Back to Stories

Jak zwiększyć przepustowość współczucia

Współczucie to potężne uczucie moralne – skłania nas do troski o cierpienie innych i pozwala nam żyć w zgodzie ze sobą .

Jednak żyjemy w społeczeństwie nieustannego połączenia, w którym sukcesy i smutki innych docierają do nas natychmiast za pośrednictwem telefonów, komputerów, telewizji, radia i gazet. Wraz z tym zwiększonym połączeniem pojawia się ryzyko przytłoczenia lub przeciążenia naszymi emocjami. Obawiając się wyczerpania, wyłączamy współczucie .

Ale moje badania sugerują, że możemy faktycznie rozszerzyć pasmo współczucia, nie raniąc siebie. Wraz z rozwojem nauki o współczuciu możemy znaleźć empirycznie poparte sposoby na pielęgnowanie i podtrzymywanie współczucia, gdy jest ono najbardziej potrzebne.

Dlaczego współczucie upada?
Zapytani, ludzie przewidują, że poczują więcej współczucia, gdy cierpi wiele osób, niż gdy cierpi jedna ofiara. Co więcej, niektórzy przypisują tej prognozie wagę moralną: jeśli stawką jest więcej istnień, powinniśmy czuć więcej współczucia i robić więcej, aby pomóc.

Ale gdy mierzysz emocjonalne doświadczenia ludzi w czasie rzeczywistym — zamiast ich przewidywań — wyłania się zupełnie inny wzorzec. Zamiast odczuwać więcej współczucia, gdy cierpi więcej osób, ludzie, ironicznie rzecz biorąc, odczuwają mniej — zjawisko, które mój kolega Keith Payne i ja nazywamy „upadkiem współczucia”.

Ludzie odczuwają więcej współczucia dla jednej osoby niż dla wielu. Ten wynik może Cię zaskoczyć. Nie chodzi o to, że dodanie większej liczby ofiar do jednej ofiary zwiększa współczucie tylko trochę, w malejącym emocjonalnym zwrocie. Kiedy stają w obliczu wielu ofiar, ludzie odczuwają mniej współczucia niż gdyby widzieli tylko jedną ofiarę. Dokładnie wtedy, gdy współczucie jest najbardziej potrzebne, odczuwa się je najmniej.

Dlaczego następuje załamanie współczucia? Niektórzy twierdzą, że po prostu nie jesteśmy w stanie odczuwać współczucia dla wielu ofiar. Jednak we współpracy z Keithem Payne'em opracowałem inne teoretyczne wyjaśnienie i zaprojektowałem serię eksperymentów, aby je przetestować .

Odkryliśmy, że gdy jest więcej cierpiących ofiar, ludzie myślą, że będą odczuwać więcej współczucia. Biorąc pod uwagę to oczekiwanie, ludzie mogą zacząć się martwić o finansowe i emocjonalne koszty intensywnego współczucia. Współczucie dla wielu ofiar może być postrzegane jako kosztowna propozycja — taka, która nie zrobi dużej różnicy. Ludzie mogą również zacząć się martwić, że zostaną przytłoczeni lub wypaleni przez współczucie dla wielu cierpiących.

Z tych powodów ludzie mogą aktywnie i strategicznie wyłączać swoje współczucie. Według naszej teorii, załamanie współczucia nie jest spowodowane ograniczeniem tego, ile współczucia możemy odczuwać. Zamiast tego jest to końcowy wynik aktywnego kontrolowania przez ludzi swoich emocji.

Ale dlaczego ludzie wyłączają współczucie dla dużej liczby ofiar? W jednym eksperymencie kazałem uczestnikom czytać o jednym dziecku-uchodźcy lub o ośmiu dzieciach-uchodźcach z ogarniętego wojną regionu Darfur w Afryce. Połowie uczestników powiedziano, że później w eksperymencie zostaną poproszeni o przekazanie pieniędzy na rzecz tej ofiary (ofiar).

