Back to Stories

Starzenie się W Epoce Konsumpcji

Co oznacza bycie starszym we współczesnym świecie?

Sharon Blackie

To pytanie nieuchronnie prowadzi mnie do pokrewnego tematu śmierci i umierania. Jak zawsze, gdy myślę o tych kwestiach, kieruję się rodzimą mądrością i mitologią moich celtyckich korzeni.

Na początek chciałabym podzielić się krótkim fragmentem mojej książki If Women Rose Rooted, a następnie wysłuchać wypowiedzi Stephena Jenkinsona, pisarza, autora i założyciela Orphan Wisdom School w Kanadzie:

…pewnego dnia mężczyzna wrócił z polowania na Beinn Bhric, gdy usłyszał dźwięk przypominający trzask dwóch kamieni uderzających o siebie. U podstawy dużego kamienia przy drodze znalazł kobietę z zielonym szalem na ramionach. Kobieta, wyraźnie Glastaig, trzymała w każdej ręce goleń jelenia i nieustannie uderzała nimi o siebie. Zapytał ją, co robi, ale ona tylko płakała w kółko: „Ponieważ las został spalony! Ponieważ las został spalony!” I powtarzała ten refren tak długo, jak ją słyszał.

Obraz | Jane Brideson. Cailleach an Mhuilinn, Wiedźma z Młyna

Tutaj Cailleach opłakuje wycinkę lasu. Tutaj opłakuje utratę jeleni. Tutaj być może opłakuje nadejście drogi, nadejście Człowieka i postępu. Tutaj wydaje się, że została zdetronizowana, pozbawiona swojej mocy ochrony.

Starsza, całkowicie osadzona w swoim miejscu i należąca do niego, jest zaciekła w jego ochronie. Kochaj i szanuj swoje miejsce , powie ci, ponieważ istnieje silny argument, że zaczynasz kochać całość — nie tylko ładny pomysł Ziemi, ale złożoną, cierniową rzeczywistość — ucząc się w pełni kochać swoją własną część. Angażujemy się w znaczący sposób w nasz obecny kryzys środowiskowy, zaczynając od miejsca, które nazywamy domem, abyśmy w jakikolwiek sposób byli dla nas otwarci, mogli wziąć odpowiedzialność i pomóc chronić ziemię, którą zajmujemy. Ziemię, którą w pewnym sensie uosabiamy.

We współczesnym społeczeństwie zachodnim chcemy zachować wszystko i chcemy żyć wiecznie. Prowadzimy wojnę ze starością i piszemy piosenki o wiecznym byciu młodym. Ponieważ śmierć jest postrzegana jako nic więcej, nic mniej niż koniec drogi — coś, co należy powstrzymać i czemu należy się oprzeć — żyjemy w ciągłym strachu przed nią.

Ale dla Celtów śmierć była nierozerwalnie spleciona z życiem. Każdego miesiąca księżyc umierał i odradzał się. Każdej zimy słońce umierało i odradzało się. Przypływy i odpływy nadchodziły. Myślenie, że można uniknąć tych naturalnych cykli, było nie tylko nie do pomyślenia, ale i niepożądane. Ze wszystkich umierających zawsze rodzi się coś cennego i nowego. Niekończąca się transformacja, największy ze wszystkich darów, jakie oferuje nam Ziemia, życie w śmierci i śmierć w życiu. To sekret zawarty w Graalu, w starożytnym kotle odrodzenia.

Być może bardziej niż cokolwiek innego, bycie starszym oznacza poczucie komfortu w swoim miejscu na świecie, w końcu zrozumienie, dokąd wszystkie twoje różne podróże cię zaprowadziły, zrozumienie swoich darów, jak również ograniczeń, i ścisłe skupienie tych darów na służbie ziemi i społeczności. Stanie się starszym, który może wyrazić swój gniew, a nie wściekłość i ostrzec przed bezpośrednimi konsekwencjami ignorowania go, oznacza pełne wejście w swoją własną moc jako kobiety. Stanie się starszym oznacza znalezienie odwagi, by odzyskać moralny autorytet, który kiedyś utraciliśmy. To odzyskanie wymaga odwagi, ponieważ kobiety zawsze były bardzo dobrze szkolone, by się bać, i nie zawsze nasza bezsilność sprawia, że ​​najbardziej się boimy. Czasami to nasza moc. Nie jesteśmy do niej przyzwyczajeni, więc boimy się jej konsekwencji.

