Back to Stories

Bell hooks: Rewolucjonista, który przewodził Z miłością

bell hooks pozuje do portretu 16 grudnia 1996 r. w Nowym Jorku. ZDJĘCIE: KARJEAN LEVINE/GETTY IMAGES

Znałem radykałów i rewolucjonistów, którzy kochali „lud”, ale których codzienne życie było pełne sprzeczności. Zmarła bell hooks nie była w żadnym wypadku idealna, ale była imponująco konsekwentna. Poważnie traktowała ideę, że rewolucja musi koncentrować się na miłości i chodziło jej równie mocno o transformację nas samych, jak i o transformację świata.

Poznałam hooks, gdy byłam studentką na Uniwersytecie Michigan pod koniec lat 80. i na początku lat 90. Mam wiele wspomnień o niej, ale chicagowska aktywistka, która ma teraz ponad 60 lat, podzieliła się ze mną historią, która oddaje jej istotę. Moja przyjaciółka spotkała kobietę, która była ofiarą przemocy domowej, czuła, że ​​nie ma się do kogo zwrócić i bała się odejść od swojej sytuacji przemocy. Skontaktowała się z kilkoma znanymi czarnymi feministkami, a hooks była jedyną, która odpowiedziała. Było to jakieś 20 lat temu i miało na nią głęboki wpływ. Ta historia udowodniła mi, że hooks starała się żyć zgodnie ze swoimi wartościami i polityką na wszystkie możliwe sposoby.

hooks pozostawia po sobie imponującą liczbę dziesiątek książek, które oferują rozprawy na temat problemów społecznych. W swoich wcześniejszych książkach, takich jak Killing Rage: Ending Racism , mówiła o systemach i ruchach. W swoich późniejszych pracach, zaczynając od książki All About Love: New Visions z 1999 roku, skupiła naszą uwagę na znaczeniu miłości, społeczności i siebie, nie jako ucieczce od indywidualistycznych rozproszeń, ale jako części składowej zmiany świata. Nie możemy nadal ranić, podważać i poniżać się nawzajem, a jednocześnie budować lepsze społeczeństwo, zauważyła.

Dodała, że ​​nie powinniśmy iść na kompromis w kwestii definicji wolności.

„Gdy tylko jest dominacja, brakuje miłości” – napisała w swojej książce z 2000 r. Feminism is for Everybody . „Sednem naszej polityki jest zaangażowanie w zakończenie dominacji” – dodała, podkreślając, że osobiste, w tym intymne relacje, muszą być budowane na egalitarnym fundamencie wzajemnego szacunku. Patriarchalne rodziny z głową mężczyzny były przeciwieństwem tego rodzaju demokracji w relacjach.

Ale to nie wystarczyło, jak twierdziła hooks, aby po prostu ogłosić się feministką. Powiedzenie „jestem” feministką nie miało tak dużego wpływu, jak powiedzenie „wierzę w feminizm”, ponieważ deklarowanie wybranej wiary rodzi pytanie, jak wyjaśnić ją innym i wprowadzić w życie w praktyce społecznej, politycznej, osobistej i kulturowej. Tak więc feminizm nie był dla hooks jedynie tożsamością, ale polityką i zestawem wartości, które nabrały znaczenia dzięki działaniu.

hooks odrzuciła wąskie konstrukcje strategii wyzwolenia jednej grupy lub jednej kwestii. Dla niej były one ślepą uliczką. Holistyczne podejście było podejściem interseksjonalnym i chociaż wyraźnie nazwała biały supremacjonistyczny kapitalistyczny patriarchat jako rdzeń systemu, który wymagał zmiany, była również ekolożką, obrończynią praw dzieci, sojuszniczką społeczności LGBTQ i osób niepełnosprawnych. W eseju w swojej książce Belonging: A Culture of Place hooks pisze o ekologii: „Kiedy kochamy Ziemię, jesteśmy w stanie kochać siebie pełniej. Wierzę w to. Przodkowie nauczyli mnie, że tak było”.

To jej wielka wizja zainspirowała tak wielu ludzi. Nalegała, abyśmy nie szli na kompromis w kwestii naszej definicji wolności. Nikt nie powinien być rzucany pod autobus, argumentowała.

Niektórzy uważali hooks za nieco sprzeczną. Ale to była jedna z jej zalet, nie wad. Kłóciła się, prowokowała i nigdy nie zgadzała się dla samej grzeczności. „Chwila, chyba się z tym nie zgadzam” – mówiła bez ogródek. Nie był to powód do goryczy, ale okazja do odkrycia i rozwoju. W ten sposób jej praktyka bardzo przypominała praktykę innej czarnej liderki feministycznej, Elli Baker, której biografii jestem autorką.

hooks postrzegała walkę, opór i reimagining jako zarówno kolektywne, jak i międzypokoleniowe. Chociaż nie ma jej już z nami na tej Ziemi, możemy myśleć o dorobku, który pozostawiła, jej przemyśleniach i delikatnych manifestach, a także jej bodźcach i prowokacjach, takich jak idea, że ​​wszyscy jesteśmy połączeni, ale nie możemy ignorować naszych nierówności, przywilejów i interesów.

Niektóre z tych interesów musimy świadomie wyzbyć się: Kapitalizm rasowy jest przeszkodą dla naszego pełnego człowieczeństwa tak samo jak rasizm, seksizm, homofobia i transfobia. Sprawiedliwość klimatyczna dotyczy nas wszystkich, ale niektórzy ludzie są bardziej podatni niż inni. Nie możemy powielać hierarchii i elitarnych rankingów w uciskanych grupach. Czarni milionerzy nie są rozwiązaniem problemu ubóstwa wśród czarnoskórych. Czarni mężczyźni cispłciowi korzystający z męskich przywilejów białych mężczyzn nie robią nic, aby wyzwolić czarne kobiety, osoby queer lub dzieci. Czarni heteroseksualiści są tylko jedną częścią życia czarnoskórych. Czarni ludzie queer i transpłciowi muszą być w centrum naszego myślenia i praktyki wyzwolenia.

Wszystkie te piękne, spójne ideały wyłaniają się z pracy hooks, dlatego jej mantra „od marginesu do centrum” była tak potężnie buntownicza. Dziś idee hooks są szeroko przyjmowane wśród postępowych — dowód na to, jak skutecznie pomogła nam w centrum radykalnej polityki interseksjonalnej.

Hooks zostanie zapamiętana jako osoba mówiąca prawdę, intelektualna wichrzycielka, miłośniczka ludzi i planety oraz cudownie trudna kobieta w najlepszym tego słowa znaczeniu

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

1 PAST RESPONSES

User avatar
Larissa Reinhardt Jan 25, 2022

I've never met bell hooks in person, but every time I see a photo of her or read her writings, I feel loved. There was something special about her. Her spirit is so alive!