Back to Stories

Czego nauczyłem się Z buddyzmu: Refleksje chrześcijanina Ze Sri Lanki

4 stycznia 2017

Dorastając jako chrześcijanin w przeważnie buddyjskiej Sri Lance, wcześnie dowiedziałem się, że można wiele zyskać studiując buddyzm. Nauki Buddy czasami kwestionowały moje założenia dotyczące chrześcijaństwa, a innym razem oświetlały i wyjaśniały słowa i historie Jezusa.

Oto trzy nauki Buddy, które ukształtowały i wzbogaciły moją wiarę:

Nigdy nie docieramy na miejsce. Zawsze jesteśmy w podróży.

Wielu kaznodziejów w kościele baptystycznym mojej młodości, pod wpływem teologii ewangelicznej, twierdziło, że gdy tylko „przyjmiesz Jezusa Chrystusa jako swojego osobistego zbawiciela”, to już jesteś na ziemi. Teraz, gdy jesteś zbawiony, mówili, nic więcej nie jest potrzebne.

Nacisk buddyzmu na podróż jest trudny do przeoczenia. Szlachetna Ośmioraka Ścieżka, która pomaga buddystom osiągnąć najwyższy cel Nirwany, zaczyna się od „wejścia do strumienia”. To starannie skonstruowany system, który pomaga im krok po kroku osiągnąć wyższe stopnie duchowych osiągnięć.

Powtarzając list apostoła Pawła do kościoła w Filippi, Budda powiedział swoim uczniom na łożu śmierci: „Z gorliwością zbawienie swoje sprawujcie”. Meinhart Grum, który uczył mnie greki Nowego Testamentu w seminarium ekumenicznym na Sri Lance, przypomniał mi, że czas zaprzeszły w grece nie oznacza, że ​​jesteś zbawiony, ale że jesteś zbawiany . „Nigdy nie osiągasz pełni” — powiedział. „Zawsze jesteś w trakcie”.

Bez dyscypliny podróż będzie nieudana.

Niektóre tradycje chrześcijańskie, zwłaszcza zakony katolickie, wymagają ścisłej dyscypliny od swoich wyznawców. Jednak w mojej formacji chrześcijańskiej, poza okazjonalnym naciskiem na modlitwę, czytanie Biblii i cotygodniowe uczestnictwo w nabożeństwach, było bardzo mało dyscypliny. Teologia przybycia nie potrzebuje dyscypliny. Teologia podróży potrzebuje.

Dorastając, czasami zazdrościłem moim buddyjskim przyjaciołom, których duchowe dyscypliny były oczywiste. Zapamiętali więcej buddyjskich pism w ich oryginalnym języku (pali), niż ja mógłbym kiedykolwiek mieć nadzieję zrobić w moim ojczystym języku (syngaleskim) lub nawet po angielsku. Wielu z nich miało codzienne rytuały kłaniania się przed rodzicami, posągiem Buddy w domu i każdym buddyjskim mnichem, którego spotkali.

Potrójne schronienie, które odmawia każdy buddysta na początku dnia, jest przypomnieniem podróży:

Buddhaṃ saranaṃ gaccć mi
Dhammaṃ saranaṃ gaccę mi
Sanghaṃ saranaṃ gaccę mi

(Szukam schronienia w Buddzie, naukach i społeczności.)

Każdego ranka wierny wyznawca przestrzega pięciu nakazów, aby powstrzymać się od zabijania jakiejkolwiek żywej istoty, brania tego, co nie jest dane, angażowania się w niewłaściwe zachowanie seksualne, kłamania i przyjmowania środków odurzających. Osoby z bardziej świadomą dyscypliną przestrzegają dziesięciu nakazów, a mnisi przestrzegają całego kodeksu. Dla osób świeckich pięć nakazów jest wystarczających. Dla osoby świadomie podążającej ścieżką wymagana jest regularna medytacja. A ci, którzy osiągają wyższe etapy, zwykle ci na ścieżce monastycznej, są w stanie osiągnąć mądrość.

Natomiast chrześcijanie w tradycjach protestanckich często podkreślali ważną teologiczną ideę łaski. Może to skutkować niefortunnym pomniejszaniem znaczenia dyscypliny.

Podróż wymaga od nas lekkiego bagażu.

Tradycja chrześcijańska używa słowa wieczne , aby opisać życie, do którego wszyscy ludzie powinni dążyć. Bóg jest trwały, podobnie jak niebo, gdzie hymny, modlitwy i błogosławieństwa nakazują nam żyć w obecności Boga „na wieki wieków”. Poczucie, że coś poza tym światem jest trwałe, daje mi poczucie, że coś we mnie również jest trwałe.

Buddyzm tego nie robi. Budda podkreślał w swoich naukach, Sabbe saṃkharÄ aniccÄ — wszystkie uwarunkowane rzeczy są nietrwałe. Kiedy jego uczniowie pytali Buddę o Boga, milczał, wierząc, że rozważanie boskości może odciągnąć uwagę od skupienia niezbędnego do przekroczenia niezadowalającego stanu naszej egzystencji. Był jednak bardzo jasny, że w istocie ludzkiej nie ma niczego, nawet duszy, co trwałoby wiecznie.

W rzeczywistości wszystkie rzeczy, w tym każdy z nas, zmieniają się z chwili na chwilę. Nie jesteś tą samą osobą, którą byłeś chwilę temu. Chwile naszego życia są jak materiał filmowy: wyświetlane na ekranie wyglądają jak jedna rzecz, ale jeśli obejrzysz film klatka po klatce, każda jest nieco inna. Dlatego Budda powiedział, że nie ma potrzeby przywiązywać się do czegokolwiek. Przywiązanie lub pragnienie jest tym, co w pierwszej kolejności powoduje niezadowolenie. Nauka wyjścia poza to, podążanie za jego nakazami i ścieżką, jest naszym duchowym dążeniem.

Karl Sundermeier, niemiecki misjonarz, z którym współpracowałem na początku mojej posługi, zwykł mawiać, że chrześcijanie są powołani do życia w namiotach – oznacza to, że muszą żyć lekko, gotowi ruszyć w drogę, gdy Bóg ich wezwie.

Zdobywszy takie spostrzeżenia, chcę się nimi podzielić z innymi. Dlatego prowadzę podróż na Sri Lankę od 2 do 12 lutego. Podróż będzie obejmować zwiedzanie historycznych świątyń i sanktuariów buddyjskich, praktykowanie medytacji i spotkania z przywódcami chrześcijańskimi i buddyjskimi, aby dowiedzieć się, jak różne grupy — w tym również hinduiści i muzułmanie — radzą sobie z tą wyjątkową mieszanką religijną.

***

Aby uzyskać więcej inspiracji, dołącz do sobotniego Awakin Call z Shanta Premawardhana. RSVP i więcej szczegółów tutaj.

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

2 PAST RESPONSES

User avatar
peace Feb 1, 2026
聖書の教え  大切ですね! バプテスマを受けてからも毎日成長する必要がありますね。 新しい世界 パラダイスが近づいてます  愛を表して、良い知らせを伝えることも大切ですね  神と 神の子イエスが助けてくださいます!   JW.ORG
User avatar
Patrick Watters Sep 15, 2021

This wonderful reflection, as one small portion of The Journey, points to the Ultimate Truth..