„Gdybyś miał miliard dolarów do oddania, co byś zrobił?” To świetne pytanie, które często zadajemy naszym stażystom. W tym tygodniu w NY Times, autor bestsellerów David Brooks przedstawił swoją odpowiedź po tym, jak zainspirowały go ostatnie listy sygnatariuszy Giving Pledge .
Wyglądało to jak strona wyjęta wprost z podręcznika ServiceSpace.
„Tylko pełne miłości relacje zmieniają życie, a takie relacje mogą powstać tylko w małych grupach. Zasiałbym 25-osobowe kolektywy, grupę ludzi, którzy spotykali się raz w tygodniu, aby dzielić się”. Tak jak Awakin Circles . Mówił o lokalnych rekolekcjach, całkiem w duchu Moved by Love . W rzeczywistości, nawet wyraźnie odwoływał się do struktury Hands, Head, Heart, jako „punktów nacisku wymaganych do osobistej transformacji”. Brooks dodał dalej, że „każdy kolektyw miałby program nauczania, zestaw biograficznych i refleksyjnych lektur, aby pomóc członkom wymyślić własne filozofie życiowe, aby pomóc im opanować intelektualne [podstawy] cnót”. Brzmi bardzo podobnie do Laddership Circles . :)
Jego szerszą tezą jest to, że musimy naprawić tkankę społeczną, bez której wszystkie inne rozwiązania są łatkami. To z pewnością hipoteza ServiceSpace od 1999 r.
Pamiętam, jak Larry Brilliant wygrał pierwszą nagrodę Ted . Wysłał e-maile do kilku swoich przyjaciół, aby poprosić o pomysły. Moja sugestia dla niego brzmiała mniej więcej tak: „Rozsiewaj uśmiechy poprzez rozprowadzanie aktów dobroci”. A la Smile Cards . Na co on odpowiedział z uśmiechem: „Wiedziałem, że to powiesz. :)”
Jednak podejście Davida Brooksa odbiega od normy w jego ostatnim zdaniu: „Teraz potrzebuję tylko funduszu hedgingowego, żeby zacząć”.
ServiceSpace znalazł swój miliard bez posiadania funduszu hedgingowego. Odkryliśmy to dopiero w innych formach kapitału .
To w zasadzie wszystko zmienia.
Kapitał finansowy zapewnia nam pewien rodzaj wydajności, ale ta prędkość jest również jego ślepą stroną, która skłania do jednowymiarowych transakcji. Taki ekosystem transakcji koniecznie pozbawia wielowymiarowych relacji, a tym samym drastycznie ogranicza jego potencjał transformacji .
W artykule Brooksa, czytelnik zostawił ekspresyjny komentarz na marginesie: „Nie możesz zrobić omletu, nie rozbijając jajek, i nie możesz zarobić fortuny, nie łamiąc nóg”. Brzmi to trochę ostro, ale jeśli „łamanie nóg” dotyczy przejścia od relacji do transakcji, to z pewnością jest w tym ziarno prawdy.
Rozważmy nasz główny miernik postępu dzisiaj: PKB. Południowoafrykański ekonomista Lorenzo Fioramonti opisuje go w ten sposób: „Mamy taki obraz idealnego człowieka PKB. To otyły mężczyzna prowadzący samochód, tkwiący w korku, jedzący hamburgera i trzymający telefon, podczas gdy rozmawia ze swoim prawnikiem, który faktycznie zajmuje się jego rozwodem. Podczas gdy to robi, zaraz będzie miał wypadek samochodowy i zawał serca. Wszystkie te rzeczy są dobre dla PKB”.
Praca z innymi formami kapitału jest jednak nie lada wyzwaniem.
Dokładamy nadzwyczajnych starań, aby nasmarować koła naszej waluty finansowej — banki, rynki, instrumenty pochodne, politykę fiskalną i wiele innych. Ale czy mamy odpowiedni mechanizm do zwiększania kapitału czasu, kapitału społeczności lub kapitału natury?
Daleko od tego. Gdybyśmy to zrobili, zadalibyśmy sobie zupełnie inny zestaw pytań. Na przykład -- czym jest edukacja, która wzmacnia nie tylko intelektualny lub nawet emocjonalny iloraz, ale iloraz współczucia ? Zamiast tradycyjnego „akceleratora”, który celuje w krótkoterminową skalę, czym jest decelerator , który działa bez strategii wyjścia? Zamiast typowego funduszu venture, czym jest fundusz alchemiczny, który przekształca wkład kapitału finansowego w wynik o wartości nierynkowej?
