prostsze niż nakłonienie ludzi do medytacji. I te dwie rzeczy wcale się wzajemnie nie wykluczają.
PANI TIPPETT: Dobrze.
DR LANGER: Można zrobić jedno i drugie.
PANI TIPPETT: Tak.
DR LANGER: Ale gdybym miał rozważyć medytację w porównaniu z tą bezpośrednią uważnością, tak jak ją studiuję, powiedziałbym, że dla tych ludzi, którzy myślą, a niektórzy tak myślą, że jeśli nie zrobią czegoś drastycznego, ich okoliczności życiowe się nie zmienią. Cóż, więc jeśli ktoś mieszka na Zachodzie, często jest to podjęcie praktyki takiej jak medytacja lub joga. Wiesz, zmieniasz swoje życie w jakiś wielki sposób, a potem masz przekonanie — które ma w sobie część placebo, ale jest równie cudowne — że prowadzi do wszelkiego rodzaju innych wielkich zmian w twoim życiu. Dla innych ludzi, również bezmyślnie po drugiej stronie, być może, że boją się rzeczy, które są po prostu zbyt obce. I więc cały ten pomysł robienia tego, co robią ci mnisi, nie wydaje się właściwy. Myślę, że powinno się robić jedno i drugie, ale dobrze, że mamy teraz tak wielu ludzi z dwóch różnych podejść. Miałem powiedzieć obozy, ale to brzmi trochę jak wojna, co nie jest prawdą.
PANI TIPPETT: [ śmiech ] Tak.
DR LANGER: Robimy to, aby przekonać coraz więcej osób do takiego sposobu bycia.
MS. TIPPETT: Wiesz, to jest coś z, jak sądzę, twojej książki Mindfulness — mówiłeś o urlopie naukowym w Harvard Business School. I że studenci lub wykładowcy tam, pomogli ci po prostu streścić — jak to stosujesz w biznesie, w dwóch zdaniach. Po prostu — myślałem, że były naprawdę pomocne. „Brak uważności to zastosowanie wczorajszych rozwiązań biznesowych do dzisiejszych problemów. Uważność—”
DR LANGER: Nie, oni na to nie wpadli.
PANI TIPPETT: Och, nie zrobili tego.
DR LANGER: Nie [ śmiech ].
MS. TIPPETT: Ale pomogli ci sformułować te zdania, prawda? Albo powiedziałeś...
DR LANGER: Dobrze, tak.
MS. TIPPETT: ...sformułowałeś je tam w tym kontekście. „A uważność to dostrojenie się do dzisiejszych wymagań, aby uniknąć trudności jutra”.
DR LANGER: Tak. Czy ja to powiedziałem? Tak, nie, powiedziałem. I tak, jestem pewien, że spędzając tam semestr, uczyłem kursu ich młodszych pracowników naukowych i było to interesujące, ponieważ podchodzą do problemów w tak odmienny sposób. I problem, znowu, jak powiedziałeś, polega na tym, że firmy zazwyczaj stosują wczorajsze rozwiązania do dzisiejszych problemów. I myślę, że w tym poszukiwaniu rozwiązania, oni — w tym bezmyślnym poszukiwaniu, mają tendencję do pomijania tego, co często jest tuż przed nimi.
Kiedy wygłaszam przemówienia w firmach i staram się, żeby ludzie najpierw docenili, jak bezmyślni są, podaję im wiele przykładów. Na przykład, nawet tak prostą rzecz jak — mogę zapytać: „Ile kosztuje jeden i jeden?” I wiem, że są ludzie, którzy tego słuchają i mówią sobie: „O, Boże. Czy będziemy musieli słuchać tego przez całą godzinę, wiesz, myśląc w ten sposób?” W każdym razie, i wtedy uprzejmie odpowiadają „dwa”, a ja informuję ich, że nie, jeden i jeden to czasami dwa. To nie zawsze jest dwa. I podaję im różne przykłady. Najłatwiejszy do zrozumienia jest taki, że jeśli weźmiesz jedną kulkę gumy do żucia i dodasz ją do jednej kulki gumy do żucia...
