Back to Stories

Sztuka leżenia odłogiem

Podejrzewam, że nasza zdolność do zadawania nieodpowiedzialnych pytań, o których Hannah Arendt wiedziała, że ​​są sercem cywilizacji, jest ściśle związana z naszą zdolnością do przebywania w określonym stanie bytu poza sferą naszego kompulsywnego działania. Bertrand Russell nazwał to„owocną monotonią”. Adam Phillips nazwał to „płodną samotnością”. Walt Whitman nazwał to „lenistwem”. Tradycja buddyjska opisuje to po prostu jako obecność. Jakkolwiek to nazwiemy, pośród kultury wypełniania egzystencjalnej pustki kultową produktywnością i niekończącym się strumieniem rozproszeń przepełnionych dopaminą, jest to nic innego jak kontrkulturowy akt odwagi i oporu, aby ustanowić takie stany bytu — stany, w których nasz wewnętrzny głos staje się słyszalny, głos, którym śpiewamy pieśń naszego życia.

Psychoanalityk brytyjskiego pochodzenia, Masud Khan (21 lipca 1924–7 czerwca 1989) nazywa ten sposób bycia „leżeniem odłogiem” i rozwija jego psychologiczne wątki w krótkim, przenikliwym eseju zawartym w jego zbiorze z 1983 r. Hidden Selves ( Biblioteka Publiczna ).

Ilustracja Maurice'a Sendaka z książki Open House for Butterflies autorstwa Ruth Krauss.

Mając na uwadze słownikową definicję ugoru jako „ziemi dobrze zaoranej i zbronowanej, ale pozostawionej bez uprawy przez cały rok lub dłużej”, Khan rozważa swój wybór złożonego sformułowania:

Poprzez metaforę czynnego czasownika pragnę wskazać, że nastrój, który próbuję omówić, nie jest nastrojem bezwładności, apatycznej pustki ani bezczynnego wyciszenia duszy; nie jest to również ucieczka od nękanej celowości i pragmatycznego działania. Leżenie odłogiem jest przejściowym stanem doświadczenia, sposobem bycia, który jest zaalarmowany spokojem i receptywną, czuwającą, jarzącą się świadomością.

Zauważając dziwną niedoskonałość naszego języka w opisywaniu „pozytywnych, niekonfliktowych nastrojów” — języka z obszernym słownictwem do przekazywania napięcia i tarcia — Khan definiuje leżenie odłogiem nie jako „stan neurotyczny, konfliktowy lub stresujący”, ale jako „zdrową funkcję ego w służbie jednostki”, jeden z tych „nieuleczalnie cichych stanów, które kojarzymy ze zdrową jednostką”. Z tej koncepcji emanuje przypomnienie, że jesteśmy nieskończenie złożonymi całościami ukształtowanymi przez proces powolnej inkubacji i stopniowego stawania się , i że sposób, w jaki rządzimy naszym wnętrzem — w jaki sposób dbamy o te procesy, gdy nas kształtują — kształtuje każdy zewnętrzny wyraz naszego życia. Khan pisze:

Zdolność do leżenia odłogiem jest funkcją procesu personalizacji jednostki. Ten proces personalizacji osiąga swoją świadomą całość w powolnym okresie wzrostu, rozwoju i akulturacji, a jego prawdziwą matrycą jest hierarchia relacji… To długi proces i jest on blokowany przez wiele traumat — osobistych, rodzinnych i społecznych. Ale jeśli wszystko idzie dobrze — a tak jest częściej niż nie — to, co krystalizuje się i różnicuje w odrębny status dorosłego ja, to spersonalizowana jednostka z własną prywatnością, wewnętrzną rzeczywistością i poczuciem związku ze swoim środowiskiem społecznym.

Zwracając uwagę na panujący w społeczeństwie zachodnim skrajny kult jednostki, z jego radykalnym nastawieniem na samopomoc i samodoskonalenie, Khan dodaje:

W tej nadmiernej gorliwości do ratowania i pocieszania jednostki, być może przeoczyliśmy niektóre z podstawowych potrzeb człowieka, jakimi są prywatność, dezintegracja i leżenie odłogiem.

Ilustracja autorstwa Oliviera Talleca z filmu What If…

Zauważając, że wszyscy doświadczamy leżenia odłogiem „często w ulotnych fragmentach” — w chwilach odwlekania zadań, w stanach bezczynności i niespokojnym poczuciu, że musimy wyrwać się z tego „łagodnie leniwego, biernego nastroju” — rozważa korzyści płynące z poddania się temu stanowi, a nie z ucieczki od niego:

Co daje nam nastrój jałowy? Odpowiedź jest paradoksalna: wiele i nic. Jest on pożywką dla ego i stanem przygotowawczym. Dostarcza energetycznego substratu dla większości naszych twórczych wysiłków, a przez to niezintegrowaną, psychiczną animację zawieszoną… umożliwia to larwalne wewnętrzne doświadczenie, które odróżnia prawdziwą psychiczną kreatywność od obsesyjnej produktywności.

Innymi słowy, leżenie odłogiem jest antidotum na śmiertelną pułapkę wydajności . Khan przedstawia pięć cech stanu ugorowego:

  1. Nastrój przejściowy i przejściowy
  2. Stan bezkonfliktowy, bezinstynktowny i intelektualnie niekrytyczny
  3. Pojemność ego
  4. Nastrój czujny i czujny – niezintegrowany, receptywny i chwiejny
  5. Stan w dużej mierze niewerbalny i obrazowy, o kinestetycznym wyrazie

W historii kultury twórczej wiele wspaniałych i trwałych dzieł artystycznych zrodziło się z tego stanu — dowód, że leżenie odłogiem nie jest formą bezczynności, ale „przekonującą zdolnością u dobrze ugruntowanej, zdyscyplinowanej i spersonalizowanej jednostki”. Pół wieku po tym, jak Bertrand Russell napomniał, że„pokolenie, które nie znosi nudy, będzie pokoleniem… w którym każdy żywotny impuls powoli więdnie, jak gdyby były to cięte kwiaty w wazonie”, Khan pisze:

Leżenie odłogiem jest przede wszystkim dowodem na to, że człowiek może przebywać ze sobą w sposób nieumyślny.

