[W zeszłym roku około piętnastu z nas odbyło rozmowę telefoniczną z kilkoma
Wizjonerzy z World in Conversation i Laddership Circles , skupieni wokół pracy z wolontariuszami. Poniżej znajduje się fragment sesji pytań i odpowiedzi, która odbyła się podczas rozmowy i po niej.
Nasze działania przyciągają wielu wolontariuszy, ale nie wykorzystujemy ich efektywnie. Co sugerujesz?
Najbardziej fundamentalną zasadą projektowania jest nasze nastawienie. Zazwyczaj wolontariusze są wykorzystywani jako środek do osiągnięcia celu – to nasza misja, potrzebujemy konkretnych działań, aby ją zrealizować, a Ty możesz nam w tym pomóc. ServiceSpace nie działa w ten sposób. Dla nas doświadczenie wolontariusza jest celem samym w sobie. Wierzymy, że jeśli wolontariusz przeżyje doświadczenie transformacyjne, w naturalny sposób wpłynie to na cały świat. Z takim nastawieniem wszystko wygląda inaczej – dzięki temu wszystkie nasze procesy są bardzo relacyjne i sprzyjają wykorzystywaniu wolontariuszy w wyjątkowy sposób. (Źródło: Spirit of Service )
Co motywuje wolontariuszy?
Socjologowie twierdzą, że istnieją dwa podstawowe rodzaje bodźców: zewnętrzne i wewnętrzne. Pieniądze są po stronie zewnętrznej, współczucie po stronie wewnętrznej, a oczywiście istnieje wiele pośrednich, od władzy, przez sławę, rozwój, po sens. Każdy rodzaj bodźca ma swoje mocne strony, a siłą nagród wewnętrznych jest to, że działają regeneracyjnie. Jeśli ktoś ma satysfakcjonujące doświadczenie w dawaniu, będzie chciał dać coś ponownie, bez żadnej zewnętrznej interwencji, przymusu czy marketingu. W doświadczeniu ServiceSpace zauważyliśmy, że wolontariusze są najsilniejsi, gdy porusza ich miłość. :) (Źródło: Do Nothing Generosity )
Czy inne zachęty, takie jak oferowanie małych stypendiów lub punktów ECTS, zwiększają ich zaangażowanie?
W rzeczywistości działa to odwrotnie. Badania pokazują, że łączenie bodźców zaczyna faworyzować czynniki zewnętrzne i pozbawia bodźce wewnętrzne zdolności regeneracyjnych. Na przykład, znany badacz Edward Deci badał ludzi , którzy uwielbiali rozwiązywać łamigłówki. Początkowo rozwiązywali je z czystej miłości, ale potem zaczął im płacić za to samo. Później przestał im płacić i oczekiwał, że wrócą do swojego pierwotnego stanu… ale o dziwo, w ogóle nie byli już zainteresowani rozwiązywaniem łamigłówek! (Źródło: Czy możemy stworzyć zmianę społeczną bez pieniędzy ?)
Czyż nie warto wspierać ludzi dając im pracę?
Zdecydowanie, ale nie można być wszystkim dla wszystkich. Trzeba wybrać swoje ograniczenia twórcze . W ServiceSpace czuliśmy, że pieniądze zoptymalizują naszą zdolność do pracy w przewidywalny, fabryczny sposób, ale to korporacyjne podejście nie wydawało się zgodne z tym, jak zdawało się działać współczucie – w sposób emergentny, ogrodniczy, gdzie sadzi się nasiona i czeka, aż rozkwitną naturalnie. Wybraliśmy więc trzy ograniczenia twórcze: prowadzenie działalności wyłącznie w ramach wolontariatu, brak zbiórek funduszy i skupienie się na drobnych działaniach. Ograniczało nas to w pewien sposób, ale tak jak niewidoma kobieta rozwija wyostrzony zmysł słuchu, nasze ograniczenia otworzyły również przed nami wszelkie inne zasoby. (Źródło: Tao of CharityFocus , film o wartościach CharityFocus )
Zarządzanie wolontariuszami wymaga dużych nakładów. Jak możemy budować takie możliwości?
Wykorzystuj wolontariuszy do zarządzania wolontariuszami. Naukowcy odkryli , że praca w zakresie pomocy po klęskach żywiołowych jest bardziej produktywna przy doraźnym wsparciu od osób o dobrych intencjach niż formalne działania organizacyjne. Możemy sobie to wyobrazić w sytuacji kryzysowej, ale czy sprawdziłoby się to gdzie indziej? W Karma Kitchen wolontariusze, którzy nigdy wcześniej nie pracowali w restauracji i nigdy nie pracowali ze sobą, spotykają się, aby poprowadzić całą restaurację, po zaledwie półgodzinnym szkoleniu. Prowadziliśmy takie wydarzenia z tysiącami różnych wolontariuszy i bez działu HR. :) To działa, gdy kierownictwo kieruje się wdzięcznością, a nie hierarchiczną władzą. Postrzegamy to jako przejście od „przywództwa” do „drabiny”, gdzie przewodzisz w sposób, który wyraźnie upoważnia innych do „wspinania się” po tobie, rodzaj „służebnego przywództwa”, w którym najpierw służysz, a dopiero potem przewodzisz. Kiedy twoja podróż wolontariacka została „po drabinie”, podtrzymywana bezinteresownie przez kogoś innego, niektórzy odbiorcy z czasem naturalnie poczują wdzięczność i będą chcieli odwdzięczyć się innym w ten sam sposób. Taka sieć wdzięczności jest kluczem do dotarcia do tego zasobu. (Źródło: Emergence of Laddership Circles )
W przeciwieństwie do pracowników etatowych, wolontariusze znacznie częściej się wycofują. Jak możemy to zrekompensować?
Zbuduj redundancję. Natura jest doskonałym przykładem, ponieważ jeśli jeden element nie spełnia obietnic, inny wkracza, by go wesprzeć. Po huraganie Katrina wszystkie domy zostały wywrócone do góry nogami, ale dęby przetrwały – nie tylko dlatego, że miały głębokie korzenie, ale także dlatego, że były one połączone z korzeniami innych dębów, czasami sięgającymi 160 kilometrów! Ta odporność zależy od liczby połączeń w ekosystemie. Aby zoptymalizować liczbę połączeń w sieci, model „wiele do wielu” jest najsilniejszą opcją w skali wykładniczej. Pomyśl o internecie kontra telewizja (jeden do wielu) lub telefon (jeden do jednego). (Źródło: Gandhi 3.0 )
Jak możemy zwiększyć retencję wolontariuszy?
Płynne spektrum zaangażowania. Jeśli wolontariusz może łatwo zwiększać lub zmniejszać swoje zaangażowanie, prawdopodobnie nie tylko pozostanie w organizacji, ale także podejmie się w przyszłości bardziej „szczeblowych” ról. Aby to osiągnąć, potrzeba wielu różnych sposobów zaangażowania. Dzięki dynamicznemu spektrum zaangażowania wolontariusze mogą poświęcać czas jednorazowo, co miesiąc, częściej, a nawet pięćdziesiąt godzin tygodniowo przez określony czas. Aktywne utrzymanie takiego spektrum wymagałoby ogromnej liczby pracowników, ale jeśli masz ekosystem zarządzany przez wolontariuszy, uruchamia się pozytywny cykl: gdy wolontariusze angażują się w jedną część spektrum, niektórzy z nich przestają być konsumentami, stają się współtwórcami; ponieważ koszt porażki i bariera wejścia w rolę lidera są niskie, ci współtwórcy mogą stać się inicjatorami i utrzymać swoją pozycję w spektrum zaangażowania. Im więcej osób się angażuje, tym więcej projektów powstaje; im bardziej zróżnicowany jest zakres projektu, tym większe jest zaangażowanie. (Źródło: ServiceSpace Engagement Spectrum )
Jak przyciągnąć więcej wolontariuszy?
