Back to Stories

Wyjście Z Melancholii

Rozstanie z melancholią: Amanda Palmer czyta oszałamiający wiersz Jane Kenyon o życiu z depresją i po niej

„Co mnie tak strasznie bolało przez całe życie aż do tego momentu?”

Przez Maria Popova

Rozstanie z melancholią: Amanda Palmer czyta oszałamiający wiersz Jane Kenyon o życiu z depresją i po niej

„Szara mżawka grozy wywołana depresją przybiera charakter fizycznego bólu” – napisał William Styron w najbardziej wciągającej opowieści o życiu z depresją . Gdy czas zbiera tę szarą mżawkę w ocean cierpienia, zaczynamy tracić z oczu drugi brzeg — ale zawsze jest drugi brzeg.

Sto lat po tym, jak Czajkowski rozważał odnalezienie piękna pośród zgliszcz duszy , poetka Jane Kenyon (23 maja 1947–22 kwietnia 1995) uchwyciła z wykwintną elegancją i wnikliwością życie z depresją i po niej w zachwycającym wierszu zatytułowanym „Having It Out with Melancholy”, znajdującym się w Constance (biblioteka publiczna ) — ostatnim zbiorze poezji opublikowanym w nierozsądnie krótkim życiu Kenyon.

Poprosiłem moją wielkoduszną przyjaciółkę i miłośniczkę poezji Amandę Palmer — która w przeszłości czytała mi wiele wierszy — o nagranie odczytu arcydzieła Kenyona, co zrobiła hojnie, pięknie i z subtelną solidarnością rodzimej melancholii fortepianu. Szczególne podziękowania dla inżyniera dźwięku Jamesa Bridgesa.

ROZPACZANIE SIĘ Z MELANCHOLIĄ
przez Jane Kenyon

Jeśli przepisanych jest wiele środków zaradczych
w przypadku choroby możesz być pewien
że na tę chorobę nie ma lekarstwa.

AP Czechow
Sad Wiśniowy

1 Z ŻŁOBKA

Kiedy się urodziłem, czekałeś
za stosem pościeli w pokoju dziecięcym,
a gdy byliśmy sami, położyłeś się
na mnie, naciskając
żółć spustoszenia wnika w każdy por.

I od tego dnia
wszystko pod słońcem i księżycem
zasmuciło mnie — nawet żółty
drewniane koraliki, które się przesuwały i kręciły
wzdłuż wrzeciona w moim łóżeczku.

Nauczyłeś mnie żyć bez wdzięczności.
Zniszczyłeś moje maniery wobec Boga:
„Jesteśmy tu po prostu po to, żeby czekać na śmierć;
„przyjemności ziemskie są przereklamowane”.

Wydawało mi się, że należę tylko do mojej matki,
mieszkać wśród bloków i bawełnianych podkoszulków
z zatrzaskami; wśród czerwonych blaszanych pudełek na lunch
i świadectwa w brzydkich brązowych teczkach.
Już byłem twój — anty-popęd,
okaleczający dusze.

2 BUTELKI

Elavil, Ludiomil, Doxepin,
Norpramin, Prozac, Lit, Xanax,
Wellbutrin, Parnate, Nardil, Zoloft.
Te w panierce pachną słodko lub mają
bez zapachu; te pudrowe pachną
jak w laboratorium chemicznym w szkole
to sprawiło, że wstrzymałem oddech.

3 SUGESTIA OD PRZYJACIELA

Nie byłbyś tak przygnębiony
jeśli naprawdę wierzysz w Boga.

4 CZĘSTO

Często kładę się spać zaraz po kolacji
jak się wydaje dorosły
(Chodzi mi o to, że staram się czekać na ciemność)
aby odepchnąć
od ogromnego bólu podczas snu
kruchy wiklinowy czepiec.

5 KIEDYŚ BYŁO ŚWIATŁO

Pewnego razu, mając niewiele ponad trzydzieści lat, zobaczyłem
że byłem promykiem światła w wielkim
rzeka światła, która faluje przez czas.