PANI TIPPETT: Dobrze.
DR LANGER: ...dostaniesz jedno.
PANI TIPPETT: Dobrze.
DR LANGER: I tak jest z każdą z tych rzeczy. Myślę więc, że masz przekonanie, a potem szukasz jego potwierdzenia. A więc bardziej uważnym podejściem byłoby zadanie pytania na dwa sposoby. Jak to jest w ten sposób i jak to nie jest w ten sposób? Dużo mówimy o stresie, kiedy — zarówno w moim laboratorium, jak i w kontekście biznesowym — że dla każdego, kiedy jest stres, istnieje założenie, że coś się wydarzy — po pierwsze — i że kiedy to się wydarzy, będzie okropne.
PANI TIPPETT: Tak.
DR LANGER: Oba są bezmyślne. Chcesz to otworzyć, w obie strony. Po pierwsze, wiara, że to się wydarzy. Wszystko, co musisz zrobić, to poprosić siebie o dowody, że to się nie wydarzy. I zawsze znajdziesz dowody na to, o co siebie zapytasz.
PANI TIPPETT: Dobrze.
DR LANGER: Więc jeśli tak, wiesz – zostanę zwolniony.
PANI TIPPETT: Tak.
DR LANGER: Może się to wydarzy, może nie, a kiedy się wydarzy, będzie miało dobre i złe strony. I wtedy po prostu łatwiej jest iść naprzód. Mam na to jedno zdanie, wiesz.
PANI TIPPETT: Jasne, proszę bardzo.
DR LANGER: „Żadnego zmartwienia przed czasem”.
MS. TIPPETT: Jasne [ śmiech ] tak. Pamiętam, jak Eckhart Tolle mówił, że stres polega na tym, że nie chce się, żeby to, co się dzieje, się działo. To jest stres. To jest inny sposób na opisanie tego, o czym mówisz.
DR LANGER: Tak. To ciekawe. Myślę, że chodzi bardziej nie o to, co się dzieje, ale o założenie, że coś się wydarzy. To, co chcę powiedzieć, to to, że myślę, że stres wynika z przekonania, że to przyszłe wydarzenie się wydarzy. Kiedy jesteś w środku wydarzenia, radzisz sobie z nim w taki czy inny sposób.
PANI TIPPETT: Dobrze.
DR LANGER: Ale tak, myślę, że w pewnym sensie sięga to Epikteta, który powiedział, nie po angielsku i nie z moim akcentem, ale że „Wydarzenia nie powodują stresu. Stres powodują poglądy, jakie przyjmujesz na wydarzenia”.
PANI TIPPETT: Tak.
DR LANGER: Kiedy ludzie potrafią docenić — zobacz, teraz prawie wszyscy są bezmyślnie napędzani tymi absolutami, a częścią tych absolutów są te oceny dobra i zła. Jeśli jest dobre, czuję, że muszę to mieć. Jeśli jest złe, muszę tego unikać. Kiedy nie jest ani dobre, ani złe, mogę po prostu zostać. I po prostu być.
PANI TIPPETT: Hmm.
DR LANGER: Zyskujemy więc o wiele większą kontrolę, gdy uświadomimy sobie, w jaki sposób kontrolujemy naszą teraźniejszość i przyszłość.
[ muzyka: „Ganges Anthem” Chrisa Beaty’ego ]
MS. TIPPETT: Nazywam się Krista Tippett i to jest On Being . Dzisiaj z psychologiem społecznym Ellen Langer, którą niektórzy nazywają „matką uważności”. Była pionierką w nauce ujawniania natychmiastowych korzyści życiowych uważności — którą opisuje jako „prosty akt aktywnego zauważania rzeczy” — osiąganych bez medytacji.
[ muzyka: „Ganges Anthem” Chrisa Beaty’ego ]
PANI TIPPETT: Pisze Pani w interesujący sposób o czasie i o tym, jaką rolę odgrywa w tym nasze postrzeganie czasu.
