Back to Stories

Diane Ackerman O głębokiej Grze

Pewnego lipcowego poranka podczas wyprawy badawczej na małą wyspę Nantucket w Nowej Anglii, gdzie mieszkała pionierska astronomka Maria Mitchell , przeżyłem niezwykłe doświadczenie. W połowie mojego codziennego pływania w oceanie moje widzenie peryferyjne przyciągnęło to, co na początku wyglądało jak rurka do nurkowania. Ale gdy spojrzałem bezpośrednio na osobliwą wypukłość, zdałem sobie sprawę, że była to długa, błyszcząca szyja dostojnego ptaka, sunącego po niemal bezfalowej powierzchni kilka kroków dalej. Kierując się jakimś nieodpartym instynktem, zacząłem delikatnie płynąć w kierunku ptaka, zakładając, że odleci, gdy moja bliskość stanie się zbyt niekomfortowa.

Ale tak się nie stało. Zamiast tego pozwoliło mi się zbliżyć — ponieważ było to świadome pozwolenie, jakie dał mi ten majestatyczny ptak, najpierw oceniając mnie spokojnym, ale ostrożnym okiem, a następnie decydując się nie odrywać od ziemi ani nawet nie zmieniać kursu, gdy ten duży, niewdzięczny ssak się zbliżył. Podszedłem tak blisko, że mogłem zobaczyć swoje odbicie w oku ptaka, teraz patrzącego na mnie z tym, co wziąłem za — lub może, co zaprojektowałem — cichą życzliwością.

ptak_mariapopova

Zaczęliśmy płynąć obok siebie, nie dalej niż na rozpiętość skrzydeł, i znalazłem się zalany podziwem pośród łagodnych fal, oczarowany tym, co można najlepiej opisać jako transcendentne doświadczenie — takie, które przywołuje na myśl, i przywoływało na myśl w tej właśnie chwili w wodzie, wzruszające spotkanie Alana Lightmana z rybołowami . W tym małym akcie rozpalonym absolutną obecnością poczułem, że otrzymałem dostęp do czegoś ogromnego i wiecznego.

Doświadczenie było tak intensywnie orzeźwiające, częściowo dlatego, że było dla mnie czymś zupełnie nowym, ale nie jest niczym niezwykłym. Należy do spektrum doświadczeń, które Diane Ackerman , jedna z największych opowiadaczek naukowych naszych czasów, opisuje w Deep Play ( biblioteka publiczna ) — urzekającym badaniu tych nastrojów zabarwionych „kombinacją jasności, dzikiego entuzjazmu, nasycenia chwilą i zachwytu”, które wprowadzają nas w stan „transu na jawie”.

Ackerman — który wcześniej pięknie pisał o tajemnym życiu zmysłów , naszej poetyckiej komunii z kosmosem i najciemniejszych głębinach ludzkiego doświadczenia — odzyskuje i podważa frazę „głęboka gra” od Jeremy'ego Benthama, ojca założyciela utylitaryzmu, który używał jej pejoratywnie w XVIII wieku, aby określić każdą działalność o wysokiej stawce, w którą się angażował, a którą uważał za nieracjonalną, ponieważ „krańcowa użyteczność tego, co możesz wygrać, jest znacznie przeważona przez nieużyteczność tego, co możesz stracić”. Ale Ackerman twierdzi, że ryzyko związane z działaniami tego rodzaju tylko wzmacnia ich romantyzm.

Zastanawia się, czym jest głęboka zabawa i dlaczego tak bardzo nas pociąga:

Tęsknimy za jego szczytami, które niektórzy ludzie często odwiedzają, a inni muszą nauczyć się znajdować, ale każdy doświadcza ich jako uzupełnienia. Możliwości głębokiej zabawy jest mnóstwo. Pod jego urokiem stajemy się idealnymi wersjami samych siebie… [Jego] liczne nastroje i odmiany pomagają zdefiniować, kim jesteśmy i kim chcemy być.

