Back to Featured Story

Profesor Rhonda Magee Jest członkiem wydziału

bez rzeczywistego zgłębiania okropności, których doświadczamy, które wymagają od nas głębszego kopania — głębszego doświadczenia tych rzeczy... Wiem, że to było naprawdę złożone pytanie, ale chciałam po prostu przygotować grunt pod to, aby poprosić cię o krótkie opowiedzenie o tym, czym jest to głębokie medytacyjne podejście do tych trudnych rzeczy, abyśmy nie podążali duchowym bypassem — i czy możesz również opowiedzieć o tym, czym jest ten wgląd w kolor, o zaangażowanie którego nas poprosiłeś?

Rhonda: W tej pracy pojawia się taka komunia. Aby głębiej przyjrzeć się kwestii wnoszenia spostrzeżeń w kwestie niesprawiedliwości rasowej i zbadać, co to wymaga i co mam na myśli mówiąc o rozwoju spostrzeżeń dotyczących koloru skóry. Kiedy wcześniej powiedziałam, że myślę, że ludzkie życie każdego człowieka jest swego rodzaju darem, nie miałam na myśli tego w sensie Pollyanny, ponieważ wiem, że na świecie jest wiele cierpienia, którego każdy z nas doświadczył, a niektórzy więcej niż inni. Nie chcę też sugerować utylitaryzmu lub lekkości w tym wszystkim jako łatwym sposobie służenia — że po prostu bierzesz swoje cierpienie i po prostu zamieniasz je w dar. Jednak naprawdę myślę, że konkretna ścieżka, którą każdy z nas miał szczęście przetrwać, w przeciwnym razie nie bylibyśmy na tym wezwaniu. Bez względu na jej podróż, bez względu na jej przywileje i korzyści, dla każdego z nas, była doskonale przystosowana do nauczania i bycia źródłem nauczania dla innych.

I tak oto zostałam wrzucona w świat w odizolowanym amerykańskim miasteczku na południu, ze wszystkim tym chaosem, o którym wspomniałam, w ciele, które zostało przez innych uznane za czarne. Nie przyszłam na świat jako małe niemowlę, myśląc o sobie jako o czarnej kobiecie, ale takie są warunki przejścia w tym kontekście społecznym. Jestem tego świadoma i jednocześnie mogę być świadoma faktu, że nie jestem tym, kim jestem, ani że te koncepcje nie oddają w pełni tego, kim jestem. Ale byłoby głupotą, gdybym w tym kontekście nie była świadoma sposobu, w jaki moje szczególne ucieleśnienie jest odczytywane w tej kulturze, przez pryzmat rasy, kultury, klasy i wykształcenia. Wiem, że to dzieje się na świecie. I wiem, że jestem również tego agentem, że robię to niemal nieuchronnie w świecie społecznym, przetwarzając i rozpoznając tożsamości społeczne ludzi i dociekając w pewien sposób wprost lub pośrednio, co to oznacza i jak doszli do swoich poglądów. Ta głęboka świadomość i zaangażowanie w rzeczywistość ponownie do tego stopnia, że ​​nie żyjemy w małej chatce gdzieś całkowicie odłączeni, jeśli jesteśmy w świecie i w tych różnych ustawieniach, jeśli jestem dziś w Stanach Zjednoczonych Ameryki, abym nie był świadomy, że rasa i płeć to kwestie, które mnie spotkają, niezależnie od tego, czy chcę się z nimi angażować, czy nie — muszę być tego świadomy, prawda? Kiedy staram się angażować innych wokół tych kwestii, zdaję sobie sprawę, że ich szczególne opakowanie i ucieleśnienie będą, tak jak moje, przygotowaniem.

