
Kiedy miałam dziesięć lat, planowałam zostać artystką lub pisarką, ale nigdy pielęgniarką. Nauczycielka również nie wchodziła w grę. A jednak nauczanie pisania i sztuki dzieci i dorosłych, w co wpadłam niemal przypadkowo po opublikowaniu mojej pierwszej książki, The Book of Qualities, i zaproszeniu mnie do wprowadzenia Qualities do klasy w szkole średniej, było ogromną i wspaniałą częścią mojego życia.
Kiedy zaczynałam uczyć w szkołach, zabierałam ze sobą mnóstwo wierszy dorosłych, które służyły jako wzory do inspirowania naszych pism. Ale z biegiem lat, gdy zbierałam przykłady od innych dzieci, miałam tendencję do przywoływania prac młodych pisarzy. (Często przynosiłam prace dzieci na moje zajęcia dla dorosłych!)
Nie zdawałam sobie sprawy, że będę tak nieustannie zdumiona i oszołomiona swobodną głębią dziecięcego pisarstwa, bezpośredniością i przejrzystością ich obrazów, hojnością ich spostrzeżeń. Nauczanie dzieci pozwoliło mi pozostać w kontakcie z mocą uważnej obserwacji i celebrowania otaczającego nas świata, słuchania naszych zmysłów i rozwijania własnych metafor. Pisaliśmy o tym, co widzimy i słyszymy, o naszych pytaniach i żywiołach, rękach, twarzach, drzewach, sercu i duszy, nocy i dniu, sporcie, naszej wyobraźni i słowach. Zawsze, gdy jest to możliwe, biorąc pod uwagę ograniczenia czasowe związane z pracą gościnną w klasie, zachęcam uczniów, aby towarzyszyli swoim słowom obrazkami.
W 2014 roku zorganizowałem wystawę dziecięcych wierszy obrazkowych wraz z 10 moimi monotypami dla Commonwealth Club of California. W swojej biografii opisałem siebie jako antropologa wyobraźni. Postrzegam swoje zadanie nie tyle w kategoriach edukacji wyobraźni, co jej kultywowania. Kultywowanie, związane z kulturą, troską, szkoleniem i zachęcaniem; kultywowanie związane z ogrodem, pielęgnowaniem gleby i zachęcaniem do wzrostu młodych pędów. Kultywowanie wymaga cierpliwości i czułości oraz uwagi na metaforyczną pogodę w klasie, a także umiejętności. Pielęgnując wyobraźnię razem, czcimy jej niewidzialne korzenie i jasne kwiaty.
Pracując z uczniami szkół podstawowych, często mówię im, że gdybym nie znał ich wieku, nie byłbym w stanie tego stwierdzić na podstawie ich pism. Ich obrazy – mądre, subtelne i emocjonalnie wyrafinowane – przemawiają przez czas i miejsce, aby relacjonować doświadczenia i uczucia wyobraźni.
Moje intencje i zadania jako poety w szkole są proste, podobne do moich twórczych zadań wobec siebie i dorosłych.
Przygotuj i wyślij zaproszenie.
Zaufaj duszy, która chce przemówić.
Spójrz do środka. Spójrz na zewnątrz. Spójrz w stronę. Spójrz w bok. Spójrz przez. Spójrz dalej.
Słuchaj uważnie.
Zauważ, co działa i wspieraj to.
Zrównoważ łagodność z rygorem.
Pamiętaj, że rewizja to powrót do przeszłości, okazja do skrócenia i rozwinięcia tekstu.
Często najlepszym sposobem powtarzania materiału jest czytanie go na głos.
Niech praca prowadzi do nowej pracy. Czasami bezpośrednio, biorąc ziarno, zdanie lub obraz z ukończonej pracy i rozpoczynając nowy utwór. Często ostatniego dnia rezydencji poetyckiej proszę studentów o inne tematy wierszy, które mogą napisać sami. Nie potrafię nawet powiedzieć dlaczego, ale jedną z najbardziej uderzających sugestii dotyczących tematu był „klej!”

Coraz bardziej wierzę, że wyobraźnię człowieka można uznać za niezbędny zasób naturalny – nie rzadki, ale cenny – i że potrzebuje naszej uwagi, aby rozkwitnąć. Badając naszą wyobraźnię, odkryłam, że pytania otwarte są szczególnie przydatne, niezależnie od tego, czy używamy ich do pisania, tańca czy bazgrania pod obrazem. Zaproszenia, nie recepty – to pytania, na które każdy z nas musi odpowiedzieć na swój własny sposób! (Być może zamiast odpowiadać na wszystkie pytania naraz, żyć z nimi i pozwolić, aby z czasem pojawiły się różne odpowiedzi.)
Jak wyobrażamy sobie nasze własne wyobrażenia i jak chcemy się z nimi zaprzyjaźnić, uszanować je, wprowadzić je w relacje z innymi rodzajami wizji? Jakie zwierzęta i rośliny z nimi kojarzymy? Jak twoje ręce wyrażają twoją wyobraźnię?
Kiedy nasza wyobraźnia jest przyjazna, a kiedy wzmacnia nasze zmartwienia w sposób, który nie jest przydatny?
Jaki jest związek w Twoim życiu pomiędzy wyobraźnią a strachem, pomiędzy wyobraźnią a ciekawością, pomiędzy wyobraźnią a intuicją?
Jak karmimy naszą wyobraźnię? Jakiego rodzaju metaforycznego jedzenia i prawdziwej muzyki chcemy im dać?
Dzieci ze szkoły podstawowej, z którymi pracowałam, często mówią, że młodsze dzieci mają więcej wyobraźni niż one. I mają więcej wyobraźni niż ich starsze rodzeństwo i rodzice! Jak powiedział jeden z nich: „To dlatego, że nic nie wiesz, gdy masz pięć lat”. To tak, jakby kiedy uczymy się więcej, nie potrzebowaliśmy naszej wyobraźni tak bardzo! Ale co, jeśli to nieprawda? Co, jeśli wyobraźnia jest przyjacielem, z którym możemy chodzić przez całe życie? Opowiadam dzieciom o prawniku, który mówi, że potrzebuje wyobraźni w swojej pracy, aby połączyć przeszłość z przyszłością. Wyobraźnia pozwala podróżować do przodu i do tyłu, aby wyobrazić sobie i zaplanować ścieżkę do przodu. Przypomina mi to studenta, Zacha K, który napisał:
Kiedyś byłem małym drzewkiem
Teraz jestem gigantyczną sekwoją
Kiedyś byłem małą iskierką
Teraz jestem kolorowym płomieniem
Kiedyś byłem małym płatkiem śniegu
Teraz jestem zamiecią
Kiedyś byłem małą kostką lodu
Teraz jestem lodowcem
Kiedyś byłem źdźbłem trawy,
wszystko oprócz dużego,
Teraz jestem polem trzcin, tak rozległym.
Nasza wyobraźnia łączy nas z naturą. Szóstoklasista napisał: „Myślę, że wyobraźnia żyje w ogrodzie róż i za każdym razem, gdy rozkwita kwiat, rodzi się nowy pomysł”, tworząc połączenie między światem zewnętrznym a wewnętrznym, między myślą a kwiatem. Wzajemność między naszą wyobraźnią a światem żywym jest wyrażona prosto i pięknie.
Zapytałem dziesięciolatkę, czy Hawaje są najpiękniejszym miejscem, w jakim kiedykolwiek była, a ona odpowiedziała natychmiast: „Nie, to moja wyobraźnia”. Dla niej było oczywiste, że wyobraźnia jest o wiele bardziej rozległa i piękniejsza niż jakiekolwiek miejsce.

Oto kolejne propozycje od moich uczniów.
Moja wyobraźnia to wolny duch wędrujący po ziemi, obserwujący przeszłość i myślący o tym, jak zmienił się świat i wyobrażający sobie, jak ludzkość może zmienić świat, a my, wolne duchy wędrujące po ziemi, sny są obserwowane i zapamiętywane przez mój umysł i myślę, co mówią sny. — Kevin, 4 klasa
Moja wyobraźnia jest jak las tropikalny
gotowy na cały dzień zwiedzania.
Moja wyobraźnia jest jak lustro,
odzwierciedla rzeczy z danego dnia
i nieznacznie je zmienia.
Moja wyobraźnia jest jak śmiech
ponieważ zapominam o bólu i chorobie.
Moja wyobraźnia jest jak mięsień
ponieważ mięśnie rosną poprzez ćwiczenia
a wyobraźnia rozwija się w miarę jej ćwiczenia.
Moja wyobraźnia jest jak znak STOP.
Muszę patrzeć i słuchać.
— Sara, 4 klasa
Moja wyobraźnia jest jak garnek wypełniony po brzegi,
Zawsze pełen nowych pomysłów.