Dzieło austriackiego artysty Toma Seidmanna-Freuda — siostrzenicy Freuda — z David the Dreamer , 1922

Ale podczas gdy leżenie odłogiem jest antypodą produktywności, jest również, paradoksalnie, antypodą wypoczynku. W fragmencie niezwykłej przenikliwości, biorąc pod uwagę naszą obecną epokę niekończących się strumieni mediów społecznościowych zastępujących każdą chwilę spokoju refleksyjnym uderzeniem rozrywki na żądanie, Khan pisze:

To dziwny i niesamowity wynik cywilizacji miejskiej i wpływu technologii na ludzkie doświadczenie, że wypoczynek stał się dążeniem i celem samym w sobie. Stopniowo stał się przemysłem, zawodem i nadrzędną potrzebą społeczną jednostek w nowoczesnych społeczeństwach. Każdy dąży do coraz większej ilości wypoczynku i coraz mniej wie, co z nim zrobić. Stąd pojawienie się kolosalnego handlu w organizowaniu wypoczynku ludzi. Ta potrzeba jest być może jednym z prawdziwych absurdów naszego dzisiejszego istnienia i odzwierciedla rozkład niektórych kluczowych systemów wartości… u wszystkich typów i rodzajów istot ludzkich. Dążenie do gorączkowego wypoczynku… jest być może jedną z najbardziej rozpraszających cech kultur technicznych. Jednostka, której wypoczynek został narzucony w ogromnych dawkach i która ma niewielkie możliwości radzenia sobie z nim, szuka następnie rozproszeń, które wypełnią tę próżnię… Znaczna część cierpienia i konfliktów psychicznych, które widzimy klinicznie… jest wynikiem wypaczonego i błędnego oczekiwania co do natury i istnienia człowieka. To wszechobecny błąd naszych czasów, że całe życie powinno być zabawą i że cały czas powinien być dostępny, aby cieszyć się tą zabawą. Rezultatem jest apatia, niezadowolenie i pseudoneuroza.

[…]

Pragnienie wypoczynku i towarzyszące mu pragnienie rozproszenia, aby wypełnić pustkę danego wypoczynku, jest wynikiem naszej niezdolności do zrozumienia roli i funkcji potrzeby leżenia odłogiem w ludzkiej psychice i osobowości… Pracowicie wprowadzaliśmy samych siebie w błąd co do istoty natury ludzkiej. Pomyliliśmy konieczność łagodzenia ludzkiego ubóstwa i nędzy z żądaniem, aby całe życie było zabawą i kopniakiem. Media rozrywkowe współczesnych kultur jeszcze bardziej wykorzystały tę pustkę wypoczynku dla zysku komercyjnego i zalały obywateli gotowymi, przełączalnymi rozproszeniami, tak że żadna świadomość potrzeby rozwijania osobistych zasobów w celu radzenia sobie ze stanami odłogu nie może się urzeczywistnić jako prywatne doświadczenie.

Konsekwencją tego, jak ostrzega Khan, jest to, że rozwinęliśmy narcystyczny styl osobowości — taki, który stawia światu niezliczone zewnętrzne wymagania, „nie rozumiejąc konieczności odpowiedzialności za wewnętrzną relację z samym sobą”. Pod wpływem tego wypaczenia duszy doszliśmy do naszych sedna egzystencjalnych problemów — samotności, nieszczęścia, żalu, wyobcowania — „bez cienia wglądu w podstawową ludzką odpowiedzialność osoby za zobowiązanie do podtrzymywania i odżywiania siebie”. Leżąc odłogiem, zaczynamy się odżywiać, zaczynamy brać odpowiedzialność za siebie jako przemijające cuda życia i kreatywne czynniki przeznaczenia.

Uzupełnij lekturę zachwycającym wierszem May Sarton o relacji między samotnością, obecnością i miłością oraz Hermanna Hessego o samotności i o tym, jak odnaleźć swoje przeznaczenie , a następnie przejrzyj dwa wieki tytanicznych umysłów, od Kierkegaarda po Sontag, na temat duchowych i twórczych korzyści z nudy .

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

2 PAST RESPONSES

User avatar
Jonathan Apr 21, 2023
For some reason this topic forced on me the recollection of the phrase from WS's Credences of Summer... "the barrenness of the fertile thing that can attain no more." I also think it's interesting that the words abeyance and aspire have etymological roots in the act of opening one's mouth.
User avatar
Michael Apr 20, 2023
The Fool on the Hill Day after day, alone on a hill The man with the foolish grin is keeping perfectly still But nobody wants to know him, they can see that he's just a fool And he never gives an answer But the fool on the hill sees the sun going down And the eyes in his head see the world spinning around Well on the way, head in a cloud The man of a thousand voices talking perfectly loud But nobody ever hears him or the sound he appears to make And he never seems to notice But the fool on the hill sees the sun going down And the eyes in his head see the world spinning 'round And nobody seems to like him, they can tell what he wants to do And he never shows his feelings But the fool on the hill sees the sun going down And the eyes in his head see the world spinning 'round (oh oh oh) 'Round and 'round and 'round and 'round and 'round And he never listens to them, he knows that they're the fools They don't like him The fool on the hill sees the sun going down And t... [View Full Comment]