Aby użyć języka Johna Welwooda, który jest psychologiem duchowym, studentem buddyzmu i który wymyślił termin „duchowe omijanie”. Chce, abyśmy pomyśleli o tym, jak dochodzimy do tych wyzwań, które buddyści nazywają oznakami cierpienia i oznakami istnienia. Cierpienie związane z chęcią, aby rzeczy były trwałe, które jest nieuchronnie nietrwałe, prawda? To wszystko są sposoby, w jakie sami tworzymy nasze cierpienie, w tym te, które są związane z tożsamością. Jego nauki, o ile je przeczytałem, pomagają nam zobaczyć, że jesteśmy, mówiąc na społecznej i względnej płaszczyźnie istnienia, która nie jest w pełni kompleksowa w odniesieniu do naszego absolutnego bytu w naturze, ale na tej społecznej płaszczyźnie jesteśmy zapraszani w pewien sposób, mamy historie kulturowe, mamy płcie, linie i historie, szczególne historie, i jesteśmy w pewien sposób przygotowani do widzenia rzeczy i rozumienia pewnych rzeczy, a także do bycia ślepym i nieświadomym innych. Nie wiem do końca, jak to jest być, powiedzmy, mężczyzną transpłciowym dorastającym w Durbanie w Południowej Afryce — o tym doświadczeniu. Mając odrobinę pokory wobec faktu, że nasze szczególne ucieleśnienie i pozycja rzeczywiście przygotowują nas do poznania i posiadania pewnych odczuć odnośnie pewnych rzeczy i niewiedzy na temat innych rzeczy. To jest ważne!


Myślę, że tu właśnie pojawia się pokora. Może to być trudne określenie dla tych z nas, którzy czuli się w życiu w niedostatku i braku szacunku. Zostaliśmy upokorzeni. Powinniście również zachować pokorę, kiedy rozmawiacie o tym z innymi ludźmi — może być to dla nas trudne do zrozumienia i usłyszenia. Ale myślę, że na drodze rozwoju leczymy się z naszego upokorzenia. Jeśli jesteśmy kobietami kolorowymi i żyliśmy w ubóstwie i byliśmy wykorzystywani, wiemy, że mamy własne uzdrowienie do zrobienia, i to może być sednem naszej pracy duchowej. Ale kiedy się uzdrawiamy, możemy spotkać białego mężczyznę, który wydaje się być bardzo uprzywilejowany; nie będziemy znać pełnego doświadczenia tej osoby, więc musimy zachować pokorę, jeśli mamy się zaangażować na w pełni ludzkim i duchowo poinformowanym poziomie z tą osobą. Możemy tylko mieć nadzieję, że inni również będą się z nami w ten sposób angażować. Wymaga to zatem pewnej dozy cierpliwości, ale jest to również obszar, w którym musimy starać się rozwijać naszą zdolność do pojmowania wszystkich tych różnych wymiarów prawdy i pracować nad własnymi problemami, jednocześnie szanując fakt, że inni ludzie mogą być w trakcie prac.

Próbujemy spotykać się z ludźmi tam, gdzie są, ze współczuciem dla faktu, że wszyscy w jakiś sposób się zmagamy. Nasze zmagania nie są takie same, ale wszyscy się zmagamy, a wniesienie miłości i współczucia do tego jest sednem naszej pracy. Chodzi o to, aby powiedzieć, nie, nie będziemy tego pomijać, wniesiemy wgląd. Używam terminu „wgląd w kolor” i nie chodzi tu tylko o rasę, chodzi o wgląd wywodzący się z tradycji Vipassany i tradycji tych nauczycieli buddyjskich, którzy ugruntowują w nas zdolność do spokojnej świadomości, która może z czasem lub może w niektórych przypadkach zdarzać się epizodycznie i nagle, jednak rozwijamy pewien wgląd w prawdziwą naturę rzeczywistości i ten sam rodzaj ścieżki rozwojowej może mieć miejsce w związku ze zrozumieniem i tym, jak niesprawiedliwość wiąże się z tożsamością, to znaczy w spokojnym zaangażowaniu, zastanowieniu się nad tym, co to znaczy być w ten sposób rasowym, w ten sposób płciowym, a następnie rozwinięciu pewnego wglądu w to, w jaki sposób te tożsamości mogą pojawiać się w naszym życiu właśnie teraz, mogą mieć wpływ na to, dlaczego niektórzy z nas czują się wyobcowani, niektórzy bardziej bezbronni, niektórzy bardziej chronieni, nawet teraz w tej przestrzeni, w tym otoczeniu, w tej grupie, to właśnie mam na myśli, mówiąc o wglądzie w kolor i widzę to jako sposób podążania ścieżką, która polega na poznaniu cierpienia, poznaniu, że istnieją przyczyny cierpienia i że istnieje sposób na uwolnienie się od tego cierpienia poprzez praktykę. Chodzi o odniesienie tego wszystkiego do konkretnych kwestii naszego życia.

