Back to Stories

Jak pozostać Otwartym I Ciekawym Trudnych rozmów

Czy jesteś skłonny uwierzyć, że się mylisz w jakiejś sprawie?

Uczestniczyłem w wykładzie filozofa Davida Smitha zatytułowanym „Rozmowa obywatelska w czasach gniewu”, na którym przedstawił on receptę na przezwyciężenie podziałów, która zaczęła się od tego pytania.

„Czy można założyć, że wszyscy 63 z nas myli się w jakiejś sprawie?” – zapytał Smith wirtualną klasę w erze pandemii. W kwadratach Zoom na moim ekranie głowy się zastanowiły, a potem pokiwały głowami. „Myślę, że tak, ponieważ wcześniej myliliśmy się w tak wielu kwestiach” – kontynuował. Ale jest problem: nie wiemy, w czym się mylimy. „Ta prosta uwaga: »Mylę się, po prostu nie wiem w jakiej sprawie!« powinna wywołać odrobinę pokory” – powiedział Smith. „Pewną chęć słuchania”.

Następnie Smith zadał drugie pytanie, które miało pomóc nam oddzielić nasze opinie i spojrzeć na nie na nowo: „Co cenisz bardziej: prawdę czy własne przekonania?”

„Bo nie są synonimami” – powiedział klasie. „Jeśli się mylę w niektórych kwestiach – moich przekonaniach na temat wszystkiego razem wziętego – moje przekonania nie są synonimem prawdy. Jeśli cenię swoje przekonania bardziej niż prawdę, będę się bronił aż do śmierci. A dlaczego miałbym was słuchać?”

Aby mieć szansę na prawdziwe usłyszenie innych przekonań, Smith uczy, że trzeba cenić prawdę bardziej niż własną opinię i trzeba podejść do sprawy z pewną dozą pokory. Mając tylko te dwa pytania, możemy pomóc naszym umysłom przejść od pewności do niepewności, znajdując luki w zrozumieniu, które pomagają naszej ciekawości się rozwinąć.

W mojej nowej książce I Never Thought of It That Way badam, jak możemy prowadzić bardziej odważne i ciekawe rozmowy ponad naszymi wielkimi podziałami. Dzięki mojemu doświadczeniu w przeprowadzaniu wywiadów z tysiącami osób i opowiadaniu historii dla Braver Angels , dowiedziałem się, jakie są najczęstsze pułapki w rozmowach — i jakie są praktyczne sposoby, aby pozostać skromnym i otwartym, aby rozmowy wróciły na właściwe tory.

Osiem wskazówek, jak pozostać ciekawym świata

Oto moja teoria: Aby być najbardziej użytecznymi i żywymi, nasze opinie — szczególnie nasze poglądy polityczne — muszą być w ciekawej rozmowie ze sobą. Kiedy jesteśmy podzieleni, polityka wydaje się być wyłącznie po to, aby powstrzymać drugą stronę. Ale w swojej istocie polityka dotyczy tego, jak mądrze współistniejemy, jak tworzymy społeczeństwa, które wspierają nas we wszystkich naszych różnych priorytetach i preferencjach.

Aby nasze społeczeństwo pozostało wrażliwe na ten miszmasz ludzi, musimy odwiedzać się i na nowo analizować swoje poglądy na temat tego, jak czujemy się w dzisiejszych czasach. Gdzie nasze normy i struktury polityczne trafiają w sedno, a gdzie nie trafiają w sedno dla ludzi — dla ciebie — i dlaczego? Co cię niepokoi? Co daje ci nadzieję? W ten sposób nasze opinie nam służą: nie poprzez zmuszanie nas do obrony naszego punktu widzenia przed sobą nawzajem za wszelką cenę, ale poprzez reprezentowanie go w trwających negocjacjach, które zarówno go honorują, jak i przekształcają.

Nie tak jednak zazwyczaj trzymamy nasze opinie — elastycznie. Raczej ich pilnujemy i wzmacniamy, dzieląc się nimi jako latarniami dla podobnie myślących i tarczami przed sceptykami, nie po to, aby pomogli nam zbadać perspektywy innych, ale po to, abyśmy mogli forsować nasz sposób myślenia i zmiażdżyć drugą stronę. Co zatem byłoby potrzebne, aby pomóc ludziom dzielić się swoimi opiniami w adaptacyjnym, niuansowym, konwersacyjnym świecie? 