Potrzebujemy nowych systemów, ale to samo w sobie nie wystarczy. Musimy również budować nowe narracje.
Yuval Noah Harari w swoich bestsellerowych książkach Sapiens i Home Deus mówi o „intersubiektywnych” rzeczywistościach. Jeśli krzesło, na którym siedzisz, jest obiektywną rzeczywistością, a myśli, o których myślisz, są subiektywną rzeczywistością, intersubiektywna rzeczywistość wyłania się we wspólnym subiektywnym doświadczeniu członków sieci. Jak Europa czy Google. Tak naprawdę nie istnieją nigdzie poza naszymi umysłami. Ich istnienie jest po prostu wspólną — i pomocną — fikcją. A my jesteśmy stworzeniami związanymi historiami.
Wyobrażam sobie, że Brooks, jako ceniony autor, z pewnością rezonowałby z mocą przekształcania zbiorowej narracji. Gdyby inwestor dał mu miliard dolarów na to, co mógłby stworzyć? Oczywiście platformę treści online napędzaną reklamami. Ev Williams, współzałożyciel Twittera, trafnie przyznał niedawno: „Reklamy nagradzają uwagę, a nie wartość”. Tłumaczę to tak: dzisiejsze platformy treści nagradzają sensację, która propaguje mechanizmy konsumpcji, a nie poczucie dobrego samopoczucia. Niestety, wiele osób wyraźnie widzi to wyzwanie, ale brakuje nam realnych alternatyw.
Jak zatem pielęgnować nową narrację, która na przykład opiera się na współpracy ponad separacją? Jak rozwijać nowe systemy, które katalizują zmiany społeczne bez dyskontowania wewnętrznej transformacji? Jak wszystkie te rozwiązania unikają pochłonięcia przez siły rynkowe, które obniżają ich wartość do transakcji algorytmicznych?
ServiceSpace żyje takimi „ niemożliwymi ” pytaniami od jakiegoś czasu. DailyGood podkreśla pozytywną historię od 18 lat, każdego dnia, bez wyświetlania reklamy. Tak samo jest z KarmaTube . W Oakland Pancho tworzy zmiany społeczne, nawet nie mając osobistego konta bankowego. W 23 miejscach na świecie restauracje Karma Kitchen zapraszają swoich gości do płacenia dalej za osobę po nich; ostatnio History Channel wyprodukował viralowy film , który zawierał historię rikszarza , który podobnie odblokował ekologię darów , po prostu przechodząc od transakcji do zaufania. Wisdom Crafts tworzy internetowy sklep „pracy z miłości”, który akceptuje płatności bogactwa niefinansowego. Mówiąc szerzej, napisaliśmy dziesiątki milionów linii kodu, aby zbudować technologię dla takich platform.
Cały ekosystem ServiceSpace, który nadal dotyka milionów ludzi na całym świecie, jest w całości prowadzony przez wolontariuszy. „Co robisz?” – ludzie często mnie pytają. „Jestem wolontariuszem” – odpowiadam. A ich natychmiastowym kontrpytaniem jest: „Więc co tak naprawdę robisz?” Jak na przykład, jaka jest twoja płatna praca? W jakiś sposób płatna jest prawdziwa, a praca z miłości to bzdura. To nieświadome uprzedzenie, które wielu wnosi do swojej pracy wolontariackiej. W ServiceSpace odwracamy to. Po prawie dwóch dekadach kultywowania tego odwrócenia zauważyliśmy, że można w zrównoważony sposób budować potencjał instytucjonalny za pomocą niefinansowych form kapitału.
Oczywiście nie neguje to mocy pieniądza. ServiceSpace również go wykorzystuje. Na przykład David Brooks wspomina o „funduszu korupcyjnym”, co uważam za świetny pomysł na coś w rodzaju „ przedsiębiorców hojności ”. Ale musi on pozostać proporcjonalny i podporządkowany innym formom kapitału. Naszym kreatywnym ograniczeniem było niegromadzenie funduszy . To zachęca nas do zaufania wdzięczności i pojawiania się. Kultywuje pole bogatych relacji i głębokich korzeni pod powierzchnią.
