Back to Stories

Współpraca Jest ryzykowna. Teraz Do dzieła.

W zeszłym tygodniu wróciłem z pracy do domu i zobaczyłem mojego syna z ósmej klasy ciężko pracującego nad projektem na targi naukowe ze swoim kolegą z klasy Marcem. Kiedy obserwowałem ich swobodne wymiany zdań, jeden przy komputerze, drugi rozkładający plakat, oboje w pełni zaangażowani, bez ego, poczułem się zaskoczony. Po części dlatego, że jako rodzic zawsze jestem trochę zaskoczony, gdy dzieci odrabiają pracę domową bez mikromanagementu rodzicielskiego, ale także dlatego, że ci dwaj uczniowie ósmej klasy sprawili, że współpraca wyglądała jak dziecinna zabawa.
A jednak nie zawsze tak jest w naszym biurze. Zamiast swobodnej wymiany pomysłów i pracy, której oczekujemy — w końcu jesteśmy dorośli — wspólna praca jest zazwyczaj wszystkim, tylko nie łatwa.
Dlaczego praca zespołowa jest tak trudna?
Ponieważ współpraca jest w rzeczywistości dość ryzykownym biznesem. Być może, podobnie jak ja, jesteś generalnie nastawiony na to, że dwie głowy myślą lepiej niż jedna. Ale ponieważ twoje pomysły są często przejmowane, istnieje nierównowaga ryzyko-nagroda, która sprawia, że ​​niechętnie się angażujesz. Albo może zwróciłeś się do potencjalnego współpracownika tylko po to, aby wykorzystać twój brak doświadczenia. Więc zamiast ponownie doświadczać podwójnego ciosu ignorancji i podatności na zranienie, wolałbyś walczyć sam. W obu przypadkach podstawową barierą dla współpracy jest brak zaufania.
Jak położyć podwaliny pod zaufanie, aby gdy będziemy musieli współpracować, szybko wślizgnąć się w wykonalne partnerstwo? Oto kilka sugestii opartych na moim doświadczeniu.
1. Zacznij od prostych wymian, w których koszt zdrady jest niski. Doskonałym przykładem jest Twitter. Na tym farmerskim targu idei możemy wystawić nasze 140-znakowe towary i zacząć identyfikować tych, którzy potencjalnie widzą świat tak jak my. Gdy wielokrotnie dokonujemy transakcji z pewnymi osobami, możemy zgodzić się na współtworzenie wpisu na blogu. Ten rodzaj krótkoterminowego sojuszu pozwala nam dalej testować naszą relację roboczą, co może później doprowadzić do współpracy nad artykułem i tak dalej. Zbyt często jednak przechodzimy od Lubię twoje tweety do Napiszmy razem książkę. Z pewnością mam ...
W miejscu pracy zacznij prosto. Podziel się pomysłem. Poproś o radę na temat, o którym wiesz stosunkowo niewiele. Obserwuj, co się dzieje. Zaczynając od jednorazowych transakcji, możemy ocenić, bardzo niskim kosztem, czy potencjalny współpracownik będzie traktował to, co wnosimy do zespołu, a czego nie, z szacunkiem.
2. Pamiętaj, że nasi współpracownicy są kompetentni. Kiedy już popracujemy nad kilkoma projektami o ograniczonym zakresie i ustalimy zasady współpracy, ważne jest, aby dać naszym współpracownikom autorytet. Jeśli odkryjemy, że stosujemy mikromanagement, być może nie wybraliśmy partnerów tak dobrze, jak myśleliśmy, ale może przechodzimy do ofensywy, ponieważ czujemy się bezbronni. Jeśli tak, musimy po prostu przestać. Booker T. Washington napisał: „Mało rzeczy pomaga jednostce bardziej niż danie jej do zrozumienia, że ​​jej ufasz”. Wybraliśmy tych partnerów, ponieważ wierzyliśmy, że możemy im zaufać, a kiedy stosujemy mikromanagement, mówimy głośno i wyraźnie: „Nie ufam ci”.
3. Nie wykorzystuj niedociągnięć naszych współpracowników. Jeśli zdecydujemy się na współpracę z kimś, ponieważ potrafi on robić to, czego my nie potrafimy, niemal pewnym wnioskiem jest to, że zrobimy coś dobrze, czego on nie potrafi. Nie tak dawno temu uważałem, że ludzie, którzy nie potrafią pisać, są głupi. Potem odkryłem, że niektórzy ludzie uważają mnie za głupiego, ponieważ mam słabe wyczucie kierunku. Czy jestem głupi? Nie, czy ludzie, którzy nie potrafią pisać, są głupi? Nie. Mimo wszystko może być kuszące, aby zacząć wytykać brak wiedzy naszego współpracownika w danej dziedzinie. Ale „sztuka bycia mądrym”, powiedział William James, „to sztuka wiedzy, co przeoczyć”.
4. Oddaj innym to, co im się należy, i oczekuj w zamian tego, co twoje. Jeśli współpracujemy w kontekście pracy, zapłata gotówką jest jedynie podstawą. Jeśli naprawdę chcemy wzbudzić zaufanie, docenimy wkład naszych współpracowników , doceniając ich solidne wykonanie, a zwłaszcza ich pomysły. Jeśli zrobimy to publicznie i za ich plecami , tym lepiej. Jak powiedział Peter Drucker: „Liderzy, którzy pracują najskuteczniej, nie myślą „ja”, myślą „my”... „my” otrzymujemy uznanie. To właśnie buduje zaufanie, co pozwala ci wykonać zadanie”.
Stare powiedzenie: „Jeśli chcesz, żeby coś zostało zrobione dobrze, musisz zrobić to sam” często jest prawdziwe. Jednak większość naprawdę ważnych rzeczy, które chcemy zrobić zawodowo i osobiście, wymaga od nas wejścia w ryzykowny biznes współpracy. Podczas gdy bariery współpracy są liczne, podstawowym czynnikiem odstraszającym jest brak zaufania. Kiedy jesteśmy gotowi podjąć się pracy polegającej na znalezieniu współpracowników, którym możemy powierzyć zarówno naszą wiedzę specjalistyczną, jak i jej brak, możemy stworzyć coś o wiele wspanialszego, niż moglibyśmy zrobić sami — nagroda będzie warta ryzyka.
Dodatkowe materiały na ten temat można znaleźć w książkach „The Tools Cooperation and Change” i „Nurturing Trust — Leveraging Knowledge” .
Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

1 PAST RESPONSES

User avatar
Erika Sep 28, 2011

If you want to practice cooperation & collaboration, and you are a bit physically inclined, try Aikido. Aikido is strictly non-competitive, and fine Aikido a demonstration in collaboration, joined energy and power, that is not the power over somebody else.