Jedną z największych tragedii współczesnego życia jest to, że żyjemy w kulturze zaprzeczania śmierci. Przemysł reklamowy wmawia nam, że jesteśmy wiecznie młodzi, a starszych ludzi oddajemy do domów opieki, z dala od wzroku i umysłu . Jako kultura zachodnia utraciliśmy więź ze śmiertelnością, którą mieli nasi przodkowie, gdy tańczące szkielety zdobiły ściany średniowiecznych kościołów, a ludzie nosili broszki w kształcie czaszki memento mori (po łacinie „pamiętaj, że musisz umrzeć”) jako przypomnienie, że śmierć może ich zabrać w każdej chwili.
Ciągle umieramy.
Bliskość śmierci sprawiła, że nasi przodkowie zaczęli żyć z radykalną gotowością, którą trudno nam sobie wyobrazić w naszej przesyconej technologią, siedzącej rzeczywistości, w której sprawdzamy telefony średnio 110 razy dziennie i spędzamy około 10 godzin dziennie wpatrując się w ekran .
Podczas badań do mojej nowej książki Carpe Diem: Seizing the Day in a Distracted World odkryłam, że na przestrzeni wieków ludzie wymyślili sześć głównych „śmiertelnych zagadek”, czyli pomysłowych eksperymentów myślowych, które przypominają nam o naszej śmiertelności i inspirują do chwytania cennych chwil naszego istnienia.
1. Żyj tak, jakby życie składało się z małych śmierci
Myśl buddyjska zawiera jeden z najbardziej prowokujących death teaserów ze wszystkich: ideę, że całe życie jest przemijające, a nasze własne życie składa się z nieskończonej liczby „małych śmierci”, momentów, które przemijają w nicość, więc powinniśmy starać się być w nich obecni .
Kwiat kwitnie tylko raz, a potem umiera, więc poczuj zapach kwiatu teraz. Nasze dzieci dorastają tylko raz i jeśli nie zwrócimy na to uwagi, możemy przegapić ich cenne, wczesne lata. Nasze lata w wieku 20 lat umierają, gdy osiągamy 30 lat, więc powinniśmy je przeżyć z prawdziwą pasją, a nie lekkomyślnością. Musimy pamiętać, że nieustannie umieramy tymi śmierciami od momentu narodzin.
2. Żyj każdym dniem tak, jakby był twoim ostatnim.
Dwa tysiące lat temu rzymski cesarz i stoicki filozof Marek Aureliusz ogłosił: „Doskonałość charakteru polega na tym, aby żyć każdy dzień tak, jakby był ostatnim, bez szału, bez apatii, bez udawania”.
Chodzi o to, aby w pełni wykorzystać wartość każdego dnia.
Ten death teaser jest najbardziej rozpowszechniony ze wszystkich i prawdopodobnie najbardziej złożony. Zamiast brać go dosłownie i biegać, jakby zostało ci tylko 24 godziny, chodzi o wyciągnięcie pełnej wartości każdego dnia, wiedząc, że nie żyjemy wiecznie.
Brzmi to jak mądry ideał, ale rodzi trudne pytania . Czy jego krótkoterminowe ramy nie zachęcają niektórych ludzi do wydawania wszystkich oszczędności w szale lub do zrujnowania związku przez romans? Cierpi również na nadmierny indywidualizm: to, że to twój ostatni dzień, nie oznacza, że jest to również dzień każdego innego. Powinniśmy chwytać każdy dzień z poczuciem społecznej i ekologicznej odpowiedzialności .
3. Żyj tak, jakbyś chciał, aby twoje życie powtarzało się wiecznie.
Filozof Friedrich Nietzsche stworzył koncepcję jednego z najbardziej radykalnych death teaserów, znanego jako wieczny powrót. Prosi nas, abyśmy wyobrazili sobie, że musimy żyć własnym życiem w kółko na zawsze — powtarzać każdą radość i każdy smutek, każde wydarzenie, zarówno duże, jak i małe. Jeśli jesteś prawnikiem od 42 lat, będziesz musiał to robić raz po raz.
Praktyczne przesłanie tej filozoficznej wersji Dnia Świstaka jest takie: jeśli nie jesteś gotowy przeżyć swojego życia raz po raz, to prawdopodobnie nie żyjesz go mądrze. Po co spędzasz lata w pracy, która dobrze płaci, ale wypala cię, jeśli nie byłbyś gotowy robić tego ponownie w kolejnym życiu, ad infinitum? Innymi słowy, żyj tak, jakbyś chciał, aby twoje życie powtarzało się wiecznie.
4. Przeżywaj każdy dzień tak, jakbyś przeżywał go po raz drugi.
To łamaniec mózgu jest dziełem austriackiego psychoterapeuty egzystencjalnego i ocalałego z Auschwitz, Victora Frankla: „Żyj tak, jakbyś żył już po raz drugi i jakbyś za pierwszym razem postąpił tak samo źle, jak zamierzasz postąpić teraz”.
W istocie mówi, że powinniśmy podchodzić do każdego dnia tak, jakbyśmy już raz go przeżyli, tylko tym razem powinniśmy przeżyć go bardziej rozważnie i rozważnie. Więc zamiast rzucać się do kanapkarni i kupować lunch, jak zwykle, zrób to trochę wolniej i spójrz kasjerowi w oczy. Doceniaj wszystkie małe rzeczy, które mogłeś przegapić za pierwszym razem. Albo zamiast powtarzać stary nawyk, taki jak tracić panowanie nad sobą w napiętej sytuacji rodzinnej, zwróć się do maksymy Frankla i powstrzymaj się, zanim to zrobisz.
5. Żyj tak, jakby zostało ci sześć miesięcy
Co byś zrobił, gdybyś wiedział, że zostało ci tylko kilka miesięcy lub rok życia? Dla wielu osób, u których zdiagnozowano chorobę śmiertelną, jest to prawdziwe pytanie, ale jest to również takie, nad którym warto się poważnie zastanowić w każdym momencie życia.
Do każdego dnia powinniśmy podchodzić tak, jakbyśmy już go raz przeżyli.
Załóżmy, że spędziliśmy wystarczająco dużo czasu na pożegnaniu się z rodziną i przyjaciółmi — co wtedy? Niektórzy mogą być skłonni wyciągnąć swoją listę rzeczy do zrobienia i pójść na nurkowanie, ale wiąże się to z niebezpieczeństwem sprowadzenia życia do samouwielbienia, kupowania jak największej liczby idealnych doświadczeń (i bez myślenia o naszym śladzie węglowym ).
Inne podejście pojawia się w genialnym japońskim filmie z 1952 roku Ikiru ( Żyć ). Egoistyczny tokijski biurokrata o imieniu Kanji Watanabe odkrywa, że ma raka żołądka i zostało mu zaledwie sześć miesięcy życia. Po wielu rozpaczach odnajduje sens życia, dokonując jednego aktu bezinteresowności w ostatnich dniach życia, pomagając biednym matkom mieszkającym w slumsach zbudować plac zabaw dla ich dzieci. Tam umiera szczęśliwy na huśtawce.
Jaki jest Twój osobisty odpowiednik placu zabaw Watanabego?
6. Żyj tak, abyś patrząc wstecz na swoje życie, niczego nie żałował
W noweli Lwa Tołstoja Śmierć Iwana Iljicza prokurator sądowy spełnia swoje ambicje, by być bogatym, potężnym i szanowanym, ale na łożu śmierci w wieku 45 lat zdaje sobie sprawę, że zmarnował życie na próżne i powierzchowne dążenia. Jak byś się czuł, patrząc wstecz na swoje własne życie? Wraz z rozwojem psychoterapii egzystencjalnej psychologowie opracowali ukierunkowane fantazje, by zaangażować nas w tego rodzaju myślenie o końcu życia. Klasycznym ćwiczeniem jest wyobrażenie sobie siebie na łożu śmierci i napisanie własnego nekrologu. Innym jest wyobrażenie sobie własnego pogrzebu i mowy pogrzebowej, którą ludzie mogliby wygłosić.
Wolę bardziej zabawną, ale wciąż głęboką wersję. Wyobraź sobie siebie na przyjęciu w życiu pozagrobowym. Obecni są również wszyscy inni „ty”, którymi mógłbyś być, gdybyś podjął inne decyzje. Ty, który odszedł z pierwszej pracy i podążył za swoim marzeniem. Ty, który został alkoholikiem. Ty, który poświęcił czas, aby twoje małżeństwo się udało. Rozglądasz się wokół i patrzysz na te alternatywne ja. Niektóre mogą wydawać się zadufane w sobie lub irytujące, ale inne możesz zazdrościć. Pytanie brzmi: czy jest ktoś z tych wielu „ty”, kim wolałbyś być lub się stać?
Rzucanie Kostką Śmierci
Lubię wyobrażać sobie te sześć death teaserów jako różne strony kostki memento mori , którą mogę rzucać, podejmując decyzje. Chociaż niekoniecznie stosuję się do tych rad co do joty, każda z nich daje mi do myślenia, gdy idę przez życie. Przypominają nam, że życie carpe diem wymaga stawienia czoła rzeczywistości naszej śmiertelności i mogą pomóc nam przyjąć szerszą perspektywę, której potrzebujemy, aby podejmować znaczące wybory w naszym życiu.
Wystarczy poświęcić kilka minut każdego dnia na rozmyślanie nad jednym z tych death teaserów, aby było to dobre dla naszego egzystencjalnego zdrowia — pomyśl o tym jak o codziennej przerwie na śmierć. Na koniec możemy docenić mądre słowa egzystencjalnego myśliciela Alberta Camusa: „Pogódź się ze śmiercią. Potem wszystko jest możliwe”.
COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
2 PAST RESPONSES
Horrible article.
Horrible article.