DR LANGER: Tak. Cóż, po prostu, aby to podkreślić, wierzę, że nasze przekonania nie są nieistotne. Nie chodzi o to, że mają jakieś znaczenie. Że są prawie jedyną rzeczą, która ma znaczenie. To bardzo ekstremalne stwierdzenie. OK. Więc jeśli miałbyś powiedzieć, co ma znaczenie, czas rzeczywisty czy postrzegany? Dla mnie byłby to czas postrzegany.
PANI TIPPETT: Dobrze.
DR LANGER: Załóżmy więc, że jesteś w badaniu, idziesz spać, budzisz się i widzisz zegar. A zegar, dla połowy ludzi, chodzi dwa razy szybciej niż normalnie — nie dla połowy ludzi, dla jednej trzeciej ludzi. Dla połowy ludzi zegar jest spowolniony. Dla ostatniej jednej trzeciej jest dokładny. Oznacza to więc, że po przebudzeniu, jedna trzecia ludzi pomyśli, że spała, powiedzmy, dwie godziny dłużej niż spała, dwie godziny krócej niż spała lub tyle, ile faktycznie spała. I pytanie brzmi, kiedy dostajesz biologiczne i poznawczo-psychologiczne zadania, czy te zadania odzwierciedlają rzeczywisty czy postrzegany czas? I, oczywiście, wierzę, że, wiesz, kiedy budzisz się rano i myślisz, że dobrze się wyspałeś, jesteś gotowy do wyjścia, niezależnie od tego, ile tak naprawdę spałeś. Wiesz, do pewnego momentu, oczywiście.
PANI TIPPETT: Myślę, że w jakiś sposób wynika to z naszego postrzegania czasu, zwłaszcza w obecnych czasach, gdy tempo zmian technologicznych wydaje się być tak szybkie.
DR LANGER: Tak.
MS. TIPPETT: To naprawdę wpływa na stres, czy to sposób, w jaki myślimy o wielozadaniowości, czy odkładaniu spraw na później, prawda? Wszystkie te rzeczy są zaangażowane...
DR LANGER: Dobrze. Dobrze.
PANI TIPPETT: ...w kwestii naszego stosunku do czasu i terminów.
DR LANGER: Tak, myślę, że jedną z rzeczy, które możemy zrobić, kiedy martwimy się o to, co się wydarzy w przyszłości, jest pomyślenie o wszystkich sytuacjach w przeszłości, kiedy się martwiliśmy, a coś się nie wydarzyło.
MS. TIPPETT: [ śmiech ] Jasne. No dobrze, więc naprawdę — chcę cię zapytać, co powiedziałeś przed chwilą? Że w ten sposób to robisz, tę bezpośrednią uważność, prawda? To jest to, czego się uczysz. To jest to, co głosisz na swój sposób. I po prostu opowiedz nam, czym jest to zastosowanie bezpośredniej uważności i wszystkie te rzeczy, których się uczysz, jak wyglądają w, wiesz, w ciągu dnia z życia?
DR LANGER: Myślę, że dzieje się tak, że nie boję się zbyt wielu rzeczy, ponieważ będę w stanie sobie z nimi poradzić. Nie zamierzam dziś rezygnować z martwienia się o jutro. I to jest — nie wiem, czy chcę wdawać się w spór z ekonomistami, o czym mógłbym, wiesz, odkładanie pieniędzy na przyszłość i tak dalej. To jest — to jest inny poziom analizy.
PANI TIPPETT: Dobrze.
DR LANGER: Jednak większość zmartwień, które się martwimy, dotyczy jutra, a nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak ono będzie wyglądać.
PANI TIPPETT: Ale pani ciągle mówi i pisze, że to jest łatwe.
DR LANGER: Tak, OK. Więc…
MS. TIPPETT: Ale to nie brzmi łatwo. Tak? I czy to coś — czy z czasem staje się to łatwiejsze? Czy to...
DR LANGER: Tak.
PANI TIPPETT: ...czegoś, czego się nauczyłaś?
