Back to Stories

Instynkt współczucia

Myślisz, że ludzie rodzą się samolubni? Pomyśl jeszcze raz. Dacher Keltner ujawnia współczującą stronę natury ludzkiej.

Ludzie są samolubni. Tak łatwo to powiedzieć. To samo dotyczy wielu twierdzeń, które następują. Chciwość jest dobra. Altruizm jest iluzją. Współpraca jest dla frajerów. Konkurencja jest naturalna, wojna nieunikniona. Zło w naturze ludzkiej jest silniejsze od dobra.

Tego rodzaju twierdzenia odzwierciedlają wiekowe założenia dotyczące emocji. Przez tysiąclecia uważaliśmy emocje za źródło irracjonalności, podłości i grzechu. Idea siedmiu grzechów głównych traktuje nasze destrukcyjne namiętności jako coś oczywistego. Platon porównał duszę ludzką do rydwanu: intelekt jest woźnicą, a emocje końmi. Życie to ciągła walka o utrzymanie emocji pod kontrolą.

Jonathan Payne

Nawet współczucie, troska, którą odczuwamy o dobro innej istoty, było traktowane z wręcz drwiną. Kant uważał je za słabe i błędne uczucie: „Taka życzliwość nazywana jest łagodnością serca i w ogóle nie powinna występować wśród istot ludzkich” — powiedział o współczuciu. Wielu kwestionuje, czy prawdziwe współczucie w ogóle istnieje — lub czy jest ono z natury motywowane własnym interesem.

Najnowsze badania nad współczuciem przekonująco argumentują za innym spojrzeniem na naturę ludzką, takim, które odrzuca dominację własnego interesu. Badania te wspierają pogląd na emocje jako racjonalne, funkcjonalne i adaptacyjne — pogląd, który ma swoje korzenie w dziele Darwina Expression of Emotion in Man and Animals . Współczucie i życzliwość, jak sugerują te badania, są ewolucyjną częścią natury ludzkiej, zakorzenioną w naszym mózgu i biologii, i gotową do kultywowania dla dobra ogółu.

Biologiczne podstawy współczucia

Najpierw rozważmy ostatnie badanie biologicznych podstaw współczucia. Jeśli takie podstawy istnieją, powinniśmy być, że tak powiem, zaprogramowani, aby reagować na innych w potrzebie. Ostatnie dowody przekonująco potwierdzają ten punkt widzenia. Psycholog z University of Wisconsin, Jack Nitschke, odkrył w eksperymencie, że gdy matki patrzyły na zdjęcia swoich dzieci, nie tylko zgłaszały, że odczuwały więcej współczującej miłości niż gdy widziały inne dzieci; wykazywały również wyjątkową aktywność w obszarze mózgu związanym z pozytywnymi emocjami. Odkrycie Nitschkego sugeruje, że ten obszar mózgu jest dostrojony do pierwszych obiektów naszego współczucia — naszego potomstwa.

Ale ten współczujący instynkt nie ogranicza się do mózgów rodziców. W innym zestawie badań Joshua Greene i Jonathan Cohen z Princeton University odkryli, że gdy badani rozważali krzywdę wyrządzoną innym, w ich mózgach zapalała się podobna sieć regionów. Nasze dzieci i ofiary przemocy — dwa bardzo różne podmioty, ale połączone podobnymi reakcjami neurologicznymi, które wywołują. Ta spójność silnie sugeruje, że współczucie nie jest po prostu kapryśną lub irracjonalną emocją, ale raczej wrodzoną ludzką reakcją osadzoną w zakamarkach naszego mózgu.

W innym badaniu przeprowadzonym przez neurobiologów z Emory University, Jamesa Rillinga i Gregory'ego Bernsa , uczestnikom dano szansę na pomoc komuś innemu, podczas gdy aktywność ich mózgu była rejestrowana. Pomaganie innym wyzwalało aktywność w jądrze ogoniastym i przednim zakręcie obręczy, częściach mózgu, które włączają się, gdy ludzie otrzymują nagrody lub doświadczają przyjemności. To dość niezwykłe odkrycie: pomaganie innym przynosi taką samą przyjemność, jaką odczuwamy z zaspokojenia osobistych pragnień.

Mózg zatem wydaje się być zaprogramowany do reagowania na cierpienie innych — w istocie, sprawia, że ​​czujemy się dobrze, gdy możemy złagodzić to cierpienie. Ale czy inne części ciała również sugerują biologiczną podstawę współczucia?