Unosiłem się wraz z całością
ludzka rodzina. Byliśmy wszyscy kolorami — tymi
którzy żyją teraz, ci którzy umarli,
ci, którzy jeszcze się nie urodzili. Przez kilka

chwile, kiedy unosiłem się w powietrzu, całkowicie spokojny,
i przestałam nienawidzić konieczności istnienia.

Jak kruk, który wyczuwa gorącą krew
przyleciałeś, żeby mnie wyciągnąć
świetlistego strumienia.
„Podtrzymam cię. Nigdy nie pozwolę, aby moja droga
„Tamci się utopią!” Potem płakałam przez kilka dni.

6 WEJŚCIE I WYJŚCIE

Pies szuka, aż mnie znajdzie
na górze, kładzie się z łoskotem
łokciach, kładzie głowę na mojej stopie.

Czasami dźwięk jego oddechu
ratuje mi życie — w środku i na zewnątrz, w środku
i na zewnątrz; pauza, długie westchnienie….

7 PRZEBACZENIE

Kawałek spalonego mięsa
nosi moje ubrania, mówi
w moim głosie wysyła zobowiązania
z wahaniem lub wcale.
Jest zmęczony próbami
być odważnym, zmęczonym
nad miarę.

Przechodzimy do monoaminy
inhibitory oksydazy. Dzień i noc
Czuję się jakbym wypił sześć filiżanek
kawy, ale ból ustaje
nagle. Z zachwytem
i gorycz kogoś, komu wybaczono
za zbrodnię, której nie popełniła
Wracam do małżeństwa i przyjaciół,
do różowych malw frędzlowanych; wróć
do mojego biurka, książek i krzesła.

8 KREDYT

Cuda farmaceutyczne działają
ale wierzę tylko w tę chwilę
dobrego samopoczucia. Nieświęty duchu,
na pewno przyjdziesz ponownie.

Gruby, podły, postawisz stopy
na stoliku kawowym, odchyl się do tyłu,
i zmień mnie w kogoś, kto nie może
zadać sobie trud mówienia; ktoś
kto nie może spać, albo nic nie robi
ale spać; nie mogę czytać ani dzwonić
aby umówić się na wizytę w celu uzyskania pomocy.

Nie mogę nic zrobić
przeciwko twojemu przyjściu.
Kiedy się budzę, nadal jestem z Tobą.

9 DROZD DROZOWY

Dużo Nardilu i czerwcowego światła
Budzę się o czwartej,
chciwie czekając na pierwszy
nuta drozda śpiewaka. Spokojne powietrze
naciska przez ekran
z dziką, złożoną piosenką
ptaka i jestem pokonany

przez zwykłe zadowolenie.
Co mnie tak strasznie zraniło
całe moje życie aż do tej chwili?
Jak ja kocham to małe, szybkie
bijące serce ptaka
śpiewający wśród wielkich klonów;
jego jasne, jednoznaczne oko.

Uzupełnij lekturę o potężną mądrość życiową Kenyona, May Sarton o lekarstwie na rozpacz , Tim Ferriss o tym, jak przetrwał depresję z myślami samobójczymi i Galway Kinnell, która jest linią ratunkową w postaci wiersza dla przyjaciela rozważającego samobójstwo, a następnie wróć do przykuwających uwagę lektur Amandy „The Mushroom Hunters” Neila Gaimana, „Protest” Elli Wheeler Wilcox, „Humanity i love you” E.E. Cummingsa oraz „Possibilities” i „Life While-You-Wait” polskiej noblistki Wisławy Szymborskiej.

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

2 PAST RESPONSES

User avatar
Patrick Watters Nov 29, 2017

Been there, done that. And doing it again now with a different perspective.

User avatar
Kristin Pedemonti Nov 29, 2017

Thank you. As someone who witnessed her father slip in and out of multiple suicide attempts. a mother with such gripping anxiety, she is afraid of everything (mot exaggerating) and as one who has also felt the darkness of depression and nearly stepped out onto subway train tracks on a hot muggy day August 2010, thank you for sharing what depression can feel like and what the dread of it returning feels like. I am deeply grateful that today I see the light, bright and shining and it is not the headlights of an oncoming train. Hugs from my heart to all of those on this journey. I hope you have moments of light and peace too. <3