach popełniają błędy, mnóstwo błędów. Należy się spodziewać błędów i należy się spodziewać również pociągnięcia do odpowiedzialności. Poniższe punkty przedstawiają niektóre z typowych zachowań, które często pojawiają się w rozmowach na temat sprawiedliwości społecznej. Chcę jasno powiedzieć, że wszyscy uczestniczymy w niektórych z następujących kontrproduktywnych działań. Nie wszyscy jesteśmy uprzywilejowani ani uciskani. Jesteśmy złożonymi ludźmi o złożonych tożsamościach, które przecinają się w złożony sposób. Dlatego wszyscy pojawiamy się w problematyczny sposób ze względu na nasze przywileje. Przyznaję, że moje wykształcenie pochodzi z wyższego wykształcenia, ale myślę, że poniższe punkty mogą być przydatne dla wszystkich osób zainteresowanych tworzeniem dynamicznych zmian w społecznościach wokół nich. Co więcej, ten fragment został napisany w trakcie nieoskarżeń Michaela Browna i Erica Garnera (można by wymienić o wiele więcej osób), więc niektóre z nich mogą wydawać się specyficzne dla rasy. Jednak te zasady mają zastosowanie poza tożsamością rasy; w rzeczywistości te zasady istnieją tylko w dynamice skrzyżowań. Poniżej znajduje się dziesięć kontrproduktywnych zachowań, których dopuszczają się osoby chcące czynić „dobro” i które muszą aktywnie korygować:

1. Skłonność do marginalizowania doświadczeń innych.

Przechodziłem przez lobby hotelowe z kolegami. Zmierzaliśmy na konferencję towarzyską, ubrani w stroje biznesowe. W tym czasie w lobby kręciło się sporo uczestników konferencji, wszyscy ubrani również w stroje biznesowe. Było to dość głośne, towarzyskie otoczenie. Podeszła do mnie starsza biała kobieta i zapytała, czy wiem, gdzie może dostać świeże ręczniki. Przez chwilę byłem zdezorientowany, co następnie dało kobiecie do zrozumienia, że ​​prawdopodobnie nie mogę jej pomóc.

Słuchaj, obserwuj, nawiąż kontakt z emocjami i poczuj, jak prawdziwe są one dla drugiej osoby...

Po wymianie zdań spojrzałam na moją przyjaciółkę z niedowierzaniem. Nie z całkowitym niedowierzaniem ani szokiem, ponieważ nie po raz pierwszy doświadczyłam takiego marginalizowanego poglądu na moje tożsamości, ale zaskoczyło mnie to na krajowej konferencji mojej organizacji zawodowej — miejscu, w którym wymieniamy się pomysłami na to, jak lepiej służyć, edukować i rozwijać studentów, z którymi pracujemy. Pamiętam, że powiedziałam to kilku kolegom później na kolacji i dostałam taką odpowiedź: „Jestem pewna, że ​​nie miała tego na myśli”.

Kiedy ktoś dzieli się z tobą takim doświadczeniem, proszę PRZESTAŃ analizować sytuację. Słuchaj, obserwuj, połącz się z emocją i doświadcz, jak prawdziwe jest to dla drugiej osoby, co z kolei powinno uczynić to realnym dla ciebie. Żadnych pytań; po prostu słuchaj i ucz się. Trzymaj się swoich pytań, które są manifestacją twojego pragnienia, aby świat był życzliwym, dobrodusznym miejscem. Dzieje się tak, ponieważ widzisz siebie w tej starszej białej kobiecie. Przestań. Bądź tam dla swojego przyjaciela, kolegi i mentora/ucznia. A może zadaj pytania później.

2. Nie zabieraj głosu.

Zbyt często osoby uciskane muszą dokonać dynamicznego wyboru: mówić albo milczeć.