Sujatha: Wspaniale. Pójdę do pierwszego dzwoniącego.

Dzwoniący: Cześć, tu Kozo z Cupertino i chciałbym podziękować wam wszystkim trzem za wszystko, co robicie w świecie prawa, który, jak wiecie, jest dla mnie trudny. Ale mam pewną obserwację i pytanie. Moim zdaniem wszystkie trzy z was, które wykonują naprawdę potężną pracę z współczuciem w prawie, to kobiety. Jest ta siła płci, jak to nazywam, a po drugiej stronie brak płci. Jeśli chodzi o ścieżki duchowe, uważam, że poddanie się jest jednym z najpotężniejszych i najważniejszych aspektów duchowej podróży i myślę o Gandhim i myślę o Nelsonie Mandeli — jak obaj byli prawnikami i obaj byli biegli w kancelariach prawnych, a mimo to w swoim dążeniu zarówno duchowym, jak i politycznym głęboko się poddali. Zatrzymali kłótnię i poddali się ahimsie, bez przemocy, Mandela poddał się więzieniu — więc zastanawiam się, jak, Rhonda, jak postrzegasz to działanie w ramach prawa, gdzie poddanie się jest tak ważną częścią duchowej podróży, ale tak sprzeczną z prawem, argumentacją i salą sądową. Rzadko widuje się prawnika mówiącego: „Poddaję się – zrobię to dla drużyny”. Czy mógłbyś to skomentować?

Rhonda: Doceniam twoją uwagę na temat siły płci. Myślę, że jest nad czym się zastanowić. Zachęca to do zastanowienia się nad tym, co rozumiemy przez poddanie się i w jaki sposób objawia się ono w różnych miejscach i czasach. Kiedy patrzę na życie Mandeli, Gandhiego i Kinga, King nie był prawnikiem, ale chciał zrobić doktorat z filozofii i ostatecznie zajął się teologią, częściowo dlatego, że nie dostał się na studia filozoficzne, ale wiesz, filozofia często może dotyczyć argumentowania konkretnego punktu. Wszyscy trzej byli bardzo zainteresowani tego rodzaju sposobami bycia na świecie, które polegały na intelektualnym angażowaniu systemów i argumentowaniu z nimi, a jednak ich ścieżki życiowe przebiegały przez właściwe, głębokie poddanie się jako wymiar ich praktyki i pracy na rzecz zmiany społecznej. Uważam, że nie trzeba rezygnować z roli prawnika, aby zaangażować się w poddanie się, w rzeczywistości uważam, że jeśli w ogóle próbujesz dzisiaj wykonywać pracę na rzecz sprawiedliwości społecznej, czy to w prawie, czy nie, biorąc pod uwagę okoliczności i charakter wyzwań, nieuchronnie musimy wiele poddać w trakcie. I wybierając, kiedy się zatrzymać, być cierpliwym i poddać się na teraz, jak bym to ujął, co jest sposobem, w jaki widzę te modele poddania się, jak wspomniałeś, w pewien sposób zmieniły warunki debaty, nie sądzę, żeby zrezygnowali — myślę o Kingu z więzienia w Birmingham piszącym ten list i mówiącym chrześcijańskim duchownym, którzy nie rozumieją, dlaczego potrzebujemy obywatelskiego nieposłuszeństwa, to po prostu mówiło, że te prawa są głęboko niesprawiedliwe i tak będziemy z nimi walczyć, nie że nie będziemy z nimi walczyć, ale że będziemy z nimi walczyć w inny sposób. Więc jak się poddajemy, to naprawdę interesujące i głębokie pytanie, ale niekoniecznie wpaść w pułapkę „albo się poddać, albo walczyć” — dla mnie to o wiele bardziej niuansowe. I jest pewien rodzaj zaciętej walki, która idzie w parze z rodzajem poddania, które te modele ucieleśniają i jest pewien rodzaj zaangażowania w poddanie, w którym są najlepsi prawnicy, którzy pozostają w systemie, ci z nas, jak Sujatha, ucieleśniający i pracujący w przestrzeniach prób zmiany systemów, aby wprowadzić sprawiedliwość naprawczą. To pozostanie w systemie i mówienie jego językiem i pójście na wydziały prawa Harvardu i Yale, centrum mocy wszechświata prawnego i powiedzenie, że nawet tutaj musimy mówić o sprawiedliwości naprawczej. To sposób na przejęcie energii poddania się, ale nieopuszczanie areny. I myślę, że o to właśnie prosimy samych siebie.

Sujatha: Przypomina mi to niektórych prawników zajmujących się karą śmierci, którzy naprawdę jakoś są w stanie utrzymać obie prawdy. Że jakoś wszystko, co robią, ma znaczenie i że wszystko we wszechświecie będzie działać tak, jak będzie działać. Dziękuję, Kozo, za pytanie. Teraz kilka komentarzy i pytań z sieci.

Od Ebony (przez sieć): Dziękuję wszystkim za odbycie i podzielenie się tą rozmową. Czy pani Magee może podać przykład konkretnej aktywności oprócz krytycznej oceny i rozmowy, która ilustruje jej podejście do nauczania prawa z empatią? Czy może ona podać przykład, który porównuje jej podejście do nauczania i tradycyjne podejście do tego samego problemu?

Od Amita (przez sieć): Najpierw chciałbym podziękować za to, że jesteś sobą i wykorzystujesz swoje życie, aby być agentem zmian. Nie tylko dla innych, ale także za skupienie się na sobie. Myślę, że to jest ta część, o której wiele osób, w tym ja, czasami zapomina, że ​​jeśli naprawdę chcemy zmienić świat, musimy zacząć od siebie, a zobaczenie, że robisz to na obu frontach, jest inspirujące i chciałbym móc wskoczyć przez telefon i mocno cię przytulić. Mam też do ciebie dwa pytania: Jakich umiejętnych środków używasz, gdy angażujesz się w tego typu dialog, zwłaszcza z innymi prawnikami, gdy rozmowa tak często odbywa się na poziomie intelektu i ego, jak przenieść ją na poziom Serca? I pytanie 2, w jaki sposób sprawić, aby osobista świadomość społeczna w uważności stała się większą częścią głównego nurtu rozmów prawnych, czy to na poziomie szkoły prawniczej, czy powiedzmy w kancelariach Am Law 200 lub publikacjach prawniczych?

Rhonda: Dziękuję wam wszystkim za te pytania, Ebony i Amit — i za uściski i uznanie. Wysyłam to z powrotem do was, ponieważ jestem pewna, że ​​wszyscy staramy się angażować w sposób, który robi różnicę. Więc szanuję wszystko, co każdy, kto poświęca czas na rozmowę, już wnosi. Więc mówiąc o pytaniu o przykłady nauczania — jestem osiemnasto-dziewiętnastolatkiem w tej konkretnej szkole prawniczej i odniosłem sukces na warunkach mojej instytucji. Tak właśnie robimy rzeczy, wchodzimy z młotem kowalskim i musimy wejść i trochę się rozejrzeć i dowiedzieć się, o co nas proszą, jakie są te warunki i jak możemy im sprostać? Ale kiedy już to zrobimy, odkryłam, że daje ci to trochę swobody, aby zacząć zmieniać warunki. Więc to, co mogłam zrobić, to wprowadzić te praktyki jako rodzaj pedagogiki dla transformacji społecznej, którą mogę wprowadzić do moich zajęć na studiach prawniczych. Więc w każdym z nich, na różne sposoby, czy to na zajęciach z prawa o obrażeniach ciała, czy na zajęciach z prawa kontemplacyjnego, mogę wprowadzić te praktyki wyraźnie, mniej lub bardziej. Weźmy zajęcia z prawa rasowego, gdzie mam dużo treści, które są w pewnym sensie tradycyjnymi treściami z zakresu prawa precedensowego, z jednej strony, a następnie podejmijmy ten wysiłek w tym samym czasie, aby wprowadzić te praktyki. Więc to, co robię, to dostałem pozwolenie, aby dać sobie więcej miejsca, gdy wykonujemy tę pracę. Tradycyjnie na zajęciach ze szkoły prawniczej ścigasz się z dziesiątkami przypadków tygodniowo, prawda, ci z was, którzy byli na studiach prawniczych, wiedzą, że tempo i zakres tematyczny są tak szerokie, że nie pozostawiają wiele czasu i miejsca na rodzaje refleksyjnego wzrostu, który wprowadziłem w tej kontemplacyjnej pedagogice połączonej z istotną pracą, która musi zostać przekazana. Jeśli nie pójdę do dziekana i nie powiem, że będę potrzebować więcej czasu, że będę potrzebować pozwolenia na wycięcie części materiału, aby dać więcej czasu na refleksję i zatrzymanie się na głębokie rozmowy, głębokie słuchanie i pracę nad sobą w tej przestrzeni klasowej, jeśli nie będę w stanie tego zrobić, nie będziemy się uczyć w głębszy sposób. I poszłam do dziekana i poprosiłam o to i to dostałam. Na początku nie byłam w stanie tego zrobić, ale ostatecznie byłam i jestem w stanie to zrobić teraz. Mówię to jako zachętę dla tych z was, którzy pracują w instytucjonalnych warunkach, w których widzicie pewne zmiany, które należy wprowadzić — znowu cierpliwość — nie mogłam tego zrobić w roku 1, ale z pewnością zrobię to w roku osiemnastym!

Więc to, co robię, to wyselekcjonowałem i wybrałem konkretne ważne przypadki, które pomagają mówić, aby przekazać prawną treść wokół rozwoju jurysprudencji równej ochrony na przykład lub rozwoju doktryny odkrycia, za pomocą której uzasadnialiśmy odebranie ziemi tego kraju rdzennym Amerykanom. Więc wyciągając te konkretne przypadki, takie jak sprawy imigracyjne, ważne, które pomogłyby zademonstrować, w jaki sposób prawo imigracyjne było narzędziem ucisku rasowego w kraju, identyfikując liczbę, ale potem zdając sobie sprawę, że jeśli zamierzam to zrobić w mój kontemplacyjny sposób, zamiast uczyć czterdziestu przypadków w semestrze, będziemy uczyć czternastu, a następnie dając czas i przestrzeń na czytanie i przeprowadzanie analizy oraz wyciąganie wymiarów myślenia jak prawnik i analizowanie sposobów, ale jednocześnie wprowadzając medytację. Więc siedzimy razem. Robimy wszystko, od osobistych zobowiązań do praktyki medytacji, zapraszam ich do ćwiczenia w klasie i poza nią. Udzielam im wsparcia w tym online i w klasie, i praktykujemy medytację siedzącą, wykonujemy praktyki współczucia, takie jak medytacja miłującej dobroci. Przedstawiłem im to, wyjaśniając, w jaki sposób badania potwierdziły, że te praktyki faktycznie okazały się przynajmniej w pewnym stopniu pomocne w radzeniu sobie z uprzedzeniami i radzeniu sobie z wyzwaniami rozmów na ten temat. Więc teraz przychodzą do klasy gotowi do nauki we wszystkich tych wymiarach. Teraz zaczynasz na nowo postrzegać, co oznacza studiowanie prawa, osadzając pojęcie, że studiujesz je merytorycznie i masz w tym swoją rolę — patrzysz na swoje własne życie, ponieważ twoja historia życia być może nauczyła cię czegoś o tej substancji. I pracujesz nad swoim emocjonalnym rodzajem reaktywności i swoim miejscem we wszystkim tym, gdy angażujemy się w to, jak może wyglądać sprawiedliwość poinformowana przez badanie. Tak to robię. Przyjmuję tradycyjne podejście „Myśl jak prawnik”, zwalniając je na tyle, abyśmy mogli nasycić je praktyką duchową. Ale nie nazywam tego duchowością na zajęciach, nazywam to uważnością lub świadomością, ponieważ jestem w środowisku instytucjonalnym, w którym muszę używać tego świeckiego języka. Ale to jest sposób na osadzenie każdego wymiaru tego, o czym rozmawialiśmy i połączenie tego z pracą intelektualną. To jest przykład tego, jak tego uczę.

Teraz, jeśli chodzi o wprowadzenie tego do środowiska prawniczego, zaskakująco coraz częściej zwracają się do osób takich jak ja, aby przychodziły i oferowały prezentacje. To wyzwanie, aby wprowadzić to do modelu kształcenia ustawicznego, który trwa około półtorej godziny, kiedy przychodzisz do kancelarii prawnej. Oferujesz może trochę posiedzeń, składasz komentarze i pytania i odpowiedzi, a potem odchodzisz i zastanawiasz się, czy miało to jakiś wpływ. Ale coraz więcej kancelarii tego wymaga. Coraz więcej osób z tych kancelarii przyjeżdża na wyjazdy dla prawników. I jak już wcześniej wspomniałem, często motywuje ich chęć radzenia sobie z problemami w sposób utylitarny, ze stresem lub konfliktem, który podnosi międzykulturowy, rasowy lub oparty na płci konflikt oparty na tożsamości społecznej, który ma miejsce w ich kancelariach. Dzwonili więc do mnie z prośbą o przyjazd i poprowadzenie prezentacji i warsztatów, które szczerze mówiąc wydawały się trochę zbyt jednorazowe, ale robię to, ponieważ myślę, że samo wprowadzenie do zasad stosowania wewnętrznego wymiaru w praktyce prawniczej jest zaproszeniem, które może prowadzić do pogłębienia pracy. Jeśli mogę otworzyć drzwi i wesprzeć ludzi, mówiąc „oto jak możesz to zrobić”, jestem skłonny wykonywać tę pracę jako usługę.

Sujatha: Dziękuję bardzo za wspaniałe odpowiedzi na te pytania. Zbliża się koniec naszego wspólnego czasu. Jeśli mogę zapytać cię naprawdę krótko — jak to możliwe, że jako większa społeczność ServiceSpace możemy wspierać twoją pracę?

Rhonda : Dziękuję bardzo. Wiesz, przesłanie, które przekazywałam, dotyczy tego, jak każdy z nas ma rolę do odegrania w pomaganiu w promowaniu zrozumienia i współczucia wokół wielu sposobów, w jakie uprzedzenia związane z tożsamością społeczną, w szczególności, powodują cierpienie na świecie. I dlatego po prostu zaprosiłabym wszystkich do rozmowy, wszystkich w społeczności ServiceSpace, mam na myśli, że zakładam, że wielu już to robi, ale zapraszam nas wszystkich do głębokiej komunii i zaangażowania w postrzeganie naszej pracy duchowej jako miejsca, w którym faktycznie pracujemy i pomagamy innym pracować nad uprzedzeniami opartymi na tożsamości społecznej i cierpieniem, ponieważ wiesz, że ten rodzaj cierpienia jest wszechobecny w naszym świecie i pośród nas, a ja osobiście wierzę, że spostrzeżenia i narzędzia pracy duchowej są w stanie wspaniale pomóc w wspieraniu wyzwolenia, które zaczyna się od nas samych jako jednostek, ale w rzeczywistości ma również wymiar interpersonalny i systemowy.

Sujatha : Dziękuję bardzo.

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

1 PAST RESPONSES

User avatar
JasonJ Jun 1, 2017

As a gay American social justice can be an on-going battle and it can get overwhelming when you're simply trying to do your best/raise your children https://jasonjdotbiz.wordpr...