Na przykład jestem osobą, która bardzo boi się prowadzić. Dorastałam jeżdżąc, ponieważ dorastałam w Kansas City, w stanie Missouri, i prowadziłam wiele razy w życiu. Ale teraz mieszkam w Nowym Jorku i mogłabym w zasadzie przestać prowadzić. Przez wiele lat nie jeździłam. W końcu zaczęło to ciążyć mi na umyśle i zaczęłam czuć, że naprawdę bardzo boję się prowadzić. Sprawiało, że czułam się źle i skrępowana. Brałam lekcje jazdy, aby poczuć się pewniej. Teraz jeżdżę raz w tygodniu i nie lubię prowadzić. Jest mi dobrze, gdy już prowadzę, ale naprawdę nie czekam na to z utęsknieniem. W pewnym sensie jazda samochodem nie sprawia, że jestem szczęśliwa. Ale z drugiej strony, jazda samochodem sprawia, że jestem szczęśliwa.
Knowledge@Wharton: Pisząc o tym, co odbiera nam szczęście, wymieniasz trzy pijawki szczęścia. Opowiedz nam o nich.
Rubin: Trzy pijawki szczęścia to zrzędy, obiboki i idioci. Zrzędy to ludzie, którzy są stale negatywni, którzy zawsze widzą ciemną stronę, którzy są pesymistyczni. Myślę, że to najczęstszy rodzaj pijawki szczęścia. Potem są obiboki. Obiboki to ludzie, którzy po prostu nie wkładają w to wysiłku. Sprawiają, że ludzie są nieszczęśliwi, ponieważ ludzie czują, że to niesprawiedliwe lub nie mogą wykonać swojej pracy, ponieważ ktoś inny pyta: Czy możesz mi pomóc? Czy mogę mieć tylko minutę? Czy możesz odpowiedzieć na jeszcze jedno pytanie? To są obiboki.
Myślę, że bardziej destrukcyjny dla szczęścia jest cham. Chamami są ludzie, którzy podkopują, którzy przypisują sobie zasługi za pracę innych, którzy wbijają nóż w plecy, którzy są okrutni, którzy plotkują w nieuprzejmy sposób, którzy drażnią w podły sposób. To są ludzie, którzy naprawdę szerzą intensywne nieszczęście. To jest pomocne, aby mieć te kategorie na myśli, ponieważ możesz powiedzieć, cóż, kiedy jestem w pobliżu kogoś, wydaje mi się, że czuję się nieszczęśliwy. Czasami nawet nie rozumiesz dlaczego. Kiedy [możesz zidentyfikować] zrzędę, obiboka lub chama, to trochę wyjaśnia sytuację.
Knowledge@Wharton: Jakie zalecenia poleciłbyś innym osobom w rozpoczęciu własnych projektów szczęścia?
Rubin: Nie ma złego sposobu na realizację Projektu Szczęścia. Myślę, że jeśli ktoś chce rozpocząć swój własny Projekt Szczęścia, powinien wybrać kilka rzeczy. Muszą być one jednak konkretne i możliwe do opanowania — a przez konkretne mam na myśli coś, co można zmierzyć i co można sprawdzić, czy się to zrobiło, czy nie. Czasami ludzie podejmują postanowienia, takie jak: „Chcę czerpać więcej radości z życia” lub „Chcę spędzać więcej czasu z rodziną” lub „Chcę być bardziej optymistyczny”. To są bardzo abstrakcyjne rzeczy. Trudno stwierdzić, czy czerpiesz więcej radości z życia. Trudno stwierdzić, czy spędzasz więcej czasu z rodziną. Co to oznacza na co dzień? Jak to zmierzyć?
Pomyśl sobie, co by to znaczyło, gdybym miał więcej radości z życia? Gdybym miał więcej radości z życia, chodziłbym raz w tygodniu do parku z moim psem i rzucał frisbee. Albo zapisałbym się na kurs malarstwa, albo czytałbym dla przyjemności przez godzinę każdego dnia po pracy. Pomyśl, co dałoby ci więcej radości z życia. Następnie, w sposób mierzalny, który możesz zobaczyć w swoim harmonogramie, zaznacz, czy to zrobiłeś, czy nie. To samo dotyczy jakościowego czasu z rodziną. Jedną z rzeczy, które właśnie zaczęliśmy robić w naszej rodzinie, co jest tak zabawne, jest czas na gry. W każdą sobotę po południu gramy w gry przez godzinę i pijemy kakao. To bardzo prosta rzecz. Mój siedmioletni syn jest całkowitym egzekutorem i maszeruje po domu, dopóki wszyscy nie zaczniemy grać. Ale to naprawdę miłe. Wiem, że spędzę godzinę siedząc i grając w grę planszową z moją rodziną. Dla mnie to jest jakościowy czas.
Kiedy jest to tak mierzalne, łatwiej się tego trzymać. Myślę, że szczególnie pomocne jest rozpoczęcie od ciała. Może to brzmieć bardzo podstawowo, ale tak wiele osób cierpi na chroniczny niedobór snu. Tak wiele osób po prostu nie ćwiczy. Kiedy nie ćwiczysz, nie śpisz wystarczająco i trudno jest mieć energię, aby przejść przez życie. Jeśli czujesz się rozdrażniony, wyczerpany, niezdecydowany, łatwiej chorujesz. Jeśli myślisz, od czego zacząć, nie wiem, od czego zacząć, pójście spać o czasie i 15- lub 20-minutowy spacer — nawet jeśli nie możesz zrobić nic więcej — to świetny punkt wyjścia. Poza tym, cokolwiek chcesz zrobić w swoim życiu, uczyń to konkretnym i możliwym do opanowania.
COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
1 PAST RESPONSES
Great article Gretchen and its inspired me.