Decyzja o nieodzywaniu się ma związek albo ze strachem przed atakiem na twoją uciskaną tożsamość, albo z obecnością twoich przywilejów. Niezależnie od tego, zbyt często odważni nieliczni są sami zobowiązani do zachowania integralności inkluzywności w przestrzeniach. Zbyt często uciskani muszą dokonać dynamicznego wyboru, czy mówić, czy milczeć. Milczenie wiąże się z pogodzeniem się z niższością w stosunku do dominującej kultury, nienawiścią do siebie i znajdowaniem pocieszenia w statusie quo. Mówienie wiąże się z ryzykiem, że nie będziesz graczem zespołowym, zostaniesz zidentyfikowany jako nadwrażliwy, wyciągniesz kartę rasy/płci/orientacji, nie zostaniesz zaproszony na Happy Hour, nie będziesz brany pod uwagę przy awansie i popadniesz w uproszczoną karykaturę swojego już rozwodnionego ja. Rób swoją robotę! Weź pod uwagę perspektywę, wchodząc i roszcząc sobie prawo do przestrzeni. Zwróć uwagę, obserwuj i zawsze bierz pod uwagę, że idee eksplorowane w każdej przestrzeni, do której wchodzisz, opierają się na białości i heteronormatywnej, binarnej płciowo (szczególnie cis-męskiej), pełnosprawnej, średniej lub wyższej klasie perspektywy. Mów głośno. Nie pozwól, aby Twoi koledzy i przyjaciele wzięli na siebie wyłączną odpowiedzialność za zmianę kultury z „normalnej” na dynamiczną.

3. Źle reagują, gdy ktoś ich pociąga do odpowiedzialności lub kwestionuje ich działania.

Masz prawo do swoich uczuć. Naprawdę, masz; i jesteś odpowiedzialny za swój samorozwój. Oto sekret: Uciskani często boją się reakcji uprzywilejowanych wokół konfliktu tożsamości. Uciskani często przegrywają w tych spotkaniach i historycznie tracili życie. Często reagujesz bez krytycznego myślenia o informacjach lub opiniach, które są przekazywane, z powodu twoich przywilejów i ego. Wszyscy padamy ofiarą tej dynamiki, ogólnie wokół naszych wyrazistych tożsamości. Działanie wyłącznie z emocji i w obronie jest nie tylko niebezpieczne dla utrzymania uciskanych, ale bezpośrednio koliduje z twoim celem stworzenia bardziej sprawiedliwego i równego świata.

4. Nie poświęcaj czasu na własne badania. (Oczekuj, że uciskani będą cię edukować.)

Nie ma nic gorszego niż identyfikowanie się jako osoba uciskana i konieczność nie tylko tłumaczenia, ale także przekonywania ludzi, że twoja opresja jest uzasadniona. Weź książkę do ręki! Poszukaj jej w Google. Przeczytaj trochę Audre Lorde, Jamesa Baldwina, bell hooks, Janet Mock, Malali Yousafzai i Glorii Anzaldua. Rób swoje. Nie oczekuj, że cała twoja edukacja będzie pochodzić od twojego przyjaciela pochodzenia latynoskiego, przyjaciela z chorobą psychiczną lub ulubionej osobowości/aktywistki trans+ (LaVerne Cox i Janet Mock). Zainteresuj się tą kluczową rozmową, wykraczając poza to, co jest dla ciebie wygodne. Nie oznacza to, że nigdy nie możesz dotrzeć do swoich „uciskanych” relacji, ale bądź przygotowany, zanim się do nich zbliżysz. Bądź dobrze oczytany i znajdź swojego przyjaciela w Google. To, że poświęciłeś czas na edukację, zrobi ogromną różnicę dla twojego przyjaciela. W przyszłości, kiedy będziesz zadawać pytania swojemu przyjacielowi, bądź przygotowany na „nie” lub „nie w tym momencie”. Od osób uciskanych nieustannie wymaga się obrony swoich doświadczeń, więc Twoje pytanie może okazać się w tej chwili zbyt daleko idące.

5. Postrzegają siebie jako dobrych lub złych.

Nawet jeśli intencje były dobre, najważniejszy jest skutek.