Wydaje się, że tak. Weźmy luźne powiązanie gruczołów, organów oraz układów sercowo-naczyniowego i oddechowego znane jako autonomiczny układ nerwowy (ANS). ANS odgrywa główną rolę w regulowaniu przepływu krwi i wzorców oddychania dla różnych rodzajów działań. Na przykład, gdy czujemy się zagrożeni, nasze tętno i częstość oddechów zwykle wzrastają, przygotowując nas do konfrontacji lub ucieczki przed zagrożeniem — tak zwana reakcja „walcz lub uciekaj”. Jaki jest profil współczucia ANS? Okazuje się, że gdy małe dzieci i dorośli odczuwają współczucie dla innych, emocja ta odzwierciedla się w bardzo realnych zmianach fizjologicznych: ich tętno spada od poziomu podstawowego, co przygotowuje ich nie do walki lub ucieczki, ale do podejścia i uspokojenia.

Następnie jest oksytocyna, hormon, który krąży we krwi. Badania przeprowadzone na małych, krępych gryzoniach znanych jako norniki preriowe wskazują, że oksytocyna promuje długoterminowe więzi i zobowiązania, a także rodzaj opiekuńczego zachowania — takiego jak troska o potomstwo — które leży u podstaw współczucia. Może to wyjaśniać to przytłaczające uczucie ciepła i więzi, które odczuwamy w stosunku do naszych potomków lub bliskich. Rzeczywiście, karmienie piersią i masaże podnoszą poziom oksytocyny we krwi (podobnie jak jedzenie czekolady). W niektórych niedawnych badaniach, które przeprowadziłem, odkryliśmy, że gdy ludzie wykonują zachowania związane ze współczującą miłością — ciepłe uśmiechy, przyjazne gesty dłoni, afirmujące pochylenia do przodu — ich ciała produkują więcej oksytocyny. Sugeruje to, że współczucie może być samonapędzające się: bycie współczującym powoduje reakcję chemiczną w ciele, która motywuje nas do bycia jeszcze bardziej współczującymi.

Znaki współczucia

Zgodnie z teorią ewolucji, jeśli współczucie jest naprawdę niezbędne do przetrwania człowieka, to przejawiałoby się poprzez sygnały niewerbalne. Takie sygnały spełniałyby wiele funkcji adaptacyjnych. Co najważniejsze, wyraźny sygnał współczucia uspokajałby innych w potrzebie, pozwalałby ludziom identyfikować dobroduszne osoby, z którymi chcieliby mieć długoterminowe relacje, i pomagałby tworzyć więzi między nieznajomymi a przyjaciółmi.

Badania Nancy Eisenberg , prawdopodobnie światowej ekspertki w dziedzinie rozwoju współczucia u dzieci, wykazały, że istnieje szczególny wyraz twarzy pełen współczucia, charakteryzujący się ukośnymi brwiami i zatroskanym spojrzeniem. Kiedy ktoś pokazuje ten wyraz, jest bardziej skłonny pomagać innym. Moja praca badała inny niewerbalny sygnał: dotyk.

Poprzednie badania udokumentowały już ważne funkcje dotyku. Naczelne, takie jak małpy człekokształtne, spędzają godziny dziennie na czyszczeniu się nawzajem, nawet gdy w ich otoczeniu fizycznym nie ma wszy. Czyszczą się, aby rozwiązywać konflikty, nagradzać wzajemną hojność i tworzyć sojusze. Ludzka skóra ma specjalne receptory, które przekształcają wzorce stymulacji dotykowej — pieszczoty matki lub poklepanie po plecach przez przyjaciela — w niezatarte wrażenia, tak trwałe jak zapachy z dzieciństwa. Niektóre dotyki mogą wywołać wydzielanie oksytocyny, przynosząc uczucie ciepła i przyjemności. Dotykanie zaniedbanych szczeniąt szczurów może odwrócić skutki ich wcześniejszej izolacji społecznej, idąc tak daleko, jak wzmocnienie ich układu odpornościowego.

Moja praca miała na celu udokumentowanie, po raz pierwszy, czy współczucie można przekazać poprzez dotyk. Takie odkrycie miałoby kilka ważnych implikacji. Pokazywałoby, że możemy przekazywać tę pozytywną emocję za pomocą niewerbalnych przejawów, podczas gdy poprzednie badania dokumentowały głównie niewerbalne wyrażanie negatywnych emocji, takich jak gniew i strach. Odkrycie to rzuciłoby również światło na społeczne funkcje współczucia — w jaki sposób ludzie mogą polegać na dotyku, aby uspokoić, nagrodzić i nawiązać więź w codziennym życiu.

W moim eksperymencie umieściłem dwie nieznajome osoby w pokoju, w którym były oddzielone barierą. Nie mogły się widzieć, ale mogły się do siebie dosięgnąć przez otwór. Jedna osoba dotykała drugiej w przedramię kilka razy, za każdym razem próbując przekazać jedną z 12 emocji, w tym miłość, wdzięczność i współczucie. Po każdym dotknięciu osoba dotykana musiała opisać emocję, którą według niej osoba dotykająca komunikowała.