Wkroczenie w swoją moc oznacza zaufanie sobie, swoim instynktom i intuicji. Porzucenie strachu i wstydu i opowiedzenie historii, które muszą zostać opowiedziane.

Stephen Jenkinson
Słowo „starszy” przede wszystkim powinno być czasownikiem, a nie rzeczownikiem lub przymiotnikiem, co oznacza, że ​​jest to coś, co się robi.

„Eldering” teraz odszedł bez śladu. Nie mam na myśli, że praca nie jest podejmowana, ale jest kapryśna, naznaczona bliznami i zraniona i z zasady nie jest poszukiwana przez ludzi w średnim wieku ani w młodym wieku.

Myślę, że głównym zadaniem starszego w moim życiu jest gotowość, by nie zwyciężyć, nie odnieść sukcesu, nie wygrać, nie być zwycięzcą, ale zamiast tego, by daremność nawiedzała go z pewną częstotliwością, by przyjąć na siebie wszystkie ograniczenia, które są ludzkie. Nie są oznakami jakiejś osobistej porażki. Mówię, że głównym zadaniem starszego w kulturze uzależnionej od kompetencji — takiej jak moja — jest gotowość do odpływu, a następnie zakończenia.

W kulturze takiej jak nasza, tak niepewnej siebie, tak pozbawionej wspólnego zrozumienia życia dla swoich ludzi, istnieją subtelne, trwałe konsekwencje, które wyglądają jak osobista nieadekwatność, brak woli, niezdolność lub niechęć do głębokiego życia. Ale to, co widziałem przez dwadzieścia pięć lat pracy z ludźmi, przekonuje mnie, że te problemy lub zmagania nie są złą psychologią, gorszym rodzicielstwem lub kiepskim rozwojem osobowości.

Najbardziej cierpimy z powodu kulturowego upadku, amnezji przodków i głębokiej historii rodzinnej oraz fantomowych lub pozornych obrzędów przejścia, które nie zawierają żadnych wskazówek, jak żyć ze sobą nawzajem, ze światem wokół nas, ze zmarłymi i z naszą historią.

Dlatego starsi mogliby wziąć na siebie zadanie bycia wszystkim, o czym niepokojąca i osłabiona kultura wolałaby nie wiedzieć lub czego nie widzieć.

Są fundamentalnymi pracownikami kultury, jeśli rozumiesz kulturę jako gotowość do życia w granicach, które dyktuje twoje miejsce zamieszkania. Jeśli tacy są ludzie kulturalni — a wydaje mi się, że tacy właśnie są — to starsi znajdują się na absolutnym krańcu tego, co kultura powinna robić.

Zamiast tego mamy do czynienia z dużą liczbą osób starszych umieszczanych w ośrodkach opieki długoterminowej — a to jest jedna z rzeczy, których kultura nie powinna robić.

Sharon Wracając do kwestii przywracania limitów przez starszych, myślę, że jeśli mogę wrócić do mojego przykładu Cailleach, starej kobiety, która jest jedną z naszych wybitnych starszych w irlandzkich i szkockich tradycjach, to właśnie to robi, dlatego myślę, że jest tak interesującą postacią na te czasy. Mówi myśliwym: „Nie możecie upolować wszystkich jeleni. Nie możecie upolować ciężarnych łań. Nie możecie wyciąć lasu”. Ona stoi tam jako strażnik i obrońca ziemi, co znowu w tych czasach kryzysu ekologicznego jest czymś, co jest dla mnie bardzo interesujące.

W swojej książce Die Wise piszesz, że umieranie to życie z sensem. Jak to się wiąże z twoją koncepcją starości?

