Back to Stories

Czy Ameryka może się uleczyć Po Ferguson? Zapytaliśmy Desmonda Tutu I Jego córkę

Południowoafrykańczycy zaskoczyli wszystkich, przechodząc do stosunkowo pokojowego społeczeństwa po apartheidzie. Oto, czego mogą nauczyć się Amerykanie.

Rev. Mpho Tutu i Arcybiskup Desmond Tutu. Zdjęcie Andrew Zuckerman.

Czy możemy się odrodzić po spuściźnie niewolnictwa, linczu, kradzieży ziemi, pozbawiania praw, redliningu, dyskryminacji w pracy i masowych uwięzień? Zwróciliśmy się do arcybiskupa Desmonda Tutu i jego córki, księdza Mpho Tutu, po mądrość w tej kwestii. Desmond Tutu przewodził South African Truth and Reconciliation Commission, utworzonej w 1995 r. Wielu ludzi przewidywało przemoc i rozpad społeczeństwa, gdy dekady apartheidu dobiegły końca. Zamiast tego kraj stosunkowo pokojowo przeszedł do wielorasowej demokracji, częściowo dzięki procesowi prawdy i pojednania.

Umożliwienie ducha przebaczenia było Ubuntu, starożytną południowoafrykańską wiarą. Ubuntu utrzymuje, że jednostki istnieją tylko w relacji z innymi istotami żywymi: Jestem, ponieważ jesteśmy. Jako krewni jesteśmy odpowiedzialni za troskę o siebie nawzajem.

Czy prawda i pojednanie, oparte na ideałach Ubuntu, mogą odegrać rolę w Stanach Zjednoczonych? Czy nadszedł czas — jak zaproponowała Fania Davis w artykule dla yesmagazine.org — aby procesy prawdy i pojednania zbadały i podjęły próbę uleczenia przemocy policji wobec osób czarnoskórych?

Arcybiskup Tutu, laureat Pokojowej Nagrody Nobla, twierdzi, że przeszedł na emeryturę w wieku 83 lat, chociaż nadal jest poszukiwany ze względu na swoją mądrość i rady. Ksiądz Tutu jest księdzem episkopalnym, dyrektorem wykonawczym Desmond and Leah Tutu Legacy Foundation oraz współautorem The Book of Forgiveness (Księgi przebaczenia) wraz z ojcem.

Fania Davis i Sarah van Gelder przeprowadziły wywiad z ojcem i córką za pośrednictwem pytań e-mailowych; oboje odpowiedzieli nagraniem audio. Aby usłyszeć pełne audio, kliknij tutaj. Poniżej znajduje się edytowana wersja rozmowy.

TAK: Mówisz o idei Ubuntu. Wydaje się, że ta koncepcja jest taka, którą my na Zachodzie powinniśmy lepiej zrozumieć. Czy mógłbyś wyjaśnić, co ona oznacza?

Desmond Tutu: Ubuntu mówi o tym, jak bardzo potrzebujemy siebie nawzajem. Bóg, całkiem świadomie, stworzył nas jako istoty niekompletne bez innych. Nikt nie jest samowystarczalny.

Mpho Tutu: Ubuntu uznaje w najgłębszy sposób, że jesteśmy od siebie zależni i że każde działanie, które podejmę przeciwko tobie, ma konsekwencje dla mnie i mojego życia. I tak złota zasada — rób innym tak, jak chcesz, żeby oni robili tobie, i nie rób innym tak, jak nie chcesz, żeby oni robili tobie — jest bardziej zachodnim wyrazem koncepcji Ubuntu. To, co mi robisz, żyje w tobie.

TAK: Czy możesz opowiedzieć o chwili, która doprowadziła Cię do głębokiego docenienia Ubuntu? I jak Ubuntu wpłynęło na Twoją pracę?

Desmond Tutu: Człowiek jest tego stale świadomy, ale myślę, że wiele osób potrafiłoby docenić ten przykład: ludzie, którzy byli źle traktowani, podporządkowani, zamiast szukać zemsty, byli gotowi mówić o pojednaniu, przebaczeniu. Oczywiście, otrzymali wspaniały przykład dzięki wielkoduszności Nelsona Mandeli, który wyszedł z więzienia nie plując krwią i ogniem, ale mówiąc, że musimy zrozumieć drugą osobę i musimy wybaczyć. A nasz kraj został uratowany przed zniszczeniem dzięki tej gotowości do zrozumienia i wybaczenia.

„Nikt nie jest samowystarczalny”.