Ilustracja Sydneya Smitha z Białego kota i mnicha , IX-wiecznej pieśni pochwalnej na cześć różnorodności doświadczeń transcendentnych

Zanim zagłębi się w psychologiczne i duchowe wymiary głębokiej zabawy, Ackerman bada samą zabawę i jej ewolucyjną funkcję jako nieusuwalną część odczuwania i miarę ewolucji świadomości, być może dokładniejszą niż to, co nazywamy inteligencją. Pisze:

Po co w ogóle się bawić? Każdy element ludzkiej sagi wymaga zabawy. Ewoluowaliśmy poprzez zabawę. Nasza kultura kwitnie dzięki zabawie. Zaloty obejmują wysoki teatr, rytuały i ceremonie zabawy. Pomysły są zabawnymi odbiciami umysłu. Język to zabawa słowami, dopóki nie zaczną uosabiać fizycznych obiektów i abstrakcyjnych idei.

[…]

Jest nam tak dobrze znane, tak głęboko zakorzenione w matrycy naszego dzieciństwa, że ​​bierzemy to za pewnik. Ale pomyśl o tym: mrówki się nie bawią. Nie muszą. Zaprogramowane do pewnych zachowań, automatycznie je wykonują od urodzenia. Nauka poprzez powtarzanie, doskonalone umiejętności i pomysłowość nie jest wymagana w ich dziedzictwie. Im więcej zwierzę musi się nauczyć, aby przetrwać, tym bardziej musi się bawić… To, co nazywamy inteligencją … może wcale nie być szczytem życia, ale po prostu jednym ze sposobów poznania, który opanowaliśmy i cenimy. Zabawa jest powszechna wśród zwierząt, ponieważ zachęca do rozwiązywania problemów, pozwalając stworzeniu testować swoje granice i rozwijać strategie. W niebezpiecznym świecie, w którym dramaty zmieniają się codziennie, przetrwanie należy do zwinnych, a nie do leniwych. Możemy myśleć o zabawie jako o opcjonalnej, przypadkowej aktywności. Ale zabawa jest podstawą ewolucji. Bez zabawy ludzie i wiele innych zwierząt wyginęłoby.

Ilustracja autorstwa Christiana Robinsona z Leo: A Ghost Story

Nie jest przypadkiem, że słowo „zabawa” było kluczowe dla sposobu, w jaki Einstein myślał o tajemnicy swojego geniuszu — użył terminu „zabawa kombinatoryczna”, aby opisać, jak działa jego umysł. Ackerman rozważa, co sprawia, że ​​zabawa jest dla nas tak owocna psychologicznie i kusząca, zagłębiając się w jej starożytną historię kulturową:

Świat zabawy sprzyja bujności, swobodzie, porzuceniu. [W nim] można dokonać rewizji samych siebie.

[…]

Przede wszystkim zabawa wymaga wolności. Człowiek wybiera zabawę. Zasady zabawy mogą być egzekwowane, ale zabawa nie jest taka jak inne dramaty życia. Dzieje się poza zwykłym życiem i wymaga wolności.

Ilustracja autorstwa Katrin Stangl z książki Strong as a Bear

Ackerman przedstawia mapę etymologicznego ekosystemu zabawy:

Większość form zabawy obejmuje rywalizację, przeciwko sobie lub innym, i testuje umiejętności, przebiegłość lub odwagę. Można by nawet twierdzić, że każda zabawa jest pewnego rodzaju konkursem. Przeciwnikiem może być góra, komputer grający w szachy lub wcielenie zła. Grać to ryzykować: ryzykować to grać. Słowo walka pochodzi od słowa gra . Średniowieczne turnieje były rytualnymi bitwami, które odbywały się według ścisłych zasad. Podobnie jak zapasy, boks i szermierka. Przemoc ceremonialna — w miejscu świętym, w którym noszone są specjalne ubrania, należy przestrzegać limitów czasowych, przestrzegać zasad, wykonywać rytuały, akcja jest niepokojąco napięta, a wynik nieznany — jest elementem gry. Uroczyste tańce mogą wydawać się spokojne w porównaniu z tym, i rzeczywiście w języku anglosaskim gra to plega , co oznaczało śpiewanie lub taneczne gesty, klaskanie, szybkie ruchy.