Kluczem jest skupienie się na ciekawości i zrozumieniu. To jedyne podejście, które ceni innych ludzi jako ludzi , dając im przestrzeń do bycia tym, kim są. Niepewność, która szuka prawdy, dociera tam szybciej niż pewność, która ją potwierdza. „Jesteśmy bardziej intymnie związani ze sobą przez nasze pokrewne wątpliwości” — napisał eseista z Seattle, Charles D'Ambrosio — „niż nasze odważne wnioski”.

Jak podchodzić do opinii wystarczająco elastycznie, aby pobudzić swoją ciekawość? Oto garść wskazówek.

Niniejszy esej jest adaptacją książki <a href=“http://www.amazon.com/gp/product/1637740328?ie=UTF8&tag=gregooscicen-20&linkCode=as2&camp=1789&creative=9325&creativeASIN=1637740328†><em>I Never Thought of It That Way: How to Have Fearlessly Curious Conversations in Dangerously Divided Times</em></a> (BenBella Books, 2022, 288 stron). Esej ten jest adaptacją książki I Never Thought of It That Way: How to Have Fearlessly Curious Conversations in Dangerously Divided Times (BenBella Books, 2022, 288 stron).

Dziel się opiniami „z migawki”. Twoja opinia nie jest ostateczną odpowiedzią. To migawka tego, gdzie jest teraz twój umysł. To nie jest coś, czego musisz bronić. To nawet nie jest coś, co musisz mieć! Najwięcej, co możesz zrobić, aby twoje opinie były ostre i użyteczne, to wystawiać się na to, co nowe, stare, zaskakujące i interesujące.

Jeśli wchodzisz w rozmowę, trzymając się swoich opinii luźniej, może to ułatwić wszystkim uczestnikom eksplorację perspektyw innych, zamiast na zmianę ich przedstawiać i bronić. Jak to zrobić? Przedstawiając swoje opinie jako migawki tego, co aktualnie masz w głowie. Przedstawianie ich jako zmiennych i ruchomych od samego początku daje ci przestrzeń do ponownego ich przeglądania i ponownego formułowania, gdy pozwalasz im mieszać się z przekonaniami innych. Nie chodzi o to, aby być ostrożnym lub umniejszać swoje pasje, ale o to, aby pozostać otwartym, wślizgnąć się w nurt rozmowy i zachęcić innych, aby również się rozluźnili.

Więc następnym razem, gdy ktoś zapyta cię, co myślisz o trudnej sprawie, spróbuj zacząć swoją odpowiedź od czegoś w rodzaju: „Oto, w jakim miejscu teraz jestem w swojej głowie…” lub „Cóż, oto, co przychodzi mi do głowy, gdy o tym myślę. Zobaczymy, co z tego wyniknie…” Możesz użyć tej sztuczki, aby dodać trochę luzu do krytyki, którą przedstawiasz: „Kiedy słyszę, jak to mówisz, wszystko, co mogę pomyśleć, to: „Niemożliwe. To nie może być prawda”. Czy mogę ci powiedzieć, dlaczego myślę, że reaguję w ten sposób?”

Zmień pytanie. Przydatnym sposobem na przejście od chęci udowodnienia czegoś do chęci nauczenia się czegoś jest zmiana pytania, na którym jesteś szkolony w rozmowie. Zamiast pytać „Czyja perspektywa wygrywa?” zapytaj „Co sprawia, że ​​każda perspektywa jest zrozumiała?” Jeśli chcesz być bardziej ciekawy, rozmawiając z ludźmi, którzy myślą inaczej niż ty, nie próbuj wygrywać ani zmieniać ich poglądów. Odciągnie cię to od ciekawszej i bardziej produktywnej rozmowy, która, nawiasem mówiąc, będzie znacznie bardziej skłonna zmienić poglądy.

Próba wygrania raczej sprawi, że będziesz niecierpliwy i drażliwy, albo popchnie cię do tworzenia pewności i pochopnego osądu, wszystko z powodu pewnego rodzaju desperacji na jakieś uznanie twojej słuszności, które jest dobre dla… czego? Sprawienia, że ​​ktoś inny poczuje się źle?

Wiem, że przestawiłem się na zły tryb wygrana/przegrana w rozmowie, kiedy po prostu poluję na swoją przewagę. Rozglądam się za czymś, co mógłbym sabotować: słabością. Potknięciem. Sprzecznością, którą mógłbym zaatakować i wykorzystać. Obserwuję, jak nadużywam retoryki, aby manewrować i zastawiać pułapki. Przybliżam się do jednego lub drugiego szczegółu, stając się zbyt wybredny co do sformułowań i spójności z poprzednimi wypowiedziami osoby, szukając „haczyka”, tłumiąc iskry każdego dobrego punktu i doszukując się zbyt wiele w każdym błędnym stwierdzeniu.

Słuchaj dłużej. Rozmowa nabiera tempa, a ty właśnie poprosiłeś kogoś, żeby powiedział więcej o swoim przeciwnym zdaniu. Zaczęli rozwijać temat, a ty nie możesz się doczekać, żeby wtrącić swoją odpowiedź. Jednak w takich momentach odrobina powściągliwości może wiele zdziałać.

Przypomniałem sobie o tym, jak ważne to było, gdy mój przyjaciel Danny opowiedział mi o rozmowie, którą odbył ze swoim ojcem na temat szczepionek. Pandemia koronawirusa szalała, Danny dostał zastrzyk tak szybko, jak mógł, a jego ojciec nie był pewien, czy chce szczepionki. Danny próbował pozostać ciekawy, ale stracili ze sobą kontakt, a jego ojciec powiedział, że nie chce już o tym rozmawiać. Rozmyślając o tym, co się wydarzyło, Danny pomyślał, że wie, dlaczego. „Zadawałem mu pytanie, on trochę odpowiadał, a ja od razu wtrącałem się ze swoją opinią” — powiedział mi. „Byłem zbyt szybki!”

Dłuższe słuchanie jest jedną z najtrudniejszych rzeczy do zrobienia w rozmowie pomostowej. Skąd wiesz, że zrobiłeś to wystarczająco dużo? Oto dobra zasada: Kiedy naprawdę masz ochotę skomentować czyjąś opinię, najpierw zadaj sobie jeszcze jedno pytanie.

Potwierdź zgodę. Kiedy rozmawiasz z kimś, kto się z tobą nie zgadza, znalezienie czegoś, co was łączy, jest jak zbudowanie bazy w połowie drogi na szczyt góry: możesz szybciej wspiąć się wyżej. Więc jeśli będziesz słuchał tych punktów porozumienia, a następnie zaproponujesz je w rozmowie, prawdopodobnie dodasz całemu wysiłkowi impuls. „Wiesz, całkowicie się z tym zgadzam” — wyobrażam sobie, jak Danny mówi do swojego ojca. „Wolałbym, żebyśmy mieli więcej czasu na przetestowanie szczepionek”.

Rozwiąż „węzły myślowe”. „Węzłem myślowym” nazywam wyczerpującą rzecz, która się zdarza, gdy za dużo o czymś myślisz, tak bardzo narzucając sobie nawzajem swoje racje i opinie, że jesteś wciśnięty w kąt i nic nie ma sensu. Będziesz wiedział, że tak się dzieje, gdy zauważysz oznaki nadmiernego myślenia: zirytowane westchnienia, głowy w dłoniach, przewracanie oczami, tego typu rzeczy. Gdziekolwiek myślisz, że zmierzasz, to nie działa.

Błąd, który stale popełniam w tej sytuacji, to próba rozwiązania tych węzłów poprzez więcej myślenia i silniejsze naciskanie. Nie zrozum mnie źle; możesz się z nich wykręcić. Ale najpierw musisz nacisnąć reset…

Naciśnij reset. Czasami wycofywanie się z ślepych zaułków w rozmowie zaczyna się od zaczynania od nowa. Jeśli rozmawiasz twarzą w twarz, weź oddech. Zmień sposób siedzenia. Przestawianie się jest jak ziewanie, dowiedziałem się: przyjmuje się. W ciągu kilku chwil osoba, z którą rozmawiasz, również weźmie oddech, westchnie, naleje sobie kolejną herbatę lub piwo i nagle masz ładny koniec poprzedniego, pełnego walki lub wyczerpującego wątku i świetną okazję, aby zacząć na nowo kolejny wątek — ale z całym pędem i energią, które zbudowaliście między sobą, gotowymi, aby cię pobudzić.