I nie jest to działanie jednostronne — hojność ducha z jednej strony wywołuje odpowiedź w naturze z drugiej strony. Ludzie zastanawiali się, kiedy widzieli gąsienicę, która była w Południowej Afryce — odpychająca — zmieniającą się w wspaniałego, pięknego motyla.

TAK: W Stanach Zjednoczonych, w jaki sposób moglibyśmy przerwać cykle historycznej traumy rasowej, która zaczęła się od niewolnictwa, a następnie przekształciła się w lincz, a następnie w przemoc rasową związaną z Jim Crow, a dziś w masowe uwięzienia i śmiercionośną policję? Czy prawda i pojednanie mogłyby odegrać rolę?

Mpho Tutu : Aby to zadziałało w Stanach Zjednoczonych, musi być albo wola obu stron, aby zaangażować się w proces, albo musi być jakaś marchewka i kij. W Republice Południowej Afryki Komisja Prawdy i Pojednania zaoferowała sprawcom marchewkę amnestii i kij możliwego oskarżenia.

TAK: Jaka jest rola mówienia prawdy i jak możemy dojść do pojednania poprzez mówienie prawdy?

Desmond Tutu: Oczywiście, jeśli chcemy pojednania, nie dojdzie do niego, jeśli powiesz półprawdy. Dlatego tutaj, w RPA, aby ludzie mogli otrzymać amnestię, musiało być jasne, że dokonali pełnego ujawnienia, a byli ludzie, którzy sprawdzali prawdomówność tych, którzy ubiegali się o amnestię.

TAK: Pojednanie jest często lekceważone jako coś, co pochodzi ze słabości, pogodzenia się i zapominania o przeszłości, a także jako poddanie się i poddanie. Jak postrzegasz pojednanie?

Mpho Tutu: Myślę, że pojednanie jest w rzeczywistości demonstracją siły. Potrzeba niesamowitej odwagi, aby przejść przez proces, który doprowadzi cię do pojednania — opowiedzieć historię, móc wyrazić, jak zostałeś zraniony w sposób, który może wydawać się niezwykle bolesny i wstydliwy. Aby nazwać krzywdę: wstyd, poczucie pogardy, poczucie poniżenia lub upokorzenia. A następnie móc udzielić przebaczenia!

„Potrzeba niesamowitej odwagi, aby przejść przez proces, który doprowadzi cię do pojednania”.

Możesz opowiedzieć swoją historię własnymi słowami i powiedzieć, że sprawca nie jest osobą, która opisuje, kim jesteś. Ponieważ kiedy ktoś cię rani, to tak, jakby cię definiował. Jeśli ktoś cię uderzy w twarz, definiuje cię jako osobę, której twarz można uderzyć. Kiedy jesteś w stanie wybaczyć komuś uderzenie cię w twarz, to co mówisz, to: „Nie, tak naprawdę jestem lepszy, niż mówisz, że jestem. Nie jestem osobą, której twarz można uderzyć. Jestem osobą, która może powiedzieć: „To się nie zdarza. Skończyłem z tobą lub skończyłem z byciem w tego typu związku”.

TAK: Jak dojść do wspólnego zrozumienia historii, zwłaszcza gdy doświadczenia białych i czarnych były tak różne? Czy w ogóle ważne jest, abyśmy doszli do wspólnego zrozumienia?

Mpho Tutu: Myślę, że nazwałbym to wspólną narracją, a nie wspólną narracją. Nie opowiadamy identycznej historii. Opowiadamy tę samą historię z różnych perspektyw.

W Stanach Zjednoczonych, w Richmond w stanie Wirginia, znajduje się pomnik nieznanego żołnierza Konfederacji. Richmond było punktem przeładunkowym niewolników — najpierw niewolników przybywających z Afryki, a następnie, gdy transatlantycki handel niewolnikami ustał, było miejscem, w którym czarni niewolnicy byli sprzedawani w dół rzeki na plantacje na Południu. A szlak niewolników w Richmond zaczyna się w miejscu, które jest teraz pomnikiem poległych Konfederatów.

Historia niewolnictwa i historia amerykańskiej wojny secesyjnej to nie tylko historia wojny, która położyła kres niewolnictwu, ale także historia setek tysięcy białych mieszkańców Południa, których bracia, ojcowie, synowie ginęli tysiącami i dziesiątkami tysięcy. Oni również mają historię, perspektywę i pasję.

Kiedy mój syn umiera, to mój syn umiera. Nie umieszczam śmierci mojego syna w twojej narracji; umieszczam śmierć mojego syna w mojej narracji. Ty umieszczasz śmierć mojego syna w swojej narracji.