Ludzie spodziewają się, że pomoc ośmiu ofiarom kosztuje więcej niż pomoc jednej, więc narzucenie prośby o darowiznę stworzyło zachętę do wyłączenia współczucia. Pozostałym uczestnikom nie powiedziano, że będą musieli pomóc; poprzez usunięcie zachęty finansowej do wyłączenia współczucia, miałem nadzieję odwrócić załamanie współczucia.

I to jest dokładnie to, co odkryłem. Kiedy ludzie spodziewali się pomóc, okazali więcej współczucia dla jednej ofiary niż dla ośmiu ofiar. Ale sytuacja się odwróciła, kiedy ludzie nie spodziewali się, że będą musieli pomóc. Pokazując, że ilość współczucia zależy od oczekiwanych kosztów, eksperyment ujawnił, że nie napotykamy na jakieś naturalne ograniczenie naszego współczucia.

W kolejnych dwóch eksperymentach przeszedłem od motywacji do mechanizmu: Jak ludzie wyłączają współczucie? Nawet jeśli ludzie są zmotywowani do wyłączenia współczucia, powinni być w stanie to zrobić tylko wtedy, gdy potrafią umiejętnie regulować swoje emocje.

W jednym eksperymencie kazałem ludziom czytać o jednym, czterech lub ośmiu dzieciach uchodźców z Darfuru. Wszyscy myśleli, że później pomogą, więc wszyscy mieli motywację, aby wyłączyć współczucie.

Oceniłem również indywidualne różnice w tym, jak dobrze uczestnicy potrafili kontrolować swoje emocje, co okazało się decydujące. Współczucie niewykwalifikowanych regulatorów emocji nie załamało się między jedną a ośmioma ofiarami. Natomiast wykwalifikowani regulatorzy emocji ograniczyli swoje współczucie, gdy liczba uchodźców wzrosła.

W badaniu uzupełniającym manipulowaliśmy zdolnością do regulowania emocji. Połowa uczestników została poproszona o swobodne doświadczanie swoich emocji — bez prób kontrolowania ich — podczas czytania o jednym lub ośmiu dzieciach uchodźców z Darfuru. Pozostali uczestnicy zostali poproszeni o kontrolowanie swoich emocji podczas czytania o uchodźcach. Osoby, którym polecono zaakceptować swoje emocje bez kontrolowania ich, nie ograniczały swojego współczucia; osoby, którym polecono regulować swoje emocje, tak, co sugeruje, że regulacja emocji powoduje załamanie się współczucia.

Jak zwiększyć współczucie?
Wynikiem tych badań jest to, że ludzie mogą wybrać, czy odczuwać współczucie wobec masowego cierpienia. Wybór ten będzie zależał od tego, czy ludzie są zmotywowani do unikania współczucia i czy mają umiejętności regulowania swoich emocji. Jeśli uda nam się pomóc ludziom przezwyciężyć strach przed przytłoczeniem i nauczyć ich strategii pozostawania przy współczuciu, a nie jego unikania, możemy zwiększyć ich przepustowość współczucia.

Istnieje wiele możliwych krótkoterminowych strategii zwiększania przepustowości współczucia. Te strategie mogą być szczególnie skuteczne w zmienianiu motywacji do unikania współczucia:

Zwiększ poczucie, że pomoc zrobi różnicę. Szczególnie w sytuacjach, w których wiele osób cierpi, usprawiedliwiamy wyłączenie współczucia, mówiąc, że pomoc byłaby tylko „kroplą w morzu”. Gdyby organizacje pomocowe podkreślały wpływ przyszłych darowizn, mogłoby to sprawić, że ludzie poczują więcej współczucia i będą działać bardziej prospołecznie . Przykład tego, jak rozładować obawy związane z kroplą w morzu, można znaleźć w tym ogłoszeniu użyteczności publicznej Direct Relief International:

Usprawnij okazje do pomocy, aby wydawały się mniej kosztowne. Po tragicznym trzęsieniu ziemi i tsunami w Japonii Czerwony Krzyż zachęcał ludzi do przekazywania darowizn w wysokości 10 USD poprzez wysłanie wiadomości tekstowej z hasłem „REDCROSS” na wcześniej określony numer ze swoich smartfonów. Sprawiając, że prospołeczne zachowanie jest tak proste i szybkie, jak naciśnięcie przycisku, Czerwony Krzyż był w stanie zwiększyć współczucie i pomoc dla wielu osób. Te skuteczne okazje do pomocy można było osadzić w różnych serwisach społecznościowych— takich jak Facebook — aby zapewnić łatwe kanały do ​​okazywania współczucia i pomocy.