Jeśli nie jesteś osobiście, spróbuj wyraźnie zakomunikować przerwę, opisując ją w wiadomości tekstowej lub prywatnej. Zobacz, czy przyniesie to taki sam efekt. „Chwytam szklankę wody, czekaj”. „Dzieci potrzebują meldunku, zaraz wracam”. Następnie, ponieważ prawdopodobnie mocno polegałeś na swoim rozumowym umyśle, pozwól swojej intuicji się włączyć. Co pojawia się jako pytanie lub dobry punkt z dotychczasowej rozmowy? Zaproponuj to i zobacz, dokąd cię to zaprowadzi. Reset jest jak postój w boksie. Nie zbaczasz z trasy. Po prostu się dostrajasz.

Doceniaj dobre punkty. Chcesz odwrócić rozmowę, w której wszyscy po prostu zdobywają punkty? Spróbuj zdobywać punkty… dla drugiej strony. To kolejne zachowanie, które, gdy je modelujesz, może się rozprzestrzeniać. Jeśli złapiesz się na myśleniu „To dobry punkt” lub „Jasne, to uczciwe” na cokolwiek , co powiedzą (zacznij od małych rzeczy, jeśli musisz; z czasem narasta!) — przedstaw to przed zadaniem kolejnego pytania lub przedstawieniem kolejnego punktu. Dodaje to odrobinę pokory, pomaga zrównoważyć rozmowę z szacunkiem i buduje wytrzymałość, aby badać głębiej, gdzie spotykają się przeciwstawne perspektywy.

Powiedz „nie wiem”, kiedy nie wiesz. To dziwne, jak rzadko się to zdarza! Ale nic nie blokuje eskalacji złego trybu wygrana/przegrana tak, jak przyznanie, że nie, nie wiesz wszystkiego (i nikt inny też nie wie). Szczere „nie wiem” jest sygnałem, że nie robisz tego, aby wygrać lub wydawać się imponującym. W tym sensie uważam, że „nie wiem” jest najbardziej krytyczną, szczerą odpowiedzią na pytanie w rozmowie pomostowej: pozwala na większy przepływ ciekawości u każdego, kto chce podzielić się wiedzą.


Ciekawość wymaga niepewności, a niepewność wymaga elastyczności. Jeśli prawda jest ważniejsza od naszych przekonań, możemy zdecydować się na rozpoczęcie rozmów pomostowych, trzymając się tych przekonań luźniej, tylko na razie, tylko po to, aby zobaczyć, co się stanie. Wymaga to trochę odwagi — co jeśli ktoś mnie odwiedzie od dobrej rzeczy i namówi na okropną?! — chociaż osobiście uważam, że odwrotna sytuacja jest bardziej przerażająca i bardziej prawdopodobna: co jeśli stresuję się walką z potworami, których nie ma?

Żeby było jasne, nie mówię, że w rozmowie rezygnujemy z naszych przekonań. Wcale nie. Po prostu pozwalamy im oddychać. Pozwalamy, aby luki pojawiały się na ich krawędziach, nie wpadając w panikę. Następnie budujemy trakcję w rozmowie, aby je przedstawić i zbadać, nie starając się czegoś udowodnić, ale czegoś się nauczyć.

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

1 PAST RESPONSES

User avatar
Kristin Pedemonti Apr 30, 2022

So much this! Well said on all tips, faves are: ask a different question, hit reset & acknowledge good points.

To add to practices we might also try:
I've been working with folks in social justice realms to widen the lens of vision by putting on what I call the 'quad focals' lens of: context, complexities, curiosity & compassion. When we also consider the person (or people) we're in conversation with are so much More than one deacriptor; they have their lived experiences that influence their beliefs. And there's the complexity of layers that also influence those beliefs: messages of what's ok/not ok from: family of origin, cultures, gender norms, society, religion.
Add to it, as Ms Guzman says, curiosity.
And compassion and it's more likely to have an open conversation.

Thanks so much for sharing practices to assist us to build bridges rather than walls.♡