Więc w Ugandzie przyjrzeliśmy się tekstowi o kobiecie z rozdziału 7 Ewangelii Łukasza, która wchodzi do domu Szymona faryzeusza. I nie była mile widziana, ale faktycznie wykonywała obowiązki gospodarza. I to jest niesamowite, ponieważ Jezus wylegiwałby się na podłodze. A potem po grecku, jak powiedziano, zwrócił się do niej i przemówił do Szymona, który miałby być gospodarzem. Jego głowa była teraz zwrócona w stronę gospodarza, zwracając się do tej kobiety. I powiedział do Szymona: „Widzisz tę kobietę? I co widzisz?” I to są sposoby, w jakie tekst Ewangelii wzywa nas do rozejrzenia się wokół w niesamowity sposób. I kiedyś — podczas jednego z tych spotkań, była niesamowita sytuacja, w której około 9 lub 10 z nas w pokoju, ludzie, którzy zdecydowali się przyjść i — podchodzili do tego dość — z głęboką ostrożnością w stosunku do lesbijek, gejów, osób biseksualnych, osób transseksualnych.
PANI TIPPETT: A gdzie to było?
PAN Ó TUAMA: To było w Belfaście.
PANI TIPPETT: Tak, w Belfaście.
PAN Ó TUAMA: A pod koniec dwudniowego spotkania jeden z mężczyzn, który — wybrał słowo „fundamentalista”, aby opisać siebie jako chrześcijanina. I powiedział: „Mam pytanie do wszystkich homoseksualistów w pokoju”. A część mnie chciała powiedzieć: „Nie lubimy tego słowa”. Ale tak czy inaczej, pomyślałem: „Najpierw posłuchajmy pytania”, ponieważ — wiesz. A on mówi: „Chcę wiedzieć, ile razy odkąd się spotkaliśmy w ostatnim czasie, moje słowa cię zraniły”. A ktoś obok mnie powiedział: „Ach, jesteś cudowna. Jesteś bardzo miła”.
I powiedział: „Nie. Nie traktuj mnie protekcjonalnie. Ile razy moje słowa cię zraniły?” A facet obok mnie zaczął liczyć: „Jeden, dwa, trzy, cztery”. A potem powiedział: „Poddałem się po pierwszej godzinie”. A potem ten człowiek, który dotarł do granic własnego zrozumienia i poprosił innych, aby pomogli wypełnić tę granicę informacjami i spostrzeżeniami, powiedział: „Mówisz mi, że to dla ciebie bolesne być w moim towarzystwie?” I ktoś powiedział — kobieta w pokoju powiedziała: „Tak, tak jest”.
I to on był tym, który sam siebie wprowadził do tej przestrzeni. A ja nie mogłem tego zrobić. Jako moderator pokoju nie mogłem — tak jakbym powiedział: „Czy zdajesz sobie sprawę, że twoje słowa ranią?” nic z tego nie byłoby wystarczające. Ponieważ to, w co był wprowadzany, to była przemieniająca moc ludzkiego spotkania w relacji. Byliśmy nie-mieszkani.
I co ciekawe, zapytał — rozmawialiśmy kilka wieczorów wcześniej o telewizji i powiedział, że jego absolutnie ulubionym programem jest ten polityczny program w BBC w czwartkowe wieczory. A ja powiedziałem: „Mój partner to produkuje”. A on powiedział: „Co?”. A potem przeszedł przez wszystkie nazwiska, ponieważ jest takim geekiem, że zna wszystkie nazwiska zespołu produkcyjnego.
MS. TIPPETT: [ śmiech ] Znał wszystkie nazwiska. Jasne.
PAN Ó TUAMA: I wymienił go z imienia, wymienił Paula z imienia. A potem nagle powiedział: „Czy im się to podoba?” I miał wszystkie te informacje, o które chciał zapytać, a między nami rozwinęła się ciekawość. I myślę, że to, i wspólne filiżanki herbaty, były jednymi z rzeczy, które przyczyniły się do tego, że zademonstrował, a ja zostałem nawrócony, przez jego zdolność do zadawania tego pytania. Wyszedłem po prostu mówiąc — chcę w sposób, w jaki jestem sprawcą prawdziwej wrogości, braku zrozumienia i leniwego myślenia. Chcę być kimś takim jak on, kto mówi: „Powiedz mi, jak to jest słyszeć sposób, w jaki mówię, ponieważ muszę się zmienić”. Poszedłem również, aby nawrócić się pod tym względem.
