Back to Stories

Fizyka podatności

Co tak naprawdę znaczy być odważnym?

Jeśli chodzi o ludzkie zachowanie, emocje i myślenie, przysłowie „Im więcej się uczę, tym mniej wiem” jest trafne. Nauczyłam się rezygnować z dążenia do zdobycia pewności i przytwierdzenia jej do ściany. Czasem tęsknię za udawaniem, że pewność jest w zasięgu ręki. Mój mąż, Steve, zawsze wie, że opłakuję stratę mojej misji młodej badaczki, gdy siedzę zamknięta w gabinecie i słucham w kółko piosenki Davida Graya My Oh My . Moje ulubione teksty to

Co do cholery dzieje się w mojej głowie?

Wiesz, kiedyś byłam tego taka pewna.

Wiesz, kiedyś byłam taka stanowcza.

I nie chodzi tylko o tekst; chodzi o sposób, w jaki śpiewa słowo def.in.ite . Czasami wydaje mi się, że kpi z arogancji wiary w to, że możemy wiedzieć wszystko, a innym razem, że jest wkurzony, że nie możemy. Tak czy inaczej, śpiewanie razem sprawia, że ​​czuję się lepiej. Muzyka zawsze sprawia, że ​​czuję się mniej samotny w tym bałaganie.

Chociaż w mojej dziedzinie nie ma naprawdę żadnych niezmiennych absolutów, istnieją prawdy o wspólnych doświadczeniach, które głęboko rezonują z tym, w co wierzymy i co wiemy. Na przykład cytat Roosevelta, który stanowi podstawę moich badań nad wrażliwością i odwagą, dał mi początek trzem prawdom:

Chcę być na arenie. Chcę być odważna w swoim życiu. A kiedy podejmujemy decyzję, by odważyć się na wielkie ryzyko, zapisujemy się na kopniaka w tyłek. Możemy wybrać odwagę lub wygodę, ale nie możemy mieć obu. Nie w tym samym czasie.

Wrażliwość nie jest wygraną ani przegraną; to odwaga, by się pojawić i być widzianym, gdy nie mamy kontroli nad wynikiem. Wrażliwość nie jest słabością; to nasza największa miara odwagi.

Wiele tanich miejsc na arenie jest zajętych przez ludzi, którzy nigdy nie wychodzą na parkiet. Oni po prostu rzucają złośliwe krytyki i poniżające uwagi z bezpiecznej odległości. Problem polega na tym, że kiedy przestajemy dbać o to, co myślą ludzie i przestajemy czuć się zranieni przez okrucieństwo, tracimy zdolność do nawiązywania kontaktów. Ale kiedy jesteśmy definiowani przez to, co myślą ludzie, tracimy odwagę, by być wrażliwymi. Dlatego musimy być wybiórczy w kwestii informacji zwrotnych, które wpuszczamy do naszego życia. Jeśli chodzi o mnie, jeśli nie jesteś na arenie i nie dostajesz kopa w tyłek, nie interesują mnie twoje informacje zwrotne.

Nie uważam ich za „zasady”, ale z pewnością stały się dla mnie zasadami przewodnimi. Wierzę, że istnieją również pewne podstawowe zasady dotyczące bycia odważnym, ryzykowania wrażliwością i pokonywania przeciwności, które warto zrozumieć, zanim zaczniemy proces Rising Strong. Uważam je za podstawowe prawa fizyki emocjonalnej: proste, ale potężne prawdy, które pomagają nam zrozumieć, dlaczego odwaga jest zarówno transformująca, jak i rzadka. Oto cztery z dziesięciu zasad zaangażowania w Rising Strong.

1. Kiedy zobowiązujemy się do pojawienia się i zaryzykowania upadku, tak naprawdę zobowiązujemy się do upadku. Odwaga nie oznacza powiedzenia: „Jestem gotów zaryzykować porażkę”. Odwaga oznacza powiedzenie: „Wiem, że ostatecznie poniosę porażkę, ale nadal jestem w tym wszystkim”. Szczęście może sprzyjać odważnym, ale tak samo jest z porażką.

2. Kiedy raz oddamy się służbie odwagi, nigdy nie będziemy mogli się wycofać. Możemy podnieść się z naszych porażek, pomyłek i upadków, ale nigdy nie wrócimy do miejsca, w którym byliśmy, zanim byliśmy odważni lub zanim upadliśmy. Odwaga przekształca emocjonalną strukturę naszego bytu. Ta zmiana często przynosi głębokie poczucie straty. Podczas procesu podnoszenia się, czasami tęsknimy za miejscem, które już nie istnieje. Chcemy wrócić do momentu, zanim weszliśmy na arenę, ale nie ma dokąd wrócić. To, co to utrudnia, to fakt, że teraz mamy nowy poziom świadomości tego, co oznacza być odważnym. Nie możemy już tego udawać. Teraz wiemy, kiedy się pojawiamy, a kiedy się ukrywamy, kiedy żyjemy zgodnie z naszymi wartościami, a kiedy nie. Nasza nowa świadomość może być również ożywcza — może na nowo rozpalić nasze poczucie celu i przypomnieć nam o naszym zaangażowaniu w pełnię. Utrzymanie równowagi pomiędzy chęcią powrotu do chwili, zanim zaryzykowaliśmy i upadliśmy, a chęcią pójścia naprzód, ku jeszcze większej odwadze, jest nieuniknioną częścią stawania się silniejszym.

3. Ta podróż nie należy do nikogo innego, jak tylko do ciebie; jednak nikt nie przechodzi jej pomyślnie sam. Od zarania dziejów ludzie znajdowali sposób, aby podnieść się po upadku, jednak nie ma wydeptanej ścieżki, która by to prowadziła. Każdy z nas musi podążać własną drogą, eksplorując niektóre z najbardziej uniwersalnie wspólnych doświadczeń, a jednocześnie żeglując przez samotność, która sprawia, że ​​czujemy się, jakbyśmy byli pierwszymi, którzy postawili stopę w nieznanych regionach. A żeby dodać do złożoności, zamiast poczucia bezpieczeństwa, które można znaleźć na dobrze uczęszczanej ścieżce lub stałym towarzyszu, musimy nauczyć się polegać na krótkich chwilach na współtowarzyszach podróży, aby uzyskać schronienie, wsparcie i okazjonalną chęć chodzenia ramię w ramię. Dla tych z nas, którzy boją się być sami, radzenie sobie z samotnością inherentną temu procesowi jest zniechęcającym wyzwaniem. Dla tych z nas, którzy wolą odgrodzić się od świata i leczyć się w samotności, wymóg połączenia — proszenia o pomoc i jej otrzymywania — staje się wyzwaniem.

4. Jesteśmy zaprogramowani na historie. W kulturze niedoboru i perfekcjonizmu istnieje zaskakująco prosty powód, dla którego chcemy posiadać, integrować i dzielić się naszymi historiami zmagań. Robimy to, ponieważ czujemy się najbardziej żywi, gdy łączymy się z innymi i jesteśmy odważni w naszych historiach — to leży w naszej biologii. Idea opowiadania historii stała się wszechobecna. To platforma dla wszystkiego, od ruchów kreatywnych po strategie marketingowe. Ale idea, że ​​jesteśmy „zaprogramowani na historie”, to coś więcej niż chwytliwe hasło. Neuroekonomista Paul Zak odkrył, że słuchanie historii — narracji z początkiem, środkiem i końcem — powoduje, że nasz mózg uwalnia kortyzol i oksytocynę. Te substancje chemiczne wyzwalają unikalne ludzkie zdolności do łączenia się, empatii i nadawania znaczenia. Historia jest dosłownie w naszym DNA.

Mam nadzieję, że proces Rising Strong da nam język i przybliżoną mapę, która poprowadzi nas w powrocie na nogi. Dzielę się wszystkim, co wiem, czuję, w co wierzę i czego doświadczyłam w Rising Strong. To, czego dowiedziałam się od uczestników badań, wciąż mnie ratuje i jestem za to głęboko wdzięczna. Prawda jest taka, że ​​upadek boli. Odwagą jest być dzielną i czuć drogę powrotną.

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

6 PAST RESPONSES

User avatar
Green Jan 4, 2022

Thank you!

User avatar
Go Quietly Dec 6, 2017

Thank you for this!

User avatar
Kristin Pedemonti Nov 15, 2017

Thank you. Timely as I was just speaking to my coach about feeling all the feels and not judging them <3

User avatar
Patrick Watters Nov 13, 2017

Authenticity also has a lot to do with "slowing down" . . . 👍🏻❤️

www.livegodspeed.org

User avatar
Shari Nov 13, 2017

This is so powerful and perfect. Thank you.

User avatar
Anup Vishnu Bagla Nov 13, 2017

Seems sensible ... other way is to observe the negative emotion and be with it, while also knowing your true nature of peace, joy and positivity and slowing dropping the earlier and embracing the later; seems difficult, but allowing the negativity to rise and pass away seem sensible