Back to Stories

Dawna muzyka: Trzy Poematy

Nazywam się Mícheál Ó Súilleabháin, jestem poetą, śpiewakiem, nauczycielem i przewodnikiem z Irlandii. Te trzy wiersze pochodzą z mojej kolekcji „Early Music” . Każdy z nich jest refleksją na temat zmiany, obecności i inspiracji w naszym życiu. Niech pomogą ci znaleźć punkt spokoju w twoim życiu dzisiaj, gdy poszukujemy Codziennego Dobra. Miłość z Irlandii.

Sanktuarium łososia czawy

Zstąpiwszy w ciszę,

Mam przed sobą drewnianą konstrukcję.

Sanktuarium oddycha przede mną,

więc wchodzę z deszczem na skórze.

Całkowicie pusty

wita pustkę

we mnie wezwany do modlitwy

łatwa modlitwa

prostego oddychania.

Tak właśnie powinien wyglądać kościół,

łączenie ciepłego drewna

czyniąc ściany niewidzialnymi, wzywając nas

dołączyć, nie zostawić w tyle

życie za drzwiami.

Kościół podatny na zranienie

do ognia i wody,

naczynie modlitewne

pływający w lesie.

Zafascynowany bursztynem

linie drzew dzwonią wokół mnie,

Znałem odważne modlitwy

mówi się w takich miejscach

z drewnem, nie z kamieniem słuchając.

Wiedziałem, że ogarnia mnie całkowita radość

przez takie miejsca,

schronienie, nie ucieczka.

Nieskrępowany wilgotną skałą i

skręcony metal ukryty za

witraż, wyłożony ołowiem

ale żywy, oddychający

dziki kościół, dla

dzikie modlitwy.

I choć powietrze jest nieruchome,

cichy sztorm przetacza się

ta przestrzeń do śpiewania.

Ta cicha katedra

wśród mchu.

Moja skóra znów pragnie

dla deszczu, moja duszo

spadający żołądź,

pływający orzech laskowy.

Udziel sobie tutaj schronienia,

uchwyć te święte sekundy,

i zadzwoń do swojej duszy

Twój własny.

Ten wiersz, Chinook Sanctuary, został zainspirowany małą międzywyznaniową kaplicą na terenie The Whidbey Institute na wyspie Whidbey w północno-zachodniej części Pacyfiku w Ameryce. Uderzyło mnie, że zdecydowana większość ludzkiej modlitwy historycznie odbywała się w drewnianych kościołach, na długo przed niesamowitymi kamiennymi pomnikami, które mamy dzisiaj.


Pierwsze białe włosy

Myśl o twoich oczach

wrzosowy brąz,

zrób mój bladoniebieski

oczy błyszczą, i

Zastanawiam się jak Bóg

wybrałem który pas

aby obdarzyć cię pierwszymi siwymi włosami.

Tworzysz formę sztuki

zaginięcia,

i naucz mnie, że życie

jest drugą naturą.

Zwracam się do Państwa z prośbą,

znalezienie pasma pomiędzy

mój kciuk i palec.

Spokój podczas oczekiwania

dla odrobiny szczęścia.

Twoje oczy się rozszerzają

gdy rozrywam pasmo

od korzenia i zdać sobie sprawę

jesteś zdeterminowany

żyć, być wolnym i

kochaj to co kochasz

bez skrępowania, jak dziecko

w cieniu,

bulgotanie.

Och, najżywsza rzecz, która się zmienia

na moich oczach pozwól mi się zmienić

z tobą niech twoja skóra głowy będzie

krosno mojego życia i
pozwól, aby twoje białe włosy się splatały

szew podwójnego ściegu

aby nas związać.

Ta srebrna nitka

Uważam, że to ważne,

bo to jest ostatni wątek

Zawsze wyrwę ci to z głowy.

I puszczając te białe włosy

w ciepłym i świecącym słońcu,

Patrzę jak unosi się w powietrzu

i zmieniają się wraz z czasem,

i czasy się zaczęły.

Ten wiersz, First White Hair, jest odą do starzenia się. Momentu, w którym przestajemy próbować powstrzymać falę zmian u tych, których kochamy i kochamy ich jeszcze bardziej w ich zmianach. Ta akceptacja zmian u innych pozwala nam objąć zmiany w nas samych.


Lough Gur / Zanurzony

Dwóch chłopaków tnie pędy

wbili w nią swój sierp.

Głuchy odgłos odkopanego brązu

ceremonialna tarcza i znak słońca, ofiarowanie

Bogini Aine, która mieszka pod Lough Gur,

obserwując powierzchnię.

Moja babcia poczęła na tym brzegu

i moja matka się urodziła.

Ale przedtem Paddy i Nora jeździli na łyżwach

na zamarzniętym jeziorze, przez które Nora może się przecisnąć,

pociągnął mnie za włosy mój dziadek

po tym jak już się poddała.

Nora utrzymywała, że ​​czuje Boginię Aine,

ściągając ją w głąb.

Kusząca chęć.

Czuję, jak moja babcia tonie w tym jeziorze,

porzucając swoją młodzieńczą miłość i przyszłą rodzinę,

i czując, że to może być

Dobrze opuścić ten świat.

Pewna swego zbawienia.

Ta prehistoryczna przestrzeń,

gdzie każda falistość jest skarbem,

a skarb leży wśród sitowia

kiedyś święta ofiara.

Lough Gur pod Knockaney,

Lough Gur pod Knockadoon

która urodziła moją matkę,

i oszczędził jej.

Ten wiersz, Lough Gur/Plunged Through, splata starożytną irlandzką mitologię i legendę mojej własnej historii rodzinnej. Moja babcia, Nora, była jedyną babcią, jaką kiedykolwiek poznałam. Chociaż była nauczycielką szkolną i nie była przesądną kobietą, zawsze byłam pod wrażeniem jej odniesienia do tego bliskiego śmierci doświadczenia w odniesieniu do mitu Áine, jednej z głównych bogiń mojego rodzinnego regionu Golden Vale w Irlandii.

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

8 PAST RESPONSES

User avatar
Celia Saks May 15, 2023
What a pleasure to turn off the news at the beginning of this chilly May day in South Africa, and to immerse myself in the exquisite imagery of Míchaél. My gift for the day to keep me buoyant. Thank you Míchéal [and no, I am NOT a robot..I am a living, breathing human being]
User avatar
Marie Brand May 12, 2023
Hello Mícheál,
I hear a call from afar and the connection is palpable.
User avatar
Will Wiebe May 12, 2023
Beautiful and so “Life Giving.”
User avatar
Christine Marie Josée Wiehe May 11, 2023
Soo Meaning Full and Beauty Full. Thank you very much for this deep Soul inspiration.
User avatar
Angie May 11, 2023
I find peace in your words and so much love!
User avatar
Jean Goodsell May 11, 2023
Thank you!
User avatar
Toni Kathleen Flynn May 11, 2023
As I read and contemplate these poems, my Irish ancestry sifts through my veins like soft green diamonds.
User avatar
Dixon Withers-Julian May 11, 2023
I love your poems. They brought joy to my heart.