Wylewając swoją wiedzę.
Zawsze potrzeba więcej składników,
Nigdy się nie zapełnia.
Czasami jest ostro,
Gotowanie i parowanie,
Innym razem jest głodny,
Zbieranie wszystkich możliwych składników.
Moja wyobraźnia nigdy nie zasypia,
Zawsze czuwa.
Moja wyobraźnia to ja.
— Karolina, 4 klasa

Być może jednym z najbardziej pomijanych darów wyobraźni jest to, jak może ona otworzyć drzwi do empatii, do dostrzegania niuansów i możliwości, do wyobrażania sobie struktury doświadczeń innych. Z pewnością przydatne, jeśli chcemy pisać powieści, malować portrety lub czcić naszych przodków. Wydaje się, że potrzebujemy tej zdolności również teraz w naszym życiu obywatelskim. W tym czasie tak wielkiej polaryzacji i ogromnych zmian, co oznacza wyobrażanie sobie życia kogoś, kto ma zupełnie inne poglądy polityczne, kto jest dużo starszy lub młodszy, kto żyje w zupełnie innym krajobrazie?
Stare ćwiczenie pisarskie polega na tym, że pisarze wyobrażają sobie, że ktoś inny od nich zasypia lub się budzi. Natychmiast wkraczamy na terytorium myślenia o tym, kto jest inny od nas. Pewna licealistka, uczennica szkoły średniej z Omaha, napisała scenę o dziewczynce w poprawczaku, która zasypia. Trzecioklasista napisał o budzących się krowach, zastanawiając się: „Jak krowy budzą się na farmie? Kto je budzi? I co mówią sobie nawzajem? Czy wiedzą, co to jest wiersz?”. Pewnego razu wyobraziłem sobie żołnierza, oddzielonego od swoich kumpli, w wilgotną noc w Wietnamie.

Idąc dalej, czy potrafisz wymyślić sen dla tej osoby lub zwierzęcia, które zaraz zaśnie lub się obudzi? Cóż za zaproszenie! Nawet jeśli nie pamiętamy naszych snów, większość z nas zna uczucie snu: kolibra większego od niedźwiedzia, pokój, który wydaje się jednocześnie znajomy i nieznany, latanie, spadanie, gubienie się i odnajdywanie. Wolność w wymyślaniu snu jest ogromna — nie ma sposobu, aby zrobić to źle.
Nic się nie dzieje, czego sobie nie wyobrażamy. To, co sobie wyobrażamy, jest rodzajem wewnętrznego/zewnętrznego widzenia; przychodzi, zanim wyjdzie. Oko wyobraźni jest okiem serca, które zagląda w sekrety duszy, oświetlając ukryte źródła piękna, a następnie patrząc w stronę krawędzi widzenia. Oko wyobraźni jest okiem empatii, wyobrażającym sobie, jak świat wygląda dla innej osoby, wyobrażającym sobie, że rzeczy na tym świecie patrzą na nas. Jest to oko spójności łączące części w całość, przeszłość z przyszłością, zestawiające kolory i tekstury, aby zaprojektować strój, pokój, ogród.
W tym czasie, gdy toniemy w informacjach i obrazach innych, gdy tak wiele wydaje się kruche i pilne, mam nadzieję, że znajdziemy sposób, aby poświęcić czas na słuchanie, pielęgnowanie i kultywowanie naszej wyobraźni. I od czasu do czasu, niezależnie od tego, czy uważamy się za artystów, czy nie, nadajemy formę w języku, ruchu, sztuce, muzyce lub pięknym posiłku tej mądrej, zabawnej i często zaniedbywanej części naszych dusz.
COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
4 PAST RESPONSES
Ode to Poinsettias
by Thomas D. Jones
Pour out your power and your glory
at the Spanish Pentecostal service
oh great poinsettias!
las labias, shiny red lips
heart-shaped leaves floating in a smoky teacup
blood squeezed from thorns
resting on a green laurel head.
Rush to fill us with sweet caresses
of lips on mouth, las labias otra vez
cheeks bright red
the naked apparition in the bed
la vida viene nueva
la vida vieja se va
guard each fetal body
asleep on the frosty tomb.
Oh tear-drop faces blush again
send us the secret spirit of your bloom
burst bright to restore each bloody drop
each life lived again then drained away
make us sheath the blood-stained saber.
Oh poinsettias, bless us coming and going!
Blushes in the cup pressed against our lips.