Często nie przyznajemy się do marginalizowania czyjejś tożsamości lub tworzenia przestrzeni, która ma charakter ekskluzywny. Z jakiegoś powodu myślimy, że jeśli weźmiemy odpowiedzialność za to wykluczenie, to przyznamy się, że jesteśmy złą osobą. Zamiast tego musimy postrzegać siebie jako dobrych ludzi, którzy będą popełniać błędy. Dobrzy ludzie cały czas tworzą przestrzenie wykluczenia. Taka jest rzeczywistość. Nawet jeśli intencja była życzliwa, najważniejszy jest wpływ. Często, gdy kwestionuje się ich przywileje, ludzie lubią domyślnie przyjmować swoje zmarginalizowane tożsamości w nadziei na podświadome (lub świadome) wzbudzenie współczucia. Przestań dawać sobie ograniczone wybory, gdy popełnisz błąd. Porzuć niechęć do bycia postrzeganym jako „zła osoba”. Weź odpowiedzialność, przeproś, ucz się i postępuj lepiej w przyszłości.

6. Wdrażaj inicjatywy zmian bez udziału ludzi uciskanych.

W ślad za Michaelem Brownem, Trayvonem Martinem, Rekią Boyd, Renishą McBride i niezliczonymi innymi zgonami czarnoskórej młodzieży, widzimy coraz więcej wieców, protestów, paneli i aktywizmu online ze strony białych ludzi. Robią to głównie dobrze nastawieni biali ludzie, którzy nie zapraszają ani nie starają się wystarczająco mocno, aby przyciągnąć czarnoskórych do stołu planistycznego. Zazwyczaj kończymy z źle zaplanowanym wydarzeniem, które jest obraźliwe lub ekskluzywne dla ludzi, którym miało służyć. Wybrałem ostatnie scenariusze jako przykłady, ponieważ są one na pierwszym planie w umyśle każdego. Ta dynamika rozgrywa się ze wszystkimi innymi uciskanymi tożsamościami, co oznacza, że ​​więcej z nas, niż chcielibyśmy przyznać, uczestniczy w źle zaplanowanych inicjatywach stworzonych z naszej uprzywilejowanej perspektywy.

7. Stwórz dynamikę „mistycznego Murzyna” (wstaw dowolną uciskaną grupę).

Jest to podobne do punktu czwartego, „oczekuj, że uciskani będą edukować”. Jednak dla dobrze nastawionej i nieco zorientowanej grupy, przeradza się to w coś nieco bardziej intensywnego. Wykorzystujesz swojego jednego przyjaciela jako absolutnego eksperta w kwestii wspomnianej uciskanej tożsamości, a także pozwalasz mu służyć jako twój wychowawca i moralny kompas. Rozmowa na temat wspomnianej tożsamości staje się mniej o wprowadzaniu systemowych zmian lub przestrzeni wsparcia dla uciskanych; zamiast tego zmierza w kierunku pomocy uprzywilejowanym w zrozumieniu ich życia wokół wspomnianej tożsamości. Z kolei uciskany przyjaciel staje się mistyczny w swej naturze, gdzie jego jedynym celem jest pomoc w poruszaniu się w moralnie poprawnym życiu. Ci ludzie muszą jednocześnie nieść twoją edukację i radzić sobie ze swoim bólem. Zobacz punkt czwarty jako sposób na poprawę tej jednostronnej niebezpiecznej relacji.

8. Płacz.

Twoje łzy zajmują zbyt dużo miejsca. Bardzo szybko zamieniają sprawę w wymianę zdań na temat twoich uczuć, twojej edukacji i sprawienia, że ​​poczujesz się komfortowo w swoim przywileju. Grzecznie powiedz swoim łzom, żeby usiadły… na kilku miejscach. Naprawdę mnóstwo.

Twoje łzy zajmują zbyt dużo miejsca.

