Back to Stories

Peter Buffett: Nie Robimy wystarczająco dużo

Pod koniec lipca Peter Buffett, syn miliardera Warrena Buffetta i współprzewodniczący NoVo Foundation , napisał artykuł w New York Times , argumentując, że zbyt duża część filantropii skupia się na tym, aby darczyńca czuł się dobrze, a nie na dostarczaniu rzeczywistych rozwiązań palących problemów społecznych. To zachowanie, które określa mianem „filantropijnego kolonializmu”, utrwala nierówności zamiast je eliminować.

Artykuł wywołał debatę w całym sektorze, niektórzy chwalili ocenę Petera, że ​​poświęcamy zbyt dużo uwagi darczyńcom, a za mało nowym systemom, podczas gdy inni stwierdzili, że zbyt upraszcza problem, nie oferując żadnych rozwiązań. (Przeczytaj podsumowanie odpowiedzi na stronie Chronicle of Philanthropy .)

Porozmawialiśmy z Peterem o tym, dlaczego napisał ten artykuł, co myśli o odpowiedziach i dlaczego uważa, że ​​wszyscy pracujący w sektorze filantropijnym powinni „zostać zmuszeni do utraty pracy”.

Autor zdjęcia: Peter Buffett

Zacznijmy od początku: co skłoniło Cię do napisania tego tekstu i czego oczekiwałeś od wydarzenia?

Cóż, zainspirowały mnie do tego ostatnie siedem lat obserwacji. Termin „filantropijny kolonializm” pojawił się wiele lat temu, kiedy rozmawiałem z organizacjami pozarządowymi o ich doświadczeniach i odkryłem, że kiedy powiedziałem to określenie, wiele osób rozjaśniło się i zgodziło. Zbyt wiele osób czuło, że reagują na darczyńcę, a nie na ziemię.

Napisałem piosenkę o tym około miesiąc temu i zdałem sobie sprawę, że piosenka nie wystarczy, ale nie miałem pojęcia, że ​​wywoła taką reakcję. Piszę piosenki przez całe życie, a moim hitem okazał się ten felieton!

W jaki sposób Twój punkt widzenia wpływa na Twoją działalność filantropijną, zwłaszcza w kontekście współpracy z Fundacją NoVo?

To po prostu trzyma nas w napięciu. Ciągle rzucamy sobie wyzwania i kwestionujemy samych siebie, aby upewnić się, że reagujemy na rzeczy dziejące się na miejscu. Chodzi naprawdę o ciągłe kontrole i równowagę. I myślę, że wkrótce zobaczycie jeszcze więcej zmian w naszym zachowaniu. Staramy się odpowiednio dostosować.

Nie mówiłem o właściwym lub niewłaściwym podejściu, dobrym lub złym. Nie twierdzę, że cokolwiek wiem, wolę próbować i przewodzić przykładem.

W niedawnym wywiadzie dla Bloomberg BusinessWeek Bill Gates powtórzył niektóre z Pana stwierdzeń kwestionujących nasz nacisk na finansowanie najnowszych technologii, mówiąc: „ Kiedy dziecko dostaje biegunki, nie, nie ma strony internetowej, która by mu pomogła ”. Czy uważa Pan, że filantropia naprawdę ma jakiś priorytetowy problem? A jeśli tak, to jaki on jest i jak możemy go rozwiązać?

Przypuszczam, że można to nazwać problemem priorytetowym, ale jest on głębszy. To problem systemowy i funkcjonalny. Naprawdę uważam, że potrzebujemy dwóch rodzajów filantropii. Jednym z nich jest zatrzymanie krwawienia: żywność, schronienia, wszystkie te rzeczy są konieczne. Ale powinno być też prawdziwe pragnienie budowania rusztowań wokół nowego systemu zachowań, nowych gospodarek, nowych sposobów patrzenia na rynki. Zawsze mówimy o wyciąganiu ludzi z ubóstwa, żyjących za dwa dolary dziennie, ale myślę sobie, jak możemy wszyscy żyć za dwa dolary dziennie?