Trenuj swój mózg w kierunku współczucia na dłuższą metę. Techniki treningu umysłu mogą być lepiej dostosowane do zwiększania zdolności ludzi (zamiast motywacji) do doświadczania współczucia. Istnieje wiele tradycji medytacyjnych, które zachęcają ludzi do kultywowania współczucia wobec siebie, rodziny, przyjaciół, wrogów i nieznajomych. Wykazano, że techniki kultywowania współczucia zwiększają pozytywne emocje i wsparcie społeczne , zmniejszają negatywny niepokój związany z ludzkim cierpieniem i zmniejszają obawy ludzi przed odczuwaniem współczucia dla innych . Takie programy treningowe mogą zapobiec załamaniu się współczucia, pozwalając ludziom przezwyciężyć strach przed zmęczeniem i zaakceptować własne współczucie.

W trwającej pracy z Barbarą Fredrickson badam, w jaki sposób poziomy uważności przewidują zachowania pomocowe, a także emocje związane z pomaganiem. Uważność ma dwa ważne podskładniki : zdolność do skupienia się na chwili obecnej i zdolność do akceptowania doświadczeń bez ich osądzania. Odkryłam, że oba aspekty uważności przewidują zachowania pomocowe.

Wśród osób, które zgłosiły pomaganie innym, skupienie uwagi na teraźniejszości przewidywało wzrost pozytywnych emocji — takich jak współczucie, uniesienie i radość — ale nie przewidywało negatywnych emocji. Natomiast akceptacja bez osądzania przewidywała zmniejszenie negatywnych emocji — takich jak niepokój, obrzydzenie i poczucie winy — ale nie przewidywała pozytywnych emocji.

Te odkrycia sugerują, że powinniśmy udoskonalić nasze myślenie o tym, jak budować współczucie wobec masowego cierpienia. Szkolenie ludzi w zakresie skupionej na teraźniejszości uwagi może zwiększyć ich zdolność do delektowania się i podtrzymywania współczucia dla wielu ofiar. Jednak szkolenie ludzi w zakresie akceptowania ich wewnętrznych doświadczeń może być koniecznym pierwszym krokiem, aby rozbroić obawy, które w pierwszej kolejności utrudniają pojawienie się współczucia.

Łącznie te umiejętności uważności mogą umożliwić ludziom zwiększenie przepustowości współczucia w chwili, gdy potrzebujemy, aby nasze współczucie działało z pełną prędkością.

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

2 PAST RESPONSES

User avatar
Seth Mar 9, 2014

I"People expect that helping eight victims costs more than helping one, so imposing a donation request created an incentive to turn off compassion. "... I think the issue of people not feeling compassion for larger numbers of people is not because of perceived compassion fatigue, but because of how humans relate to each other as individuals. When the story of suffering is about one child in Dafur, we can relate to them as an individual, who "but for the grace of god there go I" In other words, we can put ourselves in their shows. We can't relate to the story of of eight children because we aren't eight people and therefore it's not possible to personalize the story in the same way and relate to it as we would if the story were of one child. I appreciate that you're pursuing this topic, but I think some of your assumptions and theories about why people don't have as much compassion for larger groups of people might be missing the mark.

User avatar
beth Mar 9, 2014

The research is interesting and helpful. I'm sorry that it is focused only on human animals. Nonhuman animals need and deserve and compassion. As an ethical vegan, seeing living beings to be respected and not used, I find my circle of compassion has grown and I am more joyous, at peace, and confident.