Kiedy twoje gruczoły łzowe zaczną się kręcić, ZATRZYMAJ SIĘ albo wstań i przeproś. Nie oznacza to, że twoje łzy lub twoje zranione uczucia nie mają znaczenia; po prostu nie ma na nie miejsca. Łzy rzadko działały na rzecz uciśnionych, powstrzymując ciemiężyciela przed pobiciem ich, sprzedaniem, linczem, powieszeniem na płocie, wleczeniem za ich pickupa, rozstrzelaniem ich przed drzwiami wejściowymi na oczach ich rodzin, publicznym zawstydzeniem i wysysaniem każdej uncji wartości z ich dusz. Więc nie służą tutaj żadnemu celowi!

9. Udzielaj porad z pozycji uprzywilejowanej.

Słyszałem, jak Melissa Harris-Perry mówiła o tym w przemówieniu otwierającym i utkwiło mi to w pamięci. Zacząłem analizować prawdę tego, jak to się do mnie odnosi. Odkryłem, że rzeczywiście oferuję porady i rozwiązania przez pryzmat moich przywilejów. Z łatwością przechodziłem od rozmowy do rozmowy z przyjaciółmi, rodziną i studentami przez moje uprzywilejowane miejsce. To jest coś, co wszyscy robimy, głównie nie zdając sobie sprawy z osoby i tożsamości, które są przed nami. Teraz wszyscy możemy się zgodzić, że okropne znęcanie się nad Janay Rice było niedopuszczalne, a Ray Rice zasługiwał na to, by zostać pociągniętym do odpowiedzialności za swoje czyny. Nie możemy jednak zrobić skoku, że jedynym wyborem Janay w tej sytuacji jest opuszczenie Raya. Jej decyzja i nasza decyzja mogą się drastycznie różnić w zależności od przecinających się tożsamości, które posiadamy. Narzucanie ludziom oczekiwań poprzez swoje doświadczenia oznacza tworzenie ekskluzywnych i wrogich środowisk, które są potencjalnie niebezpieczne. Stawia to również osoby, którym próbujesz pomóc, w pozycji podejmowania decyzji, które są szkodliwe dla ich interesów.

Gdy w grę wchodzą nasze przywileje, trudno je nazwać. Pracuję na uniwersytecie w dziale usług wsparcia z wieloma studentami i ten scenariusz powtarza się cały czas. Często nie jestem świadomy nieodpowiednich i czasami destrukcyjnych rad, których udzielam.

Kilka przykładów:

Doradzenie uczniowi, aby podczas przerwy świątecznej ujawnił się przed rodziną jako osoba queer i po prostu był sobą.

Jaki przywilej uniemożliwia Ci wzięcie pod uwagę faktu, że w tym scenariuszu nie możesz zagwarantować dobrego samopoczucia psychicznego, emocjonalnego, finansowego i fizycznego ucznia?

Doradzanie uczniowi, aby skorzystał z poradnictwa psychologicznego.

Jakie jest piętno zdrowia psychicznego w społecznościach, z którymi się identyfikują? Czy mają pieniądze/ubezpieczenie, aby zapłacić za trwające leczenie?

Doradzanie uczniowi, aby się zaangażował.

Czy mają czas? Czy pracują na kilku etatach, aby zapłacić czesne?

Doradzanie studentowi w sprawie studiowania za granicą.

Jak za to zapłacą? Jak wygląda opuszczenie rodziny?

Musimy zastanowić się nad naszymi przywilejami, aby móc właściwie wspierać ludzi w naszym życiu.