DR LANGER: Tak. I myślę, że nie jest łatwo — kiedy robisz to przez pięć minut, a potem, wiesz, w odniesieniu do jednego rodzaju treści, a potem całe twoje życie się zmieni, chociaż to może się zdarzyć. Ale praktyka, powiedziałem ci, po prostu idź do domu, albo zadzwoń do kogoś przez telefon, albo kiedy teraz skończymy, idź do kogoś w sąsiednim pokoju i zauważ nowe rzeczy w tej osobie.
PANI TIPPETT: Mhm.
DR LANGER: I ta osoba, którą myślałeś, że znasz, będzie, wiesz, czuć się inaczej. I ta osoba będzie reagować na ciebie inaczej. I to dzieje się natychmiast.
PANI TIPPETT: Mhm.
DR LANGER: Że jeśli robisz coś trudnego i mówisz sobie: „O co się tak martwię? Jakie pozytywne rzeczy mogą się wydarzyć, jeśli tego nie skończę?” Albo: „Jak mogę to zamienić w grę?” „Dlaczego myślę, że moje życie zależy od tego, czymkolwiek jest ta rzecz?” Ponieważ bardzo rzadko nasze życie zależy od jakiegoś konkretnego działania. Czy wiesz, co mam na myśli?
PANI TIPPETT: Tak.
DR LANGER: Ludzie żyją życiem, które trwa, ale traktują je tak, jakby to, co się dzieje w danej chwili, było ostatnią okazją, jaką kiedykolwiek będą mieli.
MS. TIPPETT: Tak. Więc wiesz, jest bardzo uderzające, że Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne stwierdziło o twojej pracy, że dała nową nadzieję milionom ludzi, których problemy były wcześniej postrzegane jako niezmienne i nieuniknione. Czy terapia za 20 lub 100 lat będzie — w ogóle przypominać to, co było w filmach Woody'ego Allena [ śmiech ], co pozostaje stereotypem tego, czym jest terapia sprzed kilku dekad.
DR LANGER: Myślę, że prawdopodobnie nie. Myślę, że to już się zmienia. Myślę, że wiele, wiele lat temu powiedziałem, że terapia powinna być podzielona na dwie części. I tak mamy ludzi, którzy mogą ci powiedzieć w wyrafinowany sposób: „Wiem, jak się czujesz. I będzie dobrze”. Ale to nie są ci sami ludzie, którzy koniecznie mogą ci powiedzieć, jak sobie z tym poradzić i co właściwie zrobić, żeby być szczęśliwym.
PANI TIPPETT: Dobrze.
DR LANGER: Więc w pewnym sensie mogą sprawić, że przejdziesz od stanu niezadowolenia do stanu neutralnego.
PANI TIPPETT: [ śmiech ] OK.
DR LANGER: Więc to, co się dzieje, to to, że teraz mamy nową dyscyplinę trenerów. I to tam zaczynają. I tak, wiesz, ja jestem — wiele osób, które widują się z trenerami, to osoby, które w przeszłości chodziły na terapię.
MS. TIPPETT: Jasne. Jasne. To ciekawe. Tak.
DR LANGER: I jestem pewien, że w przyszłości nastąpi wiele zmian. Ale kontynuuj.
MS. TIPPETT: Mam na myśli, że wydaje się, że psychologia — mam na myśli, że to nie jest moja obserwacja, to stoi za wieloma, wiesz, jak na przykład praca Richarda Davidsona. Mam na myśli, że wiele psychologii i psychiatrii było tak skupionych na patologii. Ty również — skupiasz się na przejmowaniu kontroli i tworzeniu —
DR LANGER: Tak, i od samego początku...
PANI TIPPETT: ...każda chwila jest tym, czym chcesz być w pozytywnym sensie.
DR LANGER: Tak. Kiedy zaczynałem badania, dziedzina ta była pochłonięta problemami.
PANI TIPPETT: Dobrze.
DR LANGER: I od samego początku moje badania dotyczyły dobrego samopoczucia i — ciekawe, że to było zbyt łagodne słowo, by mówić o szczęściu. Więc mówiłem o dobrym samopoczuciu. Myślę, że sprawy postępują w ten sposób, że z pewnością, wiesz, mamy całe pole psychologii pozytywnej.
PANI TIPPETT: Tak.
