Back to Stories

Annie Dillard O hojności I Sztuce

„Najbardziej wymagającą częścią życia jako artysta” – zauważyła Anne Truitt w swoich nieustannie wnikliwych pamiętnikach„jest ścisła dyscyplina zmuszania się do wytrwałej pracy wzdłuż nerwu własnej najbardziej intymnej wrażliwości”. Ale jakby zlokalizowanie tego nerwu nie było wystarczająco trudne, nawiązanie z nim kontaktu może być przerażające, a pozostawanie z bolesną wrażliwością tego kontaktu przez całe życie może wydawać się niemal niemożliwe. A jednak wielcy artyści potrafili uczynić to, co pozornie niewyobrażalne, surowym materiałem swojej sztuki.

Annie Dillard — jedna z najlepszych pisarek i najbardziej promiennych dusz naszych czasów — bada, jakie działania są potrzebne, aby opanować tę dyscyplinę narażającą na zranienie, w eseju zatytułowanym „Pisarz na świecie”, pierwotnie opublikowanym w jej klasycznym przewodniku terenowym po życiu pisarza z 1989 r., a obecnie zawartym w znakomitej monografii The Abundance: Narrative Essays Old and New ( Biblioteka Publiczna ).

anniedillard

Powtarzając poglądy Aldousa Huxleya na temat centralnej roli szczerości w sztuce , Dillard pisze:

Ludzie kochają te same rzeczy najbardziej. Pisarz, jednak, poszukujący tematów, pyta nie o to, co kocha najbardziej, ale o to, co kocha w ogóle... Dlaczego nigdy nie znajdujesz niczego napisanego o tej osobliwej myśli, do której się odnosisz, o twojej fascynacji czymś, czego nikt inny nie rozumie? Ponieważ to zależy od ciebie. Jest coś, co uważasz za interesujące, z powodu trudnego do wyjaśnienia, ponieważ nigdy tego nie przeczytałeś na żadnej stronie; tam zaczynasz. Zostałeś stworzony i umieszczony tutaj, aby dać głos temu, swojemu własnemu zdumieniu.

A jednak ten wyjątkowy głos nie jest uszlachetniony przez upartą ucieczkę od wszystkiego, co zostało powiedziane wcześniej, ale przez świadome zanurzenie się w tym, co najlepsze. Podobnie jak Hemingway, który nalegał, aby początkujący pisarze przetworzyli pewien zestaw niezbędnych książek , Dillard radzi:

Pisarz studiuje literaturę, nie świat. Żyje w świecie; nie może go przegapić. Jeśli kiedykolwiek kupił hamburgera lub odbył lot samolotem komercyjnym, oszczędza swoim czytelnikom relacji ze swoich doświadczeń. Uważa na to, co czyta, bo to właśnie napisze. Uważa na to, czego się uczy, bo to właśnie będzie wiedział.

W rezultacie pisarz czyta poza swoim czasem i miejscem.

Tylko zapłodniona przez czas nasza wyjątkowość może rozkwitnąć. ​​Powtarzając za Jane Kenyon — „Czytaj dobre książki, miej dobre zdania w uszach”, radziła poetka w swojej pięknej radzie na temat pisania — Dillard twierdzi:

Ciało literatury, ze swoimi ograniczeniami i krawędziami, istnieje poza niektórymi ludźmi i wewnątrz innych. Dopiero gdy pisarz pozwoli literaturze ukształtować siebie, może ukształtować literaturę.

[…]

Dostosowujesz się, powiedział Paul Klee, do zawartości pudełka z farbami. Dostosowanie się do zawartości pudełka z farbami, powiedział, jest ważniejsze niż natura i jej badanie. Innymi słowy, malarz nie dopasowuje farb do świata. Z całą pewnością nie dopasowuje świata do siebie. Dopasowuje siebie do farby. Jaźń jest sługą, który nosi pudełko z farbami i jego odziedziczoną zawartość.

Ilustracja Isabelle Arsenault z książki Serce Gauguina autorstwa Marie-Danielle Croteau

W przeciwieństwie do uwodzicielskich zewnętrznych mierników sukcesu, Dillard bierze pod uwagę wewnętrzne czynniki, które ożywiały wielkich twórców:

Rembrandt i Szekspir, Tołstoj i Gauguin, posiadali, jak sądzę, potężne serca, a nie silne woli. Kochali zakres materiału, którego używali, możliwości pracy ich ekscytowały; zawiłości pola rozpalały ich wyobraźnię. Troska sugerowała zadania; zadania sugerowały harmonogramy. Poznawali swoje pola, a potem je kochali. Pracowali z szacunkiem, z miłości i wiedzy, i stworzyli złożone zbiory dzieł, które przetrwały. Wtedy, i tylko wtedy, świat być może trzepotał przed nimi jakimś rodzajem kapelusza, który, jeśli jeszcze żyli, ignorowali tak dobrze, jak mogli, aby utrzymać się przy swoich zadaniach.

Ale z głęboko osobistego zaangażowania artysty wyłania się trwały i uniwersalny urok wielkiej sztuki. W sentymencie, który przywodzi na myśl piękną refleksję Rebekki Solnit na temat tego, dlaczego pisarze piszą, a czytelnicy czytają , Dillard rozważa:

Dlaczego czytamy, jeśli nie w nadziei na obnażenie piękna, wyostrzenie życia i zbadanie jego najgłębszej tajemnicy? … Dlaczego czytamy, jeśli nie w nadziei, że pisarz wyolbrzymi i zdramatyzuje nasze dni, oświeci i zainspiruje nas mądrością, odwagą i możliwością sensu, a także wywrze na naszych umysłach wrażenie najgłębszych tajemnic, abyśmy mogli ponownie odczuć ich majestat i moc?

Jednakże, jak twierdzi Dillard, najważniejszą siłą ożywiającą wielką sztukę jest gotowość artysty do nieukrywania niczego i tworzenia zawsze z niezachwianą hojnością ducha:

Jedną z niewielu rzeczy, które wiem o pisaniu, jest to: wydaj wszystko, wystrzel to, zagraj to, strać to, wszystko, od razu, za każdym razem. Nie chomikuj tego, co wydaje się dobre, na później w książce lub na inną książkę; daj to, daj to wszystko, daj to teraz. Sam impuls, aby zachować coś dobrego na lepsze miejsce później, jest sygnałem, aby wydać to teraz. Coś więcej pojawi się później, coś lepszego. Te rzeczy wypełniają się od tyłu, od dołu, jak woda ze studni. Podobnie impuls, aby zatrzymać dla siebie to, czego się nauczyłeś, jest nie tylko haniebny; jest destrukcyjny. Wszystko, czego nie dajesz swobodnie i obficie, staje się dla ciebie stracone. Otwierasz swój sejf i znajdujesz popioły.

The Abundance to ogromny skarbiec świetlistej mądrości Dillard. Uzupełnij tę konkretną część o więcej ponadczasowych porad na temat pisania od ukochanych autorów , w tym Ursuli K. Le Guin na temat tego, jak stworzyć coś dobrego , Josepha Conrada na temat tego, co czyni pisarza wspaniałym , i Willi Cather na temat zmieniających życie rad, które uczyniły ją pisarką , a następnie odwiedź Dillard na temat obecności ponad produktywnością , dwóch sposobów widzenia i jak odzyskać naszą zdolność do radości i zadziwienia .

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS