Przez lata pracowałam z rodzinami, które bardzo znęcały się nad swoimi dziećmi. Z czasem uświadomiłam sobie, że całe cierpienie, jakie zbierały dzieci — czy to przemoc domowa, znęcanie się nad dziećmi czy zaniedbanie — było wynikiem braku empatii u rodzica.
Nie było żadnego z tych rodziców, którzy obudzili się i postanowili: „Dzisiaj jest dzień, w którym zrobię krzywdę swojemu dziecku”. To nie były potwory; to byli ludzie, których naprawdę kochałam.
Pamiętam pracę z grupą nastoletnich matek, które wszystkie doświadczyły przemocy seksualnej lub fizycznej w dzieciństwie i teraz zmagały się z uzależnieniem. Miały ogromne trudności ze zrozumieniem swoich dzieci. Kiedy dzieci upadały, matki mówiły: „Bez bólu nie ma zysku”. I to mogło być jak małe dziecko uczące się chodzić.
Zobaczyłem, że jeśli nie zaznałeś miłości, bardzo trudno jest ci nauczyć się kochać.
Co zatem możemy zrobić, aby przerwać ten cykl nadużyć i zaniedbań?
Mój pomysł polegał na skupieniu się na relacji przywiązania między rodzicem a dzieckiem. Wierzę, że dziedziczymy zdolność do empatii — że wszyscy jesteśmy intuicyjnie empatyczni — ale ta zdolność może zaniknąć, jeśli dziecko nigdy nie doświadczy empatii w relacji przywiązania ze swoimi rodzicami. Więc dlaczego nie uczyć się od relacji przywiązania?
Ta idea zmotywowała mnie do uruchomienia Roots of Empathy w 1996 roku. Roots of Empathy to program oparty na klasach dla dzieci od przedszkola do ósmej klasy. Naszą misją jest budowanie bardziej troskliwych, pokojowych i obywatelskich społeczeństw poprzez podnoszenie poziomu empatii u dzieci.
Tak naprawdę sednem programu jest wprowadzenie relacji przywiązania do klasy: co miesiąc przez dziewięć miesięcy przyprowadzamy do klasy niemowlę z rodzicami, w towarzystwie instruktora Roots of Empathy. Dzieci obserwują, jak miłość rośnie przez cały rok szkolny; obserwują również, jak rośnie pewność siebie, bezpieczeństwo i emocjonalne dostrojenie między rodzicem a dzieckiem.
Oprócz wizyt rodzinnych, instruktor programu Roots of Empathy odwiedza klasę na kilka dni przed wizytą rodzinną, aby pomóc dzieciom się do niej przygotować, a także na kilka dni po wizycie rodzinnej, aby pomóc dzieciom w dokonaniu refleksji na jej temat. Łącznie w ciągu roku odbywa się 27 wizyt programu Roots of Empathy.
Podczas tych wizyt uczymy emocjonalnej inteligencji. Za każdym razem, gdy dziecko demonstruje jakieś emocje, dzieci rozmawiają o intencjach dziecka i o tym, co dziecko musi czuć. Uczą się języka swoich uczuć.
Pamiętam, jak kiedyś, gdy dzieci w czwartej klasie rozmawiały o tym, jak kiedyś były smutne; pomagaliśmy im zrozumieć, że wszyscy czasami czujemy się smutni i samotni, ale możemy sobie nawzajem pomóc. I ta mała dziewczynka, zupełnie niespodziewanie, powiedziała: „Byłam smutna, gdy moja mama mnie oddała, bo nie stać nas było na dobre jedzenie”.
Nikt nic nie powiedział w tym czasie. Ale następnego dnia większość dzieci z klasy przyszła z jedzeniem. Większość dzieci cicho w szatni dała jedzenie małej dziewczynce. Ale najbardziej poruszające było to, jak niektóre dzieci powiedziały: „To dla twojej mamy, żeby twoja mama mogła cię odzyskać”.
Najwyraźniej nie zaczęliśmy jeszcze zgłębiać głębin ludzkiego serca, a myślę, że bije ono najgłębiej w naszych dzieciach. Bardzo często małe dzieci są bardziej świadome emocji niż my.
Myślę, że my w Ameryce Północnej jesteśmy emocjonalnie analfabetami. Martwimy się o nasze tradycyjne wskaźniki alfabetyzacji, ale myślę, że powinniśmy bardziej martwić się o naszą emocjonalną erudycję, naszą zdolność do łączenia się z samymi sobą i z innymi. W szkołach uczymy dzieci czytać, ale jeśli nie nauczymy ich nawiązywać relacji z innymi, będą zagubione w życiu — zagubione w swoich związkach, nie odniosą sukcesu w swojej pracy i nie będzie pokoju na świecie. To nasze góry, nasze kontynenty i nasze oceany nas dzielą. Ale to nasze podobieństwa poprzez nasze emocje nas łączą.
W Roots of Empathy dzieci mogą dostrzec swoje podobieństwa do innych poprzez niemowlę. Kiedy dzieci obserwują każdy wymiar „swojego” dziecka — każdą czkawkę, każdy uśmiech, każde niespokojne spojrzenie — uczą się o cechach temperamentu dziecka.
Na przykład, czy dziecko ma wysoką czy niską intensywność i co to oznacza? Dziecko płacze często, głośno i długo — to intensywne dziecko. Pomaga to dzieciom zrozumieć siebie i daje im pozwolenie na kochanie siebie, jeśli są intensywne, ponieważ wszyscy zgadzamy się, że kochamy dziecko, niezależnie od tego, czy dziecko ma wysoką czy niską intensywność.
„Och, myślę, że jesteś bardzo intensywny, Billy” – powiedziało jedno dziecko do drugiego po wizycie swojego dziecka.
„Dlaczego uważasz, że jestem taki intensywny?” – zapytał Billy.
„Bo ciągle miewasz załamania nerwowe”.
„Tak” – powiedział Billy – „więc jestem jak nasze dziecko! Całkiem fajne!”
Inną rzeczą, którą robimy w Roots of Empathy, jest prowadzenie barometru emocji, w którym dzieci mówią, czy czują się świetnie, nie tak świetnie, czy pośrodku. Następnie patrzymy na całą listę i pytamy dzieci, co obserwują. Nikt szczególnie nie zwraca uwagi na to, kto co powiedział, ale są zdumieni, jeśli są jednymi z dzieci, które nie czują się zbyt szczęśliwi tego dnia i widzą, że są inni ludzie, którzy nie są szczęśliwi. W naszych negatywnych uczuciach jest taka izolacja: łatwo jest być szczęśliwym razem, ale trudno jest dziecku mówić o samotności i strachu.
A najwspanialsze, co się dzieje, gdy dzieci mają wgląd w to, co czuje inna osoba – empatia – jest to, że pozwala im to uwolnić się od agresji.
Rzeczywiście, wiemy z niezależnych badań Roots of Empathy, że jego największym efektem jest zmniejszenie agresji wśród dzieci — niezwykle ważny wynik, ponieważ agresja jest bramą do wszelkiego rodzaju złych skutków dla dzieci. Wiele osób chwali program za zwalczanie znęcania się. Nigdy nie zamierzałem, aby był to program antyznęcania się; to był szczęśliwy przypadek, że zmniejszył on wszelkiego rodzaju znęcanie się.
Badania sugerują również, że poprawiamy poziom inteligencji emocjonalnej dzieci. W porównaniu z innymi studentami, studenci Roots of Empathy wykazują znacznie lepsze zrozumienie własnych i cudzych emocji.
Co więcej, badania pokazują, że Roots of Empathy tworzy bardziej troskliwe i wspierające dzieci — są one milsze, chętniej dzielą się i pomagają swoim kolegom z klasy. Czują się również bardziej wspierane przez kolegę z klasy i nauczyciela, a także mają większe poczucie autonomii niż inne dzieci.
Co zdumiewające, uczniowie na każdym poziomie nauczania nadal wykazują poprawę swojego zachowania, nawet trzy lata po ukończeniu kursu Roots of Empathy.
Dzieci w Roots of Empathy mają również o wiele większą wiedzę niż inne dzieci na temat rodzicielstwa i potrzeb niemowląt. Tak wielu rodziców, z którymi kiedyś pracowałam, potrząsało swoimi dziećmi, doprowadzając je do paraliżu, głuchoty, ślepoty lub śmierci, po prostu dlatego, że nie rozumieli, że dzieci płaczą z powodu swoich potrzeb emocjonalnych, a nie tylko fizycznych — mogły płakać tylko dlatego, że chciały być trzymane. Jeśli dzieci naprawdę potrafią zrozumieć życie emocjonalne dziecka, mogą być wspaniałymi rodzicami jako dorośli.
Po rozpoczęciu programu pilotażowego z udziałem 150 dzieci w Toronto 15 lat temu, Roots of Empathy rozprzestrzeniło się teraz na całą Kanadę i cały świat. W ubiegłym roku szkolnym w Kanadzie wzięło udział ponad 47 000 dzieci, w około 1900 klasach i 1300 szkołach. Jesienią 2011 roku w programie wezmą udział wszystkie kanadyjskie prowincje. Jest on realizowany w języku angielskim i francuskim i dociera do społeczności wiejskich, miejskich i odległych, w tym do społeczności aborygeńskich w Kanadzie. Do tej pory Roots of Empathy dotarło do ponad 363 000 dzieci w całym kraju. Uruchomiliśmy również „siostrzany” program, Seeds of Empathy, dla młodszych dzieci w wieku od trzech do pięciu lat, w żłobkach.
Mamy również programy w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Irlandii Północnej, Nowej Zelandii i Niemczech. Program dopiero zaczyna się w Stanach Zjednoczonych, a nowe programy zostaną uruchomione w Seattle i Nowym Jorku oraz w rejonie Zatoki San Francisco jesienią. Planujemy wkrótce dotrzeć do innych krajów.
Kiedy łączymy niektóre z tych klas Roots of Empathy — na przykład kiedy dzieci Aborygenów w północnym Ontario komunikują się z dziećmi Maorysów w Nowej Zelandii — widzą, jak bardzo są do siebie podobni. Mówią dokładnie takie same rzeczy o swoich dzieciach. Mówią dokładnie takie same rzeczy o swoich rodzinach. Mówią dokładnie takie same rzeczy o swoich przyjaciołach.
A pod koniec roku, kiedy składają życzenia swoim dzieciom, tak jak wszystkie klasy Roots of Empathy robią to pod koniec roku, życzą sobie tego samego. A to, czego sobie życzą, powinno znaleźć się na stołach politycznych każdego kraju na świecie. Życzą sobie, aby dziecko było szczęśliwe. Życzą sobie, aby dziecko było zdrowe. Życzą sobie, aby dziecko zawsze miało dobrego przyjaciela. Życzą sobie, aby dziecko nie miało astmy — to ewidentnie dotyczy małych dzieci z astmą. Życzą sobie, aby dziecko nigdy nie było prześladowane — to jakieś dziecko, które cierpiało. Życzą sobie, aby dziecko miało tatę i życzą sobie, aby mama nie musiała chodzić do pracy.
W każdej klasie jest cała armada złamanych serc, a biedni nauczyciele mają niesamowitą pracę. W zeszłym roku zadzwonił do mnie jeden nauczyciel. „Nie chciałem mieć Roots of Empathy” — powiedział. „Nic nie wiem o dzieciach — po co mi było dziecko w mojej klasie? Ale mój dyrektor kazał mi je mieć”.
„Naprawdę, nie wiem, co ci powiedzieć” – kontynuował. „Ale miałem zamiar przejść na emeryturę w czerwcu, a teraz dzięki Roots of Empathy uczę jeszcze przez dwa lata, żeby nadrobić zaległości w stosunku do wszystkich dzieci, których nie widziałem”.
Nie ma dziecka, którego powinniśmy kiedykolwiek porzucić. Roots of Empathy oferuje pedagogikę nadziei, pomagając dzieciom znaleźć swój głos — często poprzez sztukę — aby dzielić się tym, co jest w ich sercu.
Dzieciństwo to bardzo krótki okres i wiemy, że można zrobić wiele, aby umożliwić dzieciom prowadzenie szczęśliwego i produktywnego życia. W zakamarkach mózgu dziecka mamy potencjał współczucia, mamy zadatki na marzenia i mamy bez wątpienia nadzieję na jutro. Ponieważ to w oddechu małych dzieci spoczywa moralna przyszłość wszechświata.
Share this story:
COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
11 PAST RESPONSES
RebecccaaaaMay 2, 2013
Love it. Please bring this to Australia.
And yeah, agree, we need this for adults, too, who didn't get to benefit from it as kids at school.
Wonderful, but we also need a program for parents- those voluntarily seeking helping or those who have been identified by Child Protective Services as needing help. We need to let these folks observe loving parent-child interactions so that they have behavior to model.
Our little guy is a Roots of Empathy volunteer and I think the program is great. I can't speak to the effect on the kids outside of the half hr once a month we are there. However, I can say that I was amazed at how engaged the majority of the kids are. I thought there would be some gender split (boys might not be interested and girls might be), but I was definitely wrong. There were even older boys that would stop in the hallway to try to make the little guy laugh. On our end the program has taught us things about growth and development, which we didn't know about otherwise. He also loves going to the class and warms up pretty quickly so that by the end he is really excited. This is definitely one of the best decisions we have made in the early months of his life and will be something we talk about for years to come.
Great article! This is a beautiful movement and the results of the effort are even more beautiful. Keep up the good work of spreading love, that's the solution to our numerous world challenges.
Brought tears to my ears and hope to my heart. Thank you Mary Gordon; I hope this program comes to Australia, and is thoroughly embraced. We have a terrible bullying culture here, and I think the world's empathy needs topping up desperately. And it all starts with our children.
I cried when I read this article. I gave thanks that children can learn. Now I want the older generation of parents with anger issues and lack of EMPATHY issues to also have access to this. Paul pjsmetana@gmail.com
An amazing program. Indeed Mary Gordon is a Superhero. Thank you for sharing her project with us and in reminding us for the great need for Emotional Literacy. I work with children using Storytelling to connect one to another and create understanding and empathy. I will research your work further. Thank you so much. HUG from my heart to yours, Kristin
COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
11 PAST RESPONSES
Love it. Please bring this to Australia.
And yeah, agree, we need this for adults, too, who didn't get to benefit from it as kids at school.
Wonderful, but we also need a program for parents- those voluntarily seeking helping or those who have been identified by Child Protective Services as needing help. We need to let these folks observe loving parent-child interactions so that they have behavior to model.
I laud and praise these efforts and this program. It is exactly what we need.
Our little guy is a Roots of Empathy volunteer and I think the program is great. I can't speak to the effect on the kids outside of the half hr once a month we are there. However, I can say that I was amazed at how engaged the majority of the kids are. I thought there would be some gender split (boys might not be interested and girls might be), but I was definitely wrong. There were even older boys that would stop in the hallway to try to make the little guy laugh. On our end the program has taught us things about growth and development, which we didn't know about otherwise. He also loves going to the class and warms up pretty quickly so that by the end he is really excited. This is definitely one of the best decisions we have made in the early months of his life and will be something we talk about for years to come.
I want this program started where I live!!! I want to help get it started. This is wonderful. Very inspiring.
Great article! This is a beautiful movement and the results of the effort are even more beautiful. Keep up the good work of spreading love, that's the solution to our numerous world challenges.
What a fabulous movement. I had to share it with others. Thank you.
Brought tears to my ears and hope to my heart. Thank you Mary Gordon; I hope this program comes to Australia, and is thoroughly embraced. We have a terrible bullying culture here, and I think the world's empathy needs topping up desperately. And it all starts with our children.
I cried when I read this article. I gave thanks that children can learn. Now I want the older generation of parents with anger issues and lack of EMPATHY issues to also have access to this.
Paul pjsmetana@gmail.com
An amazing program. Indeed Mary Gordon is a Superhero. Thank you for sharing her project with us and in reminding us for the great need for Emotional Literacy. I work with children using Storytelling to connect one to another and create understanding and empathy. I will research your work further. Thank you so much. HUG from my heart to yours, Kristin
Mary Gordon is a true hero