MS. TIPPETT: Ale wiesz, myślę, że to również odnosi się do innego pomysłu, który ty i ja omawialiśmy i badaliśmy razem, i który pojawił się ostatnio w Irlandii Północnej, a mianowicie pilnej potrzeby tworzenia przestrzeni, w których można nawiązać tego rodzaju ludzkie połączenie. Nawet po prostu ta normalizująca rzecz, „Och, znam program telewizyjny, nad którym pracuje twój partner”, która nie dotyczyła problemu, ale wpłynęła na związek, ale także, gdzie można było dojść do momentu nawrócenia dla was obojga.
Mam na myśli, że — Corrymeela to miejsce, to stworzenie miejsca, gdzie ludzie, których życie było zagrożone podczas zamieszek, dosłownie uciekli tutaj, fizycznie, aby być bezpiecznymi. Myślę, że to, o czym mówisz, jest tak istotne i rezonuje z amerykańskim życiem w tej chwili. I jedną rzeczą, której doświadczam, jest to, że ludzie pragną zacząć — chcą mieć tego rodzaju spotkania w swoich społecznościach, takich jak te, w których mieszkają, bardzo blisko domu. I nie wiedzą, jak zacząć. I ta kwestia zgromadzenia odpowiednich osób w pokoju — jak zaczęłabyś udzielać porad na ten temat, biorąc pod uwagę to, co wiesz?
PAN Ó TUAMA: Przypuszczam, że praktyką Corrymeeli przez wszystkie te lata było bycie miejscem opowieści, a w nim społeczeństwo, religia, polityka, ból, wszystko to jest zawarte w tych opowieściach. Nie istnieją w sposób abstrakcyjny. Te koncepcje, takie jak społeczeństwo obywatelskie, istnieją w ludziach, obok ludzi, obok ludzi. A czasami jest to bardzo kłótliwe doświadczenie.
I jedną z rzeczy, które uważam za naprawdę ważne dla wielu organizacji dobrej woli, a Corrymeela jest jedną z nich wśród wielu w Irlandii Północnej – to naprawdę ważna rzecz do powiedzenia – jest uznanie, aby powiedzieć: „Gdzie są ograniczenia naszego zrozumienia?” „Czy mamy przyjaźnie?” I naprawdę doceniam, gdy ludzie kontaktują się w ten sposób – pytanie, często, brzmi: „Czy istnieją ludzkie punkty połączenia, w których możesz cicho powiedzieć ludziom: 'Czy możesz mi pomóc to zrozumieć?'” I może wtedy weźmiesz udział w tej fantastycznej dyskusji o byciu żywym w tak dynamiczny sposób, że jest to świetna zabawa lub naprawdę ożywiające. I możesz mieć naprawdę silną niezgodę. I to jest przeciwieństwo bycia przestraszonym strachem, ponieważ możesz to stworzyć.
Kiedy Corrymeela zaczęła się w 1965 roku, ktoś, kto nie miał dużego pojęcia o staroirlandzkiej etymologii, powiedział: „Och, 'Corrymeela' oznacza 'wzgórze harmonii'”. A ludzie mówili: „Jak pięknie. Niesamowite. Wzgórze harmonii. Czy to nie zachwycające?”. A około 10 lat później ktoś, kto naprawdę wiedział, o czym mówi, jeśli chodzi o staroirlandzką etymologię, powiedział: „Cóż, to trochę jak 'miejsce nierównych skrzyżowań'”.
[ śmiech ]
PAN Ó TUAMA: A na tym etapie minęło 10 lat. I ludzie mówili: „Och, dzięki Bogu”. [ śmiech ] „To miejsce może nas zatrzymać, ponieważ nie byliśmy dobrzy w harmonii, poza okazjonalnymi piosenkami”.
PANI TIPPETT: No cóż, a kto to jest? [ śmiech ]
PAN Ó TUAMA: Tak, ale to daje — i ludzie czasami mówią — kiedy jesteśmy w dyskusjach społecznościowych, mówią: „To dla nas trochę wyboista przeprawa”. I daje przestrzeń i pozwolenie, aby powiedzieć: „Tak, jest”. I tak naprawdę to — nawet nazwanie tego jest częścią tego, co może nam pomóc i być pięknym, mądrym zrozumieniem tego, czym jest sukces, ponieważ to samo w sobie jest naprawdę dobrym miejscem, do którego można dotrzeć, aby powiedzieć, że „tutaj” jest to trudne.