DR LANGER: I myślę, że moja ostatnia książka, Counterclock book, ma podtytuł, psychologię — albo moc możliwości — i jest trochę inna. Zamiast opisywać to, co jest, nawet jeśli opisujemy to w bardziej pozytywny sposób, tworzymy to, czym chcemy, żeby było.
MS. TIPPETT: Chcę powiedzieć, myślę, że to naprawdę ważne, kiedy mówisz — wiesz, to zdanie, o którym mówiłeś przed chwilą, że myślimy o tym, co jest — zamiast myśleć o tym, co jest, o tym, czym chcemy być, co jest możliwe. Wiesz, słyszymy teraz wiele takich sformułowań w gatunku samopomocy, które mogą być dość — mogą być cienkie. Ale mówisz to jako naukowiec, który był...
DR LANGER: Tak.
PANI TIPPETT: ...rzeczywiste urzeczywistnienie tego.
DR LANGER: Tak. Wracając do nauki języka. Wiele lat temu mówiłem o różnicy między „can” i „how can”. Wydaje się to bardzo podobne, ale są one bardzo różne. Kiedy pytasz siebie, jak coś zrobić, w pewnym sensie omijasz swoje ego. Po prostu tam jesteś, badasz, bawisz się rzeczami, próbując znaleźć rozwiązanie. Jeśli pytasz siebie „can you do it?”, to wszystko, do czego możesz się odwołać, to przeszłość, i tak jest z wieloma rzeczami — kiedy ludzie mówią, „ludzie mogą zrobić tylko A, B lub C”, pierwsza myśl w mojej głowie zawsze brzmi: cóż, skąd to wiemy? Jak to możliwe?
Pytam moich studentów, że — mówię, jak szybko — to było mniej więcej w czasie maratonu bostońskiego — i powiem, jak szybko człowiek jest w stanie biec? I wykonują dziwne obliczenia, ponieważ to cudowne dzieci, wymyślają takie rzeczy jak 28 mil, 20, wiesz, 32,5. Kto wie? A potem opowiadam im o Tarahumara w Copper Canyon w Meksyku. I to są ludzie, którzy nie zatrzymują się, biegną 100, 200 mil dziennie. Rozmawiałem o tym z moim przyjacielem, kiedy obaj byliśmy częścią wydziału medycyny ds. starzenia się, i zadzwoniłem do niego pewnego dnia i powiedziałem: „Jak długo — on jest lekarzem — zajmuje złamanemu palcu wyleczenie się?” A on powiedział: „Powiedziałbym, że tydzień”. Powiedziałem: „OK, gdybym powiedział ci, że mogę to wyleczyć psychologicznie w pięć dni, co byś powiedział?” Powiedział: „Cóż, w porządku”. „Powiedziałem, co powiesz na cztery dni?” Powiedział: „OK”. Powiedziałem: „A co z trzema dniami?” On powiedział: „Nie”. Powiedziałem: „Okej, a co z trzema dniami i 23 godzinami?” OK, chodzi o to, że...
PANI TIPPETT: Tak.
DR LANGER: ...wie pan, kiedy następuje ten moment, że po jednej stronie można, a po drugiej już nie?
[ muzyka: „Too Many Cooks” Portico Quartet ]
PANI TIPPETT: Wydaje mi się więc, że ma to także poważne konsekwencje dla życia publicznego.
DR LANGER: Tak. Tak.
MS. TIPPETT: I myślałam o tym, mam na myśli, ponieważ jeśli pomyślisz o fakcie, że w naszym życiu publicznym, nad którym często się zastanawiam, mamy tendencję do zadawania tylko pytania czy możemy, prawda? pytania tak/nie. A potem spieramy się o tak lub nie.
DR LANGER: Hmm.
PANI TIPPETT: I tak naprawdę nie stwarzamy wielu możliwości...
DR LANGER: Dobrze.
PANI TIPPETT: ...na naprawdę ważne tematy.
DR LANGER: Tak.
PANI TIPPETT: A to znaczy — mam na myśli, że myślę, że stawiasz to w innym kontekście, co jest naprawdę interesujące do przemyślenia.
