Dlaczego w kraju, który zużywa 25% światowych zasobów (USA), panuje epidemia samotności, depresji i lęku? Dlaczego tak wielu ludzi na Zachodzie, którzy mają zaspokojone wszystkie podstawowe potrzeby, nadal czuje się zubożałych? Podczas gdy niektórzy politycy mogliby odpowiedzieć: „To gospodarka, głupcze”, w oparciu o dowody naukowe lepszą odpowiedzią jest: „To brak współczucia, głupcze”.
Niedawno uczestniczyłem w ceremonii wręczenia Nagrody Templetona w katedrze św. Pawła w Londynie i rozmyślałem nad słowami Jego Świątobliwości Dalajlamy w rozmowie z Arianną Huffington: „Jeśli powiemy, och, praktykowanie współczucia jest czymś świętym, nikt nie będzie słuchał. Jeśli powiemy, że serdeczność naprawdę obniża ciśnienie krwi, niepokój, stres i poprawia zdrowie, to ludzie zwrócą na to uwagę”. Jako dyrektor Centrum Badań i Edukacji Współczucia i Altruizmu (CCARE) na Uniwersytecie Stanforda (jednej z dwóch organizacji wyróżnionych w komunikacie prasowym Nagrody Templetona), zgodziłbym się z Dalajlamą.
Czym właściwie jest współczucie? Współczucie to uznanie cierpienia innej osoby i chęć złagodzenia tego cierpienia. Często lekceważone jako hipisowski termin religijny, nieistotny we współczesnym społeczeństwie, rygorystyczne dane empiryczne potwierdzają pogląd wszystkich głównych religii świata: współczucie jest dobre.
Nasze ubóstwo na Zachodzie nie jest ubóstwem portfela, ale raczej ubóstwem więzi społecznych. W tym nowoczesnym świecie, w którym często oboje rodzice pracują, spędzamy mniej czasu jako rodzina. Ludzie mieszkają dalej od rodzin wielopokoleniowych i być może są bardziej odłączeni niż kiedykolwiek wcześniej, jak sugeruje Robert Putnam w książce Bowling Alone . Putman zauważa, że rozwijamy się w warunkach więzi społecznych, ale zaufanie i poziom zaangażowania społecznego spadają. Samotność jest coraz powszechniejsza i jest jednym z głównych powodów, dla których ludzie szukają poradnictwa.
Jedno szczególnie wymowne badanie wykazało , że 25% Amerykanów nie ma nikogo, z kim czułoby się wystarczająco blisko, aby podzielić się swoim problemem. Oznacza to, że jedna na cztery osoby, które spotykasz, nie ma nikogo, z kim mogłaby porozmawiać, a to wpływa na ich zdrowie. Steve Cole z UCLA, naukowiec zajmujący się neurogenetyką społeczną, wykazał , że samotność prowadzi do mniej zdrowego profilu stresu immunologicznego na poziomie genu — ekspresja ich genów sprawia, że są bardziej podatni na procesy zapalne, które, jak wykazano, mają negatywny wpływ na zdrowie. Badania przeprowadzone przez ekspertów psychologii dobrego samopoczucia Eda Dienera i Martina Seligmana wskazują, że więzi społeczne są predyktorem dłuższego życia, szybszego powrotu do zdrowia po chorobie, wyższego poziomu szczęścia i dobrego samopoczucia oraz większego poczucia celu i sensu. Jedno badanie na dużą skalę wykazało , że brak więzi społecznych przewiduje podatność na choroby i śmierć wykraczającą poza tradycyjne czynniki ryzyka, takie jak palenie, ciśnienie krwi, otyłość i brak aktywności fizycznej.
Podczas gdy wielu zwraca uwagę na swoją dietę i regularnie chodzi na siłownię, aby poprawić swoje zdrowie, nie myślą w ten sposób o więzi społecznej. Podobnie jak sprawność fizyczna, współczucie można pielęgnować i utrzymywać. Chuck Raison i jego współpracownicy z Emory University wykazali , że regularna praktyka medytacji współczucia zmniejsza negatywne reakcje neuroendokrynne, zapalne i behawioralne na stres psychospołeczny. Praktykowanie współczucia nie tylko wzmacnia współczucie, ale przynosi niezliczone korzyści dla siebie i innych. W rzeczywistości Jonathan Haidt z University of Virginia i inni wykazali , że nie tylko my jesteśmy odbiorcami korzyści płynących ze współczucia, ale inni są zainspirowani, gdy widzą współczujące działania i w zamian stają się bardziej skłonni pomagać innym w pozytywnej pętli sprzężenia zwrotnego.
Jako istoty ludzkie nieuchronnie napotkamy cierpienie w pewnym momencie naszego życia. Jednak rozwinęliśmy również bardzo specyficzne mechanizmy społeczne, aby złagodzić ten ból: altruizm i współczucie. Nie samo otrzymywanie współczucia łagodzi nasz ból. Stephanie Brown, profesor na SUNY Stony Brook University i University of Michigan, wykazała , że akt doświadczania współczucia i pomagania innym faktycznie prowadzi do ogromnego dobrostanu psychicznego i fizycznego również dla nas. Podczas gdy przetrwanie najsilniejszych może prowadzić do krótkoterminowych korzyści, badania jasno pokazują, że przetrwanie najżyczliwszych prowadzi do długoterminowego przetrwania gatunku. To nasza zdolność do stania razem jako grupa, wspierania się nawzajem, pomagania sobie nawzajem, komunikowania się w celu wzajemnego zrozumienia i współpracy, zaprowadziła nasz gatunek tak daleko. Współczucie to instynkt. Ostatnie badania pokazują, że nawet zwierzęta takie jak szczury i małpy podejmą ogromny wysiłek i koszty, aby pomóc innemu przedstawicielowi swojego gatunku, który cierpi. My, istoty ludzkie, jesteśmy jeszcze bardziej instynktownie współczujący; nasze mózgi są zaprogramowane na współczucie.
W Centrum Badań i Edukacji Współczucia i Altruizmu (CCARE) Uniwersytetu Stanforda, we współpracy z kolegami z psychologii i neurobiologii na całym świecie, dążymy do dalszych badań nad współczuciem i altruizmem. Z przyjemnością informuję, że w lipcu CCARE sponsorowało największe spotkanie ekspertów, jakie kiedykolwiek zorganizowano na ten temat, na konferencji zatytułowanej Science of Compassion: Origins, Measures and Interventions. Wielu pionierskich badaczy współczucia, w tym kilku wymienionych w tym artykule, przedstawiło tam swoje najnowsze wyniki badań. Aby uzyskać więcej informacji, kliknij tutaj .
COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
2 PAST RESPONSES
Very humbling. Thank you for making me think. I was short with the cashier at Walmart this morning and have been thinking about it all day:(
Great article.