[ muzyka: „Fáinleog (Wanderer)” zespołu The Gloaming ]
MS. TIPPETT: Nazywam się Krista Tippett i to jest On Being . Dzisiaj w Irlandii Północnej z teologiem, poetą i uzdrowicielem społecznym Pádraigiem Ó Tuamą.
[ muzyka: „Fáinleog (Wanderer)” zespołu The Gloaming ]
PANI TIPPETT: Wspomniała pani w pewnym momencie, że — myślę, że powiedziała pani, że nie podobała się pani książka Zen — o czym ona jest?
PAN Ó TUAMA: Zen i sztuka konserwacji motocykla .
MS. TIPPETT: Zen i sztuka konserwacji motocykla . Ale jest takie słowo…
PAN Ó TUAMA: Tak, to jedno piękne słowo.
PANI TIPPETT: Jedno słowo…
PAN Ó TUAMA: Czytałem Henriego Nouwena i pomyślałem: „Kiedy przeczytam Zen i sztukę konserwacji motocykla , stanę się tak mądry jak Henri Nouwen”. A potem przeczytałem książkę i pomyślałem: „Nudzę się”, częściowo dlatego, że nie rozumiem motocykli.
PANI TIPPETT: [ śmiech ] Tak.
PAN Ó TUAMA: Więc sądzę, że to był początek. Powinienem był zwrócić na to uwagę.
PANI TIPPETT: Ale to jedno słowo, mu .
PAN Ó TUAMA: Proszę .
PANI TIPPETT: MU.
PAN Ó TUAMA: Istnieje buddyjska koncepcja, w której, jeśli zadajesz złe pytanie — jeśli zadawane jest pytanie, powiedz: „Jesteś tym czy tamtym?” To, co mówi Robert Pirsig, możesz odpowiedzieć, zgodnie z jego opowieścią o tradycji zen, możesz odpowiedzieć tym słowem mu , MU, co oznacza „Przestań zadawać pytanie, ponieważ jest lepsze pytanie do zadania”. Pytanie, które zadaje, jest ograniczające i nie otrzymasz dobrej odpowiedzi z niczego.
To pytanie nas zawodzi, nie mówiąc już o kolejnych odpowiedziach. I myślę, że to naprawdę zachwycający sposób na zrozumienie świata. I myślę, że pytania o Jezusa, które czasami pojawiają się w naszej publicznej retoryce o chrześcijaństwie — „Co robimy tutaj?” „Co robimy tam?” „Czy to jest właściwe?” „Czy tamto jest właściwe?” „Czy mogę być gejem i chrześcijaninem?” na przykład, było pytaniem, które dręczyło mnie przez lata. I myślę, że w pewnym sensie Bóg mówi nam, być może w ciszy w naszych modlitwach, „ Mój ”, ponieważ są lepsze pytania do zadania. A zadanie mądrzejszego pytania może nas rozwinąć w zadawanie jeszcze większej liczby, mądrzejszych pytań, podczas gdy pewne rodzaje pytań po prostu utrwalają strach.
MS. TIPPETT: Tak. Cóż, mądrzejsze pytania również wywołają mądrzejsze odpowiedzi.
PAN Ó TUAMA: Tak. Tak. Masz rację.
PANI TIPPETT: I to doprowadzi nas razem inną drogą.
PAN Ó TUAMA: Całkowicie. I może do siebie nawzajem, i do spotkania z ludźmi, i do możliwości powiedzenia: „Nauczę się czegoś od kogoś”. Byłem kapelanem szkolnym w West Belfast, i odbyłem szkolenie, i odbyłem szkolenie z duchowości ignacjańskiej. I robiliśmy refleksje na temat — refleksje modlitewne z 11-letnimi, West Belfast, zabawnymi młodymi ludźmi. I zbieraliśmy się wokół, zapalaliśmy świecę i mieliśmy miskę modlitewną, i po prostu tworzyliśmy odrobinę ciszy. A potem robiliśmy wyobrażeniową refleksję ignacjańską, podczas której młodzi ludzie szli z Jezusem.