10. Wierz, że bycie kochającym i dobrym wystarczy.

Niezależnie od tego, jak bardzo jesteś miły lub jak wiele serca dzielisz z innymi, systematyczna opresja nadal będzie istnieć. Nie możesz poprzestać na byciu miłym, zachęcającym i kochającym. Musisz zobowiązać się do nauki więcej, uświadomienia sobie systemu i ciągłej walki o sprawiedliwość i równość, pozwalając jednocześnie uciskanym przejąć inicjatywę. Trzymaj się z dala od komentarzy i sentymentów, które wymagają bierności i harmonii; bardziej zależy nam na sprawiedliwości i równości. Łatwo jest retweetować lub ponownie opublikować artykuł o sprawiedliwości społecznej w mediach społecznościowych i na tym poprzestać, ale to nie znaczy, że robisz cokolwiek, aby zakończyć systematyczną opresję. Musimy odejść od uprzejmości i zacząć działać .

Nie musisz być ekspertem. Rozłóżmy to na czynniki pierwsze . Franchesca Ramsey ( @chescaleigh ) już to pięknie opisała, więc nie ma potrzeby, abym szukał kreatywnego sposobu, aby powiedzieć dokładnie to samo. Proszę osoby z dobrymi intencjami, aby wykonały pracę, taką jak zrozumienie swoich przywilejów, słuchanie i odrabianie prac domowych, zabieranie głosu, ale nie przesadne, przepraszanie za błędy i pamiętanie, że bycie sojusznikiem to czasownik. Dodatkowo dodałem szósty punkt, dzięki uprzejmości dobrego przyjaciela, który mówi, że nie musisz być ekspertem . Chociaż wszystkie punkty są kluczowe, poniżej znajdują się dwa punkty, które chcę zbadać dalej.

Sojusznik jest czasownikiem.

Nie pozwól, aby Twój brak wiedzy Cię unieruchomił. Nadal możesz coś zrobić, jeśli jesteś gotów zaryzykować popełnienie błędów. W rzeczywistości nigdy nie będziesz wiedział wszystkiego. Jak mógłbyś? Twój przywilej nie pozwoli Ci w pełni doświadczyć uciskanych. Przekrocz swój strach i zaangażuj innych uprzywilejowanych ludzi wokół siebie i posłuchaj głosów uciskanych.

Sojusznik jest czasownikiem.

Musisz coś zrobić! Bycie sojusznikiem nie oznacza cichego zgadzania się z uciskanymi. Musisz stale wymyślać sposoby, aby wykorzystać swoje przywileje, aby popchnąć głos uciskanych do przodu. Praca sojusznika nie powinna być łatwą podróżą. Nie masz już luksusu milczenia. Powinieneś czuć ból, niepewność, strach, frustrację i wyczerpanie. Wymaga to ryzykowania sobą, przejrzystości wobec uciskanych i wyrachowanego działania, aby być skutecznym sojusznikiem.

Należy pamiętać, że aktywne angażowanie się w pracę na rzecz równości wymaga wytrzymałości, pokory, odwagi, surowej miłości, strategicznego myślenia i wyrozumiałego serca.

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

4 PAST RESPONSES

User avatar
SpyralStarecase Oct 30, 2017

What a disappointing article! It is condescending, didactic, and presumptuous.

User avatar
lam Apr 18, 2016

I was excited when I found 'DailyGood' to begin my mornings on a positive note and stay away from political rhetoric. This article doesn't seem to fit the mission statement for this website; focusing on the good we can find in our world. Though written under the guise of being helpful, it seems Mr. Charles has simply developed a slightly-less-offensive form of 'finger pointing.' It makes me sad that some people have to bring politics into everything. Thankfully, it's Spring, whoo hoo!, and I will now start my mornings with more time listening to the singing birds rather than sitting at a computer.

User avatar
JasonJ Mar 24, 2016

As both a blogger, and gay American, I can appreciate a few points made here https://jasonjdotbiz.wordpr... Thank you

User avatar
Tiffany Schettle Mar 18, 2016

Some good points but I feel the writer of this article is unaware of his own biases based on what he has written. I think an accurate discussion of privilege needs to include a diverse collection of voices and be presented as one's own personal thoughts, not rules to follow. Otherwise personal biases are delivered as if they apply to everyone and that may be harmful rather than helpful to others who find themselves in situations and experiences unfamiliar/unknown to the writer.