Wyobraź sobie siebie w tym eksperymencie. Jak myślisz, jak byś sobie poradził? Co ciekawe, ludzie biorący udział w tych eksperymentach niezawodnie identyfikowali współczucie, a także miłość i pozostałe dziesięć emocji, od dotyku do przedramienia. To mocno sugeruje, że współczucie jest ewolucyjną częścią natury ludzkiej — czymś, co jesteśmy uniwersalnie zdolni wyrażać i rozumieć.

Motywowanie altruizmu

Odczuwanie współczucia to jedno; działanie zgodnie z nim to drugie. Nadal musimy zmierzyć się z istotnym pytaniem: Czy współczucie promuje altruistyczne zachowanie? W ważnym nurcie badań Daniel Batson przedstawił przekonujący argument, że tak. Według Batsona, gdy spotykamy ludzi w potrzebie lub cierpieniu, często wyobrażamy sobie, jak wygląda ich doświadczenie. To wielki kamień milowy w rozwoju — przyjęcie perspektywy innej osoby. Jest to nie tylko jedna z najbardziej ludzkich zdolności; jest to jeden z najważniejszych aspektów naszej zdolności do wydawania osądów moralnych i wypełniania umowy społecznej. Gdy przyjmujemy perspektywę innej osoby, odczuwamy empatyczny stan zaniepokojenia i jesteśmy zmotywowani do zajęcia się potrzebami tej osoby i zwiększenia jej dobrobytu, czasami nawet kosztem siebie.

W serii fascynujących badań Batson wystawił uczestników na cierpienie innej osoby. Następnie kazał niektórym uczestnikom wyobrazić sobie ból tej osoby, ale pozwolił im działać w sposób samolubny — na przykład opuszczając eksperyment.

W ramach tej serii badań uczestnicy obserwowali inną osobę otrzymującą wstrząsy, gdy nie udało jej się wykonać zadania pamięciowego. Następnie poproszono ich o przyjęcie wstrząsów w imieniu uczestnika, który, jak im powiedziano, doświadczył traumy wstrząsowej w dzieciństwie. Uczestnicy, którzy zgłosili, że odczuwają współczucie dla drugiej osoby, zgłosili się na ochotnika, aby przyjąć kilka wstrząsów dla tej osoby, nawet gdy mogli opuścić eksperyment.

W innym eksperymencie Batson i współpracownicy badali, czy ludzie odczuwający współczucie pomogliby komuś w potrzebie, nawet jeśli ich działania były całkowicie anonimowe. W tym badaniu uczestniczki wymieniały pisemne notatki z inną osobą, która szybko wyraziła poczucie samotności i zainteresowanie spędzaniem czasu z uczestniczką. Ci uczestnicy odczuwający współczucie zgłosili się na ochotnika do spędzenia znacznej ilości czasu z drugą osobą, nawet jeśli nikt inny nie dowiedziałby się o ich akcie dobroci.

Łącznie nasze pasma dowodów sugerują następujące rzeczy. Współczucie jest głęboko zakorzenione w naturze człowieka; ma biologiczną podstawę w mózgu i ciele. Ludzie mogą komunikować współczucie poprzez gestykulację i dotyk, a te przejawy współczucia mogą pełnić ważne funkcje społeczne, co silnie sugeruje ewolucyjną podstawę współczucia. A gdy jest doświadczane, współczucie przytłacza egoistyczne obawy i motywuje altruistyczne zachowanie.

Kultywowanie współczucia

Możemy zatem dostrzec wielką ludzką skłonność do współczucia i wpływ, jaki współczucie może mieć na zachowanie. Ale czy możemy rzeczywiście pielęgnować współczucie, czy też wszystko to jest zdeterminowane przez nasze geny?

Najnowsze badania neurologiczne sugerują, że pozytywne emocje są mniej dziedziczne — to znaczy, mniej zdeterminowane przez nasze DNA — niż negatywne emocje. Inne badania wskazują, że struktury mózgowe zaangażowane w pozytywne emocje, takie jak współczucie, są bardziej „plastyczne” — podlegają zmianom wywołanym przez bodźce środowiskowe. Możemy więc myśleć o współczuciu jako o umiejętności lub cnocie opartej na biologii, ale nie takiej, którą albo posiadamy, albo nie. Zamiast tego jest to cecha, którą możemy rozwinąć w odpowiednim kontekście. Jak może wyglądać ten kontekst? W przypadku dzieci uczymy się pewnych odpowiedzi.

Niektórzy badacze obserwowali grupę dzieci w miarę ich dorastania, szukając dynamiki rodzinnej, która mogłaby sprawić, że dzieci będą bardziej empatyczne, współczujące lub skłonne pomagać innym. Badania te wskazują na kilka kluczowych czynników.