I to był tylko rok, kiedy miałam tę pracę, i w tym roku, kochałam tę pracę, ponieważ każdego dnia myślałam: „Spotkam Jezusa, jak wyselekcjonowali i opowiedzieli 11-latkowie z West Belfast”. I byli zabawni. Jedna młoda dziewczyna powiedziała: „Tak, Jezus przyszedł chodząc po wodzie w fioletowym tutu i biustonoszu z kokosa”. Pomyślałam: „O mój Boże”. [ śmiech ] „To nie jest Jezus, którego znam”. A potem — muszą zrobić rysunek dla biskupa. A ona powiedziała: „Nie jestem zbyt dobra w rysowaniu”. Pomyślałam: „Dzięki Bogu, bo chciałabym zachować swoją pracę”.
[ śmiech ]
PAN Ó TUAMA: Może tak było w moim przypadku.
MS. TIPPETT: Inne rodzaje historii — i myślę, że dotyczyły młodszych dzieci w innym otoczeniu, w którym nauczałeś — również zadałeś to pytanie: „Pádraig, czy Bóg nas kocha?”
PAN Ó TUAMA: Och, tak. To było w tej samej pracy. Tak.
PANI TIPPETT: Dlaczego więc stworzył protestantów?
PAN Ó TUAMA: Była zabawna. Była jedną z moich ulubionych. Była niesamowita w piłce nożnej i po prostu mówiła wszystko, co myślała. Gadałem o czymś, a ona wyraźnie się nudziła i powiedziała: „Pádraig, odpowiedz mi na pytanie”. A ja powiedziałem: „OK”. A ona powiedziała: „Bóg nas kocha, prawda?”. Powiedziałem: „OK”. Przedstawiała swoje przesłanki. A potem powiedziałem: „OK. Jestem z tobą”.
PANI TIPPETT: [ śmiech ] Była filozofką.
PAN Ó TUAMA: Tak, zdecydowanie. A potem ona mówi: „A Bóg nas stworzył, prawda?” OK. Wiedziałem, że to nie są naprawdę ważne pytania. A potem ona mówi: „Odpowiedz mi na to: dlaczego Bóg stworzył protestantów?” Powiedziałem: „Musisz mi powiedzieć trochę więcej o swoim pytaniu”. A ona mówi: „Cóż, oni nas nienawidzą i nienawidzą jego”. A ponieważ wiedziałem, że jest świetna w futbolu, powiedziałem: „Znam wielu protestantów, którzy chcieliby cię mieć w swojej drużynie futbolowej”. A ona powiedziała: „Naprawdę?” Ponieważ ona — ona, w tym małym, pół-komicznym, pół-przerażającym incydencie, opowiada historię całego społeczeństwa.
Ponieważ została wykształcona i odzwierciedla coś — to było tylko — to jest 2011 rok. Więc to było 13 lat po podpisaniu Porozumienia Wielkopiątkowego. Nie urodziła się, kiedy podpisano Porozumienie Wielkopiątkowe. I mimo wszystko, to są sposoby, w jakie te historie — i wspomniałeś wcześniej o sekciarstwie, a jedna z najlepszych definicji sekciarstwa pochodzi z książki Cecelii Clegg i Joe Liechty'ego, a mówią, że „sekciarstwo to przynależność, która poszła źle”.
PANI TIPPETT: Złe przywiązanie.
PAN Ó TUAMA: Złe.
PANI TIPPETT: I oni — w tej książce, wspominasz…
PAN. Ó TUAMA: Skala sekciarstwa.
MS. TIPPETT: Skala. A więc jaka ona jest? A skala…
PAN Ó TUAMA: Skala dla nich zaczyna się — myślę, że jest około 14 lub 15 punktów. Pierwsza część skali to „Jesteś inny. Ja jestem inny”. Dobrze. A 15. punkt to „Jesteś demoniczny”. I to jest słowo, którego używają we wszystkich skalach aż do tego — jeden z elementów…
PANI TIPPETT: Im dalej w dół skali, tym więcej przemocy…
PAN Ó TUAMA: Im większe niebezpieczeństwo. Tak.
PANI TIPPETT: Staje się to coraz bardziej niebezpieczne.
