Back to Stories

Curry Bez zmartwień: Pożywne Jedzenie Dla głodnych I Ciekawych

Moja sąsiadka, Catherine Lyons, często wpadała z wielką torbą jednodniowych wypieków z piekarni La Boulange . Migdałowe croissanty i palmiery, nawet jednodniowe, są nadal całkiem dobre. Po tym, jak kilka razy zapadłam w śpiączkę węglowodanowo-cukrową, zaczęłam ją odganiać. „Jesteś okropną osobą” – krzyczałam na nią, ale szybko poddałam się czemuś słodkiemu.

Jak się okazało, nie była aż tak okropną osobą. Te jednodniowe wypieki były przeznaczone dla Curry Without Worry , małej organizacji non-profit, w której pracuje jako wolontariuszka. Grupa zapewnia darmową kolację w UN Plaza w pobliżu Civic Center każdego wtorku wieczorem. Pomimo wypieków wystawionych na deser, jest to jeden z najzdrowszych posiłków w okolicy. Wolontariusze nabierają ryż, a następnie dodają do niego zupę z dziewięciu fasolek, specjalność Nepalu, wraz z warzywami w curry, pikantnym achar, czyli chutneyem pomidorowym i timur oraz domowym chlebem płaskim z mąki pełnoziarnistej.

Shrawan Nepali serves bowls of nine-bean soup to the volunteers in the test kitchen before they all head out to serve the food.

Założyciel Curry Without Worry, Shrawan Nepali, ma sięgające ramion siwe i pieprzne włosy, brązowe oczy, które błyszczą, jakby miał zaraz się uśmiechnąć, i lekkość, jakby rzucał wyzwanie grawitacji. Grał na perkusji i śpiewał, gdy serwowano jedzenie, a potem robił przerwy, aby przejść się, uścisnąć dłoń i podziękować ludziom za przybycie. Karmią około 250 osób w San Francisco i 300 w Katmandu w Nepalu każdego wtorkowego wieczoru.

Kerry Adams, mężczyzna czekający w kolejce, powiedział mi: „Nie dość, że jedzenie tutaj jest zdrowe i smaczne, to jeszcze Shrawan i wszyscy inni pracujący są tak uprzejmi, że wychodzisz z dobrymi manierami. A jeśli chcesz, możesz zgłosić się na ochotnika”.
Nazwisko Shrawana to Nepali, które otrzymują dzieci dorastające w sierocińcach w Nepalu. Nie miał zbyt wiele litości nad sobą, jeśli chodzi o swój los i wyjaśnił: „Sierociniec był wspaniały. Byliśmy jak rodzina, w której miałem 50 braci”. Podczas pobytu w sierocińcu poznał wolontariuszy Korpusu Pokoju, którzy sponsorowali jego wyjazd do Stanów Zjednoczonych na studia w Karolinie Północnej. Po uzyskaniu dyplomu z ekonomii w Warren Wilson College przeprowadził się do San Francisco i zaczął pracować jako księgowy. Następnie uzyskał tytuł MBA na Lincoln University, który kiedyś miał siedzibę w San Francisco, ale teraz znajduje się w Oakland. Chociaż radził sobie dobrze finansowo, czuł, że traci cel w życiu i chciał zmienić życie innych ludzi. Dlatego w 2001 roku założył Ama Foundation , aby otworzyć sierociniec w Nepalu. Obecnie jest domem dla 50 sierot w Katmandu.

Uwielbiał też gotować, więc kupił restaurację „Taste of the Himalayas” w San Francisco. Wtedy postanowił, że chce się odwdzięczyć. „Chcę okazać wdzięczność temu pięknemu miastu”. Był również zszokowany, że nawet tutaj ludzie głodowali i jedli ze śmietników.

„Przeczytałem, że jeden na pięciu dorosłych w San Francisco głoduje. A jedno na czworo dzieci jest tutaj zagrożone głodem” – powiedział. „Przyjeżdżając z kraju rozwijającego się do miasta światowej klasy, takiego jak San Francisco, to mnie zaskoczyło”.

Z grupą przyjaciół i życzliwym ochroniarzem, który pracował w UN Plaza, podał swój pierwszy posiłek w grudniu 2006 r. około 50 osobom. Obecnie, aby spełnić wymogi sanitarne, wynajmuje kuchnię komercyjną, aby przygotować jedzenie, ale następnie rozkłada się pod namiotem o 17:30 w każdy wtorek wieczorem, bez względu na pogodę. Długa kolejka często tworzy się, gdy wolontariusze zaczynają serwować.

Shrawan oszacował, że około 60 procent osób otrzymujących wyżywienie było bezdomnych, a 40 procent stanowili studenci, pracownicy miejscy oraz turyści i podróżni.

„To świetny sposób na interakcję między tymi, którzy mają, i tymi, którzy nie mają” – wyjaśnił. „Czekają razem w kolejce i cieszą się swoim towarzystwem. A ja gram muzykę, która podoba się duszy. To uzdrawiające doświadczenie”.

Ludzie czekający w kolejce byli zróżnicowani. Niektórzy wyglądali, jakby od jakiegoś czasu nie mieli szczęścia i nieśli swoje rzeczy w wózku, podczas gdy inni nosili sportowe kurtki narciarskie i ręcznie robione czapki; niektórzy byli niepełnosprawni, a inni pchali rowery. Kilku niosło pojemniki na wynos dla zamkniętych członków rodziny.