Myślę, że po prostu trzeba rzucić wyzwanie całej sprawie. Odbudować system oparty na humanizmie. I tak, ważne jest, aby zwracać uwagę na tu i teraz, ale musimy skupić się na czymś innym. Dlatego uwielbiam nazwę Twojej strony. Potrzebujemy idealistów, ludzi, którzy wyobrażają sobie inny świat.

A skoro już o Billu Gatesie mowa, jakie reakcje uzyskałeś od wielkich filantropów?

Dostałem kilka. Otrzymałem wiele odpowiedzi od różnych organizacji, ale nie za wiele od strony masowej, takiej jak Bill i Melinda. Słyszałem z drugiej ręki o George'u Sorosie w rozmowie na ten temat i na wewnętrznym spotkaniu w Fordzie. Więc wiele osób mówi, ale tak naprawdę nie mówi do mnie, i myślę, że to dobrze.

W swoim artykule piszesz: „Często słyszę, jak ludzie mówią: „gdyby tylko mieli to, co my mamy” (czysta woda, dostęp do produktów zdrowotnych i wolnego rynku, lepsza edukacja, bezpieczniejsze warunki życia). Tak, to wszystko jest ważne. Ale żadna „charytatywna” (nienawidzę tego słowa) interwencja nie rozwiąże żadnego z tych problemów. Może jedynie odsunąć problem w czasie”. Następnie piszesz w Huffington Post : „ Każdy w sektorze filantropijnym powinien zostać zmuszony do utraty pracy”.

Wielu z nas, którzy pracują w organizacjach non-profit, jest zaangażowanych w tę pracę polegającą na zapewnianiu czystej wody, lepszej edukacji i bezpieczniejszych warunków życia i faktycznie robią na tym kariery. Więc jaką rolę Twoim zdaniem odgrywają organizacje non-profit w tym, co nazywasz „kompleksem przemysłu charytatywnego” i jaką rolę możemy odegrać w zmianie filantropii?

No cóż, znowu jest tu i teraz. Ludzie potrzebują tych rzeczy, ale musimy myśleć długoterminowo i bardziej krytycznie.

Edukacja jest świetnym przykładem. Słyszałem od jednej osoby z dużej organizacji filantropijnej skupiającej się na edukacji w Afryce, zastanawiającej się, dlaczego oczekujemy, że zaimportują system edukacji, o którym wiemy, że jest zepsuty, który nawet nie działa dla nas?

Niektórzy z nas muszą patrzeć w górę rzeki. Musimy pytać: „Czy to najlepsza rzecz?” „Czy to można utrzymać?” Każda wioska ma swój własny zestaw okoliczności, a złożoność polega na tym, że musimy wykonywać tę pracę skutecznie, a potem już jej nie wykonywać. Jakie są głębsze rozwiązania systemowe?

To problem obu stron. Tak wiele fundacji staje się instytucjami i nikt nie odchodzi od swojej fundacyjnej pracy mówiąc: „Chcę stracić tę pracę dzisiaj, jak mogę to zrobić?” To samo po stronie NGO: to cel i wypłata, a kto nie chciałby obu? Możliwość zrobienia czegoś znaczącego i położenia jedzenia na stole. Nie można z tym dyskutować. Ale jak możesz się upewnić, że twoim najgłębszym celem jest nie mieć już pracy?

Do tej pory rozmowa była dość makro, skupiając się na fundacjach i organizacjach. Co możemy zrobić jako jednostki, jeśli chodzi o tworzenie zmian i filantropię?

Jedną rzeczą, której się nauczyłem, jest to, że cytat Gandhiego: „Bądź zmianą, którą chcesz zobaczyć na świecie”, jest trudniejszy, niż myślisz. Ludzie są zajęci wprowadzaniem zmian, ale bycie zmianą — życie z miejsca współczucia i zrozumienia, a następnie praca z tego miejsca — po prostu przez cały dzień może być o wiele trudniejsze. Wiem, że to brzmi trochę jak new-age, ale tak naprawdę zaczyna się od środka. Musisz zostawić swoje ego za drzwiami.

Drugą częścią tego jest konsumpcja: Kiedy zaczynasz konsumować kulturę, ona zaczyna konsumować ciebie. Wszystkie te rzeczy są bez znaczenia w porównaniu do relacji, jaką masz z osobą obok ciebie. Musimy zakręcić kurek kultury konsumpcyjnej, która sprowadza ludzi do najniższego wspólnego mianownika.