PAN Ó TUAMA: Im bardziej to uzasadniasz, bo jeśli ktoś jest diabłem, cóż, to generalnie pozbywasz się go. Jedna z tych skal — a mianowicie: „Aby mieć rację, ważne jest, abym wierzył, że się mylisz”. I sposoby, w których to naprawdę odzwierciedla to, jak jest. I myślę, że to, co mówiłeś w kontekście uznania, że mimo kruchości i ograniczeń naszego procesu, Irlandia Północna przekształciła się i zaangażowała w to — politycy, pacyfiści, ofiary i sprawcy, i wszystkie te ograniczone słowa tego typu. Ludzie, którzy powiedzieli: „Zostałem w coś wciągnięty”, a teraz wnieśli niezwykły wkład. Tak wiele osób dobrej woli i odwagi, protestujących, mówiąc: „Możemy znaleźć sposób na dobre życie razem”. I to może być nadzieja.
PANI TIPPETT: I to daje wielką nadzieję…
PAN Ó TUAMA: Tak jest.
MS. TIPPETT: …pomyśleć, że macie zbiorowo — włączając w to ludzi, którzy byli agresywni, którzy byli — „terrorystami”, to jedno z tych słów, ale którzy w rzeczywistości zbiorowo przeszli z tego miejsca na spektrum demonizowania innych z powrotem do, niekoniecznie zgadzając się lub kochając w sensie odczuwania radości w obecności innych, ale wykonując ten ruch…
PAN Ó TUAMA: I dawanie gwarancji bezpieczeństwa drugiej osobie. I znajdowanie sposobów, w jakie możemy powiedzieć: „To może być miejsce, w którym nasze nieporozumienia będą miały miejsce w tonie mądrzejszym i bezpieczniejszym”. I myślę, że to naprawdę pomocne miejsce. Mam na myśli, że sugestia, że zgadzanie się ze sobą jest tym, co gwarantuje bezpieczeństwo, jest natychmiast podważana przez każde doświadczenie rodzinne — po prostu to wiemy. I przyjaźnie — to jest to, co wiemy.
Zgoda rzadko była nakazem dla ludzi, którzy się kochają. Może w niektórych kwestiach, ale tak naprawdę, kiedy patrzysz na niektórych ludzi, którzy są kochankami i przyjaciółmi, to myślisz, że mogą się naprawdę głęboko nie zgadzać w pewnych kwestiach, ale w jakiś sposób są — podoba mi się zwrot „argument bycia żywym”. Albo po irlandzku, kiedy mówisz o zaufaniu, jest piękne zdanie z West Kerry, gdzie mówisz: „ Mo sheasamh ort lá na choise tinne ”, „Jesteś miejscem, na którym stoję w dniu, kiedy moje stopy są obolałe”. I to jest miękki i miły język, ale jest tak mocny. To jest to, co możemy mieć ze sobą.
I to jest tak fizyczne, to piękne zrozumienie. I możesz to znaleźć ze sobą, nawet gdy myślisz inaczej o tym, w jakiej jurysdykcji jesteśmy lub powinniśmy być. Możesz odkryć, że jesteś miejscem, w którym stoję w dniu, gdy moje stopy są obolałe od siebie nawzajem. I to jest miękki i miły język, ale jest tak mocny. I jest częścią firmamentu, który podtrzymuje to, co znaczy być człowiekiem. To jest to, co możemy mieć ze sobą.
I zawodzą nas nagłówki, które po prostu demonizują innych i są leniwe. I tam, gdzie mogę przeczytać nagłówek o sobie i powiedzieć: „Nie rozpoznaję siebie w języku, o którym tam się mówi”, zawodzi nas to. Ale podtrzymuje nas coś, co ma jakość głębokich cnót życzliwości, dobroci, ciekawości i popychania i przyjemności mówienia: „Tak, nie zgadzamy się”. Ale to kuruje coś, a w kontekście psychologicznym zawiera coś, co w rzeczywistości jest naczyniem głębokiego bezpieczeństwa i wspólnoty.
MS. TIPPETT: OK. Pominę wszystkie moje inne błyskotliwe pytania.
[ śmiech ]
MS. TIPPETT: Chcę to po prostu przeczytać — o mocy idei przynależności: „Stwarza i niszczy nas oboje”. Napisałeś też: „Jeśli duchowość nie przemawia do tej mocy, to przemawia do niewielu”. Myślę, że chciałabym, żebyś przeczytał sam koniec swojej książki. I ja ją mam — albo ty ją masz.
PAN Ó TUAMA: Tutaj.
MS. TIPPETT: OK. Więc zaczynałoby się od, tak, „Ani ja, ani poeci, których kocham…”
PAN Ó TUAMA: Jasne.