TAK: Mówisz o procesie South African Truth and Reconciliation, który ujawnia zarówno „nadzwyczajną zdolność do zła”, jak i „cudowną wielkoduszność” ze strony ofiar. Do jakich przekonań na temat natury ludzkiej doprowadziła cię ta refleksja?

Desmond Tutu: Że jesteśmy niezwykłymi istotami! Wszyscy mamy zdolność do największego zła. Wszyscy! Nikt z nas nie może przewidzieć, że w pewnych okolicznościach nie będziemy winni najbardziej przerażających okrucieństw i okrucieństwa. Dlatego, gdy w gazetach pisali, że ktoś jest potworem, powtarzałem: „Nie. Ta osoba dopuściła się potwornych czynów”. Ta osoba może się zmienić.

„Nie opowiadamy identycznej historii. Opowiadamy tę samą historię z różnych perspektyw”.

I tak, nauczyło mnie, że natura ludzka może zgłębić najgorsze możliwe głębiny, a rasa nie ma z tym nic wspólnego. A natura ludzka może również osiągnąć najwyższe szczyty szlachetności, i, powtórzę, rasa nie jest czynnikiem decydującym.

TAK: Prawda i pojednanie często następują po zakończeniu traumatycznego okresu. Czy ten proces jest możliwy w Stanach Zjednoczonych, gdzie przemoc rasowa i wykluczenie trwają do dziś?

Mpho Tutu: Tak, jest to możliwe. Prawda i pojednanie to procesy, a ponieważ są procesami, są ciągłe. W miejscu, w którym rasizm trwa lub gdzie krzywdy trwają, nadal możemy zaangażować się w proces. Idziemy tak daleko, jak możemy. Mówimy prawdę tak bardzo, jak możemy. Opowiadamy naszą historię tak bardzo, jak możemy. Wyjaśniamy tak bardzo, jak możemy, jaki wpływ ma na nas działanie, a ci, którzy są w stanie wybaczyć, wybaczają. Ci, którzy nie są w stanie wybaczyć, resetują się i zaczynają opowiadać historię od nowa.

TAK: Czy proces prawdy i pojednania tutaj w Stanach Zjednoczonych różniłby się od procesu w Republice Południowej Afryki? I jeśli tak, to czym?

Mpho Tutu: Och, myślę, że amerykański proces naprawdę musiałby być rodzimy. Proces południowoafrykański nie jest szablonem. Nie jest to wzór uniwersalny. W każdym społeczeństwie i w każdej sytuacji dopasujesz proces do realiów na miejscu.

TAK: Wielu dobrze życzących białych Amerykanów z radością przyjmuje ideę „przebaczenia” i być może zbyt chętnie zamyka drzwi przed naszą historią traumy rasowej. Co musi się wydarzyć, zanim osiągniemy fazę szukania przebaczenia?

Mpho Tutu: W naszej Księdze wybaczania opisujemy, na czym polega proces wybaczania. Zaczyna się od opowiedzenia historii, więc nie można dojść do wybaczenia bez skonfrontowania się z rzeczywistością tego, co się wydarzyło. I trzeba nazwać ból. Nie można dojść do wybaczenia bez powiedzenia: „Tak zostałem zraniony”.

Dopiero po zrobieniu tych dwóch rzeczy można naprawdę wybaczyć. Więc wybaczenie nie jest tanim „OK, wszyscy, po prostu wybaczmy i zapomnijmy!” Nie, nie możesz. Musisz naprawdę pamiętać, aby móc wybaczyć.

TAK: Jaka jest rola przeprosin i zadośćuczynienia?

Desmond Tutu: Niesamowite, jak potężne może okazać się powiedzenie „Przepraszam, proszę wybacz mi”, gdy jest szczere.

Ale autentyczność zostanie wystawiona na próbę, w rzeczywistości, przez to, czy jesteś gotowy nadrobić tyle, ile możesz. Czy jesteś gotowy zapewnić zasoby materialne, które będą dążyć do przywrócenia równowagi? W Stanach Zjednoczonych są to szkoły, mieszkania i praca, praca—

Mpho Tutu: Dyskryminacja w pracy, redlining —

Desmond Tutu: Tak. Rzeczy, nad którymi faktycznie można pracować.

A ci, którzy zostali skrzywdzeni, muszą mieć prawo zaproponować to, co pomoże złagodzić cierpienie, w przeciwnym razie powtórzymy ten sam cykl, w którym sprawca, będący szefem, przepisuje leki.

TAK: Dlaczego mówisz: „Bez przebaczenia nie mamy przyszłości”?

Mpho Tutu: Nawet pobieżne spojrzenie na świat wystarczy, by dostrzec różnicę między krajami, które podjęły działania mające na celu powiedzenie prawdy, pojednanie i przebaczenie, a tymi, które tego nie zrobiły.

W miejscach, w których nie podjęto żadnych wysiłków, aby wybaczyć, cykl przemocy trwa, pokolenie po pokoleniu, wiek po wieku. W innych miejscach przywódcy postanowili, że tutaj się to zatrzyma.

„Nie można osiągnąć przebaczenia, nie stawiając czoła rzeczywistości tego, co się wydarzyło”.

Na przykład Rwanda niekoniecznie jest świetnym przykładem tego, czym kraj powinien być, ale jest świetnym przykładem tego, czym kraj może być na drodze do bycia. Po zaangażowaniu się w proces pojednania i w proces mówienia prawdy, jest to kraj, który zaczyna rozkwitać, w przeciwieństwie do, powiedzmy, Syrii lub Egiptu, gdzie schematem była zemsta, która rodzi zemstę po raz kolejny.

TAK: W bardziej osobistej kwestii, zastanawiam się, czy możesz podać przykład, jak prawda i pojednanie działały w twojej rodzinie? Czy był czas, kiedy jako ojciec i córka musieliście mówić trudne prawdy w swojej rodzinie i szukać pojednania?

Desmond Tutu: Hmmm!

Mpho Tutu: Myślę, że nasza rodzina niestety nie jest wyjątkowa. Jesteśmy jak każda inna rodzina. Mamy kłótnie i zmagania. Mamy chwile, kiedy odwracamy się od siebie, i chwile, kiedy mamy odwagę stanąć twarzą w twarz, powiedzieć sobie prawdę i szukać pojednania. Ale nie, to nie jest łatwe. Musimy nad tym pracować.

Desmond Tutu: Zgadzam się! (Śmiech)

TAK: Przez lata cierpiałeś pod rządami apartheidu i byłeś świadkiem strasznych okrucieństw podczas podróży do miejsc takich jak Rwanda. Jak osiągasz wewnętrzny spokój, który wydajesz się mieć?

Desmond Tutu: Jestem bardzo szczęśliwy, bo wiem, że wiele osób modli się za mnie, a ja jestem obdarowany darem ich modlitwy za mnie.

Łatwo się śmieję, ale też łatwo płaczę. Płaczę całkiem sporo.

I staram się zanosić sprawy do naszego Pana. W czasach apartheidu chodziłem do kaplicy i strofowałem Boga, mówiąc: „Jak możesz pozwolić, żeby coś takiego się wydarzyło, na litość boską?”

Mpho Tutu: Korzyści płynące z posiadania kilku wspaniałych przewodników duchowych. Nie wiem, który z nich powiedział: „Możesz być odkurzaczem lub pralką”. Jeśli jesteś odkurzaczem, wciągasz wszystko i trzymasz, aż eksplodujesz. Jeśli jesteś pralką, wpuszczasz to i wypuszczasz. Oddajesz to Bogu. Nie da się unieść całego bólu, ale Bóg może unieść wszystko.

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

2 PAST RESPONSES

User avatar
Julian read Jun 22, 2015

Wonderful article and process to be aware about and to put into practice. I wonder how this can work in the rebuilding of trust that our society is in great need of now. I wonder how this process can be used in rebuilding the trust between institutions and society. In partcular, either the lack of trust we face in our political systems in the west with our industries such as the pharmaceutical or media or banking sectors, as measured by the Edelman Trust barometer where trust in these remains at an all time low at level that are sub 20% of us who have trust in these industry heads to make decisions in the interest of all of us.

User avatar
David Cole Jun 21, 2015
When we end the false line between white and black we will find harmony based on love of each other. I was very surprised to learn the Bishop Tutu is black, but not surprised at all. I first learned of Bishop Tutu in 1960 at an Ohio Minister's Convention in Columbus. The occasion was a stage play of Alan Payton's, "Cry the Beloved Country." I learned then that Bishop Tutu had urged Alan Payton to complete and present his work at a critical time in history that could have cost Alan Payton imprisonment or even death.The fact that Bishop Tutu and his cultural changing influence is such a discovery is due to the practice of the faith in God and his fellow man that helped South Africa become an example that we do not need to become victims or prisoners of our prejudices. Bishop Tutu is a black child of God as well as a very wise Bishop. I am a white child of God and a pastor or Life Elder in the United Methodist Church. Our differences are overcome by our sameness of humanity and the... [View Full Comment]