DR LANGER: Tak. Myślę, że — oto kolejny, który zabrzmi dziwnie. Ale jestem przeciwny kompromisom.
PANI TIPPETT: Tak.
DR LANGER: Co? Ponieważ kompromis brzmi tak rozważnie.
MS. TIPPETT: OK, powiedz coś więcej. Podoba mi się.
DR LANGER: Cóż, powodem jest to, że jest to umowa, na mocy której wszyscy tracą. To po prostu zmniejsza twoje straty.
PANI TIPPETT: Tak.
DR LANGER: Wiesz, zamiast szukać rozwiązania korzystnego dla obu stron, które często jest dostępne.
MS. TIPPETT: Cóż, wygląda na to, że moglibyśmy o tym rozmawiać jeszcze przez godzinę. Zbliżamy się do końca, chcę zadać ci ostatnie, w pewnym sensie, duże pytanie. Mówienie o stawaniu się uważnym to także tak naprawdę mówienie o stawaniu się świadomym.
DR LANGER: Tak.
MS. TIPPETT: A pytanie, jak możemy dobrze żyć, jest pytaniem egzystencjalnym. To odmiana, jeśli wolisz, ewolucja tego pytania, które przewijało się przez historię ludzkości. Zastanawiam się więc, jak ta praca, którą wykonujesz, sprawia, że inaczej myślisz o tym wielkim pytaniu, co znaczy być człowiekiem i czego możemy się o tym dowiedzieć, czego wcześniej nie zrozumieliśmy.
DR LANGER: Tak. Interesujące. Cóż, miałem zamiar napisać uważną utopię w pewnym momencie, a ostatecznie może to zrobię, i naprawdę się nad tym zastanowię. Ale myślę, że większość problemów, których ludzie doświadczają jako jednostki, w swoich związkach, w grupach, w kulturach, globalnie — i to jest bardzo duże stwierdzenie — praktycznie wszystkie problemy są wynikiem bezmyślności, w taki czy inny sposób. Bezpośrednio lub pośrednio. I tak, że w miarę jak kultura staje się bardziej uważna, myślę, że wszystkie te rzeczy naturalnie się zmienią. Wiecie, na poziomie kulturowym ludzie walczą o ograniczone zasoby, ale zasoby prawdopodobnie nie są tak ograniczone, jak ludzie bezmyślnie zakładają. Ego ludzi jest zagrożone, nawet gdy negocjują na poziomie krajów.
PANI TIPPETT: Tak.
DR LANGER: I nie są postrzegani w ten sposób i nie są w ten sposób traktowani. Że kiedy ludzie idą do pracy, czując się dobrze ze sobą, a życie zawodowe jest dla nich ekscytujące, zabawne, rozwijające, będą wykonywać więcej pracy. I będą mniej oceniać innych ludzi. A kiedy wszyscy zaczniemy czuć się mniej oceniani, pozwoli nam to stać się bardziej kreatywnymi, uważnymi, podejmować więcej ryzyka, ponieważ nie są one zbyt ryzykowne i być bardziej życzliwymi w naszych poglądach na innych ludzi.
Ostatecznie myślę, że dla mnie bycie człowiekiem oznacza poczucie się wyjątkowym, ale także uznanie, że każdy inny jest wyjątkowy. I myślę, że ludzie — teraz myślę, że ludzie czują, że są szczęśliwi, naprawdę szczęśliwi w tym głębokim sensie, o którym mówię — nie dlatego, że właśnie wygrałeś nagrodę lub kupiłeś coś nowego czy cokolwiek innego — że myślą, że jest to coś, czego czasami należy doświadczyć. Wiesz, może jeśli doświadczysz tego trochę bardziej niż inni ludzie, jesteś jednym ze szczęśliwców.
PANI TIPPETT: Tak.
DR LANGER: Myślę, że tak powinno być cały czas.
MS. TIPPETT: I to — ale, mam na myśli, że wiesz, powiedziałeś jakiś czas temu „większość rzeczy to raczej niedogodność niż tragedia”. Tragedie są. Więc czym jest to szczęście, jak ten sposób bycia...