Ale kiedy zajrzymy jeszcze głębiej w jej początki, odkryjemy, że pierwotne znaczenie gry było zupełnie inne, coś zupełnie bardziej pilnego i abstrakcyjnego. W języku indoeuropejskim plegan oznaczało ryzykować, przypadek, narażać się na niebezpieczeństwo. Przyrzeczenie było integralną częścią aktu gry, podobnie jak niebezpieczeństwo (pokrewne słowa to peril i plight). Pierwotnym celem gry było złożenie przyrzeczenia komuś lub czemuś poprzez ryzykowanie życia. Kim lub czym może być ta osoba lub coś? Możliwości jest mnóstwo, w tym krewny, przywódca plemienny, bóg lub cecha moralna, taka jak honor lub odwaga. W swojej istocie plegan odwoływał się do wartości etycznych lub religijnych. Zawierał również ideę bycia mocno związanym lub zaangażowanym. Wkrótce plegan zaczęto kojarzyć z wykonywaniem świętego aktu lub wymierzaniem sprawiedliwości i często pojawiał się w ceremoniach.

Ale podczas gdy prosta zabawa może mieć swój ponadczasowy urok, Ackerman skupia się na głębszym i bardziej transcendentnym rodzaju zabawy — czymś bardziej zachwycającym i bliższym ekstazie, czymś, co pomaga nam skontaktować się z naszą ukrytą całością , a może nawet jest wymagane, abyśmy czuli się całością. Bada ona zasadniczy punkt różnicy:

Głęboka gra jest ekstatyczną formą zabawy. W jej zachwycie wszystkie elementy zabawy są widoczne, ale są wznoszone na intensywne i transcendentne wyżyny. Tak więc głęboka gra powinna być klasyfikowana według nastroju, a nie aktywności. Świadczy o tym , jak coś się dzieje, a nie co się dzieje. Gry nie gwarantują głębokiej zabawy, ale niektóre aktywności są na nią podatne: sztuka, religia, podejmowanie ryzyka i niektóre sporty — szczególnie te, które odbywają się w stosunkowo odległych, cichych i unoszących się środowiskach, takie jak nurkowanie, spadochroniarstwo, lotniarstwo, wspinaczka górska.

Głęboka gra zawsze obejmuje to, co święte i święte, czasami ukryte w najbardziej nieprawdopodobnych lub skromnych miejscach — pośród górujących nad nami półek skalnych w Nepalu; pochylając się nad drukiem w słabo oświetlonym pokoju; ślizgając się na AstroTurf; nosząc maskę z łupiny kokosa. Spędzamy życie w pogoni za momentami, które pozwolą na zaistnienie tych odmiennych stanów.

Ilustracja Maurice'a Sendaka z „Kenny's Window” , jego zapomnianej, filozoficznej pierwszej książki dla dzieci

Ackerman skupia się na pozornie subtelnej, ale monumentalnej różnicy między dwoma stanami najbardziej kojarzonymi z głęboką zabawą, zachwytem i ekstazą:

Zachwyt i ekstaza same w sobie nie są głęboką grą, ale stanowią jej kluczowe elementy.

Rapture oznacza dosłownie „pochwycenie siłą”, jakby ktoś był zwierzęciem łownym, które zostało porwane. Złapany w szpony transcendentnego zachwytu, jest się pochwyconym, uniesionym i uwięzionym na przerażającej wysokości. Dla starożytnych Greków uczucie to często zapowiadało złą wolę i niebezpieczeństwo — inne słowa, które czerpią z tego samego zachwytowego źródła to drapieżny, wściekły, żarłoczny, spustoszenie, gwałt, uzurpacja, skryty . Ptaki drapieżne, które spadają z nieba, aby rozszarpać swoje ofiary, są znane jako drapieżniki . Pochwyceni przez poszarpaną i gwałtowną siłę, zachwyceni są uniesieni w górę ku ostatecznej zagładzie.