Jakie jest twoje kreatywne ograniczenie, aby zapewnić zdrowy i zróżnicowany portfel bogactwa? To byłoby pytanie warte miliard dolarów, które bym zadał. Wtedy wszystko nie jest już gwoździem, ponieważ masz o wiele więcej niż młotek. Puste płótno wydaje się pełne zupełnie innego rodzaju przestronności.
Rzecz w tym, że gdybym miał miliard dolarów, prawdopodobnie zrobiłbym to samo, co sugeruje David Brooks. Po prostu nie zacząłbym tego robić, dopóki nie zgromadzę biliona „dolarów” innego rodzaju kapitału.
Nasuwa się więc pytanie – gdybyś faktycznie miał ten bilion, czy nadal chciałbyś założyć ten fundusz hedgingowy? Brazylijski milioner, Ricardo Semler , nie sądzi tak: „Jeśli masz miliard do oddania, oznacza to po prostu, że za dużo zatrzymałeś po drodze”.
Gandhi mógłby się zgodzić. Kiedy został niespodziewanie zamordowany w 1947 r., świat odkrył, że posiadał zaledwie 9 posiadłości . Na żywo z jego pogrzebu komentator CBS Edwin Murrow przekazał coś w rodzaju: „Obiekt tego ogromnego hołdu zmarł tak, jak zawsze żył — człowiek bez żadnego majątku, bez prywatnej własności, bez oficjalnego tytułu lub urzędu. Mahatma Gandhi nie był dowódcą wielkich armii ani władcą rozległych ziem. Nie mógł pochwalić się osiągnięciami naukowymi ani talentem artystycznym. Mimo to ludzie, rządy i dygnitarze z całego świata połączyli dziś ręce, aby oddać hołd temu małemu brązowemu człowiekowi w przepasce biodrowej, który poprowadził swój kraj do wolności”.
Zawsze, gdy muszę sobie przypomnieć o tym, jak wielką moc mają alternatywne stolice, by zmieniać świat, wyobrażam sobie, że podpisali się pod Giving Pledge ludzie tacy jak Gandhi.
Wyglądało to jak strona wyjęta wprost z podręcznika ServiceSpace.
„Tylko pełne miłości relacje zmieniają życie, a takie relacje mogą powstać tylko w małych grupach. Zasiałbym 25-osobowe kolektywy, grupę ludzi, którzy spotykali się raz w tygodniu, aby dzielić się”. Tak jak Awakin Circles . Mówił o lokalnych rekolekcjach, całkiem w duchu Moved by Love . W rzeczywistości, nawet wyraźnie odwoływał się do struktury Hands, Head, Heart, jako „punktów nacisku wymaganych do osobistej transformacji”. Brooks dodał dalej, że „każdy kolektyw miałby program nauczania, zestaw biograficznych i refleksyjnych lektur, aby pomóc członkom wymyślić własne filozofie życiowe, aby pomóc im opanować intelektualne [podstawy] cnót”. Brzmi bardzo podobnie do Laddership Circles . :)
Jego szerszą tezą jest to, że musimy naprawić tkankę społeczną, bez której wszystkie inne rozwiązania są łatkami. To z pewnością hipoteza ServiceSpace od 1999 r.
Pamiętam, jak Larry Brilliant wygrał pierwszą nagrodę Ted . Wysłał e-maile do kilku swoich przyjaciół, aby poprosić o pomysły. Moja sugestia dla niego brzmiała mniej więcej tak: „Rozsiewaj uśmiechy poprzez rozprowadzanie aktów dobroci”. A la Smile Cards . Na co on odpowiedział z uśmiechem: „Wiedziałem, że to powiesz. :)”
Jednak podejście Davida Brooksa odbiega od normy w jego ostatnim zdaniu: „Teraz potrzebuję tylko funduszu hedgingowego, żeby zacząć”.
ServiceSpace znalazł swój miliard bez posiadania funduszu hedgingowego. Odkryliśmy to dopiero w innych formach kapitału .
To w zasadzie wszystko zmienia.
Kapitał finansowy zapewnia nam pewien rodzaj wydajności, ale ta prędkość jest również jego ślepą stroną, która skłania do jednowymiarowych transakcji. Taki ekosystem transakcji koniecznie pozbawia wielowymiarowych relacji, a tym samym drastycznie ogranicza jego potencjał transformacji .