DR LANGER: Cóż, to ciekawe...
PANI TIPPETT: ...funkcjonuje w takich momentach...
DR LANGER: Tak, pozwól, że podam ci przykład. Wiele lat temu miałem duży pożar, który zniszczył 80 procent tego, co posiadałem. A kiedy zadzwoniłem do firmy ubezpieczeniowej, a oni przyjechali następnego dnia, ta osoba — agent ubezpieczeniowy — powiedział mi, że to pierwszy telefon, jaki kiedykolwiek miał, gdzie szkody były gorsze niż telefon. I pomyślałem o tym, pomyślałem: „No cóż, no wiesz, już zabrało mi rzeczy, cokolwiek to znaczy”.
PANI TIPPETT: Tak.
DR LANGER: „Po co oddawać mu duszę? Wiesz, po co płacić dwa razy?” Ludzie tak często to robią. Coś się dzieje, ponosisz stratę, a potem rzucasz w to całą swoją energię emocjonalną. I tak podwajasz negatywność. I ciekawe, wiesz, jak można wziąć tragedię i ją stworzyć — i zobaczyć — ponieważ możemy powiedzieć, że pożar nie był prostą drobnostką. Że zatrzymałem się w hotelu na chwilę. Miałem ze sobą dwa psy. Więc byłem wizją, gdy codziennie przechadzałem się po holu, podczas gdy mój dom był odbudowywany. I to było Boże Narodzenie, kiedy to się stało, kilka dni przed Wigilią. W Wigilię opuściłem pokój, wróciłem wiele godzin później, a pokój był pełen prezentów. I nie były one od kierownictwa, nie były od właściciela hotelu. To byli ludzie, którzy zaparkowali mój samochód, pokojówki, kelnerzy. To było cudowne. Kiedy pozbędziesz się całej bezmyślnej niepewności, ludzie są czymś. I tak o tym myślę. Nie mógłbym powiedzieć, co straciłem w pożarze. Ale w tym momencie mam wspomnienie, które było więcej niż pozytywne. Więc czasami sposób, w jaki rzeczy się rozwijają, może mieć miejsce przez dłuższy czas.
[ muzyka: „Kepesh” zespołu Arms and Sleepers ]
MS. TIPPETT: Ellen Langer jest psychologiem społecznym i profesorem na wydziale psychologii na Uniwersytecie Harvarda. Jej książki to Mindfulness i Counterclock: Mindful Health and the Power of Possibility .
[ muzyka: „Kepesh” zespołu Arms and Sleepers ]
MS. TIPPETT: Możesz posłuchać ponownie i udostępnić ten program na onbeing.org. W On Being występują Trent Gilliss, Chris Heagle, Lily Percy, Mariah Helgeson, Nicki Oster, Michelle Keeley, Maia Tarrell, Annie Parsons, Tony Birleffi, Marie Sambilay i Hannah Rehak.
Nasi główni partnerzy finansujący to:
Fundacja Johna Templetona.
Fundacja Forda współpracuje z wizjonerami działającymi na pierwszej linii frontu zmian społecznych na całym świecie, pod adresem fordfoundation.org.
Fetzer Institute, wspierający świadomość mocy miłości i przebaczenia, aby przekształcić nasz świat. Znajdź ich na fetzer.org.
Fundacja Kalliopeia wspiera organizacje, które wplatają szacunek, wzajemność i odporność w istotę współczesnego życia.
Fundacja Henry'ego Luce'a wspiera nową inicjatywę: Public Theology Reimagined.
Oraz Fundacja Osprey — katalizator pełnego mocy, zdrowego i spełnionego życia.
Naszym sponsorem korporacyjnym jest Mutual of America.
Od 1945 roku Amerykanie zwracają się do Mutual of America, aby pomóc im zaplanować emeryturę i osiągnąć długoterminowe cele finansowe. Mutual of America zobowiązuje się do dostarczania wysokiej jakości produktów i usług, które pomogą Ci budować i chronić aktywa na rzecz finansowo bezpiecznej przyszłości.
[ muzyka: „Herstory of Glory” zespołu Do Make Say Think ]