„Ani ja, ani poeci, których kocham, nie znaleźliśmy kluczy do królestwa modlitwy i nie możemy zmusić Boga, by potykał się o nas tam, gdzie siedzimy. Ale wiem, że mimo wszystko dobrze jest usiąść. Więc każdego ranka siadam, klękam, czekam, zaprzyjaźniam się z nawykiem słuchania, mając nadzieję, że mnie słuchają. Tam witam Boga w moim własnym nieładzie. Mówię cześć mojemu chaosowi, moim niepodjętym decyzjom, mojemu niepościelonemu łóżku, mojemu pragnieniu i mojemu kłopotowi. Mówię cześć rozproszeniu i przywilejom, witam dzień i witam mojego ukochanego i oszałamiającego Jezusa. Rozpoznaję i witam moje ciężary, moje szczęście, moją kontrolowaną i niekontrolowaną historię. Witam moje nieopowiedziane historie, moją rozwijającą się historię, moje niekochane ciało, moją własną miłość, moje własne ciało. Witam rzeczy, o których myślę, że się wydarzą i witam wszystko, czego nie wiem o tym dniu. Witam mój własny mały świat i mam nadzieję, że tego dnia spotkam większy świat. Witam moją historię i mam nadzieję, że mogę zapomnieć o mojej historii w ciągu dnia i mam nadzieję, że usłyszę jakieś historie i powitam jakieś zaskakujące historie w trakcie długiego dnia, który mnie czeka. Witam Boga i witam Boga, który jest bardziej Bogiem niż Bóg, którego witam. / Cześć wam wszystkim, mówię, gdy słońce wschodzi nad kominami północnego Belfastu. / Cześć.”
MS. TIPPETT: Nie wiem, czy potrzebujemy pytania. Ja bym jednak — kiedy to przeczytam, po prostu będę naprawdę szczera i powiem — och, oto coś, czego nie powiedziałam, co jest szczere, a co nadal chcę ci powiedzieć. To trochę — staje się tak jasne w twojej książce, zwłaszcza, że jesteś dla siebie taka surowa. Jak…
PAN Ó TUAMA: Naprawdę?
MS. TIPPETT: Tak? I opowiadasz tę historię o swoim przyjacielu Rorym, który mówi…
PAN Ó TUAMA: O tak. [ śmiech ]
PANI TIPPETT: …„Oto jedna rzecz, którą o tobie wiem, Pádraig, zawsze wszystko komplikujecie.” [ śmiech ]
PAN Ó TUAMA: Tak, tak. I byłem przygotowany na to, że on — byłem przygotowany z wielką skromnością na przyjęcie komplementu w tej sytuacji.
[ śmiech ]
PAN Ó TUAMA: Rozwiązał mnie.
MS. TIPPETT: Tak. I ty jesteś jedną z tych osób — i trochę się w tobie odnajduję — przynosisz innym ludziom wiele pocieszenia i nadziei, ale bardzo się z tym zmagałaś.
PAN Ó TUAMA: Tak, całkowicie.
MS. TIPPETT: Tak. I byłam bardzo ciekawa — po prostu uwielbiam te strony. Podobał mi się ten obraz, na którym się modlisz i jak się modlisz.
PAN Ó TUAMA: Tak. Uwielbiam się modlić. Jak prier z francuskiego, „prosić”. I to, co kocham w tym słowie, to to, że nie wymaga wiary. Wymaga tylko rozpoznania potrzeby. I myślę, że rozpoznanie potrzeby to coś, co prowadzi nas do głębokiego, wspólnego języka na temat tego, co znaczy być człowiekiem. A jeśli nie — jeśli nie jesteś w sytuacji, w której wiesz, że potrzebujesz, cóż, to masz szczęście. Ale będziesz. To nie potrwa zbyt długo. Potrzeba pojawia się na tak wiele sposobów, na tak wielu poziomach, u ludzi, w społeczeństwach i społecznościach.
I sądzę, że naprawdę uważam, że modlitwa to nie tylko nazywanie lub proszenie, ale po prostu powiedzenie „cześć” temu, co jest i próba bycia odważnym, próba bycia odważnym w tej sytuacji i próba bycia hojnym wobec siebie. Iść, „Oto dzień, w którym czuję się zastraszony” lub „Oto dzień; po prostu czekam na jego koniec” lub „Oto dzień, w którym mam ogromne oczekiwania co do rozkoszy”, ponieważ te również mogą być niepokojące.