W artykule Brooksa, czytelnik zostawił ekspresyjny komentarz na marginesie: „Nie możesz zrobić omletu, nie rozbijając jajek, i nie możesz zarobić fortuny, nie łamiąc nóg”. Brzmi to trochę ostro, ale jeśli „łamanie nóg” dotyczy przejścia od relacji do transakcji, to z pewnością jest w tym ziarno prawdy.
Rozważmy nasz główny miernik postępu dzisiaj: PKB. Południowoafrykański ekonomista Lorenzo Fioramonti opisuje go w ten sposób: „Mamy taki obraz idealnego człowieka PKB. To otyły mężczyzna prowadzący samochód, tkwiący w korku, jedzący hamburgera i trzymający telefon, podczas gdy rozmawia ze swoim prawnikiem, który faktycznie zajmuje się jego rozwodem. Podczas gdy to robi, zaraz będzie miał wypadek samochodowy i zawał serca. Wszystkie te rzeczy są dobre dla PKB”.
Praca z innymi formami kapitału jest jednak nie lada wyzwaniem.
Dokładamy nadzwyczajnych starań, aby nasmarować koła naszej waluty finansowej — banki, rynki, instrumenty pochodne, politykę fiskalną i wiele innych. Ale czy mamy odpowiedni mechanizm do zwiększania kapitału czasu, kapitału społeczności lub kapitału natury?
Daleko od tego. Gdybyśmy to zrobili, zadalibyśmy sobie zupełnie inny zestaw pytań. Na przykład -- czym jest edukacja, która wzmacnia nie tylko intelektualny lub nawet emocjonalny iloraz, ale iloraz współczucia ? Zamiast tradycyjnego „akceleratora”, który celuje w krótkoterminową skalę, czym jest decelerator , który działa bez strategii wyjścia? Zamiast typowego funduszu venture, czym jest fundusz alchemiczny, który przekształca wkład kapitału finansowego w wynik o wartości nierynkowej?
Potrzebujemy nowych systemów, ale to samo w sobie nie wystarczy. Musimy również budować nowe narracje.
Yuval Noah Harari w swoich bestsellerowych książkach Sapiens i Home Deus mówi o „intersubiektywnych” rzeczywistościach. Jeśli krzesło, na którym siedzisz, jest obiektywną rzeczywistością, a myśli, o których myślisz, są subiektywną rzeczywistością, intersubiektywna rzeczywistość wyłania się we wspólnym subiektywnym doświadczeniu członków sieci. Jak Europa czy Google. Tak naprawdę nie istnieją nigdzie poza naszymi umysłami. Ich istnienie jest po prostu wspólną — i pomocną — fikcją. A my jesteśmy stworzeniami związanymi historiami.
Wyobrażam sobie, że Brooks, jako ceniony autor, z pewnością rezonowałby z mocą przekształcania zbiorowej narracji. Gdyby inwestor dał mu miliard dolarów na to, co mógłby stworzyć? Oczywiście platformę treści online napędzaną reklamami. Ev Williams, współzałożyciel Twittera, trafnie przyznał niedawno: „Reklamy nagradzają uwagę, a nie wartość”. Tłumaczę to tak: dzisiejsze platformy treści nagradzają sensację, która propaguje mechanizmy konsumpcji, a nie poczucie dobrego samopoczucia. Niestety, wiele osób wyraźnie widzi to wyzwanie, ale brakuje nam realnych alternatyw.
Jak zatem pielęgnować nową narrację, która na przykład opiera się na współpracy ponad separacją? Jak rozwijać nowe systemy, które katalizują zmiany społeczne bez dyskontowania wewnętrznej transformacji? Jak wszystkie te rozwiązania unikają pochłonięcia przez siły rynkowe, które obniżają ich wartość do transakcji algorytmicznych?
ServiceSpace żyje takimi „ niemożliwymi ” pytaniami od jakiegoś czasu. DailyGood podkreśla pozytywną historię od 18 lat, każdego dnia, bez wyświetlania reklamy. Tak samo jest z KarmaTube . W Oakland Pancho tworzy zmiany społeczne, nawet nie mając osobistego konta bankowego. W 23 miejscach na świecie restauracje Karma Kitchen zapraszają swoich gości do płacenia dalej za osobę po nich; ostatnio History Channel wyprodukował viralowy film , który zawierał historię rikszarza , który podobnie odblokował ekologię darów , po prostu przechodząc od transakcji do zaufania. Wisdom Crafts tworzy internetowy sklep „pracy z miłości”, który akceptuje płatności bogactwa niefinansowego. Mówiąc szerzej, napisaliśmy dziesiątki milionów linii kodu, aby zbudować technologię dla takich platform.