Ekstaza oznacza również bycie pochwyconym przez namiętność, ale z nieco innej perspektywy: zachwyt jest pionowy, ekstaza pozioma. Zachwyt jest wysoko latający, ekstaza występuje na ziemi. Z jakiegoś powodu starożytni Grecy byli zafascynowani symbolem stania i polegali na tym jednym obrazie dla niezliczonych idei, uczuć i obiektów. W rezultacie wiele naszych dzisiejszych słów po prostu odzwierciedla, gdzie lub jak rzeczy stoją: stanchion, status, gap, staunch, steadfast, statute i constant . Ale są też setki nieoczekiwanych, takich jak stank (stojąca woda), stall (stojący w boksie), star (stojący na niebie), restaurant (stojące miejsce dla wędrowca), prostate (stojący przed pęcherzem) i tak dalej. Dla Greków ekstaza oznaczała stanie poza sobą. Jak to jest możliwe? Poprzez inżynierię egzystencjalną. „Dajcie mi miejsce, gdzie mogę stanąć” – głosił Archimedes w III wieku p.n.e. – „a poruszę ziemię”. Pod wpływem ekstazy człowiek wyskakuje ze swojego umysłu. Wyrzucony ze swojego normalnego „ja” człowiek stoi w innym miejscu, na granicy ciała, społeczeństwa i rozumu, obserwując, jak znany świat kurczy się w oddali (miejsce stojące daleko). Euforia latania w snach lub tęsknota za lotem przez ocean z delfinami napełnia nas zachwytem.

Nie jest niespodzianką, że elementy głębokiej gry można znaleźć w większości naszych głównych wysiłków, aby nadać sens ludzkiemu doświadczeniu, od starożytnej filozofii greckiej po Freudowskie pojęcie „odczucia oceanicznego” i koncepcję „przepływu” Mihalyi Csikszentmihalyi. Zwracając się raz jeszcze do soczewki języka — ponieważ, abyśmy nie zapomnieli, język jest naszym najpotężniejszym narzędziem dla jaźni — Ackerman rozważa wyjątkową jakość głębokiej gry, jaką jest bycie:

Głęboka zabawa jest fascynującą cechą charakterystyczną człowieczeństwa; ujawnia naszą potrzebę poszukiwania szczególnego rodzaju transcendencji, z pasją, która sprawia, że ​​poszukiwanie dreszczyku emocji jest wytłumaczalne, kreatywność możliwa, a religia nieunikniona. Być może religia wydaje się mało prawdopodobnym przykładem zabawy, ale jeśli przyjrzysz się obrzędom i świętom religijnym, zobaczysz wszystkie elementy zabawy, a także to, jak głęboka może być ta zabawa. Rytuały religijne zazwyczaj obejmują taniec, nabożeństwo, muzykę i dekorację. Pochłaniają czas. Są ekstatyczne, absorbujące, odmładzające. Słowo „modlitwa” pochodzi od łacińskiego precarius i zawiera ideę niepewności i ryzyka. Czy prośba zostanie wysłuchana? Życie lub śmierć mogą zależeć od wyniku.

Czytając wpis w dzienniku z własnej młodości, w którym ona sama opisuje transcendencję podróży w sposób, który przywodzi na myśl dawne rozważania Alberta Camusa na temat powodów, dla których podróżujemy , Ackerman wyciąga wspólny mianownik głębokiej zabawy w jej wielu postaciach:

Człowiek wkracza w alternatywną rzeczywistość z jej własnymi zasadami, wartościami i oczekiwaniami. Zrzuca wiele ze swojej kultury, z jej niezliczonymi wymaganiami technicznymi i moralnymi, czerpiąc z całkowicie nowego i zachwycającego zmysły sposobu życia… Wybiera pozbycie się uprzedzeń, odziedziczonych idei i wyświechtanych opinii, wybiera wyczyszczenie mentalnej tablicy, wybiera naiwność i całkowitą otwartość na świat, tak jak kiedyś było się w dzieciństwie. Jeśli cynizm jest nieunikniony wraz z wiekiem, to samo dotyczy tęsknoty za niewinnością. Dla dzieci niebo to bycie dorosłym, a dla dorosłych niebo to ponowne bycie dzieckiem.