Nie. Zamiast naciskać, pozwól na przyciąganie. Zazwyczaj ludzie dysponują jakimś produktem, pomysłem lub światopoglądem, a my wykorzystujemy nasze „rynki”, aby narzucić to innym. Na przykład, załóżmy, że chcesz szerzyć życzliwość. Jednym ze sposobów jest stworzenie planu platformy „miliardów aktów życzliwości”, zbieranie funduszy pod pretekstem rozwiązania problemu rosnącego zastraszania i stworzenie kampanii marketingowej, aby poinformować o tym innych. To nakłada na Ciebie odpowiedzialność za sukces. To nachalne i ciężkie. Alternatywnym podejściem jest po prostu praktykowanie wartości. Sam regularnie rób akty życzliwości, opowiadaj te historie i trzymaj drzwi otwarte dla każdego, kto chce się zaangażować. Wartości takie jak chciwość nie są trwale motywujące – ale dzięki wrodzonym wartościom, takim jak życzliwość, ludzie będą do nich lgnąć. Wszystkie zasoby ServiceSpace docierają do nas bez pytania – wysyłamy 70 milionów e-maili rocznie, ale ani jednej reklamy; jesteśmy zapraszani do osobistych rozmów z dziesiątkami tysięcy osób każdego roku, bez konieczności aplikowania gdziekolwiek. Zaproponowano nam siedmiocyfrowe czeki; po raz pierwszy w telewizji wystąpiliśmy pół godziny na żywo w CNN (po Hillary Clinton). Wszystko bez naszej prośby. Zaczyna się od praktykowania wartości, odrzucenia skali i zaufania do przyciągania. (Źródło: Generosity 2.0 )
Nasza praca wymaga bardzo specjalistycznych umiejętności. Czy nadal możemy korzystać z pomocy wolontariuszy?
Z pewnością, ale to wyzwanie projektowe. Nie każda praca sprzyja ekosystemowi prowadzonemu przez wolontariuszy, ale wiele wyspecjalizowanych zadań może z łatwością wykorzystać wolontariuszy, jeśli problem został zaprojektowany z myślą o takim wkładzie. Linux to najpopularniejszy system operacyjny w Internecie, stworzony w całości przez wolontariuszy. Ludzie na całym świecie dzielą przestrzeń życiową dzięki zaufaniu zbudowanemu na Couch Surfingu – wszyscy są wolontariuszami. Anonimowi Alkoholicy wpłynęli na niezliczone życia, działając całkowicie wolontariacko. ServiceSpace to inkubator, który doprowadził do powstania wielu projektów online i offline, które wpływają na życie milionów ludzi. Sam Internet można postrzegać jako gigantyczny akt wolontariatu . Wyzwaniem nie są specjalistyczne umiejętności, ale raczej to, czy problem można przeprojektować w sposób rozproszony i zdecentralizowany, który umożliwi płynną integrację wkładu wykwalifikowanych pracowników. (Źródło: Generosity Entrepreneurs )
Wolontariusze się wypalają. Jak sobie z tym radzić?
Skoncentruj się na wewnętrznej transformacji. Naukowcy badali zjawisko zmęczenia współczuciem , a wszyscy menedżerowie ds. wolontariatu opowiedzą Ci o wypaleniu zawodowym wolontariuszy. Częściowo jest to problem systemowy, ponieważ odpowiedzialni wolontariusze otrzymują coraz więcej pracy, aż do momentu, gdy czują się przytłoczeni; ale częściowo wynika to również z niedopasowania motywacji między personelem a wolontariuszami. W ekosystemach w pełni zarządzanych przez wolontariuszy, gdzie wszyscy są napędzani wewnętrzną transformacją, występuje większa samokorekta i samoorganizacja. Ta wrażliwość pozwala rozwiązać problem, zanim przerodzi się on w wypalenie. Na przykład w ServiceSpace doprowadziło to do powstania kultury e-maili DailyGood , lokalnych Kręgów Awakin i opowieści o dobrych uczynkach , co pomaga podtrzymywać płomień. Co więcej, w takim otoczeniu, jeśli ludzie są bezpiecznie wspierani w trudnych momentach, wynikająca z tego wewnętrzna transformacja doprowadzi do większej wdzięczności i większej produktywności. (Źródło: The Organic Gift )
Jak możemy wprowadzać innowacje z pomocą wolontariuszy?