Cały ekosystem ServiceSpace, który nadal dotyka milionów ludzi na całym świecie, jest w całości prowadzony przez wolontariuszy. „Co robisz?” – ludzie często mnie pytają. „Jestem wolontariuszem” – odpowiadam. A ich natychmiastowym kontrpytaniem jest: „Więc co tak naprawdę robisz?” Jak na przykład, jaka jest twoja płatna praca? W jakiś sposób płatna jest prawdziwa, a praca z miłości to bzdura. To nieświadome uprzedzenie, które wielu wnosi do swojej pracy wolontariackiej. W ServiceSpace odwracamy to. Po prawie dwóch dekadach kultywowania tego odwrócenia zauważyliśmy, że można w zrównoważony sposób budować potencjał instytucjonalny za pomocą niefinansowych form kapitału.
Oczywiście nie neguje to mocy pieniądza. ServiceSpace również go wykorzystuje. Na przykład David Brooks wspomina o „funduszu korupcyjnym”, co uważam za świetny pomysł na coś w rodzaju „ przedsiębiorców hojności ”. Ale musi on pozostać proporcjonalny i podporządkowany innym formom kapitału. Naszym kreatywnym ograniczeniem było niegromadzenie funduszy . To zachęca nas do zaufania wdzięczności i pojawiania się. Kultywuje pole bogatych relacji i głębokich korzeni pod powierzchnią.
Jakie jest twoje kreatywne ograniczenie, aby zapewnić zdrowy i zróżnicowany portfel bogactwa? To byłoby pytanie warte miliard dolarów, które bym zadał. Wtedy wszystko nie jest już gwoździem, ponieważ masz o wiele więcej niż młotek. Puste płótno wydaje się pełne zupełnie innego rodzaju przestronności.
Rzecz w tym, że gdybym miał miliard dolarów, prawdopodobnie zrobiłbym to samo, co sugeruje David Brooks. Po prostu nie zacząłbym tego robić, dopóki nie zgromadzę biliona „dolarów” innego rodzaju kapitału.
Nasuwa się więc pytanie – gdybyś faktycznie miał ten bilion, czy nadal chciałbyś założyć ten fundusz hedgingowy? Brazylijski milioner, Ricardo Semler , nie sądzi tak: „Jeśli masz miliard do oddania, oznacza to po prostu, że za dużo zatrzymałeś po drodze”.
Gandhi mógłby się zgodzić. Kiedy został niespodziewanie zamordowany w 1947 r., świat odkrył, że posiadał zaledwie 9 posiadłości . Na żywo z jego pogrzebu komentator CBS Edwin Murrow przekazał coś w rodzaju: „Obiekt tego ogromnego hołdu zmarł tak, jak zawsze żył — człowiek bez żadnego majątku, bez prywatnej własności, bez oficjalnego tytułu lub urzędu. Mahatma Gandhi nie był dowódcą wielkich armii ani władcą rozległych ziem. Nie mógł pochwalić się osiągnięciami naukowymi ani talentem artystycznym. Mimo to ludzie, rządy i dygnitarze z całego świata połączyli dziś ręce, aby oddać hołd temu małemu brązowemu człowiekowi w przepasce biodrowej, który poprowadził swój kraj do wolności”.
Zawsze, gdy muszę sobie przypomnieć o tym, jak wielką moc mają alternatywne stolice, by zmieniać świat, wyobrażam sobie, że podpisali się pod Giving Pledge ludzie tacy jak Gandhi.
COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
2 PAST RESPONSES
Daily Good -- a positive story every single day for the past 18 years without ever showing an ad. That is remarkable. This labor of love has definitely made a difference in my life. Thank you!
Lions Clubs International is ready to train school dropouts in Art of Self Healing so that they pursue their studies and start a project Earn While You Learn, that will enable them to start an Affordable health care center so that people can become healthy and bless these students. www.artofselfhealing.in