[…]

Gdy świat zmniejsza się do małej, błyszczącej przestrzeni, gdzie każda myśl i ruch są niezbędne do zbawienia, rozproszona energia nagle zyskuje centrum. Dopiero wtedy wszystkie nasze zmysły stają się czujne, a każde odczucie ma znaczenie. W tym samym czasie reszta świata ustępuje. Człowiek zostaje tymczasowo uwolniony z łańcuchów życia — tych rodzinnych, tych zawodowych, tych, które nosimy jak narzucone sobie ciężary.

Ilustracja Lisbeth Zwerger do specjalnego wydania Alicji w Krainie Czarów

Ale być może najbardziej zauważalną cechą głębokiej gry jest sposób, w jaki zmienia ona nasze już wypaczone doświadczenie czasu, przywołując nas do miejsca, w którym impulsywność i kontrola przecinają się, aby zapewnić nam absolutny dostęp do obecności . W fragmencie, który przywodzi na myśl stwierdzenie Kafki, że „rzeczywistość nigdy i nigdzie nie jest bardziej dostępna niż w bezpośrednim momencie własnego życia”, Ackerman rozważa moc głębokiej gry skupiającą rzeczywistość przez pryzmat czasu:

W głębokiej grze poczucie czasu nie bierze się już z wnętrza jednostki.

[…]

Chcemy wcisnąć się w życie i poczuć jego prawdziwą moc i zasięg. Chcemy pić ze źródła. W rzadkich chwilach głębokiej gry możemy odłożyć na bok nasze poczucie siebie, zrzucić kontinuum czasu, zignorować ból i usiąść cicho w absolutnej teraźniejszości, obserwując zwyczajne cuda świata... Kiedy to się dzieje, doświadczamy poczucia objawienia i wdzięczności. Nic nie trzeba myśleć ani mówić. Istnieje sposób patrzenia, który jest formą modlitwy.

[…]

Kiedy ktoś wkracza w sferę głębokiej zabawy, świętego placu zabaw, gdzie liczy się tylko teraźniejszość, jego historia i przyszłość znikają. Nie pamięta swojej przeszłości, potrzeb, oczekiwań, zmartwień, prawdziwych lub wyimaginowanych grzechów. Świat głębokiej zabawy jest świeży, całkowicie absorbujący i pełen własnej, unikalnej mądrości i wymagań. Możliwość tymczasowego wyjścia poza normalne życie — przy jednoczesnym zachowaniu czujności zmysłów — jest rzeczywiście jak odrodzenie. Wymazanie wszystkich wspomnień i tęsknot — bycie energicznie żywym bez samoświadomości — może zapewnić krótki powrót do niewinności.

W pozostałej części całkowicie czarującej Deep Play Ackerman kontynuuje eksplorację rodzajów doświadczeń, które zapewniają nam wejście do tego świętego świata oraz nastrojów, stanów psychicznych i orientacji ducha, które sprawiają, że jesteśmy lepiej w stanie wyczarować temperament receptywności potrzebny do doświadczenia głębokiej gry. Uzupełnij Ackerman o naukę zapachu , co nocny portret Ziemi z kosmosu ujawnia na temat tego, kim jesteśmy , i jej piękne wiersze dla planet .

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

1 PAST RESPONSES

User avatar
Kristin Pedemonti Sep 17, 2019

In deep honesty, even more impactful on play would have been an article that was less academic and much more playful. <3 Said with heart. Because in being so academic, it feels to my heart to slightly take away from the art and joy of play. <3