Po pierwsze, dzieci bezpiecznie przywiązane do swoich rodziców, w porównaniu do dzieci o niepewnym przywiązaniu, mają tendencję do współczucia dla swoich rówieśników już w wieku trzech i pół roku, zgodnie z badaniami Everetta Watersa , Judith Wippman i Alana Sroufe'a . Natomiast badacze Mary Main i Carol George odkryli, że rodzice stosujący przemoc, którzy uciekają się do przemocy fizycznej, mają mniej empatyczne dzieci.

Psychologowie rozwojowi byli również zainteresowani porównaniem dwóch konkretnych stylów rodzicielskich. Rodzice, którzy polegają na indukcji, angażują swoje dzieci w rozumowanie, gdy wyrządziły krzywdę, skłaniając je do myślenia o konsekwencjach swoich działań i o tym, jak te działania zaszkodziły innym. Rodzice, którzy polegają na zapewnieniu władzy, po prostu deklarują, co jest dobre, a co złe, i częściej uciekają się do kar fizycznych lub silnych reakcji emocjonalnych w postaci gniewu. Nancy Eisenberg , Richard Fabes i Martin Hoffman odkryli, że rodzice, którzy stosują indukcję i rozumowanie, wychowują dzieci, które są lepiej dostosowane i bardziej skłonne do pomagania swoim rówieśnikom. Ten styl rodzicielstwa wydaje się pielęgnować podstawowe narzędzia współczucia: docenianie cierpienia innych i chęć zaradzenia temu cierpieniu.

Rodzice mogą również uczyć współczucia poprzez przykład. Przełomowe badanie altruizmu przeprowadzone przez Pearl i Samuela Olinera wykazało, że dzieci, które mają współczujących rodziców, są bardziej altruistyczne. W badaniu Olinerów dotyczącym Niemców, którzy pomagali ratować Żydów podczas nazistowskiego Holokaustu, jednym z najsilniejszych predyktorów tego inspirującego zachowania było wspomnienie dorastania w rodzinie, w której współczucie i altruizm były priorytetem.

Bardziej współczujący świat

Społeczności ludzkie są tak zdrowe, jak nasze wyobrażenia o naturze ludzkiej. Od dawna zakładano, że egoizm, chciwość i konkurencyjność leżą u podstaw ludzkich zachowań, produktów naszej ewolucji. Nie trzeba wiele wyobraźni, aby zobaczyć, jak te założenia kierowały większością sfer ludzkich spraw, od tworzenia polityki po medialne przedstawienia życia społecznego.

Ale jasne jest, że ostatnie odkrycia naukowe stanowczo kwestionują ten pogląd na naturę ludzką. Widzimy, że współczucie jest głęboko zakorzenione w naszych mózgach, ciałach i w najbardziej podstawowych sposobach komunikacji. Co więcej, poczucie współczucia sprzyja współczującemu zachowaniu i pomaga kształtować lekcje, których uczymy nasze dzieci.

Oczywiście samo uświadomienie sobie tego nie wystarczy; musimy również zrobić miejsce dla naszych współczujących impulsów, aby mogły rozkwitnąć. ​​W magazynie Greater Good zamieszczamy artykuły, które mogą nam w tym pomóc. Nasi współpracownicy dostarczają mnóstwo dowodów, aby pokazać, co możemy zyskać dzięki bardziej współczującym małżeństwom, szkołom, szpitalom, miejscom pracy i innym instytucjom. Robią więcej niż tylko sprawiają, że na nowo rozważamy nasze założenia dotyczące natury ludzkiej. Oferują plan bardziej współczującego świata.

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

3 PAST RESPONSES

User avatar
bhupendra madhiwalla Nov 6, 2014

Just as compassion is better than pity, empathy is far better than sympathy and compassion because it is active and constructive. I have met hundreds of people who want to help others but have not been able to for a very long time. I think it is the absence of empathy. Touch and tears give momentary solace. I agree that if help results into better position and condition then the feeling motivates one more and more. Feeling of compassion and sympathy is innate in every person without any exception, including violent and harmful people, only varies according to opposite person/s concerned. Even movie, TV soap, pictures etc. move us! Agreed that environment plays a significant role in activating the feeling of compassion. When number of empathatic people will increase significantly, the world will be a better place.

User avatar
Kristin Pedemonti Nov 5, 2014

I have learned that those who have been through trauma are most often the MOST compassionate people EVER because they empathize. Hugs to all.

User avatar
Christine Sigel Nov 5, 2014

So many lack compassion/empathy, and I think they are afraid of getting depressed and taking on the other's feelings. We are ea separate, and being able to offer understanding to someone who needs it is one of our greatest gifts.