Odpowiedzi były różne, od świętowania Twojego punktu widzenia, że ​​filantropia nie robi wystarczająco dużo, aby zakwestionować status quo, po stwierdzenie, że jesteś w błędzie w kwestii filantropii, ekonomii i sposobu działania organizacji non-profit. W świetle dyskusji, która toczy się wokół tego tematu, czy Twoje myślenie w ogóle się zmieniło i co, jeśli cokolwiek, robisz, aby podtrzymać tę rozmowę?

Powiem, że z pewnością nauczyłem się mocy obracania konkretnej dźwigni we właściwy sposób i we właściwym czasie. Fakt, że jeden felieton może uwolnić tak dużo energii, jest fascynujący. Uświadomiłem to sobie, ponieważ przydarzyło się to mnie!

I bardzo ostrożny następny krok dla nas w NoVo, ponieważ nie chcę być wciągany w rozmowę o tym, co dobre, a co złe, to ciągłe próby i błędy dotyczące dynamiki władzy wokół pieniędzy. Chcemy tworzyć relacje, w których ludzie mówią ci prawdę, a nie to, co chcesz usłyszeć, co jest dużym problemem w filantropii.

I staram się, aby rozmowa była otwarta i skupiona na tym, co jest lepsze, a nie na tym, co jest zepsute, kto jest lepszy i tego typu rzeczach. Jak możemy stworzyć warunki do zmiany, wiedząc, że głosy będą dochodzić z dołu i że nie możemy przewidzieć, co się stanie? Ludzie chcą konkretnej odpowiedzi, wiem. Ale musimy czuć się komfortowo wiedząc, że nie możemy przewidzieć wyniku i możemy się nawet z nim nie zgadzać. Nie chcemy mówić: „Oto odpowiedź”. Zamiast tego mówimy: „ZNASZ odpowiedź, pomóżmy ci ją znaleźć na swój sposób, w swoim czasie i z cierpliwością”.

Aby dowiedzieć się więcej, odwiedź stronę internetową Petera Buffetta i fundację NoVo Foundation .

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

4 PAST RESPONSES

User avatar
Paul J. Quin Oct 8, 2013

I have to chuckle, neither Peter nor his Dad were intimately engaged in charity when I entered the profession in the 1980's. Bill Gates was being dragged to the table as well. Now they are the messiahs telling charities how best to serve...be more like Mother Theresa, humble and loving of all--even our unborn!

User avatar
Vineeta Gupta Oct 8, 2013
What a great read! I am so inspired and encouraged to read yourresponses in this article. This article further catalyzes a space for reflectionand discussion among other philanthropic leaders. Having worked at the grassrootsin India and US, I feel that the need to work better is even more crucial than doingmore. More done in the same way may not produce any better results.It is ironical that most of the donors talk about down up approach, voices from the ground, andsupporting community initiatives etc but most fall short when it comes tocreating a space where ground up input is empowered, facilitated, andintegrated into programs or/and policies of the donors.The effective engagement of ground up approach at all levelsstarting with the concept and strategy of any social investment initiative iscrucial and has potential for producing phenomenal outcomes even with the availablefinancial resources. Starting to do better with what we are already doing wouldbe a great start!... [View Full Comment]
User avatar
C M Long Oct 8, 2013

Donations to non-profits are always appreciated, but consider going outside the dis-engaged comfort of that and become one of the volunteers in that organization. It's the first step in becoming even more connected to the people that really need the help. It can be on the local level, or it can evolve into national involvement.

User avatar
Kristin Pedemonti Oct 8, 2013

YES! Thank you for being so candid! It's time to LISTEN more intently to the locals, collaborate more deeply and focus not on Pity/Poverty but on the Potential and Possibility which exists throughout the world. Every "developing" country I've traveled and volunteered in so far contains MULTITUDES of people with Incredible Ideas; often what's needed is a catalyst NOT a program from the outside. This is what we do at Artfully AWARE; we elicit and collect stories from every day people in developing countries about the projects they are doing that are lifting each other up; those projects are then bound into a book which is Shared; the idea being to Spread Best practices and programs (most) created and run by local people. Let's all do Better! Thank you again!