Praca z wolontariuszami zmniejsza koszty porażki, biorąc pod uwagę, że wolontariusze pracują za darmo. :) W rezultacie możesz stworzyć kulturę eksperymentowania. Zamiast mieć jeden wielki plan i zatrudniać pracowników do jego realizacji, możesz „pozwolić rozkwitnąć tysiącom kwiatów”. Niektóre pomysły mogą się nie powieść, ale niektóre mogą okazać się nieoczekiwanie rewolucyjne! Przywództwo w takiej dziedzinie dąży do „poszukiwania i wzmacniania” zamiast „planowania i realizacji”. Kiedy drukowaliśmy 100 Kart Uśmiechu, nie spodziewaliśmy się milionów kart krążących po świecie w ciągu następnej dekady, ani Talii Uśmiechu w tylu językach, ani społeczności online z tysiącami historii publikowanych co miesiąc, ani portalu z 21-dniowymi wyzwaniami. Wszystko to wynikło z przywództwa (oczywiście wolontariuszy), którzy potrafili dostrzec te „wzorce pozytywnych odchyleń” i je wzmocnić. Nawet w świecie komercyjnym to właśnie takie wolontariackie podejście pozwoliło Google na zbudowanie niektórych z jego głównych produktów, takich jak Gmail. Innowacja jest podobnie możliwa w kontekście wolontariatu, ale po prostu podąża inną ścieżką. (Ref.: Cztery etapy budowania społeczności , 8 pytań dotyczących usług dla startupów)
Jak wprowadzić taką filozofię wolontariatu w tradycyjnym kontekście organizacyjnym?
Bądź zmianą. Ostatecznie każda organizacja składa się z ludzi i jeśli ci ludzie zostaną uwrażliwieni na tego ducha wewnętrznej transformacji, prawdopodobnie znajdą nowe sposoby rozwiązywania starych problemów. Minuta ciszy przed spotkaniami, 21-dniowe grupowe wyzwania , krąg dzielenia się. Zamiast dramatycznych, nagłych zmian, odkrywamy, że drobne bodźce są o wiele skuteczniejsze. W duńskim hotelu goście wybrali jabłka zamiast słodkich przekąsek, umieszczając obok nich tabliczkę z napisem „jabłko dziennie, lekarz trzyma z daleka”. W formularzach dotyczących donacji narządów kraje, w których domyślnie zaznaczono „tak”, odnotowują 97,56% donacji, a w których domyślnie „nie” – 22,73% – jaki jest domyślny wskaźnik pobudzający większą hojność? Badania pokazują, że wprowadzenie zaledwie jednego stałego darczyńcy skłania całą sieć do większej hojności. Małe czyny mają duże znaczenie. (Źródło: Designing For Generosity )
Podsumowując…
Od 1999 roku ServiceSpace jest prowadzony przez wolontariuszy. To ograniczenie i atut. Otwiera nas na odczuwanie wielu form kapitału. W naszej sieci wdzięczności więzi sięgają znacznie głębiej niż na Facebooku. Nikt nie otrzymuje wynagrodzenia i dlatego pracuje jeszcze ciężej. Przywództwo zmienia się w drabinę sukcesu. Współczucie jest zaraźliwe; zamiast naciskać, liczymy na przyciąganie. Metafora zmienia się z produkcji w ogrodnictwo. To ekologia niekończących się eksperymentów z hojnością. Ludzie są motywowani wewnętrzną transformacją, regenerującym się zasobem. Nie możemy przewidzieć rezultatów, ale ufamy w rozwój. Konsumenci stają się współtwórcami, gdy pojawia się spektrum zaangażowania. Transakcja zmienia się w wielowymiarowe relacje. Powstaje wielkie pole miłości. Kto wie, czy się rozwinie i zmieni świat, ale nie ma pośpiechu – narodziny dziecka zawsze trwają dziewięć miesięcy. :) Cieszymy się, wykonując małe gesty z wielką miłością. Każdy etap procesu wydaje się ważnym rezultatem. Ten oddech, tu i teraz.
****
Po więcej inspiracji dołącz do sobotniego spotkania Awakin Call z aktywistką społeczną Mushim Patricią Ikedą. Szczegóły i informacje o możliwości zapisania się tutaj.
COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
3 PAST RESPONSES
Volunteers need time and the resources to be able to give. In this hyper usury state of late stage capitalism, that is ever more rare. I have volunteered many times and have actually asked others to help in reFashion workshops, Nature is "us" videos and more. However the rise in homelessness, loss of species, climate refugees ..supporting the old story, the myth of "growth and Progress" the myth of the abstract -counting $$- and other silly traps call for something more. As it is volunteering to pick up the mess created by a for profit ideology that shoves problems, responsibilities onto the public..that is the dark side that needs facing.
Thank you. This all beautifully applies to living mindfully in a more balanced manner. Hugs to you.