Stephen North America jest skrajnie niepiśmienny w kwestii żałoby, a to oznacza, że ​​ludzie umierają nieświadomi i niepewni swojego umierania, a to charakteryzuje ich czas umierania. Co oznacza, że ​​bez względu na wiek, nie umierali jako przykłady funkcji starszych, ale w sposób tak banalny, że spektakl polegał na trzymaniu śmierci na dystans, a gdy to ostatecznie zawiodło, był to rodzaj nieszczęścia o niskim stopniu nasilenia, które towarzyszyło większości z nich, szczerze mówiąc.

Amerykanie Północni umierają jako obraza dla swojego nieograniczonego potencjału. Można zrozumieć, skąd wzięli ten pomysł; żyli w strefie wolnej od starszych, gdzie „granica” była kolejną rzeczą do pokonania — do wyśmiania. Dostajesz odpowiednie buty do biegania i odpowiednią koszulkę, a możesz pokonać każdą granicę. Idź na odpowiednie seminarium weekendowe lub do odpowiedniej szkoły lub gdziekolwiek indziej, a możesz pokonać każdą granicę. Możesz trzymać się tej wizji osobistego heroizmu tylko w przypadku braku starszeństwa, które nie tylko błaga cię, abyś widział inaczej, ale w rzeczywistości narzuca ci twoje własne rozumienie twoich ograniczeń i nazywa to darem.

Sharon Nie wiemy, jak być w obecności śmierci, dosłownie być. Jak myślisz, jak możemy stać się w tym lepsi?

Obraz | Jane Brideson. Dian Cécht była boginią uzdrawiania i zdrowia.

Stephen To nie jest pytanie, jak mówi o tym wielu na Północy, jak „zaprzyjaźnić się ze śmiercią”, jak „oswoić się” ze śmiercią i tak dalej. Jeśli śmierć jest nieoswojoną, nieoswojoną, dziką rzeczą, to pomysł, żebyś się z nią oswoił, jest całkowicie nie na miejscu.

To naprawdę kwestia jakości podejścia. Można powiedzieć, że rozsądnym podejściem do śmierci może być stworzenie i kultywowanie pewnego rodzaju emocjonalnego i kulturowego podejścia opartego na duchu. Jedną z rzeczy, które próbowałem robić przez lata i ostatecznie próbowałem umieścić w Die Wise, był język , w którym pojawiałyby się realia umierania. Nie być udaremnionym, nie być uspokojonym, ale pojawić się i spróbować mówić boską mową śmierci lub mową śmierci Boga, jakkolwiek wolisz.

Aby nauczyć się języka, którym można wyrazić rzeczywistość śmierci, i aby uczynić to od najmłodszych lat, aby być wystawionym na język śmierci od najmłodszych lat, należy do sfery działań naprawczych.

Śmierć jest daną propozycją. To prawda, oczywiście, w ogrodnictwie i w każdym innym sensie, w jakim można to zrozumieć. Tak więc umieranie jest duchową rzeczywistością, a jego życiodajne moce są absolutnie niezaprzeczalne i nie podlegające negocjacjom. Ponieważ kiedy wygnasz umieranie, śmierć i zakończenia wszelkiego rodzaju z języka, jesteś w chronicznie konsumpcyjnym sposobie życia, który nie potrafi nawet znaleźć sposobu, aby się zatrzymać.

Z książki Die Wise: Manifest na rzecz zdrowia psychicznego i duszy

Żal nie jest uczuciem, jest zdolnością. Nie jest czymś, co cię unieruchamia, nie jesteśmy odbiorcą żalu, jesteśmy praktykującym żalem.

Umieranie jest aktywne. Umieranie nie jest tym, co ci się przytrafia. Umieranie jest tym, co robisz. Umieranie.

Powinniśmy umieć odróżnić śmierć od bycia zabitym.

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

1 PAST RESPONSES

User avatar
Patrick Watters Mar 9, 2021

Of you are Celtic and/or Lakota as I am, this Truth is embedded in your heart. }:- a.m.