Ignacy przestrzega ludzi, aby zachowali aktywny dystans, rozpoznając, że rzeczy, które sprawią ci wielki niepokój, a także rzeczy, które mogą sprawić ci wielką radość, mogą być rzeczami, które odciągają cię od tego, co on nazywa twoją zasadą i fundamentem, co, jak sądzę, ostatecznie rozumiem jako miłość. I że to jest zasada i fundament ludzkiego projektu, ludzkiej historii, ludzkiego spotkania, aby zmierzać ku sobie w miłości.
I znaleźć — jak w Corrymeela, mówimy o dobrym wspólnym życiu. Że to jest wizja, którą mamy, aby dobrze żyć razem. To nie znaczy, że się zgadzamy. To nie znaczy, że wszystko będzie idealne. To znaczy, że w kontekście niedoskonałości i trudności możemy znaleźć zdolność i umiejętność, a także hojność i uprzejmość, aby dobrze żyć razem.
I myślę, że — w porannych godzinach mówię cześć wszystkim tym rzeczom, a potem próbuję powiedzieć cześć trochę temu, o czym wiem, że się nie wydarzy. I w tym sensie modlitwa staje się sposobem, w którym pielęgnujesz ciekawość i poczucie zachwytu. Więc wiesz, że wrócę do tego i jutro mogę powiedzieć cześć czemuś, o czym dzisiaj nawet bym nie wiedział. Tak właśnie rozumiem modlitwę. Od czasu do czasu pojawia się Jezus i mówi coś interesującego. [ śmiech ]
Pani Tippet: [ śmiech ]
PAN Ó TUAMA: Przez Ewangelię. Czytam Ewangelie również po irlandzku, ponieważ jest coś w czytaniu tekstu po irlandzku. Uwielbiam bogactwo etymologii. I pewne frazy, które — właściwie, są wystarczająco trudne do wypowiedzenia po irlandzku w sposób, w jaki — jak w Irlandii, myślę, że mamy takie zrozumienie: „Po co używać pięciu słów, skoro można użyć 50?” Więc czasami teksty są dłuższe niż byłyby po grecku lub angielsku. Ale to jest piękna rzecz do zrobienia w tym sensie, ponieważ zdajesz sobie sprawę, w jaki sposób ci tłumacze znaleźli sposób na powiedzenie czegoś, co naprawdę rozwija coś naprawdę zachwycającego.
PANI TIPPETT: Dziękuję bardzo.
PAN. Ó TUAMA: To wielka radość, Krista.
PANI TIPPETT: Dziękuję.
PAN Ó TUAMA: To wielka radość.
PANI TIPPETT: Dziękuję.
[ oklaski ]
[ muzyka: „Belfast” Briana Finnegana ]
MS. TIPPETT: Pádraig Ó Tuama jest liderem społeczności Corrymeela, najstarszej organizacji pokoju i pojednania w Irlandii Północnej. Jego książki to Sorry For Your Troubles , Readings From The Book Of Exile i In The Shelter: Finding a Home in The World .
PERSONEL: W skład On Being wchodzą: Trent Gilliss, Chris Heagle, Lily Percy, Mariah Helgeson, Maia Tarrell, Marie Sambilay, Bethanie Mann, Selena Carlson i Rigsar Wangchuck.
[ muzyka: „Belfast” Briana Finnegana ]
MS. TIPPETT: Nasza piękna muzyka przewodnia jest dostarczana i komponowana przez Zoe Keating. A ostatni głos, który słyszysz śpiewając nasze napisy końcowe w każdym programie, należy do hiphopowej artystki Lizzo.
On Being powstało w American Public Media. Nasi partnerzy finansujący to:
Fetzer Institute, pomagający budować duchowe fundamenty kochającego świata. Znajdź ich na fetzer.org.
Fundacja Kalliopeia działa na rzecz stworzenia przyszłości, w której uniwersalne wartości duchowe będą stanowić podstawę sposobu, w jaki dbamy o nasz wspólny dom.
Fundacja Henry'ego Luce'a wspierająca inicjatywę Public Theology Reimagined.
Fundacja Osprey, katalizator pełnego mocy, zdrowia i spełnienia życia.
Oraz Lilly Endowment, prywatna fundacja rodzinna z siedzibą w Indianapolis, która wspiera interesy swoich założycieli w zakresie religii, rozwoju społeczności i edukacji.
COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION