Każdy popełnia błędy. Ja, ty, sąsiedzi, Matka Teresa, Mahatma Ghandi, Król Dawid, Budda, wszyscy.
Ważne jest, aby przyznać się do błędów, odczuwać stosowne wyrzuty sumienia i wyciągać z nich wnioski, aby nie zdarzały się ponownie. Jednak większość ludzi wciąż się zadręcza, wykraczając poza punkt przydatności. W rzeczywistości są niesprawiedliwie samokrytyczni.
W umyśle jest wiele subosobowości. Na przykład, jedna część mnie może ustawić budzik na 6 rano, żeby wstać i poćwiczyć… a potem, kiedy zadzwoni, inna część mnie może pomruczeć: „Kto ustawił ten cholerny zegar?”
Mówiąc szerzej, w każdym z nas jest pewien wewnętrzny krytyk i wewnętrzny obrońca. U większości ludzi ten wewnętrzny krytyk nieustannie papla, szukając czegoś, czegokolwiek, do czego mógłby się przyczepić. Wyolbrzymia drobne niedociągnięcia, zamieniając je w duże, karze cię w kółko za rzeczy dawno minione, ignoruje szerszy kontekst i nie docenia twoich wysiłków, by naprawić błędy.
Dlatego naprawdę potrzebujesz swojego wewnętrznego obrońcy, który będzie cię bronił: spojrzy na twoje słabości i przewinienia z dystansu, podkreśli wiele twoich dobrych cech kryjących się za twoimi błędami, zachęci cię do powrotu na właściwą drogę, nawet jeśli zboczyłeś z drogi, i – szczerze mówiąc – powie temu wewnętrznemu krytykowi, żeby się zamknął .
Dzięki wsparciu swojego wewnętrznego obrońcy możesz wyraźnie zobaczyć swoje wady, nie obawiając się, że wciągną cię w otchłań okropnego samopoczucia. Możesz posprzątać bałagan, który narobiłeś, najlepiej jak potrafisz, i iść dalej. Jedynym zdrowym celem poczucia winy, wstydu lub wyrzutów sumienia jest nauka — nie kara! — abyś więcej nie zepsuł tego w ten sposób. Wszystko, co wykracza poza punkt nauki, jest po prostu niepotrzebnym cierpieniem. Ponadto nadmierne poczucie winy faktycznie przeszkadza ci w przyczynianiu się do innych i pomaganiu w czynieniu tego świata lepszym miejscem — podważając twoją energię, nastrój, pewność siebie i poczucie wartości.
Jasne spojrzenie na swoje błędy, wzięcie za nie odpowiedzialności, poczucie winy i naprawienie szkód, a następnie pogodzenie się z nimi: to właśnie mam na myśli, mówiąc o wybaczeniu sobie.
Jak?
Zacznij od wybrania czegoś stosunkowo małego, co wciąż jest dla Ciebie zbyt surowe, a następnie wypróbuj jedną lub więcej z poniższych metod. Opisałam je szczegółowo, ponieważ często jest to przydatne, ale możesz zrobić sedno tych metod w kilka minut lub krócej. Następnie, jeśli chcesz, przejdź do poważniejszych kwestii.
Zaczynamy:
* Zacznij od nawiązania kontaktu, najlepiej jak potrafisz, z uczuciem troski jakiejś istoty: przyjaciela lub partnera, istoty duchowej, zwierzaka lub osoby z dzieciństwa. Uczyń to uczucie częścią swojego wewnętrznego obrońcy.
* Pozostając przy poczuciu troski, wypisz niektóre ze swoich wielu dobrych cech. Możesz zapytać wewnętrznego obrońcę, co o tobie wie. To fakty, a nie pochlebstwa, i nie potrzebujesz aureoli, aby mieć dobre cechy, takie jak cierpliwość, determinacja, uczciwość lub życzliwość.
* Jeśli nakrzyczałeś na dziecko, skłamałeś w pracy, imprezowałeś za ostro, zawiodłeś przyjaciela, zdradziłeś partnera lub potajemnie cieszyłeś się z czyjegoś upadku — obojętnie, jaka to była przyczyna — uznaj fakty: co się wydarzyło, co myślałeś w tamtym momencie, istotny kontekst i historię oraz skutki dla ciebie i innych.
* Zauważaj fakty, którym trudno się zmierzyc — jak spojrzenie w oczy dziecka, gdy na nie krzyczałeś — i bądź na nie szczególnie otwarty; to one sprawiają, że tkwisz w miejscu. To zawsze prawda nas wyzwala.
* Posortuj to, co się wydarzyło, na trzy stosy: wady moralne, nieumiejętność i wszystko inne. Wady moralne zasługują na proporcjonalną winę, wyrzuty sumienia lub wstyd, ale nieumiejętność wymaga korekty, nic więcej. (Ten punkt jest bardzo ważny.)
Możesz zapytać innych, co myślą o tym sortowaniu (i o innych punktach poniżej) — włączając tych, których mogłeś skrzywdzić — ale tylko ty decydujesz, co jest słuszne. Na przykład, jeśli plotkowałeś o kimś i ubarwiłeś błąd, który popełnił, możesz stwierdzić, że kłamstwo w twojej przesadzie jest moralnym błędem zasługującym na grymas wyrzutów sumienia, ale to przypadkowe plotkowanie (które większość z nas robi, w tym czy innym czasie) jest po prostu nieumiejętne i powinno zostać naprawione (tj. nigdy więcej nie powtórzone) bez samobiczowania.
* W uczciwy sposób weź odpowiedzialność za swoje moralne błędy i nieumiejętności. Powiedz w myślach lub na głos (lub napisz): Jestem odpowiedzialny za ______ , _______ i _______ . Pozwól sobie to poczuć.
* Następnie dodaj do siebie: Ale NIE jestem odpowiedzialny za ______ , _______ i _______ . Na przykład, nie jesteś odpowiedzialny za błędne interpretacje lub przesadne reakcje innych. Pozwól, aby ulga z tego, za co NIE jesteś odpowiedzialny, dotarła do ciebie.
* Uznaj, co już zrobiłeś, aby wyciągnąć wnioski z tego doświadczenia, naprawić rzeczy i zadośćuczynić. Niech to do ciebie dotrze. Doceniaj siebie.
* Następnie zdecyduj, co jeszcze pozostało do zrobienia — w twoim sercu lub na świecie — i zrób to. Niech dotrze do ciebie, że to robisz, i doceniaj siebie również za to.
* Teraz sprawdź swojego wewnętrznego opiekuna: czy jest coś jeszcze, czemu powinieneś stawić czoła lub co powinieneś zrobić? Posłuchaj tego „cichego głosu sumienia”, tak różnego od głośnej pogardy krytyka. Jeśli naprawdę wiesz, że coś pozostaje, to zajmij się tym. Ale poza tym wiedz w swoim sercu, że to, czego trzeba się nauczyć, zostało nauczone, a to, co trzeba było zrobić, zostało zrobione.
* A teraz aktywnie wybacz sobie. Powiedz w myślach, na głos, na piśmie lub może do innych osób takie stwierdzenia jak: Wybaczam sobie za ______ , _______ i _______ . Wziąłem odpowiedzialność i zrobiłem, co mogłem, aby poprawić sytuację. Możesz również poprosić wewnętrznego obrońcę, aby wybaczył tobie lub innym na świecie, w tym może osobie, którą skrzywdziłeś.
* Być może będziesz musiał przejść przez jeden lub więcej z powyższych kroków raz po raz, aby naprawdę sobie wybaczyć, i to jest w porządku. Pozwól, aby doświadczenie bycia wybaczonym zajęło trochę czasu, aby wniknąć. Pomóż mu wniknąć, otwierając się na nie w swoim ciele i sercu i zastanawiając się, jak pomoże to innym, że przestaniesz się katować.
Niech zaznasz spokoju.
COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
3 PAST RESPONSES
Some things you do can never be forgiven, If you forgive yourself you will do it again.
Forgiving is growing
Thank you . Great Learning .