Alisha Pelton z pewnością nie wyglądała na bezdomną. Miała dwadzieścia kilka lat i zdrowy blask.

„Mieszkam niedaleko, a wysokie czynsze i kredyty studenckie do spłacenia sprawiają, że nie mam zbyt wiele pieniędzy na jedzenie” – powiedziała. „Dlatego często spotykam się tu ze znajomymi na kolacji we wtorki”.

Trafiło również do obiegu backpackerów, a młoda, międzynarodowa publiczność ustawiła się w kolejce po curry. Gisel Mociño, studentka odwiedzająca z Mexico City, wyjaśniła, że ​​chociaż bardzo jej smakowało curry, to jednak trochę tęskniła za jedzeniem ulicznym w swoim rodzinnym mieście.

Mayek Querales (left) and Gisel Mociño (right) are college students visiting from Mexico City.

Chociaż większość gości wydawała się bardzo zadowolona, ​​pojawiło się kilka sugestii, jak choćby mężczyzna, który krzyknął do Shrawan: „Gdybyś podała do tego mrożoną chai, to byłoby super!”

Rafael Pizarro, który mieszkał w SRO niedaleko UN Plaza, podzielił się swoją opinią na ten temat: „Żyję za stałą pensję, więc to naprawdę pomocne. Niedaleko stąd, niektóre zakonnice serwują kiełbaski. Możesz więc wybrać ten posiłek wegetariański lub mięsny. Niektórzy robią oba”.

My neighbor Catherine Lyons ladling achar over the curry, rice and nine-bean soup while Shrawan Nepali chats with people in the background.

Zimowa noc stawała się coraz chłodniejsza, a wolontariusze nadal nalewali zupę z dziewięciu fasoli. W powietrzu unosiły się zapachy kolendry, kurkumy, kardamonu i liści laurowych. Pomruki „dziękuję” i odpowiedzi „namaste” były przekazywane między klientami a wolontariuszami. Kolejka stawała się coraz krótsza, ale ludzie nadal byli przyciągani muzyką i ciepłym jedzeniem. Moja sąsiadka Catherine nalewała ludziom na talerze achar, czyli chutney pomidorowy.

„Myślę, że mamy tyle szczęścia i że każdy powinien się odwdzięczyć” – powiedziała. „Jestem wolontariuszką, ponieważ jedzenie sprawia mi przyjemność. I kocham muzykę”.

Celem Curry Without Worry jest kontynuacja karmienia potrzebujących w San Francisco i Katmandu, gdzie większość osób, którym pomagamy, to dzieci ulicy, osoby starsze i niepełnosprawne. W San Francisco nakarmienie każdej osoby kosztuje około 1,00–2,00 USD, a w Katmandu koszt wynosi 50 centów. Dlatego w tym świątecznym okresie, prosimy o zgłoszenie się jako wolontariusz we wtorkowy wieczór lub o przekazanie pieniędzy, aby mogli nadal karmić ludzi.

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

11 PAST RESPONSES

User avatar
Richard Sandberg Apr 1, 2014

Thanks to share these details it’s truly nice.is bubblegum casting legitimate

User avatar
Mohamed Said Jan 16, 2013

While reading this article I felt as if I am dining in Curry without Worry, enjyoyed the delicacy,humour and the lucid style of the author. Many thannks to the author and a warm hug to Mr. Nepali

User avatar
prem angel coelho Jan 13, 2013

Shrawan Nepali, i'm prem angel from Pune India. Strange that i should get this mail. every tuesday since the 11th of December 2012, we serve meals to around 60 to 70 homeless street people. i have named this initiative "Meals on Wheels". whoever is going to host the dinner, a group of friends get together to clean cut and cook a meal with love. we have rice, lentil, a veg, banana eggs or a sweet. we load the meals into the boot of the car and go out to different pockets to serve the food. before these street people were mere shadows knocking on your car window, but now we know more about each of them and have a name too. amazing what's unfolding each tuesday. we are just 6 weeks into serving meals, and i pray we are able to take this forward and reach out to many more. God Bless you Shrawan Nepali, and lots of Love and Blessing to you and all who come together to cook and serve.

User avatar
Sundisilver Jan 13, 2013

Que bueno! Gracias a Shrawan! And may God bless you always.

User avatar
Veg Nik Jan 12, 2013

!!!

User avatar
Brigitte Arredondo Jan 12, 2013

Beautiful if we all gave a little back this world would be a different place <3

User avatar
Kristin Bendixen MacNeill Jan 12, 2013

Beautiful! Every town needs a loveing kitchen!

User avatar
Marc Roth Jan 12, 2013

See you on Tuesday! :-)

User avatar
Kristin Pedemonti Jan 12, 2013

Wonderful! thank you for sharing healthy food, soul serving music and bringing people together. Namaste! and HUG!

User avatar
Heather Villa Jan 12, 2013

I love to hear about stories like this one!!

User avatar
Mrs.Radha Krishnan Jan 12, 2013

Shrawan Nepali ,May God Bless u ,to continue your good work.